View Full Version : Przemoc wobec Zwierząt.
BRANIK_GT
15-01-2011, 22:33
Ostatnimi czasy w mediach dość głośno sie zrobiło głownie za sprawą filmików w necie o przemocy jakiej doświadczają zwierzęta ze strony ludzi.
Temat jest poważny choć do tej pory był traktowany po macoszemu.
Głośna sprawa dręczenia kota przez dziecko:
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zwierzeta-z-domu-w-ktorym-maltretowano-kota-boja-sie,nId,315487
Tu zaś 3 wesołków po kielichu urwało głowe psu wlokąc go za samochodem:
http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/lipnica-mala-urwali-psu-glowe-ale-kara-ich-ominela-na-wolnosc-ukradli-samochody-spod-lesniczowki_163909.html
Chyba najgorszy debil:
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/298210,Bawil-sie-na-przejezdzie-Zabil-psa
to tylko 3 przykłady z ostatnich tygodni.
Kary za znęcanie sie nad zwierzętami są znikome za zwyczaj grzywna a w przypadku jakiejś głośnej sprawy lekkie zawiasy
(dla porównania wiadomo co grozi za odpalenie racy na meczu)
Podawali też w Tv że koleś co oblał psa rozpuszczalnikiem i podpalił uniknął kary gdyż sąd dopatrzył sie "niskiej szkodliwości czynu"
Pytam sie więc czy powinny być zwiększone kary dla takich oprawców czy nadal bedzie to temat zaściankowy. Tylko jak to zrobić? Jakie powinny być kary za takie coś?
marcin GieKSa
15-01-2011, 22:42
Nie wiem co bym takim skurwielom zrobil jakbym zlapal.Żałuje tylko ze ten delikwent z 3 linku nie zginał , chwasty trza eliminowac.Od zwierzat sie zaczyna a pozniej sa ludzie.
Prawda jest taka ze pies nigdy Cie nie zdradzi , nie opusci , a jak z ludzmi jest to kazdy wie.
Moim zdaniem najlepsza kara jest orzekanie prac społecznych w schroniskach,stowarzyszeniach ktore zajmuja sie zwierzetami,oczywiscie duze nawiazki na rzecz tychże schronisk.
sa na necie projekty zmiany prawa proponowane przez organizacje pozarzadowe.
Przede wszystkim wykreslenie artykulu ze zwierze jest rzecza i zrownanie takich zachowan jak te z filmikow z karami przewidzianymi dla czlowieka.
Bardzo prosto tylko ustawodawca to ma w dupie. Zreszta, jak za gwalt sie idzie siedizec na 3-4 lata to jak niby dac komus 10 za znecanie? Caly system prawa karnego w Polsce jest zjebany. Chyba najgorsza dziedzina prawa ze wszystkich.
Moim zdaniem najlepsza kara jest orzekanie prac społecznych w schroniskach,stowarzyszeniach ktore zajmuja sie zwierzetami,oczywiscie duze nawiazki na rzecz tychże schronisk.
no dokladnie... a pedofili karac pracami spolecznymi w zlobkach i przedszkolach...
sa na necie projekty zmiany prawa proponowane przez organizacje pozarzadowe.
Przede wszystkim wykreslenie artykulu ze zwierze jest rzecza i zrownanie takich zachowan jak te z filmikow z karami przewidzianymi dla czlowieka.
Bardzo prosto tylko ustawodawca to ma w dupie. Zreszta, jak za gwalt sie idzie siedizec na 3-4 lata to jak niby dac komus 10 za znecanie? Caly system prawa karnego w Polsce jest zjebany. Chyba najgorsza dziedzina prawa ze wszystkich.
w Wielkiej Brytanii jest jeszcze gorzej, bo tu mozna znecac sie nad niemowlakiem i dostac 3 lata...
takie chwasty powinni wyrywac. nie wiem, czy nawet w przypadku tego gnoja rzucajacego kotem, bylbym w stanie sie opanowac. jego rodzice powinni zostac wykastrowani
przede wszystkim co mnie w prawie nie przekonuje to granica odpowiedzialnosci - 15 lat.
Powinno byc tak ze rodzice ponosza bezwzgledna odpowiedzialnosc za swoje dzieci. Z dupy sie takie zachowanai patologiczne nie biora.
Miłosz1964
15-01-2011, 23:05
Rodzice wykastrowani? Chyba Cie pooceq za przeprszeniem pojebało.
Zobacz wywiad z jego ojcem.
Tak jakbym ja z dnia na dzien zaczal rzucac moim kotem i kare maja poniesc moi rodzice?
Dzieciak (ten starszy co namawiał) nie żyje w patologicznej rodzinie. Czemu winni rodzice?
Ze naczytał się o czarnych mszach bez ich wiedzy i mu nagle odjebalo?
Dziwna wasza logika
To lepiej ich zamykac ? Resocjalizacja to lepsza metoda,nie musza miec bezposredniego kontaktu z zwierzetami,jednak moga pracowac na rzecz schroniska,90% takich przypadkow,to z głupoty dla zabawy itp. kretynskiego zachowania,reszte 10% to sadysci lub ludzie chorzy psychiczne ktorych trzeba leczyc albo zamykac!
skad te statystyki?
z glupoty to mozna samochod rozdupic jadac za szybko i myslac ze sie wyhamuje.
Mozna tez np se noge zlamac zlatujac z klopsztangi.
Ale ciagnac psa na lince za autem i urwac mu leb nie da sie nijak wytlumaczyc glupota.
Miłosz1964
15-01-2011, 23:26
http://www.tvn24.pl/-1,1689552,0,1,wprowadzil-psa-pod-pociag-kara-go-nie-spotka,wiadomosc.html
Nie wiem co mozna by mu zrobic i jak zreformowac prawo
Do wiezienia sie nie oplaca.
Wysoka kara pieniezna + sprzatanie klatek w schroniskach przez 5 lat moze by go czegos nauczylo
Przede wszystkim wykreslenie artykulu ze zwierze jest rzecza i zrownanie takich zachowan jak te z filmikow z karami przewidzianymi dla czlowieka.
Nie no ty juz totalnie postradales zmysly, zrownac zwierzeta z ludzmi... chlopie ochlon, wyjdz z domu, przejdz sie, bo od paru dni jedziesz na takich oparach absurdu ze szok.
Moze jeszcze jak lewaccy kretyni z Hiszpanii zaproponujemy psom i kotom prawo glosu w wyborach (co prawda oni mowili o malpach, ale choc raz badzmy bardziej postepowi!)?
Sa psychole przywiazujacy psy do samochodu, tak jak sa psychole popychajacy pudle w kakao i tego sie zwalczyc nie da. Jak sobie to wyobrazacie? Ze zamontujemy u kazdego na chacie kamerke i bedziemy patrzec czy wrzuca rybki do czajnika elektrycznego z gotujaca sie woda?
A jedyny sposob na tego bajtla to zloic mu skore - moze nie tak brutalnie jak on traktowal kota, ale niech pozna choc ulamek bolu jaki sprawia zwierzeciu, tylko uwaga - rodzicom nie wolno bo bajtla by im odebrano na podstawie swiezej ustawy o przeciwdzialaniu przemocy w rodzinie. Bajtel trafilby do osrodka gdzie procz sadyzmu nauczylby sie jeszcze jarac trawke, popijac alkohol i macac 12-latki. Jak wiec mozna wychowywac w tym kraju dzieci? Ano nie mozna. Tymczasem od tego sie po prostu zaczyna, jesli Jasia sie czegos nie nauczy, to Jan nie bedzie umial. Jak Jas nie dostanie raz czy drugi, i dalej bedzie ciepal kotem czy kopal golebia, to jak zda prawko wpadnie na pomysl by przywiazac psa linka hamulcowa i zobaczyc czy nadazy.
Ponadto dyskutujemy o przypadkach marginalnych, ktore maja do do siebie, ze zawsze wystepuja. Wszedzie sa jacys odchylency, pojeby - a ogolnianie sprawy to czysty debilizm. Dopiero co byla akcja kretynow z SLD ktorzy protestowali przeciw przywiazywaniu psow do budy, mozemy sobie wiec wyobrazic, ze jak panstwo zacznie sie tym zajmowac, to bedzie dochodzilo do takich absurdow, ze szkoda gadac.
a czemu nie zrownac ludzi i zwierzat w zakresie umyslnego zadawania bolu? Uklad nerwowy czlowieka jest tak samo zbudowany jak uklad nerwowy zwierzecia.
I potem to wyglada tak ze koles specjalnie powoduje smierc psa i nie grozi mu za to nic. Takie absolutne NIC. Zabil zywa istote, odczuwajaca bol (w tym przypadku go nie bylo).
Czy to jest zgodne z zasadami wspolzycia spolecznego ze za zabicie zwierzecia nie przeznaczonego do spozycia tylko zrobienie tego dla samego faktu nei powoduje konsekwencji?
Wiecej sie nie wypowiadam, ciagnij dyskusje dalej. Cipowatosc prawa doprowadza do patologii. Taki ktos najpierw zabil psa, potem zrobi cos gorszego. Normalna osoba to on nie jest.
a czemu nie zrownac ludzi i zwierzat w zakresie umyslnego zadawania bolu? Uklad nerwowy czlowieka jest tak samo zbudowany jak uklad nerwowy zwierzecia.
I potem to wyglada tak ze koles specjalnie powoduje smierc psa i nie grozi mu za to nic. Takie absolutne NIC. Zabil zywa istote, odczuwajaca bol (w tym przypadku go nie bylo).
Czy to jest zgodne z zasadami wspolzycia spolecznego ze za zabicie zwierzecia nie przeznaczonego do spozycia tylko zrobienie tego dla samego faktu nei powoduje konsekwencji?
Wiecej sie nie wypowiadam, ciagnij dyskusje dalej. Cipowatosc prawa doprowadza do patologii. Taki ktos najpierw zabil psa, potem zrobi cos gorszego. Normalna osoba to on nie jest.
No dla mnie to jest jednak czysta głupota.
Odetne reke Tobie, a moj sasiad swojemu kotu lape i dostanie taki sam wyrok jak ja.
Przywiaze Cie linka hamulcowa do auta, po czym odleci ci glowa, to samo zrobi jakis kretyn z psem i co? Ja dozywocie i on dozywocie?
A co z rybkami? W koncu tez posiadaja uklad nerwowy. A glizdy z ziemi? A muchy? A napierdalanie latem komarów? Przecież to LUDOBÓJSTWO (tak tak, jeśli zrównamy zwierzęta z ludźmi, to mord na Żydach w Auschwitz zrównamy z "mordem" jaki odbywa się latem w moim domu gdy zabijam średnio 20 komarów na wieczór). A przejebane to bedzie dopiero jak komary stworza swoj holocaust industry i beda sukcesywnie od kazdego zadac odszkodowan :hihi: Juz nie wspominam o tych nazistach latajacych awionetkami nad Mazurami i rozpylajacymi gaz usmiercajacy larwy komarow! A przeciez zycie komara jest niezbywalne, nienaruszalne, jedyna cenna, najwazniejsza rzecza na swiecie (reszta lewackiego belkotu z karty praw czlowieka zamienionej na karte praw wszystkich organizmow zywych)...
Już nie wspominam ze takie chore odjazdy to wynik rozpieprzenia systemu wartosci jaki przyswiecal ludziom w Europie od dawien dawna. Rugowanie chrzescijanstwa, wrazliwosci, promowanie pustego hedonizmu. No bo jak promujemy jedna latwa, nic nie warta przyjmenosc, to promujemy rowniez inna. Jesli promujemy uprawianie zwierzecego seksu z wszystkim co sie rusza, to nie nalezy sie dziwic, ze znudzony tym czlowiek szuka dalszych zwierzecych uciech. Zobaczy jak lew rozprawia sie z antylopa na Discovery, poczuje dreszczyk adrenaliny i zwierzecy zew po czym pojedzie kupic kota i dalej wiemy co moze sie dziac.
I gdzie masz w Polsce prawo? To co nazywaja prawem, to nic innego jak bezprawie. Zreszta to tez jest swoja droga przyczyna patologii i spodlenia ludzkiego, bo jak w panstwie panuje bezprawie tak jak u nas, to dzieje sie to co sie dzieje. Mozna porwac komus dziecko, zgwalcic, zabic i trafi sie do wiezienia na dozywocie, po czym po 20 latach za dobre sprawowanie dostaniesz od systemu zezwolenie na wyruszenie na dalsze łowy.
tez jestem za tym by tych co znecaja sie nad zwierzeciem karac tak by nastepnym razem do glowy mu takie cos nie przyszlo.a ty pocket juz bys sobie darowal teksty o lewakach..bo co temat to piszesz ze lewacy to lewacy tamto..zwierze to zywa istota czujaca tak samo jak ty..wiec jak jakis sadysta sie nad nim zneca to powinien dostac tak w pizde i taki wyrok ze do konca zycia co zobaczy zwierze to sie mu to samoistnie przypomni
tez jestem za tym by tych co znecaja sie nad zwierzeciem karac tak by nastepnym razem do glowy mu takie cos nie przyszlo.a ty pocket juz bys sobie darowal teksty o lewakach..bo co temat to piszesz ze lewacy to lewacy tamto..zwierze to zywa istota czujaca tak samo jak ty..wiec jak jakis sadysta sie nad nim zneca to powinien dostac tak w pizde i taki wyrok ze do konca zycia co zobaczy zwierze to sie mu to samoistnie przypomni
Przeciez udowodnilem powyzej ze rownanie zwierzat z ludzmi (traktowanie zwierzat jak ludzi i UWAGA traktowanie ludzi jak zwierzeta - bo to dziala w dwie strony) to absurd.
Jesli nie posiadasz argumentow by temu zaprzeczyc, to mnie Twoje zdanie niczym nie podparte jak tylko lewacka ideologia - ktorej swoja droga i tak nie rozumiesz - gowno interesuje :)
A tak w ogole jak mowimy, ze zabijanie zwierzat w celu ich spozycia OK, a zabicie tak po prostu ZBRODNIA, to powiedzmy rowniez, ze zabicie czlowieka w celu jego konsumpcji OK, a zabicie tak po prostu ZBRODNIA.
Jutro Cie wobec tego zabije i kazdy sad mnie uniewinni, bo bede przekonywal, ze chcialem Cie skonsumowac :lol2:
Ludzie nie widzicie jakie głupoty piszecie? Wypijcie butelke Kujawskiego, moze czesc oleju trafi do mozgu:hihi:
A tak w ogole jak mowimy, ze zabijanie zwierzat w celu ich spozycia OK, a zabicie tak po prostu ZBRODNIA, to powiedzmy rowniez, ze zabicie czlowieka w celu jego konsumpcji OK, a zabicie tak po prostu ZBRODNIA.
tym zdaniem udowodniles ze jestes debilem i nie warto z toba gadac.
tym zdaniem udowodniles ze jestes debilem i nie warto z toba gadac.
Gdyz albowiem? Tego juz nie zdradisz?
Sam palnales taka glupote, moja wina? Jak zaczynasz traktowac zwierzeta jak ludzi, a ludzi jak zwierzeta - to tak to wlasnie sie konczy. Czego nie rozumiesz, to Ci wytlumacze?
jestes jakis ograniczony...stawiasz zabicie zwierzecia hodowlanego na uboj na rowni ze znecaniem sie nad nim...nie czujesz roznicy miedzy zabiciem krowy w ubojni na mieso a zabiciem tej krowy przez kogos kto ja walnie kilkanascie razy siekiera,na zywo poucina jej nogi lub wydlubie oczy dla czystego widzimisie?wg ciebie to to samo bo krowa tak czy siak nie zyje w finale?
jestes jakis ograniczony...stawiasz zabicie zwierzecia hodowlanego na uboj na rowni ze znecaniem sie nad nim...nie czujesz roznicy miedzy zabiciem krowy w ubojni na mieso a zabiciem tej krowy przez kogos kto ja walnie kilkanascie razy siekiera,na zywo poucina jej nogi lub wydlubie oczy dla czystego widzimisie?wg ciebie to to samo bo krowa tak czy siak nie zyje w finale?
Przeciez Mayek wyraźnie napisał:
Czy to jest zgodne z zasadami wspolzycia spolecznego ze za zabicie zwierzecia nie przeznaczonego do spozycia tylko zrobienie tego dla samego faktu nei powoduje konsekwencji?
Jesli wiec ostrzejsza strona tluczka odrabie karpiowi leb, i takim samym - tylko wiekszym Tobie glowe? To co wtedy?
A jak zlapie kilku meneli i wsadze do ubojni na mieso i ZABIJE ICH HUMANITARNIE, a nie bede sie znecal to tez OK :lol2:?
Kurwa jak zrownacie czlowieka ze zwierzeciem, to rownacie ZWIERZE Z CZLOWIEKIEM, wiec czlowiek staje sie niczym innym jak ZWIERZECIEM - tj. przestaje byc CZLOWIEKIEM - no kurwa prosciej sie tego nie da wytlumaczyc!
W zwiazku z czym mozemy traktowac ludzi tak samo jak zwierzeta. Moge zlapac bezdomnego kundla, tak samo jak moge zlapac bezdomnego czlowieka.
Moge hodowac krowy, ale moge tez hodowac ludzi!!! Przeciez to kurwa logiczna konsekwencja tej głupoty ktora tu usilnie obaj promujecie.
masz psa lub jakies inne zwierze?..bo jak tak to rozumie ze jak ci go ktos od tak zastrzeli z wiatrowki to przejdziesz nad tym do porzadku dziennego bo to tylko zwierze nie czlowiek?
masz psa lub jakies inne zwierze?..bo jak tak to rozumie ze jak ci go ktos od tak zastrzeli z wiatrowki to przejdziesz nad tym do porzadku dziennego bo to tylko zwierze nie czlowiek?
Jesli ktos zabije mojego niewolnika (a pies to moj niewolnik, aktualnie nie mam, ale kiedys mialem i nosil mi gazete co rano w pysku) to mu po prostu obije morde lub oskarze z konkretnego paragrafu (niszczenie mienia czy cos tam). Choc raczej do psa moge byc jakos tam przywiazany, wiec olalbym przewod sadowy i raczej obil mu ryj.
Tak samo jakbym szedl z telewizorem i ktos strzeliby do niego z wiatrówki niszczac sprzet. Zazadalbym odszkodowania oczywiscie kierujac sprawe do sadu.
A Ty co bys zrobil? Potraktowal go tak samo jak czlowieka, ktory np. zabilby bliska Ci osobe? Zrownalbys np potomka z psem!?
chialbym by dostal np taka kare finansowa ze nastepnym razem na sama mysl ze moze skrzywdzic zwierze popuscily mu zwieracze ze strachu.a do tego co napisales...za zabicie mojego potomka kula lub dozywocie ,za bezmyslne zabicie psa lub innego zwierzecia tylko by zabic taka kara finansowa by jak bedzie biedny to wspomni po co to zrobil
No to juz predzej widmo kary finansowej mogloby odstraszac sadystów.
Ale pisanie glupot o rownaniu praw zwierzat i ludzi to juz sobie darujmy.
@pocket
Ty jednak jesteś zwykłą jebaną kurwą! I żebyś chuju kiedyś poczuł co to znaczy stracić ukochane zwierze...
Ty synek sie juz całkiem zagubiłes w tej swojej polityce?
Po prostu nie wierze w to co przeczytałem... ja pierdole...
@pocket
Ty jednak jesteś zwykłą jebaną kurwą! I żebyś chuju kiedyś poczuł co to znaczy stracić ukochane zwierze...
Ty synek sie juz całkiem zagubiłes w tej swojej polityce?
Po prostu nie wierze w to co przeczytałem... ja pierdole...
ja nie wierze ze stawiasz zwierze na rowni z czlowiekiem. pocket napisal ze stracil psa dlatego nie wiem czemu znowu mu tego zyczysz ...
cutem,
nikt tutaj nie stawia zwierzecia na rowni z czlowiekiem. W sytuacji np kleski zywiolowej ratuje sie ludzi a potem zwierzeta, to normalne. Czlowiek jest wyzsza wartoscia.
Natomiast nijak sie to ma do tego aby nie mozna bylo zrownac ludzi i zwierzat tylko i wylacznie w przepisach odnoszacych sie do znecania sie, zabijania (nie w celach spozywczych, bez poszanowania zasad humanitarnych) i okaleczania (to by bylo gora 5 artykulow)
ja nie wierze ze stawiasz zwierze na rowni z czlowiekiem. pocket napisal ze stracil psa dlatego nie wiem czemu znowu mu tego zyczysz ...
ale on stracil niewolnika, a dla niektorych pies (lub inny zwierzak) to czlonek rodziny
Pocket dobrze wiesz o co chodziło chłopakom z tym zrównaniem praw zwierząt i ludzi tylko usiłujesz zrobić z nich kretynów i się przy okazji dobrze bawisz.
Komar to owad, a zabijasz go można powiedzieć "w obronie własnej". Co innego jakbyś miał takie hobby i łapał sobie komary i im skrzydełka wyrywał bo Ci się nudzi.
Dlaczego ktoś kto znęca się nad zwierzakami ma nie zostać surowo ukarany? Zwierzę to istota żywa która także odczuwa ból. Jeśli wyrwiesz nogę koledze i psu to myślisz że psa boli mniej?
I pies to nie jest Twój niewolnik, to jest istota która ma pecha i jest na Ciebie skazana. Zwierzę to istota której los zależy w głównej mierze od człowieka. Ono ufa człowiekowi, wierzy że on mu nic nie zrobi, będzie mu z nim dobrze. Jak bardzo się rozczarowuje pokazują te linki które wkleił Branik. Już za sam taki tekst że pies to niewolnik bym odbierała ludziom zwierzaki.
Mój pies ponad 3 lata temu miał kilka dni kiedy został znaleziony wraz z 3 innymi szczeniakami w środku lata na łące w... zawiązanej reklamówce. Wszystkie szczeniaki były jeszcze ślepe. Poza moim przeżył jeszcze tylko jeden piesek. Jakbym znalazła tego kogoś to nie zastanawiałabym się ani chwili i powyrywałabym kolesiowi nogi z dupy, a później wsadziła do wora i wyrzuciła na łące. Ty jak rozumiem pewnie pochwaliłbyś tego kogoś, w końcu chciał tylko się pozbyć zbędnych rzeczy, niepotrzebnych niewolników....
Ktoś kto się znęca nad zwierzętami czy ludźmi, powinien być bardzo surowo ukarany. I zarówno powinien odsiedzieć karę w więzieniu jak i powinien płacić jakieś zadośćuczynienie. Powinno się wprowadzić dodatkowe składki, które byłyby potrącane z wypłaty tak jak np składki zdrowotne. Zabiłeś psa? Np przez 10 lat odtrącają Ci jakiś procent z wypłaty. Tak samo z przestępstwami wobec ludzi. Zrobiłeś z kogoś kalekę jadąc po pijaku? Dożywotnio płacisz 25% swojego dochodu. I przede wszystkim nieuchronność kary. Kara powinna być niemal natychmiastowa a nie orzekana po iluś tam latach.
Poza tym dużo też zależy od tego jak wychowujemy swoje dzieci. Taki przykład z życia wzięty: 2-letnie dziecko bawi się w ogródku z psem i kotem, pies w trakcie zabawy przewrócił niechcący dziecko, dziecko wstało, popatrzyło że pies jest dość spory, wzięło butelkę i przywaliło kotu, bo mniejszy i łatwiej trafić. Co robią rodzice? Cieszą się jakie to dziecko zaradne, sprytne, zamiast powiedzieć że kotka to boli. A później się dziwimy że wyrastają młodzi sadyści. Takie dziecko powinno wziąć tą butelkę i przywalić ojcu i matce, ciekawe czy tak samo rozpierała by ich duma.
Moim zdaniem najlepsza kara jest orzekanie prac społecznych w schroniskach,stowarzyszeniach ktore zajmuja sie zwierzetami,oczywiscie duze nawiazki na rzecz tychże schronisk.
prace społeczne to najlepsze rozwiązanie i to nie tylko w przypadku dręczenie zwierząt. My, podatnicy nie płacimy na nich, plus mamy z nich pozytek. Tak jest w stanach i się chyba super sprawdza.
Niech jeden z drugim zapieprza na ulicy, bądź w innym publicznym miejscu z kaftanikiem np. "Dręczyłem zwierzęta", "Zabiłem psa" itp.
Nie kumam ludzie, którzy robia jakiekolwiek zło zwierzakom. One nie raz nam dupe (ludziom) ratowały. Przykładów jest mnóstwo.
Gdyz albowiem? Tego juz nie zdradisz?
Sam palnales taka glupote, moja wina? Jak zaczynasz traktowac zwierzeta jak ludzi, a ludzi jak zwierzeta - to tak to wlasnie sie konczy. Czego nie rozumiesz, to Ci wytlumacze?
ale tu nie ma co porównywać właśnie. Zwierzęta dla przyjemneści nie zabijają ...
Tak sobie myśle i wydaje mi się , że za niektóre przestępstwa powinna byc prosta kara - pozbawienie praw obywatelskich. Nic by to nie kosztowało społeczeństwo, taki chujaszek chodziłby sobie po wolności, ale każdy mógłby z nim zrobić co chce. Wtedy zdaje się społeczeństwo szybko i sprawnie poradziło by sobie z gwałcicielami, pedofilami, mordercami zwierząt itp. Proste i zgodne matką naturą...
Przesada. Nie moze byc samosadow.
poza tym pozbawienie praw obywatelskich nie moze rownac sie infamii. Mamy XXI wiek. Panstwo powinno zajac sie karaniem przestepcow a nie prywatne osoby.
@pocket
Ty jednak jesteś zwykłą jebaną kurwą! I żebyś chuju kiedyś poczuł co to znaczy stracić ukochane zwierze...
Ty synek sie juz całkiem zagubiłes w tej swojej polityce?
Po prostu nie wierze w to co przeczytałem... ja pierdole...
A procz wyzywania przez kabel potrafisz dodac cos sensownego?
Pewnie nie, bo ani slowa z tego co napisalem nie zrozumiales.
Oczywiscie na forum internetowym to ci ujdzie plazem, ale jak kiedys z kims fejs tu fejs bedziesz o czym dysktuowal to raczej "Jebana kurwo chuju" jako argument go nie przekona, jeszcze mozesz nawet po ryju za to dostac.
Pocket dobrze wiesz o co chodziło chłopakom z tym zrównaniem praw zwierząt i ludzi tylko usiłujesz zrobić z nich kretynów i się przy okazji dobrze bawisz.
Komar to owad, a zabijasz go można powiedzieć "w obronie własnej". Co innego jakbyś miał takie hobby i łapał sobie komary i im skrzydełka wyrywał bo Ci się nudzi.
Dlaczego ktoś kto znęca się nad zwierzakami ma nie zostać surowo ukarany? Zwierzę to istota żywa która także odczuwa ból. Jeśli wyrwiesz nogę koledze i psu to myślisz że psa boli mniej?
Tak wiem o co im chodzilo, o zrownanie praw zwierzat z prawami ludzmi, czylo zrownanie ludzi ze zwierzetami. Kara za odrabanie glowy psu winna byc taka sama jak kara za odrabanie glowy czlowiekowi.
I pies to nie jest Twój niewolnik, to jest istota która ma pecha i jest na Ciebie skazana. Zwierzę to istota której los zależy w głównej mierze od człowieka. Ono ufa człowiekowi, wierzy że on mu nic nie zrobi, będzie mu z nim dobrze. Jak bardzo się rozczarowuje pokazują te linki które wkleił Branik. Już za sam taki tekst że pies to niewolnik bym odbierała ludziom zwierzaki.
Oczywiscie ze pies to moj niewolnik. Bo niby kto inny? Jasne mozesz nazywac go czlonkiem rodziny, ale to jest robienie w chuja samego siebie, bo nigdy nie bedziesz go traktowala tak samo jak np. swojego syna. No chyba ze chcesz mi napisac iz traktujesz syna jak psa.
Od kiedy zwierze to istota ktorej los zalezy w glownej mierze od czlowieka? Na sawannie zyja lwy, ktore nawet ludzi nie widzialy i jakos sobie radza. Pod ziemia natomiast ryja tunele krety i tez jakos bez ludzi sobie spokojnie daja rade. Nawet psy bezpanskie biegajace po Katowicach jedza resztki ze smietnikow i tez jakos daja rade bez ludzi.
A to ze odbieralabys zwierzeta za to iz ktos stwierdza ze jego pies to niewolnik swiadczy tylko iz jestes typowa niezrownowazona, rozemocjonowana kobieta.
No bo co dopiero musialoby sie dziac gdybym zaczal psa traktowac jak niewolnika, tzn. jakbym na przyklad zalozyl mu (O ZGROZO!!!!) obroze i wyprowadzal go na smyczy!!! Co za upodlenie!!!
Mój pies ponad 3 lata temu miał kilka dni kiedy został znaleziony wraz z 3 innymi szczeniakami w środku lata na łące w... zawiązanej reklamówce. Wszystkie szczeniaki były jeszcze ślepe. Poza moim przeżył jeszcze tylko jeden piesek. Jakbym znalazła tego kogoś to nie zastanawiałabym się ani chwili i powyrywałabym kolesiowi nogi z dupy, a później wsadziła do wora i wyrzuciła na łące. Ty jak rozumiem pewnie pochwaliłbyś tego kogoś, w końcu chciał tylko się pozbyć zbędnych rzeczy, niepotrzebnych niewolników....
Gdzie ja kurwa napisalem, ze pochwalam bestialstwo? Jesli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to moze najpierw tym sie zajmij?
Jakis wytworow Twojej wyobrazni o dziecku rzucajacym butelka w kota nawet nie komentuje, bo co tu komentowac?
Z niektorymi to sie po prostu nie da dyskutowac bo sa na to ciut za glupi i nie rozumieja o czym czlowiek pisze.
od kiedy dla niewolnika się wstaje z rana?
od kiedy z niewolnikiem sie bawi?
od kiedy niewolnik nie raz Ci dupke uratuje, pomoże?
pocket, no bez jaj ...
np. pies jest drugim po kobiecie najlepszym przyjacielem człowieka, więc wyluzuj:)
od kiedy dla niewolnika się wstaje z rana?
od kiedy z niewolnikiem sie bawi?
od kiedy niewolnik nie raz Ci dupke uratuje, pomoże?
pocket, no bez jaj ...
a jakbym miał murzyna na własnośc to nie mógłbym sie z nim pobawić np. pograć w piłke?
Nie musiałbym rano wstawać aby dać mu zarcie?
Może by nawet panu (mi) dupe uratował jakby jakis brudas chciał sie włamac na posesje...
bez kitu, macie tak zaszufladkowane myslenie że to az sie przykto robi... widać ze tutaj nikt nie kuma co ma na myśli pocket..
a jakbym miał murzyna na własnośc to nie mógłbym sie z nim pobawić np. pograć w piłke?Nie musiałbym rano wstawać aby dać mu zarcie?
Może by nawet panu (mi) dupe uratował jakby jakis brudas chciał sie włamac na posesje...
bez kitu, macie tak zaszufladkowane myslenie że to az sie przykto robi... widać ze tutaj nikt nie kuma co ma na myśli pocket..
Ty tak na serio?:szok:
Z niewolnikiem się bawić?
:lol2:
no pewnie, niech Cie jeszcze murzyn po klatce posmyrał ...
Niewolnicy już byli, zwierzęta domowe to blank co innego.
Ty tak na serio?
Z niewolnikiem się bawić?
a ty dotykasz czasem ksiażki? Czy tam na Ligocie nie ma bibliotek?
Co ty myslisz że jak ludzie mieli kiedys niewolników to trzymali ich w klatkach na dworze i dotykali ich patykami?
Często sie zdarzało że takie gamonie bawiły sie z dziecmi czy niewolnicy wręćz mieli role opiekunów itd.
no pewnie, niech Cie jeszcze murzyn po klatce posmyrał ...
widze że lubisz takie zabawy :lol2: Krzysiu tylko po to by chciał mieć niewolnika haha
a ty dotykasz czasem ksiażki? Czy tam na Ligocie nie ma bibliotek?
Co ty myslisz że jak ludzie mieli kiedys niewolników to trzymali ich w klatkach na dworze i dotykali ich patykami?
Często sie zdarzało że takie gamonie bawiły sie z dziecmi czy niewolnicy wręćz mieli role opiekunów itd.
widze że lubisz takie zabawy :lol2: Krzysiu tylko po to by chciał mieć niewolnika haha
czytam, czytam, spokojnie.
wiem, o czym piszesz.
ale dla mnie zwierzę domowe od niewolnika się duzo różni.
nie pisz mi o takich zabawach, od tego mam kogos innego:)
luz:)
od kiedy dla niewolnika się wstaje z rana?
od kiedy z niewolnikiem sie bawi?
od kiedy niewolnik nie raz Ci dupke uratuje, pomoże?
pocket, no bez jaj ...
np. pies jest drugim po kobiecie najlepszym przyjacielem człowieka, więc wyluzuj:)
Ale wlasnie sama defninicja niewolnictwa do tego sie odnosi!!!!!!!!!!!!!!!
Niewolnik to ktos kto dziala dla przyjemnosci swojego wlasciciela.
Kupujesz sobie psa wlasnie po to zeby sie z nim pobawic, zeby popatrzec jak aportuje, jak na Twoje skinienie palcem sie turla, jak na komende siad "siada" itd. Kupujesz sobie akwarium by je fajnie urzadzic, dokupujesz rybki zeby sobie plywaly, zeby mozna poobserwowac - zebys mial z tego przyjemnosc, gdzie zawiesic oko, pochwalic sie znajomym itd.
Tak samo jak kiedys jankesi kupowali sobie murzyna, by ten zbierał im bawełne, pracował dla nich, by mogli mieć z niego pożytek, pieniądze, a więc dobra - tj. PRZYJEMNOŚĆ. Oczywiscie w cale to nie oznaczalo, ze zlewali na tego murzyna, trzymali go w szopie i nie dawali nic do jedzenia, przeciwnie, zajmowali sie nim (a niektorzy traktowali normalnie jak czlonka rodziny) bo w przeciwnym razie nie moglby im normalnie sluzyc. Czyli wlasciciel niewolnika nie tyle mogl, co musial - by byl w tym sens - wstac rano i przygotowac dla niewolnika posilek, bo ten o pustym zoladku na polu bawelny by zemdlal i ze zbiorow bylyby nici. A odnosnie ratowania dupy, to przeciez niewolnicy murzynscy z wlasnej nieprzymuszonej woli (o tym jakos nie ucza nigdzie) szli walczyc w wojnie secesyjnej razem ze swoimi panami.
Jesli wiec ja mowie ze pies jest moim niewolnikiem, to wlasnie nim jest. Mam go dla swojej wlasnej przyjemnosci, jak trzeba to zakladam kaganiec (jak mnie dziecko ugryzie to kaganca mu nie zakladam), wyprowadzam na smyczy (dziecka raczej nie) co oczywiscie jednoczenie nie przeszkadza temu by z mojej strony obdarowywany byl jakas doza sympatii czy uczuciowosci.
ale dla mnie zwierzę domowe od niewolnika się duzo różni.
Niby dlaczego?
Na wsiach psy służa jako obrońcy posesji, wiąze sie ih do budy i tak sobie żyja, jak dobrze sie spisuja to własciciel ich pogłaszcze i pies sie cieszy i włąsciciel zadowolony, i to jest NORMALNE, popularne, i czy w/g ciebie pies w takim wypadku nie jest NIEWOLNIKIEM na naszych usługach?
Jeżeli nie jest niewolnikiem to kim jest? Członkiem rodziny? Przyjacielem?
Przyjaciela/ cżłonka rodziny wiąze sie na dworze i karmi resztkami?
To ja w takim razie nie chce zostac nawet twoim kolegom :cham:
Zwierzak to niewolnik, tylko zależy jak kto traktuje zwierzaka, jedni maja pierdolnięcie żę lepiej traktuja koty niż człowieka napotkanego (znam takiego kolesia co kurwi na ludzi, do nikogo sie nie odyzwa, a dla kotów to bym życie poświecieł) a inni uważaja że pies ma słuzyc dla niego (czy to jako stróz, czy zabawka dla dziecka, czy zapełnienie w zyciu samotnosći i traktuja psa jak człowieka) a jeszcze inny urwie mu głowe ciągnąc go... ale w kazdym w tym wypadku pies (czy inne zwierze) ma słuzyć NAM - czyli jest niewolniekiem.
a co do tematu, prawo jest dobre, to winna sądów żę daja małe kary, badź olewaja takie sprawy jako niska szkodliwośc społeczna.
dobra, widać różnice pokoleń i światopoglądu.
Pieś, to pies, a murzyn w niewolnictwie, to cos zgoła innego.
Temat jest troszke inny, i na ten temat się wyraziłem: za znecanie się nad zwierzęatmi, prace w chuj społeczne. Czy to złe rozwiązanie?
A branie udziału murzynow w wojnie secesyjnej, do ratowanie ludzi (bezinteresownie) np. przez delfiny, czy psy, to to samo?
ale dla mnie zwierzę domowe od niewolnika się duzo różni.
Ale czym sie różni? Pamietaj, ze niewolnicy to nie tylko murzyni zbierajacy bawelne. Moim zdaniem tu popelniasz zasadniczy blad, ze utozsamiasz niewolnictwo z murzynami pracujacymi na roli.
Tymczasem kiedys mogles miec np. niewolnice nierzadnice, ktora sprawiala ci przyjemnosc bezposrednia w sposob np oralny. Nie trzymales jej po to by dla Ciebie pracowala, tylko utrzymywales ja tj. karmiles, kupowales dobre ubrania, pachnidla w zupelnie innym celu. Ona w sumie caly dzien sie opierdalala, tylko po to by raz wieczorem....
Tak samo jak zwierze domowe, przeciez nikt nie trzyma psa by za 5 lat go zjesc, czy by ten orał za niego grzadki. Karmi sie go, wyprowadza, by weekend wyskoczyc na doline by dzieciak z nim pobiegal, by porzycal mu patyk itd. A tak praktycznie zre, spi i nic nie robi caly tydzien.
Niby dlaczego?
Na wsiach psy służa jako obrońcy posesji, wiąze sie ih do budy i tak sobie żyja, jak dobrze sie spisuja to własciciel ich pogłaszcze i pies sie cieszy i włąsciciel zadowolony, i to jest NORMALNE, popularne, i czy w/g ciebie pies w takim wypadku nie jest NIEWOLNIKIEM na naszych usługach?
Jeżeli nie jest niewolnikiem to kim jest? Członkiem rodziny? Przyjacielem?
Przyjaciela/ cżłonka rodziny wiąze sie na dworze i karmi resztkami?To ja w takim razie nie chce zostac nawet twoim kolegom :cham:
Zwierzak to niewolnik, tylko zależy jak kto traktuje zwierzaka, jedni maja pierdolnięcie żę lepiej traktuja koty niż człowieka napotkanego (znam takiego kolesia co kurwi na ludzi, do nikogo sie nie odyzwa, a dla kotów to bym życie poświecieł) a inni uważaja że pies ma słuzyc dla niego (czy to jako stróz, czy zabawka dla dziecka, czy zapełnienie w zyciu samotnosći i traktuja psa jak człowieka) a jeszcze inny urwie mu głowe ciągnąc go... ale w kazdym w tym wypadku pies (czy inne zwierze) ma słuzyć NAM - czyli jest niewolniekiem.
a co do tematu, prawo jest dobre, to winna sądów żę daja małe kary, badź olewaja takie sprawy jako niska szkodliwośc społeczna.
no widzisz, to własnie zależy od człowieka.
Ja bym psa do budy nigdy nie dał.
Tak, pies jest członkem rodziny.
Ale czym sie różni? Pamietaj, ze niewolnicy to nie tylko murzyni zbierajacy bawelne. Moim zdaniem tu popelniasz zasadniczy blad, ze utozsamiasz niewolnictwo z murzynami pracujacymi na roli.
Tymczasem kiedys mogles miec np. niewolnice nierzadnice, ktora sprawiala ci przyjemnosc bezposrednia w sposob np oralny. Nie trzymales jej po to by dla Ciebie pracowala, tylko utrzymywales ja tj. karmiles, kupowales dobre ubrania, pachnidla w zupelnie innym celu. Ona w sumie caly dzien sie opierdalala, tylko po to by raz wieczorem....
Tak samo jak zwierze domowe, przeciez nikt nie trzyma psa by za 5 lat go zjesc, czy by ten orał za niego grzadki. Karmi sie go, wyprowadza, by weekend wyskoczyc na doline by dzieciak z nim pobiegal, by porzycal mu patyk itd. A tak praktycznie zre, spi i nic nie robi caly tydzien.
Jak mi pies wejdzie do łóżka to go opierdole, jakby mi murzyn wszedł do łóżka to bym zabił skurwysyna!
na tym polega różnica :cham:
Moje koty to też są moi niewolnicy.
Wychodzi na to, że większość zwierząt ludzie biorą sobie, żeby mieć niewolników... Litości.
Co to w ogóle za pierdolenie?
Dla mnie jak ktoś ma psa i całe życie trzyma go na łańcuchu czy w klatce to jest pojebany.
Oczywiście wiele osób bierze zwierzę, choć tak naprawdę nie wie po co i rzeczywiście traktuje go jak "niewolnika". Ale większość osób traktuje właśnie jako członka rodziny.
A co do tych kar, to Ciebie Pocket zdrowo pojebało... Ciągle odwracasz kota ogonem, że jak zwierzę się traktuje jak człowieka, to człowieka powinno traktować się jak zwierzę - zadajesz takie pytanie. Dla mnie ludzie to najgorszy gatunek, który może wyrządzić największą krzywdę przedstawicielowi swojego gatunku i innych. To człowiek wyrządza największe zło na ziemi i dla mnie powiedzenie, że człowiek zachował się jak bestia, czy bestialski mord to jest zwykłe pierdolenie, bo to raczej gdy zwierzę coś takiego zrobi, to raczej zachowało się jak człowiek.
Właśnie taka jest prawda, że zwierzę cię nie zdradzi, a do ludzi to chuja można mieć, a nie zaufanie.
Shelu, Ty to umiesz jednak ładnie napisać.
:pijaki:
Shellu
Trzymasz koty dla wlasnej przyjemnosci. Jakbys tego nie chcial nazwac to jest niewolnictwo. Czy spytales kiedys kota czy chcialby z Toba pomieszkiwac? I co Ci odpowiedzial?
A jak ludzie to najgorszy gatunek, a czlowiek wyrzadza najwieksze zlo na ziemi, to na co jeszcze czekasz? SKONCZ Z TYM PROCEDEREM I WYSKOCZ PRZEZ OKNO! Wiesz jak pomozesz matce Ziemi?
Shellu
Trzymasz koty dla wlasnej przyjemnosci. Jakbys tego nie chcial nazwac to jest niewolnictwo. Czy spytales kiedys kota czy chcialby z Toba pomieszkiwac? I co Ci odpowiedzial?
A jak ludzie to najgorszy gatunek, a czlowiek wyrzadza najwieksze zlo na ziemi, to na co jeszcze czekasz? SKONCZ Z TYM PROCEDEREM I WYSKOCZ PRZEZ OKNO! Wiesz jak pomozesz matce Ziemi?
:rotfl::rotfl::rotfl::rotfl::rotfl::rotfl::hihi:
Tak, pies jest członkem rodziny.
najpierw KUPUJESZ (podstawa niewolnictwa!!!) "członka rodziny" a poźniej zakładasz mu obroże i smycz... pie******y faszysta :/
:lol2:
Dla mnie zwierzęta (domowe też) to niewolnicy, a jak ktoś uważa że słowo niewolnictwo = codzienna chłosta, karmienie resztkami, poniżanie itd. to już niestety nie moja winna ;)
najpierw KUPUJESZ (podstawa niewolnictwa!!!) "członka rodziny" a poźniej zakładasz mu obroże i smycz... pie******y faszysta :/
:lol2:
Dla mnie zwierzęta (domowe też) to niewolnicy, a jak ktoś uważa że słowo niewolnictwo = codzienna chłosta, karmienie resztkami, poniżanie itd. to już niestety nie moja winna ;)
nie musisz kupić psa, czy kota.
np.wziąźć go z ulicy i co wtedy?
marcin GieKSa
16-01-2011, 15:24
Shellu
Trzymasz koty dla wlasnej przyjemnosci. Jakbys tego nie chcial nazwac to jest niewolnictwo. Czy spytales kiedys kota czy chcialby z Toba pomieszkiwac? I co Ci odpowiedzial?
A jak ludzie to najgorszy gatunek, a czlowiek wyrzadza najwieksze zlo na ziemi, to na co jeszcze czekasz? SKONCZ Z TYM PROCEDEREM I WYSKOCZ PRZEZ OKNO! Wiesz jak pomozesz matce Ziemi?
Moj zawsze mi gada ze jest mu u mnie zajebiscie , czasami tylko chciałby inne menu , bo mu sie nudzi wpierdalac jedno i to samo z puszki , wiec narazie nie mysli o ucieczce....:hihi: a tak na powaznie Pocket Ty to masz argumenty :lol2:
dla mnie pies to pies.
po co te cale pierdolenie o niewolniku? Czy pies pracuje na twoj dochod zeby byl niewolnikiem? Albo czy wykonuje jakies prace z ktorych masz korzysc?
Nie wiem kto wymyslil porownanie psa do niewolnika ale jest ono pojebane.
W ogole cala ta dyskusja jest pojebana, jak zwykle przeinaczyliscie temat. Glowny sprawca to jak zwykle pocket. Ktokolwiek widzial ktokolwiek wie :cham:
Chyba ze ktos odbiera zle przekaz z biblii na temat zwierzat (jestem niewierzacy) o tym ze maja byc one poddane czlowiekowi. Sa poddane ale to nie znaczy ze mozna stosowac wobec nich przemoc.
dla mnie pies to pies.
po co te cale pierdolenie o niewolniku? Czy pies pracuje na twoj dochod zeby byl niewolnikiem? Albo czy wykonuje jakies prace z ktorych masz korzysc?
Nie wiem kto wymyslil porownanie psa do niewolnika ale jest ono pojebane.
W ogole cala ta dyskusja jest pojebana, jak zwykle przeinaczyliscie temat. Glowny sprawca to jak zwykle pocket. Ktokolwiek widzial ktokolwiek wie :cham:
Chyba ze ktos odbiera zle przekaz z biblii na temat zwierzat (jestem niewierzacy) o tym ze maja byc one poddane czlowiekowi. Sa poddane ale to nie znaczy ze mozna stosowac wobec nich przemoc.
Chłopie niewolnictwo to nie tylko wykonywanie pracy fizycznej.
Przecież podałem przykład nierządnic, mogłeś sobie kiedyś wziac kobiete ktora robilaby Ci dobrze. Albo jakiegos błazna, żeby dla Ciebie żonglował jabłkami.
I tak samo jest ze zwierzętami, możesz mieć krowe dającą Ci mleko albo woła pracującego na roli, ale mozesz miec rowniez psa ktory bedzie Cie zabawial aportowaniem lub turlaniem sie.
Ten sam stosunek zaleznosci.
Oczywiscie ja jestem sprawca bo zaczalem wytykac glownie Twoje glupoty i belkot. Skompromitowales sie tamtymi haselkami o prawach co wytknalem i nie potrafisz do dzis odniesc sie do tego i bronic w jakis merytoryczny sposob, za to wcisasz tu jeszcze bezczelnie swoje trzy grosze. Gdybysmy byli na sali wykladowej, to prawdobodobnie bo palnieciu takiej glupoty i mojej riposcie nie otworzylbys ust ani razu, ale ze jestesmy w necie to mozesz mnie nawet od chujow wyzywac co juz mialo miejsce w tym temacie.
Moj zawsze mi gada ze jest mu u mnie zajebiscie , czasami tylko chciałby inne menu , bo mu sie nudzi wpierdalac jedno i to samo z puszki , wiec narazie nie mysli o ucieczce....:hihi: a tak na powaznie Pocket Ty to masz argumenty :lol2:
Podejrzewam po prostu, ze Shellu nie pytal kota o zdanie biorac go do siebie.
pocket, to jak karać takich ciuli, co się znęcaja nad zwierzakami?
np.wziąźć go z ulicy i co wtedy?
porywasz WOLNEGO kota !!!! Może on chce byc wolny i robisz mu krzywde???!!!!
Faszysta!!!!!!!!!!!
Kupcie sobie chomika, koszatniczke, papuge, cz inne chuje muje dzikie weże... postawcie tererium/klatke na parapcecie.... i zobaczymy co 90% gatunków zwierząt (tych CZŁONKÓW RODZINNY!) zrobi... spierdoli i nie wróci.
Nawet psy/koty choć sie przywiązuja do włascicieli to niektore i tak by nie wróciły (chocby kot mojej sasiądki)
Dla mnie z definicji POSIADANIE zwierzaka to niewolnictwo i tyle ;) Wy możecie sie nei zgadzać - wasze prawo
porywasz WOLNEGO kota !!!! Może on chce byc wolny i robisz mu krzywde???!!!!
Faszysta!!!!!!!!!!!Kupcie sobie chomika, koszatniczke, papuge, cz inne chuje muje dzikie weże... postawcie tererium/klatke na parapcecie.... i zobaczymy co 90% gatunków zwierząt (tych CZŁONKÓW RODZINNY!) zrobi... spierdoli i nie wróci.
Nawet psy/koty choć sie przywiązuja do włascicieli to niektore i tak by nie wróciły (chocby kot mojej sasiądki)
Dla mnie z definicji POSIADANIE zwierzaka to niewolnictwo i tyle ;) Wy możecie sie nei zgadzać - wasze prawo
dobra, koniec z mojej strony, bo to nie ma sensu, ale po niektórych wypowiedziach, to się dziwnie smiesznie robi.
ok, jeszcze jedno? pies ci spierdoli? jak go zew natury wzywa to na pewno, ale wróci, chociać rodowy to juz nie bardzo, bo jest głupi.
Ptak (papuga), pewnie, bo ma ptasi módżek i potem jak ją dorwą wróble, to już nie jest taka harda.
kot? ma swoje ścieżki, co sam dobrze wiesz. pójdzie, podupi, powącha cwiety i wróci, bo ... mu dobrze:)
pocket, to jak karać takich ciuli, co się znęcaja nad zwierzakami?
Po pierwsze to jest margines (choc jak czytam Shella to mam wrazenie ze wszyscy ludzie to bestie znecajace sie nad natura i zwierzetami w zwiazku z czym kazdy czlowiek powinien odpokutowac robiac harakiri) i wlasnie dlatego mozna stosowac latwe odstraszajace kary (np finansowe) polaczone z publiczna medialna nagonka (od tego sa media, a nie od robienia ludziom wody z mozgu).
Swoja droga podejrzewam, ze synek ciepiacy kotem, po tym jak do drzwi jego starych zapukala TVN Uwaga juz nigdy kotem nie ciepnie, bo starzy za to ze najesc sie musieli wstydu zrobili mu (i jego bratu) w domu porzadna awanture. I o to wlasnie chodzi.
Zauwazcie, sktuteczna medialna nagonka spowodowala, ze niektorzy tutaj (wiekszosc) sa w stanie stosowac w stosunku do zwierzecych zabojcow te same kary co do zabojcow ludzi - i to jest w gruncie rzeczy dobre, by wzbudzac u ludzi nienawisc do sadystycznych zachowan, publiczne obrzydzenie itd. tylko chodzi o to, by ci ludzie dzialajacy nie rozumnie, a emocjonalnie w wyborach nie chcial wprowadzic swoich idealow w zycie, tj. zeby nie zadal powieszenia na krzyzu dziecka, ktore rzucilo kotem pare razy. Wystarczy ze sie bedzie to powszechnie napiętnować.
W gruncie rzeczy wiec prawo ktore jest, jest dobre i w dodatku jest egzekwowane (sa przyklady na necie, choc sa tez przyklady gdy sadysta nie jest karany ale to juz wina sady badz prokuratury) ale tego typu procederu całkowicie wyeliminowac sie nie da. Zawsze znajda sie idioci robiacy tego typu rzeczy i wytepic sie tego calkowicie nie da, bo swiat nie jest nie byl i nigdy nie bedzie sprawiedliwy, piekny, dobry, utopijny - dlatego nonsensem jest zaostrzanie prawa, tworzenie urzedow ds. walki z tym czy tamtym, bo to nic nie da.
nie, prawo nie jest dobre.
a co powiesz na prace społeczne?
Dla nas spokój i plusy, dla nich nauczka i to chyba spora.
Pocket ja Ci napiszę jeszcze odnośnie Twoich ironicznych wpisów o holocauście dla much i komarów itd.
Nie zaprzeczę, że zdarza mi się zabić komara, w przypływie wkurwienia i frustracji itd., ale np. jeśli chodzi o muchę to ją łapię do jakiejś szklanki i wypuszczam przez okno. Z komarami często też.
99,9% świata (ludzi) będzie się z tego śmiać. Bo jak można tak się cackać z muchą itd. Komar czy mucha i inne rzeczy nie są zagrożeniem dla mojego życia czy zdrowia czy mojego mienia, więc nie widzę powodu, żeby je zabijać.
Życie to życie niezależnie od tego czy jesteśmy ludźmi, kotami czy muchami. I generalnie nikt nie ma prawa odbierać życia nikomu innemu. Ani się znęcać.
Świat jednak jest taki, że czasem inaczej się nie da (jeśli zagraża coś nam samym).
BRANIK_GT
16-01-2011, 16:41
Komar Mucha czy ryba nie ma nerwów na tyle by odczuwać ból czy strach natomiast psy koty i inne ssaki mają niestety odzczucia bóla i strachu a więc porównanie zabicia muchy do psa jest nie na miejscu.
Komar Mucha czy ryba nie ma nerwów na tyle by odczuwać ból czy strach natomiast psy koty i inne ssaki mają niestety odzczucia bóla i strachu a więc porównanie zabicia muchy do psa jest nie na miejscu.
Może, ale to nie uprawnia do zabijania czy znęcania się bardziej nad muchami niż psami.
Tak czy tak nie powinno się tego robić dla przyjemności czy z sadyzmu.
A procz wyzywania przez kabel potrafisz dodac cos sensownego?
Pewnie nie, bo ani slowa z tego co napisalem nie zrozumiales.
Oczywiscie na forum internetowym to ci ujdzie plazem, ale jak kiedys z kims fejs tu fejs bedziesz o czym dysktuowal to raczej "Jebana kurwo chuju" jako argument go nie przekona, jeszcze mozesz nawet po ryju za to dostac.
Dobra , moze pewne słowa nie powinny paść na FORUM INTERNETOWYM, a właśnie na żywo. To przez emocje po przegladnieciu linków założyciela tematu, dodatkowo wczoraj prawdopodobnie ktoś otruł psa znajomej...."Polecam" też filmik krążący w sieci jak traktuje się psy w chinach...
Generalnie jednak nie zmienia to mojego stosunku do ludzi, którzy są obojetni na krzywde zwierząt, więc odpowiedz sobie sam czy te słowa były skierowane do Ciebie słusznie czy nie.
Dziękuje za uwage, dyskutować Z Twoimi poglądami zwyczajnie mi się nie chce...
Oczywiscie ze pies to moj niewolnik. Bo niby kto inny? Jasne mozesz nazywac go czlonkiem rodziny, ale to jest robienie w chuja samego siebie, bo nigdy nie bedziesz go traktowala tak samo jak np. swojego syna. No chyba ze chcesz mi napisac iz traktujesz syna jak psa.
A czemu mam psa traktować gorzej niż syna?
Od kiedy zwierze to istota ktorej los zalezy w glownej mierze od czlowieka? Na sawannie zyja lwy, ktore nawet ludzi nie widzialy i jakos sobie radza. Pod ziemia natomiast ryja tunele krety i tez jakos bez ludzi sobie spokojnie daja rade. Nawet psy bezpanskie biegajace po Katowicach jedza resztki ze smietnikow i tez jakos daja rade bez ludzi.
Od zawsze. To głównie ludzie decydują o tym ile będzie zwierząt danego gatunku - np odstrzały wilków czy innych dzikich zwierząt, niekontrolowane rozmnażanie bezpańskich zwierząt, nie powiesz mi że nie mamy na to wpływu.
A taki lew z sawanny może trafić na jakiegoś nawiedzonego człowieka który sobie pojedzie postrzelać do niego.
Jak krety ryją w ogródku to niektórzy puszczają im jakiś ściek albo trutki do nory.
Bezpańskie psy jedzą resztki które wyrzucają właśnie ludzie.
Nadal uważasz że los zwierząt nie zależy od ludzi?
A to ze odbieralabys zwierzeta za to iz ktos stwierdza ze jego pies to niewolnik swiadczy tylko iz jestes typowa niezrownowazona, rozemocjonowana kobieta.
Czyli jakbym to samo napisała w odniesieniu do dzieci też byś mnie nawał histeryczką?
No bo co dopiero musialoby sie dziac gdybym zaczal psa traktowac jak niewolnika, tzn. jakbym na przyklad zalozyl mu (O ZGROZO!!!!) obroze i wyprowadzal go na smyczy!!! Co za upodlenie!!!
Wyobraź sobie że mój pies jest wyprowadzany na smyczy ale mimo tego nie uważam go za niewolnika, tu raczej chodzi o jego bezpieczeństwo.
Gdzie ja kurwa napisalem, ze pochwalam bestialstwo? Jesli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to moze najpierw tym sie zajmij?
Jakis wytworow Twojej wyobrazni o dziecku rzucajacym butelka w kota nawet nie komentuje, bo co tu komentowac?
Z niektorymi to sie po prostu nie da dyskutowac bo sa na to ciut za glupi i nie rozumieja o czym czlowiek pisze.
Kurwy to były na Mariackiej. A z tą wyobraźnią to sobie daruj bo jeszcze wiem co mówię. Mitomanką nie jestem, kretynką też nie.
Shellu
Trzymasz koty dla wlasnej przyjemnosci. Jakbys tego nie chcial nazwac to jest niewolnictwo. Czy spytales kiedys kota czy chcialby z Toba pomieszkiwac? I co Ci odpowiedzial?
Jakby nie chciał z nim pomieszkiwać to by dawno zwiał.
Kupcie sobie chomika, koszatniczke, papuge, cz inne chuje muje dzikie weże... postawcie tererium/klatke na parapcecie.... i zobaczymy co 90% gatunków zwierząt (tych CZŁONKÓW RODZINNY!) zrobi... spierdoli i nie wróci.
Nawet psy/koty choć sie przywiązuja do włascicieli to niektore i tak by nie wróciły (chocby kot mojej sasiądki)
Dla mnie z definicji POSIADANIE zwierzaka to niewolnictwo i tyle ;) Wy możecie sie nei zgadzać - wasze prawo
Jak na parapecie na 10 piętrze postawisz klatkę i otworzysz to przeżyje raczej tylko papuga ;-)
A na poważnie to jak zaraz po kupieniu otworzysz klatkę to wiadomo że zwieją. Ale jak po jakimś czasie, jak się wytresuje takiego zwierzaka to jest spore prawdopodobieństwo że zostanie. To tak jak z dzieckiem, jak jest małe to trzymasz je za rękę, pilnujesz, dopóki się nie nauczy, przyzwyczai, podrosnie.
Chłopie niewolnictwo to nie tylko wykonywanie pracy fizycznej.
Przecież podałem przykład nierządnic, mogłeś sobie kiedyś wziac kobiete ktora robilaby Ci dobrze. Albo jakiegos błazna, żeby dla Ciebie żonglował jabłkami.
Jak na razie te przykłady to też pewnego rodzaju praca fizyczna ;-)
Podejrzewam po prostu, ze Shellu nie pytal kota o zdanie biorac go do siebie.
Jak Ci się rodzi dziecko to też się go nie pytasz czy chce być z Tobą czy chce iść do innego tatusia tylko wychowujesz. Idąc tym tropem można powiedzieć że dziecko to też pewnego rodzaju niewolnik...
BRANIK_GT
16-01-2011, 17:29
nie można na równi stawiać ludzi i zwierząt
co nie znaczy że można sie nad nimi znęcać
Zwierzęta są do jedzenia
Tak samo lwy jedzą antylopy jak my jemy świnki czy krówki ale też nie można zabijać dla zabawy w sposób sadystyczny dla zabawy bo to jest nieludzkie
Dobra , moze pewne słowa nie powinny paść na FORUM INTERNETOWYM, a właśnie na żywo. To przez emocje po przegladnieciu linków założyciela tematu, dodatkowo wczoraj prawdopodobnie ktoś otruł psa znajomej...."Polecam" też filmik krążący w sieci jak traktuje się psy w chinach...
Generalnie jednak nie zmienia to mojego stosunku do ludzi, którzy są obojetni na krzywde zwierząt, więc odpowiedz sobie sam czy te słowa były skierowane do Ciebie słusznie czy nie.
Dziękuje za uwage, dyskutować Z Twoimi poglądami zwyczajnie mi się nie chce...
No tak jak nie chce równać zwierząt z ludzmi to jestem obojetny na krzywde zwierzat nad ktorymi znecaja sie sadysci. Zajebiscie.
Aha i teraz nagle nie chcesz dyskutować z moimi pogladami? Trzeba bylo w ogole do tego co pisze sie nie odnosic, a nie wyzywac mnie od kurew i chujów.
Pocket ja Ci napiszę jeszcze odnośnie Twoich ironicznych wpisów o holocauście dla much i komarów itd.
Nie zaprzeczę, że zdarza mi się zabić komara, w przypływie wkurwienia i frustracji itd., ale np. jeśli chodzi o muchę to ją łapię do jakiejś szklanki i wypuszczam przez okno. Z komarami często też.
99,9% świata (ludzi) będzie się z tego śmiać. Bo jak można tak się cackać z muchą itd. Komar czy mucha i inne rzeczy nie są zagrożeniem dla mojego życia czy zdrowia czy mojego mienia, więc nie widzę powodu, żeby je zabijać.
Życie to życie niezależnie od tego czy jesteśmy ludźmi, kotami czy muchami. I generalnie nikt nie ma prawa odbierać życia nikomu innemu. Ani się znęcać.
Świat jednak jest taki, że czasem inaczej się nie da (jeśli zagraża coś nam samym).
A ja mam łapkę na muchy i je po prostu tą łapką napierdalam, zamiast jebać się z łapaniem much po całym domu w szklanki.
Nazwij mnie teraz mordercą tak samo jak mordercą nazywasz kogoś kto zabija drugiego człowieka...
nie, prawo nie jest dobre.
a co powiesz na prace społeczne?
Dla nas spokój i plusy, dla nich nauczka i to chyba spora.
Podwyzszanie kar pienieznych ok. Prace spoleczne zamiast np smiesznych zawiasów też ok - ale to jak ktos kary nie ma z czego zaplacic.
Szkoda ze nie mozna stosowac np. kary chlosty, bo to by skutecznie wiekszosc ludzi odstraszalo na dobre. Jakby ktos dostal pare razy batem po plecach za to czy za tamto to by mu sie odechcialo. Ale coz dzis raczej traktuje sie zwyrodnialcow humanitarnie, a nie jak zwyrodnialcow i to tez jest powod powszechnego rozluznienia roznej masci bandytów. Z tym ze przywrocenie kary chłosty to raczej dzis niestety science fiction, wiec trzeba korzystac z tego co jest.
@ToJa
Jeśli idąc na spacer z psem trzymasz go na smyczy, a dziecka nie trzymasz na smyczy - to traktujesz psa GORZEJ niż dziecko. Jeśli karmisz psa resztkami ze stołu, albo jakimiś pedeegree, a dziecku kupujesz drogie kaszki, drogą szyneczkę czy najwyższej klasy pierś z kurczaka - to traktujesz psa GORZEJ niż dziecko.
No w większości to po prostu oznacza, że to człowiek panuje na ziemi. I ja jestem - w przeciwieństwie do Shella np. z tego bardzo dumny. Że to człowiek jest królem, a nie jakiś szympans czy kret. Natomiast generalnie są jeszcze dzikie miejsca, w których człowiek nie ma wpływu na zwierzęta i te jakoś sobie radzą.
Gdybyś napisała w stosunku do dzieci to co innego, bo ja nie traktuje dzieci jak zwierzęta.
Ja dla Twojego bezpieczeństwa zakaże Ci palić, pić alkohol, jeździć samochodem - i w ogóle wychodzić z domu bo nóż coś złego Ci się stanie. Czy wtedy będziesz człowiekiem WOLNYM, czy może raczej NIEWOLNIKIEM? Jeśli psa prowadzamy na smyczy bo może mu się stać coś złego to już samym tym tratktujemy go jako coś zdecydowanie głupszego i niewolnego, co pozostawione same sobie mogłoby wyrządzić sobie krzywdę. Poza tym może pies nie chce być prowadzony na smyczy? No ale to nie on decyduje, tylko Ty, bo on jest jedynie psem i niczym więcej.
Tam chodziło o wyraźny aspekt ekonomiczny. Żonglowanie błazna raczej żadnych konkretnych profitów pieniężnych paniczowi który nakazuje mu to robić nie przynosi. Oczywiście błazen wykonuje pracę fizyczną. Ale tak samo jest z psem, przecież ja z aportowania mojego pupila nic nie mam, ale z jego punktu widzenia wykonuje on jednak prace fizyczną, bo biega.
Tak masz racje z tym dzieckiem, ale ja jednak dzieci nie mam dla swojej własnej przyjemności, nie posyłam ich z pustymi butelkami po piwie do sklepu i nie tresuje ich by na moją komendę turlały się po ziemi.
tzn. zgadzasz się z pracami społecznymi, tak?
No, bo wg mnie to najlepsze rozwiązanie.
Chudy NFG
16-01-2011, 17:50
Pocket
Smycze dla dzieci sa :)
Zarcie w puszkach dla psa jest czasami lepszej jakosci niz to dla ludzi (rowniez dzieci)
Jeśli idąc na spacer z psem trzymasz go na smyczy, a dziecka nie trzymasz na smyczy - to traktujesz psa GORZEJ niż dziecko. Jeśli karmisz psa resztkami ze stołu, albo jakimiś pedeegree, a dziecku kupujesz drogie kaszki, drogą szyneczkę czy najwyższej klasy pierś z kurczaka - to traktujesz psa GORZEJ niż dziecko.
Pies nie je kaszek, nie jezdzi w wozku tylko chodzi na smyczy, uwielbia pedigri, lubi aportowac. Poprostu zachowania sa dostosowane do wymagan rasy i tyle.
Pocket
Smycze dla dzieci sa :)
Zarcie w puszkach dla psa jest czasami lepszej jakosci niz to dla ludzi (rowniez dzieci)
a znam osby, które to jedzą:hihi:
Pies nie je kaszek, nie jezdzi w wozku tylko chodzi na smyczy, uwielbia pedigri, lubi aportowac. Poprostu zachowania sa dostosowane do wymagan rasy i tyle.
Tak to sie zgadza. I rowniez dlatego zawsze przedstawicieli swojego gatunku bedziemy tratkowali lepiej w tym sensie, ze np. utrata dziecka bedzie nas bolała bardziej, niz utrata psa - nawet jesli powiemy ze obaj naleza do naszej rodziny. Dlatego po prostu ludzi trzeba traktowac jak ludzi, a zwierzeta jak zwierzeta. Takze w kwestii kar. Jesli ktos zabije moje dziecko to bede zadal by go po prostu rozstrzelano, powieszono, a jak ktos zabije mi psa no to jednak nawet w przyplywie zlosci raczej nie posune sie do zadania dla niego kary smierci, nawet jesli bardzo tego psa lubilem. Tyle.
I dalej juz dyskutuje tylko o tym o czym rozpoczal branik, tj o karach dla zwyrodnialcow, bo sie zrobil kompletny odjazd od tematu.
No tak jak nie chce równać zwierząt z ludzmi to jestem obojetny na krzywde zwierzat nad ktorymi znecaja sie sadysci. Zajebiscie.
Aha i teraz nagle nie chcesz dyskutować z moimi pogladami? Trzeba bylo w ogole do tego co pisze sie nie odnosic, a nie wyzywac mnie od kurew i chujów.
Nie teraz nagle tylko od początku nie miałem zamiaru z Tobą dyskutować, a jedynie napisać co myśle. Co do wyzwisk to napisałem już wcześniej.
Zreszta jakiej dyskusji oczekujesz bo nie bardzo wiem o czym mielibyśmy konwersować. Chcesz bym próbował przekonać Cie do moich poglądów czy może Ty chciałbyś przekonać mnie do swoich? A moze czujesz się po prostu urażony?
Jakby się tak zastanowić to wyprowadzanie psa na smyczy to nie zawsze traktowanie go gorzej niż dziecko. Trzymając dziecko za rękę za bardzo się nie oddali a pies idzie ode mnie na odległość całej smyczy czyli jakieś 5 metrów przede mną wiec wychodzi na to że ma większą swobodę ;-)
Ale wracając do kar, ta chłosta nie jest taka zła. Marzą mi się też zamiast więzień za jakiekolwiek przestępstwa (czy przeciw ludziom czy zwierzętom) obozy pracy, gdzie taki przestępca będzie musiał pracować na zadośćuczynienie dla pokrzywdzonego. I w celi nie będzie miał nic, nawet łóżka, będzie musiał sobie na wszystko zarobić, zacząć od zera.
a znam osby, które to jedzą:hihi:
sie śmiej, w piatek zaplłaciłem 80 pln za 4kg jedzenia dla psa i to w hurtowni. 8 kg schabu w carrefurze bym za to nabył ;)
utrata dziecka bedzie nas bolała bardziej, niz utrata psa
no i co to ma do tego ze za znecanie sie powinny byc surowe kary.
Gadasz zeby gadac, zmieniasz temat na jakies kaszki i nic z tego nie wynika.
Wiadomo ze utrata dziecka boli bardziej ale czy to od razu powoduje ze nie mozna wprowadzic surowych kar? Jak mi przedstawisz jakies logiczne wynikanie jednego zdania z drugiego to odpuszczam temat
no i co to ma do tego ze za znecanie sie powinny byc surowe kary.
Gadasz zeby gadac, zmieniasz temat na jakies kaszki i nic z tego nie wynika.
Wiadomo ze utrata dziecka boli bardziej ale czy to od razu powoduje ze nie mozna wprowadzic surowych kar? Jak mi przedstawisz jakies logiczne wynikanie jednego zdania z drugiego to odpuszczam temat
A czy ja jestem przeciw surowszym karom????? Gdzie tak napisalem???? Przeciez podalem nawet propozycje wprowadzenia surowszej kary.
Ja bylem tylko przeciwny temu by wedle Twojego durnowatego pomyslu za odrabanie glowy kotu karac jak za odrabanie glowy czlowiekowi.
Na wstępie powiem, że jestem przeciwnikiem sadyzmu, czy to ludzi czy zwierząt, jedno i drugie powinno być surowo karane.
Ja chciałbym zwrócić uwagę, że pewnie połowa posiadaczy psów najzwyczajniej znęca się nad nimi. Bo czym nazwać zamknięcie psa na pół dnia w mieszkaniu dwupokojowym. Miałem sąsiadów, którzy mieli jamnika wychodzili rano o 7 wracali o 17, pies cały czas był w domu sam i do tego non-stop przez 10 h wył w niebogłosy, ale powiedzieć im sie nic nie dało, bo dla nich pies to "członek rodziny", nie ma co zajebisty. Weźcie se ludzie zdajcie sprawę (i nie pisze tu bezpośrednio do kogoś) z tego, że pies, kot jak każde inne zwierzę wymaga przestrzeni, a Wy zamykając Go w małym mieszkaniu po prostu zniewalacie go. Ja rozumiem, jak sie ma domek za miastem, że sie pójdzie z nim, żeby się wybiegał, ma plac wokół domu to ok, ale w mieście to dla mnie chuj nie życie dla takiego psa. Też nigdy bym nie przygarnął psa, bo wolałbym, żeby Go weterynarz uśpił niż ma sie 10 lat męczyć ze mną w jednopokojowym mieszkaniu, gdy przez większość dnia mnie nie będzie.
Bartek84
16-01-2011, 23:23
Mam jednego niewolnika a właściwie niewolnicę do oddania. Kundel ok 3 miechy. Zainteresowanych czekam na kontakt.
http://i54.tinypic.com/r01s7n.jpg
Kodeks Karny w Polsce za tego typu przestępstw jest adekwatny, do roku pozbawienia wolności, lub kary grzywny. Za to co w ostatnich dniach ukazały media, winowajcom wymierzyłbym właśnie po roku heresztu, i po 5-10 tysięcy złoty na któreś wybrane schronisko. Gdyby ktoś tak potraktował mojego psa, którego miałem 12 lat, i który uratował mi życie, poszedłbym siedzieć, ale byłbym dumny.
Kodeks Karny w Polsce za tego typu przestępstw jest adekwatny, do roku pozbawienia wolności, lub kary grzywny. Za to co w ostatnich dniach ukazały media, winowajcom wymierzyłbym właśnie po roku heresztu, i po 5-10 tysięcy złoty na któreś wybrane schronisko. Gdyby ktoś tak potraktował mojego psa, którego miałem 12 lat, i który uratował mi życie, poszedłbym siedzieć, ale byłbym dumny.
Rojber, wiesz, że dajesz na nich teraz z naszych podatków?
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/wyrok-w-sprawie-bestialskiego-zabojstwa-psa,1,4114573,region-wiadomosc.html
ciężkie, kurwa roboty i nic więcej!
Ale czym sie różni? Pamietaj, ze niewolnicy to nie tylko murzyni zbierajacy bawelne. Moim zdaniem tu popelniasz zasadniczy blad, ze utozsamiasz niewolnictwo z murzynami pracujacymi na roli.
.
Nie wiem jak za bardzo walczyć z twoją logiką (tak ci się wydaje) ala Korwin-Mikke, więc spróbuje po twojemu.
Jeżeli według ciebie zrównanie kar za zabicie psa z zabiciem człowieka doprowadzi do tego, ze traktujemy ludzi jak psy to zgodnie z twoim umysłem po przejściu przez wszystkie posty w tym temacie dojdziemy do tego, że
KAŻDY NIEWOLNIK TO PIES.
A ja osobiście widziałem na filmach, że niewolnikiem był na przykład murzyn. Nie wyglądał mi na psa, więc albo filmy są głupie albo coś nie tak jest z twoim rozumowaniem.
Pies to pies, a niewolnik to niewolnik. Niewolnik to wedug słownika PWN przede wszystkim "osoba", więc pies nie jest niewolnikiem.
Nie jestem za tym, żeby karać ludzi za skrzywdzenie zwierzęcia jak za skrzywdzenie człowieka. Ale jeżeli do tego dojdzie zerowe uzasadnienie popełnionego czynu (czyli trzeźwa osoba rzuca kotem o ściane i świetnie się przy tym bawi) to powinno się go ukarać bardzo surowo (prawie jak za człowieka).
BRANIK_GT
18-01-2011, 17:28
http://www.wykop.pl/link/260996/litewski-zwyrodnialec-rzuca-biednego-psa-z-mostu/
ogladać TYLKO na własną odpowiedzialność.
Powiem tylko że złapali już tego "człowieka" i dostał on zasłużoną kare
Też nigdy bym nie przygarnął psa, bo wolałbym, żeby Go weterynarz uśpił niż ma sie 10 lat męczyć ze mną w jednopokojowym mieszkaniu, gdy przez większość dnia mnie nie będzie.
Nie bardzo rozumiem to sformułowanie. Mając psa jakiś tam czas i nagle musisz się przeprowadzić do mniejszego mieszkania, całymi dniami Cię nie ma, postanawiasz go uśpić? Jeśli tak, to zwykłe wygodnictwo a nie ulga dla psa. Zawsze można go oddać komuś z rodziny, znajomemu, poprosić sąsiada o wyjście na spacer lub w ostateczności oddać do schroniska.
Nie wiem jak za bardzo walczyć z twoją logiką (tak ci się wydaje) ala Korwin-Mikke, więc spróbuje po twojemu.
Jeżeli według ciebie zrównanie kar za zabicie psa z zabiciem człowieka doprowadzi do tego, ze traktujemy ludzi jak psy to zgodnie z twoim umysłem po przejściu przez wszystkie posty w tym temacie dojdziemy do tego, że
KAŻDY NIEWOLNIK TO PIES.
A ja osobiście widziałem na filmach, że niewolnikiem był na przykład murzyn. Nie wyglądał mi na psa, więc albo filmy są głupie albo coś nie tak jest z twoim rozumowaniem.
Pies to pies, a niewolnik to niewolnik. Niewolnik to wedug słownika PWN przede wszystkim "osoba", więc pies nie jest niewolnikiem.
Jesli za zabicie kota mozna dostac dozywocie i pozniej ktos zabije czlowieka i tez dostanie dozywocie - to z automatu pojawi sie poczucie niesprawiedliwosci. Dlaczego? Bo ktos kto zabil czlowieka bedzie mial taki wyrok, jak ktos kto zabil kota. Czyli choc nie zanizylismy kar za przestepstwa na ludziach do poziomu kar za przestepstwa na zwierzetach, a zrobilismy ruch przeciwny - podwyzszylismy kary za przestepstwa na zwierzetach do poziomu kar przewydiwanych za przestepstwa popelnione na ludziach - i tak wyszlo na to samo. Zrownamy wartosc zycia kota z wartoscia zycia czlowieka. Bo skoro ktos pozbawiwszy zycia czlowieka, dostaje taka kare jak ktos kto zabil kota?
Nalezaloby wtedy wprowadizc wyzsze kary za przestepstwa popelniane na ludziach, by zniwelowac ten nienaturalny stan i poczucie niesprawiedliwości.
Natomiast nie mam pojecia jak wyszeldes z zalozenia ze kazdy niewolnik to pies.
Nie kazdy pies jest niewolnikiem, a nie kazdy niewolnik jest psem. Sa psy bezpanskie, tak jak sa niewolnicy murzyni czy niewolnice kobiety (czyt ludzie).
I juz Twoje rozumowanie szlag jasny pochłonął.
Jesli za zabicie kota mozna dostac dozywocie i pozniej ktos zabije czlowieka i tez dostanie dozywocie - to z automatu pojawi sie poczucie niesprawiedliwosci. Dlaczego? Bo ktos kto zabil czlowieka bedzie mial taki wyrok, jak ktos kto zabil kota
a moze zeby pocket sie dobrze poczul to wprowadzmy taka fikcje jak jest w usa ze koles dostaje 115 lat wiezienia (a ma 35 w dniu popelnienia przestepstwa). Wtedy za czlowieka bedzie 115 a za kota 30.
Jesli za zabicie kota mozna dostac dozywocie i pozniej ktos zabije czlowieka i tez dostanie dozywocie - to z automatu pojawi sie poczucie niesprawiedliwosci
niesprawiedliwosc? wobec kogo?
przedew wszystkim musisz sie zastanowic, jaki jest glowny cel istnienia kar w dowolnym kodeksie, a pozniej podnosic temat niesprawiedliwosci. przemysl tylko ta jedna kwestie, a jestem pewien, ze od razu bedzie sie lepiej dyskutowac
aha jeszcze jeden przyklad do postu pooceq.
Jak ktos zabije 1 osobe i dostanie dozywocie a ktos zabije 3 i tez dostanie tyle samo to tez tutaj jest niesprawiedliwosc? Wynika z tego ze ten co zabil 3 osoby powinien dostac dozywocie a ten co jedna 20 lat. No bo przeciez mogl sobie zabic 2 wiecej i dostac tyle samo, mogl tez zabic 10.
Brzmi idiotycznie? Brzmi. Szkoda ze to twoja logika.
Niesprawiedliwosc budzi jedynie fakt, ze ktos za zabójstwo CZŁOWIEKA dostaje taka sama kare jak za zabójstwo KOTA. Niesprawiedliwe jest to, ze zabojca kota jest traktowany tak samo jak zabojca czlowieka i na odwrot ktos kto zabil czlowieka karany jest jakby zabił kota.
Nie możemy równać wzgledem wartosci zycia kota z zyciem czlowieka do ciezkiej cholery. I o to w niesprawiedliwosci sie rozchodzi.
Ty natomiast produkujesz kolejne bzdury. Odebranie życia drugiemu człowiekowi jest przestępstwem najcięższym. Jeśli więc ktoś je popełnił, to należy mu się za to najcięższy wyrok - u nas dożywocia, w normalnym systemie kara śmierci. I nie ważne czy zabił jedną osobę, czy zabił tych osób trzy. Jestesmy tylko ludzmi i kare mozemy wymierzyc tylko raz. Nie kogos zabic trzy razy, tak jak nie mozesz dac komus trzech dozywoci. Ale tu nie chodzi w ogole o taka niesprawiedliwosc, tylko o rownanie kota z czlowiekiem.
odpowiedz sobie na pytanie: na czym polega glowna funkcja kary?
no chyba, ze dalej bedziesz udawal, ze nie wiesz o co chodzi...
Gdyby jedyna i glowna funkcja kary byla funkcja odstraszajaca to nalezaloby za wszystkie przestepstwa wprowadzic kare dozywotniego pozbawienia wolnosci badz kare smierci... czy to by mialo jakikolwiek sens?
mialoby, juz o tym pisalem.
Nieuchronnosc kary i jej wysoki wymiar spowodowalby spadek przestepczosci.
Nie wierze w opinie przeciwne. Teraz kary nie trzymaja sie zasad prawa karnego. Kara ma odstraszac. Ma sie nie oplacac popelnic przestepstwa.
Mimo wszystko wydaje mi sie ze powinienes przeczytac jakis wstep do prawa karnego. Ksiazki sa w necie, nie sa skomplikowane jezeli idzie o czesc teoretyczna. Nie trzeba miec podstaw prawa zeby ja zrozumiec.
Przeciez to zaburzyłoby caly system karny!
Funkcja odstraszajaca tak, jej nieuchronnosc tak i w koncu jej wysoki wymiar - tak, ale ADEKWATNY do popelnionego czynu. Wszystko musi byc zhierarchizowane bo inaczej nie miałoby sensu.
Nie mozemy karac dozywotnim pozbawieniem wolnosci za kradziez telewizora i jednoczesnie za morderstwo.
Problemem jest to, ze nie ma tak na serio w prawie karnym surowych, adekwatnych kar. Mamy tylko pozbawienie wolnosci na ponad pare lat, dozywocie. I tyle. Reszta to jakies smieszne zawiasy, naganny, grzywny itd.
A kary cielesne na przyklad? Ano wlasnie nie ma. I to jest podstawowy problem, ze nie ma jak karac, bo wiekszosc przypadkow jest kwintesencja niesprawiedliwosci. Z czym zreszta spotykamy sie na kazdym kroku, gdy slyszymy ze ten za to dostal tak niska kare, zawiasy (bo wiezienia pelne) tamten uniknie kary za to, tamten za tamto itd.
Rozwiazaniem jest po prostu przywrócenie do prawa karnego... kar. Bo ich liczba jest zbyt mała przez co panuje powszechny burdel i bezprawie. Jesli sie przywróci kary to zaraz zauwazymy ze w cale nie trzeba wsadzac kogos na cale zycie do wiezienia za zabicie kota, czy zajebanie telewizora.
tu nie chodzi o sprawiedliwosc, a prewencje.
to nie chodzi o wsadzanie kogos na dozywocie... nie rozumiesz pojecia maksymalnego wymiaru kary? na serio? my tu swoje, a Ty w kolko o jednym.
A ja powiem, że mnie średnio obchodzi w tej adekwatności kar o to, jaki czyn został rzeczywiście popełniony, bardziej chodzi mi o to - co takim człowiekiem kierowało.
Jeśliby taki człowiek skrzywdził zwierzę, to nawet nie chodzi mi o sam fakt, a o to, co taką mendą kierowało, co się zrobiło w tym pojebanym łbie. I to bym ukarał bardzo surowo.
Bo faktycznie zabicie zwierzęcia i człowieka nie jest równą rzeczą w kwestii wysokości kary, ale już pobudki kierujące dokonaniem takiego czynu mogą być identyczne - a dodatkowo łatwiej wyżyć się przecież na bezbronnym zwierzęciu i jeszcze być potencjalnie być bezkarnym. I dlatego takiego chuja za jaja bym na latarni powiesił.
Ktoś kto wyżywa się na zwierzętach jest po prostu chwastem i nie jest to i nigdy nie będzie człowiek, tylko ścierwo.
A ja powiem, że mnie średnio obchodzi w tej adekwatności kar o to, jaki czyn został rzeczywiście popełniony, bardziej chodzi mi o to - co takim człowiekiem kierowało.
Jeśliby taki człowiek skrzywdził zwierzę, to nawet nie chodzi mi o sam fakt, a o to, co taką mendą kierowało, co się zrobiło w tym pojebanym łbie. I to bym ukarał bardzo surowo.
Bo faktycznie zabicie zwierzęcia i człowieka nie jest równą rzeczą w kwestii wysokości kary, ale już pobudki kierujące dokonaniem takiego czynu mogą być identyczne - a dodatkowo łatwiej wyżyć się przecież na bezbronnym zwierzęciu i jeszcze być potencjalnie być bezkarnym. I dlatego takiego chuja za jaja bym na latarni powiesił.
Ktoś kto wyżywa się na zwierzętach jest po prostu chwastem i nie jest to i nigdy nie będzie człowiek, tylko ścierwo.
dobre podsumowanie tej dyskusji...100% racji
generalnei temat wyczerpany, bardzo dobry i wywazony post Shella. Zamknalbym temat bo zaczyna sie dyskusja ludzi nie majacych pojecia o prawie (pocket) o rozwazaniach na temat polskiego systemu karnego gdzie nawet znawcy tematu, autorzy kodeksu karnego, licznych komentarzy i opinii sie sa zgodni co do kierunkow zmian i rozwiazan systemowych.
Nie bardzo rozumiem to sformułowanie. Mając psa jakiś tam czas i nagle musisz się przeprowadzić do mniejszego mieszkania, całymi dniami Cię nie ma, postanawiasz go uśpić? Jeśli tak, to zwykłe wygodnictwo a nie ulga dla psa. Zawsze można go oddać komuś z rodziny, znajomemu, poprosić sąsiada o wyjście na spacer lub w ostateczności oddać do schroniska.
przecież na początku zdania masz napisane, że jakbym miał przygarnąć jakiegoś psa. Psa nie mam i mieć nie planuje (podobnie zresztą jak baby na stałe czy dziecka), bo wiem, że nie będę miał dla Niego ani warunków (to się może zmienić) ani czasu (a to się raczej nie zmieni)
Sasha, ale po co miałbyś brać pod uwagę przygarnięcie psa skoro nie masz na niego czasu ani warunków i postanowiłbyś go uśpić. Przecież jeśli nie Ty to ktoś inny może go przygarnąć.
PocketNiesprawiedliwosc budzi jedynie fakt, ze ktos za zabójstwo CZŁOWIEKA dostaje taka sama kare jak za zabójstwo KOTA. Niesprawiedliwe jest to, ze zabojca kota jest traktowany tak samo jak zabojca czlowieka i na odwrot ktos kto zabil czlowieka karany jest jakby zabił kota.
Wytłumacz mi czym się różni zabicie kota od zabicia człowieka? Tym że jak się morduje kota to on nie powie ała to boli?
Zresztą jakby ten morderca nie zabił człowieka to nie miałby podstaw żeby się rzekomo czuć niesprawiedliwie że ma taką samą karę jak zabójca kota. Więc wychodzi na to że sam sobie jest winien. Kogo to obchodzi to co myśli sobie przestępca albo czy czuje się pokrzywdzony? Chyba tylko Ciebie to obchodzi.
Sasha, ale po co miałbyś brać pod uwagę przygarnięcie psa skoro nie masz na niego czasu ani warunków i postanowiłbyś go uśpić. Przecież jeśli nie Ty to ktoś inny może go przygarnąć.
hipotetycznie napisałem
vBulletin Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.