Mapi
27-03-2008, 16:07
I jeszcze moja relacja z wyjazdu do Stalowej Woli....
Było nas ponad 700 osób. Z nami było ok. 50 osób z Górnika oraz ok. 80 osób z JKS-u Jarosław z faną. Na mecz docieramy w ok. 60 minucie meczu ponieważ spec się zjebał w Bochni i musieliśmy czekać w jakimś polu 1,5 h na drugi spec. Wchodzimy na sektor szybko i sprawnie. Stadion w Stalowej full, Stal co chwila coś prezentuje. Po meczu zaczynają się cyrki z psami. Trzymią nas ponad godzinę na sektorze i prowokują przez co dochodzi do drobnych starć z nimi. Wkońcu trafiamy do pociągu i udaje mi się zająć miejsce siedziące, po odjeżdzie zasypiam. Sytuacji w Tarnowie nie widziałem bo spałem, widziałem tylko jak kamienie potem leciały w psy ale napewno nie za darmo. Po chwili odjeżdżamy dalej i znowu zasypiam. W Krakowie na stacji Mydlniki ogromna ilość psów wpada z okrzykiem KURWY NA GLEBE i się budze, patrze przez okno, a tam jakiś kretyn celuje do mnie ze shotguna! Więc szybko schyliłem łeb i patrze co się dzieje w moim przedziale. A tu policja wyciąga kilku pierwszych lepszych metodą chybił-trafił oraz bije osoby które siedziały najbliżej drzwi. Kazali nam pozamykać wszystkie okna oraz wpuszczali gaz do wagonów, a my musieliśmy leżeć na ziemi jeden na drugim. Pewna młoda osoba z mojego wagonu nie wytrzymała i musiała skorzystać z karetki. Po pewnym czasie wpada pies i krzyczy CO CIULE KTÓRY JESZCZE CHCE DO KARETKI? WASZEMU KOLEDZE TO SIĘ NIE OPŁACAŁO i się głupio śmieje ten idiota. Okazało się że ten chłopak zanim trafił do karetki został solidnie skatowany! Policjanci znęcali się fizycznie i psychicznie. Ubliżali nam w stylu WY KURWY, GEJE, CIOTY, JEBANE HANYSY oraz wiele innych bardziej wulgarnych słów i zdań. Nie można było podnieść głowy, wstać z ziemi, rozmawiać, skorzystać z wc, napić się wody, otworzyć okna bo groziło to wyciągnięciem na zewnątrz oraz pobiciem. W każdym wagonie stało dużo psów i pilnowało żeby nikt z nas nie nagrywał ich "akcji" na telefonach. Ci co nagrywali byli wyciągani, bici oraz kasowano im nagrania bądź zabierano telefony. Potwierdziło się że w Policji pracuje większość osób z problemami psychicznymi oraz to że swoje niepowodzenia życiowe wyładowują w pracy. W moim przedziale siedziało większość młodych osób dlatego chyba najmniej nam się "oberwało" w porównaniu z innymi przedziałami gdzie non stop dochodziły do nas jęki oraz krzyki kibiców którzy byli katowani przez policjantów. Byli bici rękami, pałami, kopani, gazowani, opłuwani, przezywani byli zmuszani do czołgania się po ziemi itd. U nas "stróże prawa" krzyczeli "ile wy gnoje macie lat że na wyjazdy jeździcie?, zapamiętacie krakowską policję, wybijemy wam mecze z głowy" itd. Po 4 godzinach leżenia na ziemi i terroryzowania przez psy byliśmy wyrzucani z pociągu na peron-na glebe (leżeliśmy jak śledzie w puszce), a policjanci chodzili wokól nas i bili większość po plecach. Następnie wszystkich nas trzepią, kamerują, fotografują oraz spisują. W tym czasie kradną nam szale, czapki, pieniądze, rzeczy prywatne, ubrania itd. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to że cała ta "zabawa" sprawiała wszystkim policjantom ogromną uciechę, mieli banany na ryjach i cieszyli się przy tym jak małe dzieci z klocków Lego. Następnie ładują nas z powrotem i po dłuższej chwili jadą z nami do Katowic. Następuje jeszcze zmiana policjantów którzy pozwalają nam już wstać. W Katowicach meldujemy się ok. 4:30 nad ranem po ponad 24 godzinach! Chłopaki którzy zostali zawinięci (39 osób) przeżywali piekło na komisariacie byli dalej katowani i poniżani. My kibice GieKSy będziemy walczyć, będzie ciężko ale się nie poddamy. Cieszy fakt że solidaryzują się z nami kibice z całego kraju. Wielkie dzięki dla kibiców Unii Tarnów za pomoc naszym zatrzymanych. Chłopaki pomogli naszym wrócić (tym których wypuścili), załatwili im jedzenie i picie. STOP POLICYJNEJ PROWOKACJI. CHWDP!!!
Było nas ponad 700 osób. Z nami było ok. 50 osób z Górnika oraz ok. 80 osób z JKS-u Jarosław z faną. Na mecz docieramy w ok. 60 minucie meczu ponieważ spec się zjebał w Bochni i musieliśmy czekać w jakimś polu 1,5 h na drugi spec. Wchodzimy na sektor szybko i sprawnie. Stadion w Stalowej full, Stal co chwila coś prezentuje. Po meczu zaczynają się cyrki z psami. Trzymią nas ponad godzinę na sektorze i prowokują przez co dochodzi do drobnych starć z nimi. Wkońcu trafiamy do pociągu i udaje mi się zająć miejsce siedziące, po odjeżdzie zasypiam. Sytuacji w Tarnowie nie widziałem bo spałem, widziałem tylko jak kamienie potem leciały w psy ale napewno nie za darmo. Po chwili odjeżdżamy dalej i znowu zasypiam. W Krakowie na stacji Mydlniki ogromna ilość psów wpada z okrzykiem KURWY NA GLEBE i się budze, patrze przez okno, a tam jakiś kretyn celuje do mnie ze shotguna! Więc szybko schyliłem łeb i patrze co się dzieje w moim przedziale. A tu policja wyciąga kilku pierwszych lepszych metodą chybił-trafił oraz bije osoby które siedziały najbliżej drzwi. Kazali nam pozamykać wszystkie okna oraz wpuszczali gaz do wagonów, a my musieliśmy leżeć na ziemi jeden na drugim. Pewna młoda osoba z mojego wagonu nie wytrzymała i musiała skorzystać z karetki. Po pewnym czasie wpada pies i krzyczy CO CIULE KTÓRY JESZCZE CHCE DO KARETKI? WASZEMU KOLEDZE TO SIĘ NIE OPŁACAŁO i się głupio śmieje ten idiota. Okazało się że ten chłopak zanim trafił do karetki został solidnie skatowany! Policjanci znęcali się fizycznie i psychicznie. Ubliżali nam w stylu WY KURWY, GEJE, CIOTY, JEBANE HANYSY oraz wiele innych bardziej wulgarnych słów i zdań. Nie można było podnieść głowy, wstać z ziemi, rozmawiać, skorzystać z wc, napić się wody, otworzyć okna bo groziło to wyciągnięciem na zewnątrz oraz pobiciem. W każdym wagonie stało dużo psów i pilnowało żeby nikt z nas nie nagrywał ich "akcji" na telefonach. Ci co nagrywali byli wyciągani, bici oraz kasowano im nagrania bądź zabierano telefony. Potwierdziło się że w Policji pracuje większość osób z problemami psychicznymi oraz to że swoje niepowodzenia życiowe wyładowują w pracy. W moim przedziale siedziało większość młodych osób dlatego chyba najmniej nam się "oberwało" w porównaniu z innymi przedziałami gdzie non stop dochodziły do nas jęki oraz krzyki kibiców którzy byli katowani przez policjantów. Byli bici rękami, pałami, kopani, gazowani, opłuwani, przezywani byli zmuszani do czołgania się po ziemi itd. U nas "stróże prawa" krzyczeli "ile wy gnoje macie lat że na wyjazdy jeździcie?, zapamiętacie krakowską policję, wybijemy wam mecze z głowy" itd. Po 4 godzinach leżenia na ziemi i terroryzowania przez psy byliśmy wyrzucani z pociągu na peron-na glebe (leżeliśmy jak śledzie w puszce), a policjanci chodzili wokól nas i bili większość po plecach. Następnie wszystkich nas trzepią, kamerują, fotografują oraz spisują. W tym czasie kradną nam szale, czapki, pieniądze, rzeczy prywatne, ubrania itd. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to że cała ta "zabawa" sprawiała wszystkim policjantom ogromną uciechę, mieli banany na ryjach i cieszyli się przy tym jak małe dzieci z klocków Lego. Następnie ładują nas z powrotem i po dłuższej chwili jadą z nami do Katowic. Następuje jeszcze zmiana policjantów którzy pozwalają nam już wstać. W Katowicach meldujemy się ok. 4:30 nad ranem po ponad 24 godzinach! Chłopaki którzy zostali zawinięci (39 osób) przeżywali piekło na komisariacie byli dalej katowani i poniżani. My kibice GieKSy będziemy walczyć, będzie ciężko ale się nie poddamy. Cieszy fakt że solidaryzują się z nami kibice z całego kraju. Wielkie dzięki dla kibiców Unii Tarnów za pomoc naszym zatrzymanych. Chłopaki pomogli naszym wrócić (tym których wypuścili), załatwili im jedzenie i picie. STOP POLICYJNEJ PROWOKACJI. CHWDP!!!