PDA

View Full Version : Transport publiczny w regionie


Strony : [1] 2 3 4 5

sasha
24-11-2010, 20:19
Pozwoliłem sobie założyć nowy temat, ponieważ poprzedni dość ciekawy, który traktował o transporcie publicznym, znajdował się na podforum dotyczącym wyborów i znalazł się w archiwum. Chciałbym, by w tym temacie pojawiały się informacje na temat funkcjonowania transportu publicznego w regionie, by toczyła się w nim dyskusja na temat organizacji tak owego, pojawiały się fotki i ciekawostki dotyczące rozwiązań komunikacyjnych w Polsce, jak i na świecie. No i co chcecie, byleby tylko wiązało się to z transportem publicznym.

Mam nadzieję, że moderatorzy mi go nie usuną :cham:

sasha
24-11-2010, 20:27
Na początek ja zacznę. Ostatnio pojawiła się informacja o tym jakoby w nowym rozkładzie PKP miała się drastycznie zmniejszyć liczba połączeń. Jak pisaliśmy w poprzednim temacie, transport szynowy to przyszłość transportu publicznego, jednak jak widać Przewozy Regionalne mają na ten temat zupełnie inne zdanie :cham:

Z nowego rozkładu może zniknąć nawet 100 pociągów! Wszystko dlatego, że marszałek i Przewozy Regionalne spierają się o pieniądze. - Bez zmian w Przewozach, nawet gdyby na Śląsku jeździło tylko 10 pociągów, i tak byłby to najdroższy transport publiczny w aglomeracji - uważa Stanisław Biega z Centrum Zrównoważonego Transportu.



Z nieoficjalnych informacji wynika, że zagrożone są reaktywowana w 2008 roku linia Gliwice - Bytom oraz pociągi na trasach Katowice - Oświęcim oraz Rybnik - Wodzisław. Niewykluczone, że zmniejszy się też liczba kursów pomiędzy Katowicami a Gliwicami oraz Katowicami z Bielskiem-Białą. W sumie z nowego rozkładu jazdy, który ma zacząć obowiązywać od 12 grudnia, może wypaść nawet 100 pociągów. To jedna piąta wszystkich połączeń lokalnych.

Całe zamieszanie to pokłosie sporu między Przewozami Regionalnymi i Urzędem Marszałkowskim Województwa Śląskiego. Marszałek jest skłonny przeznaczyć w przyszłym roku na przewozy pasażerskie 110 mln zł (tyle samo marszałek chce wydać na kolej w tym roku) i ani złotówki więcej. Przewozy domagają się co najmniej 20 mln zł więcej. Wyjaśniają, że koszty uruchomienia pociągów, w tym dostęp do infrastruktury, rosną.

Piotr Olszewski, rzecznik Przewozów Regionalnych, przypomina, że zgodnie z pięcioletnią umową województwo zagwarantowało Przewozom na ten czas 510 mln zł. W umowie znalazła się klauzula o możliwości negocjowania rocznych wydatków. I na to liczą Przewozy. Marszałek twardo obstaje jednak przy swoim. - W tej sytuacji wciąż negocjujemy nowy rozkład jazdy pociągów i za wcześnie mówić o jego ostatecznym kształcie - mówi Olszewski i dodaje, że Przewozy Regionalne będą musiały dostosować ofertę do zamówienia z samorządu.

Jeżeli dotacja nie zostanie zwiększona, cięcia są raczej przesądzone. - To byłoby cofnięcie się o kilka lat - ubolewa Krzysztof Kuś, pasażer i miłośnik transportu, który od dawna walczy o zwiększenie liczby połączeń w województwie śląskim.

Kuś przypomina 10 stycznia 2009 roku, gdy zlikwidowanych zostało 50 połączeń regionalnych, a kolejnych 50 zawieszono. To był czarny dzień dla transportu kolejowego na Śląsku. - Jeżeli rzeź pociągów znów się powtórzy, będzie to ostateczny dowód na to, że marszałek nie ma pomysłu na kolej i transport pasażerski w regionie - uważa Kuś.

Biega uważa, że likwidacja kolejnych pociągów dla ograniczania kosztów to absurd. Jego zdaniem, aby myśleć o realnych oszczędnościach, w Przewozach Regionalnych potrzebne są radykalne cięcia: ograniczenie zatrudnienia, pozbycie się niepotrzebnego majątku, w tym starych i zdezelowanych wagonów. - No i zatrudnienie prawdziwych menedżerów. Bez tego, nawet gdyby po śląskich torach jeździło tylko 10 pociągów obsługiwanych przez Przewozy Regionalne, i tak byłby to najdroższy transport publiczny w aglomeracji - mówi Biega.

Na razie dla Przewozów Regionalnych nie ma alternatywy, w tym roku na tory na pewno nie wyjadą pociągi pod szyldem powołanych przez marszałka Kolei Śląskich. Kolejom nie udało się skompletować wszystkich pozwoleń i certyfikatów, więc zadebiutują dopiero wiosną, a może nawet latem przyszłego roku.

Janusz Pogoda, kierownik referatu transportu kolejowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, nie chce mówić o szczegółach nowego rozkładu jazdy. Przekonuje, że Przewozy Regionalne nie przedstawiły jeszcze województwu ostatecznej wersji. - Będziemy rozmawiać, gdy rozkład będzie gotowy - ucina.

Ostateczna wersja rozkładu musi zostać podana do publicznej wiadomości do 5 grudnia, czyli na tydzień przed datą jego wejścia w życie.
źródło: http://katowice.**********/katowice/1,35019,8709720,Szykuje_sie_rzez_regionalnych_pola czen_kolejowych.html


Marszałek Śmigielski miał ambitny plan z tą Śląską Koleją, jednak chodzą słuchy, że będziemy mieli nowego marszałka, wie ktoś jak Matusiewicz podchodzi do tej sprawy? Mam nadzieję, że będzie kontynuował pomysł poprzednika.

kosa
25-11-2010, 16:50
Ja ostatnio zacząłem korzystać z tych busów Katowice Centrum - Ligota Akademiki.

Nie mam już biletu miesięcznego ulgowego (nie studiuję, a na zniżkę policealnej jestem za stary), a normalny jest dla mnie za drogi.

Bus jest tańszy od biletu (2 złote przy 2,60 za przejazd autobusem), a jedzie dużo szybciej.

Kolejny plus, że z Ligoty mam do domu 1 km, więc jest także czas na spacer.

MALek
25-11-2010, 17:10
Faktycznie opcja dobra, ino jedno co mnie wpienia to zawsze jak wsiadam na Dworcu to w ciul długo czekam aż odjedzie.

Choć w twoim wypadku jak miał byś czekać aż odjedzie a czekać na zewnątrz na jeden z 3 busów które jadą sensownie w okolice twojego domu to faktycznie lepiej siedzieć w busie.

sasha
25-11-2010, 21:39
Kolejny plus, że z Ligoty mam do domu 1 km, więc jest także czas na spacer.

No to zależy jak lubisz spacery to ok, ale jak ktoś chce być dowieziony pod prawie sam dom to już lepszy jest autobus. Te busy są dobre dla ludzi, którzy jeżdżą codziennie tą samą trasą tak jak Ty Ligota-Centrum, Centrum- Ligota, natomiast dla osób podróżujących często na różnych trasach jak ja to jedynym wyjściem jest kzkgop. Poza tym te busy nie wszędzie jeżdżą, no i to czekanie aż odjedzie jak Malek pisze, też mnie wkurwia.

Powiem, tak bardziej wolny czuję się podróżując kzkgop :cham:

sasha
25-11-2010, 21:50
http://gfx.mmsilesia.pl/rep/newsph/12602/79550.3.jpg

"ELF" z linii GLIWICE-CZESTOCHOWA ;)

MiRO one już kursują, czy po prostu stał na stacji bo miał jazdy próbne etc.? Mi dziś niestety nie udało się go spotkać. W ogóle pomijam fakt, że pierwotnie miały już jeździć od początku listopada :cham:

MALek
25-11-2010, 21:54
Powiem, tak bardziej wolny czuję się podróżując kzkgop


Co do wolności to zależy, bo jak się trafi to fajnie się jedzie takim busikiem, siedząc na 2 siedzeniach i mając luz w porównaniu do ściśniętych KZKGOPowiczów, jednak jak się trafi i trzeba jechać w zapchanym busiku, jeszcze jak się wsiadło wcześniej a ludzie się dopchali to lekka chujnia bo nie ma co z nogami zrobić, siedzenia są tak blisko siebie.

Poza tym minusem jest że nie ma, przynajmniej u mnie, planów tych busików dlatego mówiąc szczerze, nie zdarza mi się nimi jechać do centrum.

sasha
25-11-2010, 22:09
Poza tym minusem jest że nie ma, przynajmniej u mnie, planów tych busików dlatego mówiąc szczerze, nie zdarza mi się nimi jechać do centrum.

a one w ogóle tam koło Ciebie jeżdża? Wystarczy, że spojrzysz o której jedzie 912, to one jadą zazwyczaj zaraz przed nim.

Co do wolności to zależy, bo jak się trafi to fajnie się jedzie takim busikiem, siedząc na 2 siedzeniach i mając luz w porównaniu do ściśniętych KZKGOPowiczów, jednak jak się trafi i trzeba jechać w zapchanym busiku, jeszcze jak się wsiadło wcześniej a ludzie się dopchali to lekka chujnia bo nie ma co z nogami zrobić, siedzenia są tak blisko siebie.

Tak samo jak może Ci się trafić zapchany autobus, tak samo i busik, wiec w tym miejscu ani jeden ani drugi nie ma przewagi. Natomiast pamiętam jak jechałem takim busikiem do Cieszyna to była tragedia, one są tak zapchane, że nieraz nie ma czym oddychać, ale najbardziej mnie wkurwia fakt, że tu chodzi o bezpieczeństwo. Wiadomo prywaciarz chce sie dorobić jak może, ale ktoś to powinien kontrolowac, bo jak bus ma pojemność miejsc stojących i siedzących łacznie 36, a jedzie nim ok. 50 osób to tak być nie powinno (liczby przykładowe).

MALek
25-11-2010, 22:38
Sasha, tyle że w Busie w wypadku zapchania, miejsca siedzące są przyzwoite, da się siedzieć, w busiku nie bo trzeba by se nogi poucinać.

sasha
25-11-2010, 23:38
Sasha, tyle że w Busie w wypadku zapchania, miejsca siedzące są przyzwoite, da się siedzieć, w busiku nie bo trzeba by se nogi poucinać.

no to widzisz autobus górą :napinka:

Ja ostatnio zastanawiałem się nad biletem metropolitalnym tj. na autobus, tramwaj i pociąg. Niestety mimo tego, że swego czasu było o nim głośno to okazał sie niewypałem. Jak sobie policzyłem to kupując go w moim przypadku mogę zaoszczędzić aż 2,20 zł na miesiąc. Obecnie kupuje kwartalny kzkgop (141zł) i miesięczny strefowy PKP PR na który mogę jechać aż do Gliwic, Tychów i Tarnowskich Gór (51 zł). Jednak gdybym kupował metropolitalny to mógłbym na Niego pociągiem jeździć tylko na określonej trasie w moim przypadku Katowice - Ruda i z powrotem. Tak, więc nie mógłbym na niego jechać do Tychów, czy Tarnowskich Gór. Ba, jakbym se chciał kupić taki bilet do Gliwic to bym nie zaoszczędził, a nawet musiałbym dopłacić. Akcja promocyjna to również porażka, bo pomimo faktu, że na dworcu i w pociągach wiszą plakaty i odsyłają po więcej informacji na stronę kzkgop i Przewozów Regionalnych to próżno szukać na tych stronach informacji na jego temat. Dopiero google odesłało mnie do jakiejś innej strony PR (nie tej z plakatu) i znalazłem jego cennik.

Z tych powodów bilety metropolitalne nie cieszą się popularnością wśród podróżujących, co, znając życie, będzie głównym powodem jego wycofania. No i wszystkiemu będą winni oczywiście podróżni, bo biletów nie kupują :cham:

MiRO
26-11-2010, 13:21
Sasha, bracik co jezdzi prawie dziennie pociagami mowi, ze od wiosny ELFy dopiero zaczną regularne kursy...

sasha
26-11-2010, 18:10
Sprawa z ELFem w Katowicach się wyjaśniła, on przejeżdżał jedynie na badania techniczne do Krakowa. Pierwszy ELF musi do nas trafić nie później niż w czerwcu 2011. Jednak jak sygnalizowano pierwsze miały kursować już w listopadzie, niestety testy tych pociągów się przedłużają. Przypomnę, że jak marszałek podpisywał umowę na te pociągi, one istniały wtedy jedynie na desce projektantów,ale były najtańsze. Teraz jak widać istnieją już namacalnie, choć i tak jestem ciekaw jak się będą sprawowały, czy będą bezawaryjnie etc., no bo nie ma porównania, bo wcześniej one po prostu nie istniały. Będziemy jako pierwsi je używać.

sasha
29-11-2010, 23:23
Każdy, kto podróżuje na gapę, okrada nie tylko przewoźnika, lecz także wszystkich, którzy uczciwie płacą podatki lokalne. Dlatego cieszę się, że w ostatni piątek gapowicze dostali po nosie. Może wreszcie jeżdżenie bez biletu zacznie być traktowane jak obciach - pisze Tomasz Głogowski


Bolesny, oj, bardzo bolesny był miniony tydzień dla amatorów darmowej jazdy komunikacją publiczną. Najpierw potężny cios gapowiczom zadał Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej, oddalając pozew pasażera domagającego się od KZK GOP odszkodowania za naruszenie wolności i czci osobistej. Mężczyźnie nie spodobało się to, że musiał dojechać do ostatniego przystanku, gdzie czekała już na niego policja, ani to, że musiał wylegitymować się kontrolerom. Uznał, że spotkała go tak ogromna krzywda, że tylko 10 tys. zł odszkodowania może osłodzić jego cierpienia.

Na szczęście sąd był innego zdania. Orzekł, że pasażer, wsiadając do autobusu, zawarł z przewoźnikiem umowę i zgodził się z zasadami, które obowiązują w komunikacji miejskiej. A są one jasne: jedziesz autobusem, musisz kupić bilet. Nie kupiłeś, więc musisz zapłacić karę. Dlatego sąd nie tylko odrzucił pozew, lecz także kazał gapowiczowi zwrócić pokaźne koszty sądowe. - To był przykład wyjątkowej arogancji. Cieszymy się, że sąd stanął po naszej stronie - mówi z wyraźną ulgą Roman Urbańczyk, szef KZK GOP.



Nie dziwię się jego radości, bo łatwo mogę sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby sąd stanął po stronie pasażera jadącego bez biletu. Na adres Urbańczyka pewnie runęłaby lawina podobnych pozwów od rzekomo pokrzywdzonych pasażerów. Takich, którzy co prawda nie zadali sobie trudu kupienia biletu, ale oburza ich konieczność zapłacenia kary. Tymczasem ci, którzy jeżdżą bez biletów, okradają nas wszystkich, którzy uczciwie płacimy podatki lokalne. I nawet nie musimy korzystać z podmiejskich autobusów, a i tak dołożymy się do gapowiczów. Czy nam się to podoba, czy nie, gminy zrzeszone w KZK GOP dopłacają do komunikacji publicznej ponad 200 mln zł rocznie. Biorą te pieniądze m.in. z podatków za dom, a także za psa, grunty rolne oraz budowlane, czyli z opłat, które musi uiszczać prawie każdy z nas.

W każdym miesiącu kontrolerzy KZK GOP zatrzymują około 15 tys. gapowiczów. Prawdopodobnie tych, którym jazda bez biletu uchodzi na sucho, jest trzy razy tyle. Gdyby wszyscy zaczęli sumiennie płacić za przejazdy, wpływy z biletów byłyby o 10 mln zł wyższe, niż są obecnie. Za te pieniądze można by kupić co najmniej trzy nowoczesne autobusy z napędem hybrydowym albo pięć tradycyjnych. Słabym pocieszeniem jest to, że w przyszłym roku KZK GOP planuje odzyskać od gapowiczów co najmniej 6,5 mln zł, czyli o prawie 7 proc. więcej niż w tym roku. Kontrola, choć coraz skuteczniejsza, nie wyeliminuje procederu i dopóki będzie choć minimalne przyzwolenie społeczne, część ludzi i tak nie kupi biletów.

Największe straty powodują notoryczni gapowicze. Ci, dla których jazda za darmo stała się już codziennością, rozrywką, sportem niemalże. Rekordziści na Śląsku mają po kilkanaście mandatów i nic sobie z tego nie robią. Dlatego cieszę się, że za gapowiczów wzięli się też posłowie. W piątek znowelizowali ustawę o transporcie zbiorowym i umieścili zapis, że podróżnego bez ważnego biletu można zatrzymać w autobusie do przybycia policji. Jeżeli ktoś chce, niech nazywa to zamachem na wolność osobistą (notabene takie zdanie miał były rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski, bo to on twierdził, że ten zapis jest sprzeczny w konstytucją). Dla mnie jazda na gapę to zwykła kradzież. Taka sama, jakbym w restauracji zjadł pyszny obiad, popił drogim winem i nie zapłacił rachunku. Sądzę, że właściciel raczej nie zaproponowałby mi dokładki i darmowego odwozu do domu taksówką.


Więcej... http://katowice.**********/katowice/1,35019,8740261,Jazda_bez_biletu_to_obciach__Sad_u derza_w_gapowiczow.html#ixzz16iUMabHO

Co sądzicie o jeździe "na gape"?

Ślonsok
30-11-2010, 00:39
Z jazda na gape to jest jak z sexem jak raz zakosztujesz to nie mozesz przestac :sportowiec::huh:

siemion
30-11-2010, 21:51
http://www.mmsilesia.pl/12667/2010/11/30/lionss-city-hybrid--ekologiczny-autobus-miejski-w-katowicach-zdjecia?category=photos&districtChanged=true pomarzyć można ...

sasha
30-11-2010, 22:31
pomarzyć można ...

w sumie dla pasażera to nie ma wielkiego znaczenia, czy pojazd jest zwykły czy hybrydowy, jeśli chodzi o wyposażenie wnętrza etc to wszystko jest prawie takie same jak w innych nowych MANach. Zyskuje jedynie firma, bo taki autobus ma mniejsze zużycie paliwa, ale jest droższy od zwykłego. Patrząc na dotychczasową strategie PKM-u jestem zdziwiony, że chcą takie kupić, bo dotychczas kupowało się najtańsze i najgorzej wyposażone Solarisy. I jeszcze bardziej mnie dziwi ten tekst:

Wszystkie nowe autobusy będą w pełni klimatyzowane - powiedział prezes PKM Katowice, Eugeniusz Pyplacz.

Szczerzę, to dopóki nie zobacze to nie uwierzę. Jednak szczególnie zaniepokoił mnie ten tekst :cham: :
- Do 2014 roku pozbędziemy się wszystkich autobusów marki Ikarus

Tymczasem KZK GOP uchwalił Prognoze Finansową na lata 2011-2018. Najciekawsze:
-brak nowych linii i kursów chyba, że kosztem cięć na obecnych liniach
-zamiast tego kasa będzie przeznaczona na Śląską Kartę Usług Publicznych oraz być może w mniejszym zakresie system dynamicznej informacji pasażerskiej

ale co najciekawsze, KZK GOP zaklada, że z roku na rok będzie miało coraz mniej pasażerów:

Choć założono niewielki wzrost dochodów z biletów to jednak z góry założono, że będzie coraz mniej pasażerów. Założono spadek liczby pasażerów o 2-3% rocznie, co uzasadniono spadkiem liczby mieszkańców (o 2,1%) i wzrostem wskaźnika motoryzacji (o 3%). W 2011 roku przypada 445,9 samochodu na 1000 mieszkańców, a w 2018 roku poziom ten zwiększy się aż do 548,5! Jak niedawno podała prasa średni wskaźnik w Unii Europejskiej wynosi 450, a Wiedniu i Berlinie zanotowano spadek do wartości 392 i 358 samochodów na 1000 mieszkańców. Liczba przejazdów w sieci KZK GOP w roku 2011 oszacowana została na 327 mln, w 2018 roku ma osiągnąć zaledwie 293 mln, czyli o 11% mniej.
źródło:http://www.wpk.katowice.pl/index.php?itemid=1780

Tak więc jak widać przez najbliższe lata jesteśmy skazani na zastój w komunikacji miejskiej :huh:

MALek
30-11-2010, 22:33
Sasha, a czy przypadkiem nie będzie tak jak jest obecnie z "nowymi" (czyt już kilkuletnimi) solarisami ? Tzn, są klimatyzowane... ale tylko w szoferce?

sasha
30-11-2010, 22:39
Sasha, a czy przypadkiem nie będzie tak jak jest obecnie z "nowymi" (czyt już kilkuletnimi) solarisami ? Tzn, są klimatyzowane... ale tylko w szoferce?

jak pisze w artykule, powiedział, że "w pełni klimatyzowane", co rozumiem, że cały autobus. Poza tym mało który Solaris ma klime nawet w szoferce, a już na pewno nie te co ostatnio były kupowane. W tym roku kupiono 25 nowych Solarisów.

sasha
02-12-2010, 00:26
Przypominam, że od soboty rano na placu Szewczyka nie będzie autobusów.

I tak linie:
-37, 46, 48, 653 i 689 kursować będą do przystanku Katowice Kopernika Dworzec. Dojadą tam od ul. Mikołowskiej przez Andrzeja i Curie-Skłodowskiej, a z powrotem z ul. Kopernika bezpośrednio do Mikołowskiej. Przystanek początkowy ul. Kopernika (przystanek nr 8), przystanek końcowy - w północnej części placu Andrzeja (przystanek nr. 7).

-115, 120, 130, 615, 632 i 880, a także 912 kursować będą do przystanku Katowice Andrzeja Dworzec (stanowisko przy pl. Oddziałów Młodzieży Powstańczej). Od ul. Mikołowskiej pojadą ul. Kopernika, pl. Miarki i Andrzeja, a następnie z powrotem ul. Curie-Skłodowskiej i Kopernika do Mikołowskiej. Przystanek końcowy (numer 5) - obecnie istniejący Katowice Andrzeja Dworzec (przy placu Oddz. Młodzieży Powst.) to będzie też przystanek początkowy. Dodatkowo powstanie przystanek Katowice Drzymały (przystanek numer 11), który będzie obsługiwany przez te linie.

-9, 10 i 297 kursować będą od ul. Mikołowskiej do pl. Wolności. Przystanek numer 1 na pl. Wolności będzie początkowym jak i końcowym.

-0, 50, 110 i 662 jadące od strony Józefowca oraz 43, 133 i 170 z Wełnowca zostaną skrócone do pl. Wolności.

-51, 600, 672 i 674 w kierunku ul. Francuskiej i Os. Paderewskiego pojadą al. Korfantego i przez Rynek. Na Rynku będzie zlokalizowany pod Domem Prasy przystanek dla tych linii.

-11,297,296,657 będą obsługiwać przystanek Mikołowska Sąd (przyst. numer 6) i przystanki na placu Wolności numer 1 i 2.

- 12 i 154 w strone Sosnowca i Giszowca kursować będą z pominięciem dworca, ulicą Kopernika i będą obsługiwać za to przystanek na Drzymały. Z powrotem będą obsługiwać przystanek numer 1 na placu Wolności.

-13, 688, 804 i 812 zdecydowano się skrócić zupełnie poza centrum - do pętli tramwajowej w Brynowie. Linie 13 i 812 zawracać będą ul. Kolejową - Rzepakową - Kłodnicką, a przystanek końcowy i początkowy usytuowany będzie przy ul. Rzepakowej po stronie pętli tramwajowej. Linia 688 od Ochojca zawracać będzie w tym samym kierunku. Natomiast linia 804 zawróci w odwrotny sposób - ul. Jankego - Rzepakową - Kolejową, a przystanek końcowy i początkowy zlokalizowany będzie po przeciwnej stronie ul. Rzepakowej. Na tym stanowisku (w kierunku Ochojca) zatrzymywać się mają też pozostałe linie jadące w tym kierunku (9, 11, 296, 297 i 689).


-Obsługę rejonu Os. Paderewskiego, w zastępstwie za linie 10 i 110, zapewniać będzie linia 910. W centrum kursować będzie ona podobnie jak 672 - od Os. Paderewskiego ul. Francuską, Szkolną i Moniuszki do Rynku, a następnie Pocztową, Kościuszki, pl. Miarki, Jagiellońską i dalej do Os. Paderewskiego.

-W zastępstwie za linie 0 i 50 oraz częściowo 110 uruchomiona zostanie nowa linia 900. Kursować będzie na trasie pl. Wolności - Sądowa - Andrzeja - Kopernika - pl. Miarki - Jagiellońska - Lompy - Powstańców - Francuska - Muchowiec, a z powrotem Muchowiec - Francuska - Jagiellońska - pl. Miarki - Kopernika - Mikołowska - Matejki - pl. Wolności.




I teraz tak z linii 13,688,804 i 812 będziemy mogli się na pętli w Brynowie przesiąść na tramwaj i kontynuować jazdę na ten sam bilet. I tak samo w drugą stronę z tramwaju na autobus tylko i wyłącznie linii 13,688,804 i 812

Natomiast z linii 0, 10, 43, 50, 110, 133 i 170 będziemy w ten sam sposób bez kasowania kolejnego biletu mogli się przesiąść tylko i wyłącznie na linie 51, 674, 900 lub 910. I tak samo w drugą stronę z linii 51,674,900 lub 910 na linie 0, 10, 43, 50, 110, 133 i 170.

W tramwajach na odcinkach Brynów Pętla - Katowice Rondo i Katowice Rynek - Plac Wolności będą honorowane miesięczne bilety autobusowe.

Mapki:
1. Plac Andrzeja i Miarki
http://lh6.ggpht.com/_KKGix2gkDEc/TPbgC6LEivI/AAAAAAAABPM/eSi4rSs_WGM/s1024/Katowice%20pl.%20Wolno%C5%9Bci.JPG

2.Rynek i Konopnickiej
http://lh4.ggpht.com/_KKGix2gkDEc/TPbhFnjj9gI/AAAAAAAABPQ/hoJWDNBkHH8/s1024/Rynek%20Konopnicka.JPG

3.Pl. Wolności
http://lh5.ggpht.com/_KKGix2gkDEc/TPbl04_3sxI/AAAAAAAABPg/BJbEKU_zkmY/s1024/Pl.%20wolno%C5%9Bci.JPG

4. Pętla na Brynowie
http://lh5.ggpht.com/_KKGix2gkDEc/TPbl0_D3mfI/AAAAAAAABPc/cOgeQEuPPXs/s1024/Bryn%C3%B3w.JPG
Poza tym zmienią się też godziny kursowania, więc warto by było gdybyście sobie sprawdzili wcześniej Wasze autobusy na stronie kzkgop.


Jakby Wam moje info nie wystarczało to macie tutaj linki do źródeł:
http://img535.imageshack.us/img535/5756/citylightkatowicebrynw0.jpg
http://www.wpk.katowice.pl/?itemid=1677
http://www.wpk.katowice.pl/?itemid=1697

Uchwała na temat biletów
http://bip.kzkgop.pl/pdf/uchwaly_zarzadu/uchwaly_zarzadu_z_2010/uchwala_38_2010.pdf

Jakby coś się nie zgadzało w informacjach, które zamieściłem to proszę także o szybkie sprostowanie. Tak samo wszelkie pytania proszę zadawać tutaj, bo myślę, że wielu osobom odpowiedzi mogą się przydać.

kosa
02-12-2010, 00:31
Ale będą jaja :) Niech dojdzie do tego zima na takim poziomie i mamy historyczny burdel :)

Czajnik
02-12-2010, 00:45
ja pierdolę :rotfl: w sobotę będzie Armageddon :rotfl:

MALek
02-12-2010, 00:46
Nie wiem jak to wygląda z perspektywy innych dzielnic bo większość tych cyferek mi nic nie mówi, ale analizując to pod kontem Ligoty to faktycznie tragedia.
Kiedyś kilkanaście busów z jednego miejsca, a teraz ? Co autobus to inny przystanek. Jeszcze w południe to pół biedy, ale jak ktoś będzie miał nocą jechać to go chyba pojebie te zgadywanie przystanków.

sasha
03-12-2010, 16:54
Moim zdaniem jednak najgorsze jest to, że już nie będzie można sobie skracać drogi północ -południe przez dworzec. Od jutra przejście przez hol główny ma zostać zamknięte, choć podejrzewam, że jeszcze przez kilka dni będzie można tamtędy przechodzić. Fakt, ten znacznie wydłuży dojście do tych nowych przystanków.

Dalej ciekawi mnie sprawa z ewentualną kontrolą biletów w tramwajach, czy dana osoba faktycznie przesiadła się z autobusu na tramwaj, ponieważ w chwili obecnej kasowniki nie kodują numeru linii, którą jedziesz i raczej nic w tym aspekcie sie nie zmieni.

W sumie to dobrze, że zamkną plac od soboty, kiedy jest jednak mniejszy ruch. Pozwoli to choć części mieszkańców oswoić się z nową sytuacją przed poniedziałkiem.

Kolejna ważna sprawa, którą przeoczyłem to linie MZK Tychy. Linie 29 i 45 będą obsługiwać przystanek Mikołowska - Sąd (przystanek nr.6) a końcowym przystankiem będzie przystanek Andrzeja - Dworzec (przystanek nr 7). Natomiast przystankiem początkowym będzie przystanek Kopernika Dworzec (przystanek nr.8).

Dziś z powodu obfitych opadów śniegu wystąpiły znaczne utrudnienia w kursowaniu autobusów i tramwajów (a także pociągów). W tym przypadku widać jak bardzo przydatny byłby system dynamicznej informacji pasażerskiej. W planach na najbliższe lata KZK GOP ma inwestowanie w owy system (choć co do efektów jestem sceptyczny). Przypomne, że ów system działa już w Rybniku i sprawdza się dobrze.

http://lh3.ggpht.com/_KKGix2gkDEc/TPkgFPyJUPI/AAAAAAAABPo/gkpJMsmnvPc/sys.jpg

ToJa
03-12-2010, 20:42
Dalej ciekawi mnie sprawa z ewentualną kontrolą biletów w tramwajach, czy dana osoba faktycznie przesiadła się z autobusu na tramwaj, ponieważ w chwili obecnej kasowniki nie kodują numeru linii, którą jedziesz i raczej nic w tym aspekcie sie nie zmieni.

Już od ładnych paru lat takie coś funkcjonuje przy przesiadce na pętli na Zawodziu. Pewnie przymykają na to oko bo to raczej nie jest do sprawdzenia.

A co do tych tablic z informacją o opóźnieniach to nie wiem czy taki fajny pomysł, jak czekasz w nieświadomości to zawsze masz nadzieję że już za chwilkę bus się pojawi, a tak jak masz przed oczami że przyjedzie dopiero za 40 minut to szlag może człowieka trafić :hihi:

Topór
03-12-2010, 21:16
To co sie dzisiaj działo na odcinku od Sadu na Koszutce do Siemianowic to jest masakra. 3,5h wracałem do domu kiedy normalnie zajmuje mi to 25 minut . Chore!

Bartek84
03-12-2010, 21:48
Tak to jest jak się zdarzy wypadek w centrum wszechświata.

sasha
04-12-2010, 09:24
jak czekasz w nieświadomości to zawsze masz nadzieję że już za chwilkę bus się pojawi, a tak jak masz przed oczami że przyjedzie dopiero za 40 minut to szlag może człowieka trafić

no, ale jak wiesz, że sie spóźni 40 minut to możesz iść i usiąść gdzieś w cieple (lub u kobiet pooglądać wystawy) czy też iść z buta, a tak stoisz i marzniesz na tym przystanku, bo boisz się odejść z niego, bo pewnie za chwile przyjedzie.
Taki system jest też dobry, w normalne dni (a nie takie jak wczoraj, że praktycznie wszystko stoi) gdy masz do wyboru dwa alternatywne środki transportu tramwaj i autobus, gdy widzisz, że autobus sie spóźni, a tramwaj przyjedzie punktualnie to wybierasz jazde tramwajem.

sasha
05-12-2010, 23:31
Przejście przez hol główny i estakada zamknięta, jak planujecie jutro wyprawę autobusem z plac Andrzeja to pamiętajcie o doliczeniu 15 minut na dojście tam. W ogóle lepiej se doliczcie te 15 minut nie ważne skąd pojedziecie :cham:


Teraz porcja ciekawostek z PKP. Sytuacja z wczoraj. Poszedłem wczoraj późnym wieczorem na autobus, niestety spóźniłem się o 2 minuty, a następny miałem za nieco ponad godzine. No i kierowany przeczuciem poszedłem na dworzec, ale tam w pierwszej chwili też chujnia, bo wyglądało, że wszystko już pojechało, jednak postanowiłem tam zostać, bo ciepło (czyt. cieplej niż na zewnątrz :cham:). Nagle słyszę, że pociąg do mnie jedzie, a była godzina 22.58, to się zdziwiłem. Okazało się, że to przyjechał spóźniony z Częstochowy, który miał być w Katowicach o 21.35! :lol3: Jakby nie było, dzięki temu byłem ponad godzinę wcześniej w domu :cham:

griszag
06-12-2010, 07:05
A tak narzekasz na PR :)

sasha
06-12-2010, 16:02
A tak narzekasz na PR :)

muszę przestać :cham:

Co do dworca przebudowy dworca i dzisiejszego dnia. To panował mały chaos, w większości u osób spoza Katowic. Podejrzewam też, że w centrum w godzinach szczytu tworzyły się pewnie większe niż zwykle korki, bo już o 15 widziałem dość znacznie nasilony ruch na placu Andrzeja, a pomiędzy autami przemieszczające się z trudem autobusy. Co mnie zdziwiło to zmiana trasy autobusu 657, który jadąc na Panewniki wjeżdża na plac Andrzeja obsługuje przystanek na Kopernika, choć tego nie było w planach i ciągle nie ma takiego komunikatu na stronie kzkgop. No, ale zmiana ta raczej in plus, bo to kolejny autobus obsługujący plac Andrzeja.
Kolejna sprawa to Ci tzw. informatorzy. Niestety, udzielają oni informacji jedynie o autobusach kzk gop ( o MZK Tychy nie mają pojęcia). Druga sprawa wiedzą właściwie tyle co na ulotce, bo pytani skąd jadą autobusy na Ligotę to nie wiedzą, tylko pytają jakie linie tam jadą, może jest to mniej ważne dla nas mieszkańców, natomiast dla osób, które rzadko bywają w naszym mieście to istotne.

No i dziś się jeszcze Helmut zepsuł, jebało z Niego spalenizną jak chuj.

Shellu
06-12-2010, 18:05
Panowie i Panie uważajcie w okolicach przebudowywanego dworca na policję.

Te kurwy ustawiają się w zaułkach i hurtem wyłapują ludzi, którzy przechodzą w niedozwolonych miejscach przez ulice.

Szczyt frajerstwa.

sasha
07-12-2010, 02:57
Z nowego rozkładu jazdy pociągów, który wejdzie w życie 12 grudnia, zniknie ostatecznie 29 połączeń. Jest też dobra informacja. Trasa Szybkiej Kolei Regionalnej zostanie przedłużona z Tychów - przez Katowice - do Sosnowca.
Pociągi regionalne z woj. śląskiego

Nowy rozkład powstawał w bólach, bo - jak pisaliśmy w "Gazecie" - województwo wciąż nie podpisało umowy w sprawie finansowania połączeń regionalnych ze Śląskim Zakładem Przewozów Regionalnych. Choć porozumienia nie ma, ustalono przynajmniej, jak od 12 grudnia będą kursowały pociągi.

Z rozkładu zniknie ostatecznie 29 połączeń, m.in. z Bielska-Białej do Wadowic, z Żywca do Jeleśni czy z Katowic do Oświęcimia. O ile można się zgodzić z kolejarzami, że niektóre połączenia rzeczywiście miały słabą frekwencję, to naprawdę niezrozumiałe są cięcia na popularnych liniach: z Tychów do Katowic, z Sosnowca do Gliwic, czy z Katowic do Rybnika.

Przedstawiciele Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych przekonują, że zlikwidowano tylko połączenia, które cieszyły się słabą popularnością, a na niektórych trasach pojawią się w zamian pociągi Regio i komunikacja autobusowa. Pasażerowie nic na tym nie stracą.

Miłośnicy kolei nie wierzą. - Zlikwidowano wiele pociągów na liniach "górskich", gdzie zimą autobusy się nie sprawdzają. Na niektóre trasy, gdzie miała kursować komunikacja zastępcza, autobusy od trzech dni nie wyjeżdżają - ubolewa Krzysztof Kuś, pasażer i współpracownik specjalistycznego pisma "Rynek Kolejowy". Zwraca też uwagę, że tracimy większość połączeń pomiędzy Śląskiem a Małopolską.

Plusem nowego rozkładu jest przedłużenie Szybkiej Kolej Regionalnej z Tychów Miasta - przez Katowice - do Sosnowca. Na tej trasie mają kursować aż 54 pociągi. Niestety, nie będą to już nowoczesne flirty, bo cztery maszyny tego typu mają obsługiwać najbardziej obleganą trasę z Gliwic do Częstochowy. Pasażerowie będą musieli się zadowolić starymi pociągami typu EN 57 i cierpliwie czekać, aż województwo kupi sześć obiecanych szynobusów. Nie nastąpi to jednak wcześniej niż za dwa lata.

Pozostaje pocieszać się, że w nowym rozkładzie pojawią się też nowe pociągi: po dwa na trasie z Rybnika przez Chałupki do Kędzierzyna-Koźla, z Opola do Częstochowy oraz z Wrocławia do Gliwic. Jak zapewnia Śląski Urząd Marszałkowski, na głównych liniach województwa pociągi będą kursowały w stałym takcie - co godzinę, a na najbardziej obleganych trasach, m.in. z Gliwic do Katowic - co 15 minut.

Choć nowy rozkład jazdy jest lepszy, niż można było oczekiwać (groziło nam nawet, że z tras zniknie ponad sto pociągów), wciąż nierozwiązana pozostaje sprawa dotacji na kolej. Jeżeli w najbliższym czasie województwo i Przewozy Regionalne nie podpiszą umowy na finansowanie transportu w 2011 roku, to w marcu, a kto wie, czy nie wcześniej, możemy się spodziewać kolejnych cięć.


Więcej... http://katowice.**********/katowice/1,35019,8773391,Trasa_szybkiej_kolei_zostanie_prze dluzona_do_Sosnowca.html#ixzz17OBUp82T

Jak mnie to wkurwia, kiedy oni wszyscy zrozumieją, że transport szynowy to przyszłość. Przecież połączenia kolejowe z Gliwicami, czy Tychami są o wiele szybsze niż autobusowe, czy samochodowe ( zwłaszcza w godzinach szczytu). Ludzie chcą i jeżdża pociągami, ale trzeba im zaproponować jakąś ciekawą ofertę, a nie z roku na rok zmniejszając liczbę połączeń i proponując "przesiądźcie się na autobus". Zmniejszając liczbę połączeń transport kolejowy staje się mniej atrakcyjny, a przez to mniej osób z Niego korzysta, a to będzie znów argument do zmniejszania liczby połączeń. Za plus uważam przeniesienie flirtów, ponieważ na trasie Gliwice - Częstochowa jeździ o wiele więcej ludzi, jednak tym Tychom też warto by było zaproponować coś w zamian.

Z nadzieją patrzę w nowy rok, ma powstać Kolej Śląska i zobaczymy co ona nam za zmiany przyniesie, oby na lepsze. Zresztą uważam, że organizacja transportu kolejowego przez Przewozy Regionalne przerasta możliwości tej spółki. Przecież nie może być tak, że jak się zepsują dwa składy to nagle nie ma czym obsługiwać połączeń i się na jakiś czas je zawiesza.

sasha
07-12-2010, 03:45
Sorry za post pod postem

Nowa ustawa o publicznym transporcie zbiorowym przeszła przez sejm. Widnieje tam między innymi zapis o gapowiczach:

7. Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo
osoba przez niego upoważniona ma prawo:
1) w razie odmowy zapłacenia należności – żądać okazania dokumentu
umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego,
2) w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu –
ująć podróżnego i niezwłocznie oddać go w ręce Policji lub innych
organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami
prawo zatrzymania podróżnego i podjęcia czynności zmierzających
do ustalenia jego tożsamości,
3) w razie uzasadnionego podejrzenia, że dokument przewozu
albo dokument uprawniający do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego
jest podrobiony lub przerobiony – zatrzymać dokument
za pokwitowaniem oraz przesłać go prokuratorowi lub Policji, z
powiadomieniem wystawcy dokumentu.
8. W przypadku, o którym mowa w ust. 7 pkt 2, do czasu przybycia
funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych, podróżny
obowiązany jest pozostać w miejscu przeprowadzania kontroli albo w
innym miejscu wskazanym przez przewoźnika lub organizatora publicznego
transportu zbiorowego albo osobę przez niego upoważnioną.”;

czyli z tego co rozumiem, już teraz nie będzie żadnych wątpliwości czy kanar ma prawo kogoś przetrzymywać. Całość: http://orka.sejm.gov.pl/opinie6.nsf/nazwa/2916_u/$file/2916_u.pdf

ToJa
07-12-2010, 11:02
A co w przypadku kiedy kanar kogoś złapie, ten ktoś bez problemu da mu dowód żeby go spisał ale np na następnym przystanku ten ktoś musi wysiąść. Kanar może go przytrzymać dopóki go nie spisze czy musi go spisać przed tym przystankiem?

sasha
07-12-2010, 13:41
anar może go przytrzymać dopóki go nie spisze czy musi go spisać przed tym przystankiem?

może go przetrzymać

sasha
07-12-2010, 23:57
Nowy rozkład jazdy pociągów nie wszedł jeszcze w życie, a już jest nieaktualny! Z powodu ataku zimy zawieszono kursowanie około 10 proc. pociągów, które przewidział w rozkładzie Śląski Zakład Przewozów Regionalnych.

Ledwie kilka dni temu służby prasowe marszałka z dumą poinformowały, że zarząd województwa zaakceptował nowy rozkład jazdy pociągów, który zacznie obowiązywać od 12 grudnia. Śląski Zakład Przewozów Regionalnych ma uruchomić 622 pociągi, czyli tylko o 29 mniej niż w starym rozkładzie.

Pasażerów pocieszano, że nie jest źle, bo rozkład ma plusy: dwa nowe pociągi z Rybnika do Chałupek oraz przedłużenie Szybkiej Kolej Regionalnej z Tychów Miasta przez Katowice do Sosnowca. Na tej trasie miały kursować 54 pociągi.


Teraz okazuje się, że zamiast szybkiej kolei mamy kompromitację. Przewozy Regionalne ogłosiły już bowiem, że od 12 grudnia do 16 stycznia w województwie śląskim zawieszą kursowanie blisko 10 proc. pociągów regionalnych! W tym czasie nie tylko nie będzie większości kursów między Tychami Miastem a Sosnowcem, ale także dwóch trzecich pociągów relacji Bytom - Gliwice. Jakby tego było mało, na niektórych trasach, m.in. Gliwice - Częstochowa, Rybnik - Katowice i Katowice - Kraków, zamiast dwóch składów na trasę wyjedzie jeden.

Przedstawiciele Przewozów Regionalnych przekonują, że zamieszaniu winien jest nagły atak zimy. Minusowe temperatury powodują, że szlaki kolejowe są nieprzejezdne, a stary i wysłużony tabor często się psuje. Z naprawy do Katowic nie wróciło jeszcze osiem EZT (elektrycznych zespołów trakcyjnych) oraz flirt, który wykoleił się kilka miesięcy temu. - Lepiej zawiesić teraz niektóre kursy, niż nagle odwoływać pociągi - usłyszeliśmy w Przewozach Regionalnych.

Irytacji nie kryją pasażerowie, miłośnicy kolei oraz samorządowcy. Andrzej Dziuba, prezydent Tychów, mówi, że "ręce mu opadają". - Ta decyzja może pogrzebać Szybką Kolej Regionalną, w którą zainwestowaliśmy masę pieniędzy i serca. Gdy na tory nie wyjadą kolejne pociągi, ludzie w końcu się zniechęcą i przesiądą do autobusów i samochodów - mówi Dziuba. Prezydent przypomina, że Tychy właśnie odnowiły dworzec PKP i przymierzają się do budowy trzech nowych przystanków dla SKR za 50 mln zł.

Jak nam powiedziała Aleksandra Marzyńska, rzeczniczka marszałka Adama Matusiewicza, władze województwa są zaskoczone zamieszaniem i zażądały już wyjaśnień od Przewozów Regionalnych. Łukasz Czopik, sekretarz województwa, uważa, że Przewozy Regionalne faktycznie wybrały mniejsze zło. Stan taboru jest tak fatalny, że lepiej, by o odwołaniu pociągów pasażerowie dowiedzieli się wcześniej, niż gdy stoją już na peronach.

Wcale nie jest pewne, czy zawieszone pociągi będą kursować po 16 stycznia. Przypomnijmy, że województwo i Przewozy Regionalne wciąż nie podpisały umowy na finansowanie transportu w 2011 roku, bo spierają się o wysokość dotacji.


Więcej... http://katowice.**********/katowice/1,35019,8784045,Szybka_kolej_jeszcze_nie_wyjechala __a_juz_ja_zawiesili.html#ixzz17TPQ9zr4

:lol3: sorry, ale rozpierdoliło mnie to :lol3:

sasha
11-12-2010, 17:40
Zapraszam na Świąteczną Jazdę z Muzeum Śląskim:

http://1.1.1.1/bmi/muzeumslaskie.pl/img/wystawy/czasowe/rozkladjazda2010.jpg

dodo
12-12-2010, 10:08
7. Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo
osoba przez niego upoważniona ma prawo:
1) w razie odmowy zapłacenia należności – żądać okazania dokumentu
umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego,
2) w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu –
ująć podróżnego i niezwłocznie oddać go w ręce Policji lub innych
organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami
prawo zatrzymania podróżnego i podjęcia czynności zmierzających
do ustalenia jego tożsamości,
3) w razie uzasadnionego podejrzenia, że dokument przewozu
albo dokument uprawniający do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego
jest podrobiony lub przerobiony – zatrzymać dokument
za pokwitowaniem oraz przesłać go prokuratorowi lub Policji, z
powiadomieniem wystawcy dokumentu.
8. W przypadku, o którym mowa w ust. 7 pkt 2, do czasu przybycia
funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych, podróżny
obowiązany jest pozostać w miejscu przeprowadzania kontroli albo w
innym miejscu wskazanym przez przewoźnika lub organizatora publicznego
transportu zbiorowego albo osobę przez niego upoważnioną.”;

popierdzielilo ich na maxa. jak zapomnisz dokumentu to musisz czekac na przyjazd policji. tylko pytanie co jak oni przyjada za 3-4 h bo przeciez nie beda sie spieszyc do takich spraw ? kto za to odpowie. chyba kogos popierdolilo zeby za bilet 2zl kogos przetrzymywac do przyjazdu mednowni. ciekawe czy ustawodawca rownie konsekwentnie narzuca obowiazki na przewozikow dotyczace bezpieczenstwa pasazerow podczas przejazdu i punktualnosci przejazdu. o tym sie juz nie wspomina bo po co. zatrzymanie dowodu za pokwitowaniem pomine gluchym smiechem . juz widze jak pojdziesz do banku ze swistkiem od kanara, bo skad masz wiedzec do ktorego komisariatu zanosza Twoj dowod, zreszta co Cie to ma obchodzic, ktos Ci wydaje kwit to jest za niego odpowiedzialny i ponosi wszelkie konsekwencje :) dowcip normalnie..

chyba ze wprowadza jakies standardy pracy kanarow to wtedy takie cos ma sens. ale w Polsce to jeszcze musi duzo scieku przez Rawe przeplynac

dodo
12-12-2010, 10:18
a tam jest dokument przewozu czyli bilet juz sie zagotowalem ze kanar mialby dowod zatrzymywac

Tevez
12-12-2010, 10:28
Tak z ciekawości. Mayek ma chyba coś wspólnego z prawem to może będzie wiedział.

Jakby mnie kobuch złapał w autobusie, a ja bym powiedział, że nic nie podpisuje. Przyjechałaby policja i dalej powiedziałbym, że nic nie podpisuje, do niczego się nie przyznaje, a do autobusu zostałem wciągnięty przez kobucha.
Sprawa poszłaby do sądu, ale czy byłaby to sprawa cywilna?
Tzn czy byłbym po prostu oskarżony przez KZK czy może sprawa przeszłaby przez ręce prokuratora i jest duża szansa, że ten umorzyłby śledztwo?

Jurek
12-12-2010, 11:24
Tak z ciekawości. Mayek ma chyba coś wspólnego z prawem to może będzie wiedział.

Jakby mnie kobuch złapał w autobusie, a ja bym powiedział, że nic nie podpisuje. Przyjechałaby policja i dalej powiedziałbym, że nic nie podpisuje, do niczego się nie przyznaje, a do autobusu zostałem wciągnięty przez kobucha.
Sprawa poszłaby do sądu, ale czy byłaby to sprawa cywilna?
Tzn czy byłbym po prostu oskarżony przez KZK czy może sprawa przeszłaby przez ręce prokuratora i jest duża szansa, że ten umorzyłby śledztwo?

daj znać jak będzie sprawa, myślę że widok miny sędziego jak mu będziesz opowiadał jak to kanar siłą zaciągnął Cie do autobusu będzie bezcenna :hihi:

sasha
12-12-2010, 11:48
Wsiadając do autobusu godzisz sie na regulamin jaki w nim panuje, tak orzekł sąd w sprawie kolesia, który został przez kanara przetrzymany do ostatniego przystanku i domagał się za to odszkodowania. Niektórzy kupienie biletu traktują jak ujme na honorze. Ciekawe, że jak w prywatnej firmie to nikt nie narzeka i nie kombinuje, żeby nie kupić biletu, ale że PKM to spółka miejska to każdy juz w chuja patrzy ciąć, bo za mnie zapłaci ktoś inny.

ciekawe czy ustawodawca rownie konsekwentnie narzuca obowiazki na przewozikow dotyczace bezpieczenstwa pasazerow podczas przejazdu i punktualnosci przejazdu.

za szczyt bezczelności uważam domaganie się punktualności od osób, które nie płacą za bilet. Gdyby każdy płacił za przejazd mielibyśmy o wiele więcej nowego taboru.

Tevez
12-12-2010, 12:01
daj znać jak będzie sprawa, myślę że widok miny sędziego jak mu będziesz opowiadał jak to kanar siłą zaciągnął Cie do autobusu będzie bezcenna :hihi:

Nie mam takiej sprawy, ostatnio w ogóle nie korzystam z komunikacji.

To był taki przykład (może być jakakolwiek inna głupota, w stylu potknąłem się i wpadłem do środka). Interesuje mnie to czy sprawa przechodzi przez ręce prokuratora, który obładowany tysiącem spraw może to po prostu olać czy może proces jest Kzk vs ja i wtedy wiadomo, że osoba bez biletu jest bez szans.
Nie znam się na prawie, więc z ciekawości pytam.

ToJa
12-12-2010, 12:10
Ciekawe, że jak w prywatnej firmie to nikt nie narzeka i nie kombinuje, żeby nie kupić biletu, ale że PKM to spółka miejska to każdy juz w chuja patrzy ciąć, bo za mnie zapłaci ktoś inny.
Nie bardzo wiem co miałeś tutaj na myśli, możesz jaśniej?

za szczyt bezczelności uważam domaganie się punktualności od osób, które nie płacą za bilet. Gdyby każdy płacił za przejazd mielibyśmy o wiele więcej nowego taboru.
Sugerujesz że Dodo nie kasuje biletów w autobusie?
Zresztą ja bilety kasuję i też domagam się punktualności autobusów oraz tego żeby okna się domykały i śnieg nie sypał mi na głowę.

sasha
12-12-2010, 12:20
Nie bardzo wiem co miałeś tutaj na myśli, możesz jaśniej?

to mam na myśli, że jak ktoś wsiada do tego minibusa na Ligote czy do Cieszyna to nikt nie kombinuje jak tu nie zapłacić tylko każdy płaci.

Zresztą ja bilety kasuję i też domagam się punktualności autobusów oraz tego żeby okna się domykały i śnieg nie sypał mi na głowę.

I Ci wyjaśniam, że własnie m.in. przez niepłacących za bilety nie można kupić większej ilości nowych autobusów.
Nie sugeruje, że Dodo nie płaci za bilet, ale z Jego oburzenia, że ktoś Go może przetrzymać w autobusie za brak biletu można tak wnioskować. Ja się nie oburzam na nowe przepisy, bo wiem, że mnie nie dotyczą, bo zawsze mam bilet.

To był taki przykład (może być jakakolwiek inna głupota, w stylu potknąłem się i wpadłem do środka). Interesuje mnie to czy sprawa przechodzi przez ręce prokuratora, który obładowany tysiącem spraw może to po prostu olać czy może proces jest Kzk vs ja i wtedy wiadomo, że osoba bez biletu jest bez szans.
Nie znam się na prawie, więc z ciekawości pytam.

Tu jest kilka wersji na to i faktycznie może ktoś sie na tym lepiej zna. Jedna z nich mówi, że Twój podpis jest tam niepotrzebny, bo jest to jedynie potwierdzenie odbioru kopii protokołu i ewentualna windykacja nie zależy od tego podpisu.

Tevez
12-12-2010, 12:24
Tu jest kilka wersji na to i faktycznie może ktoś sie na tym lepiej zna. Jedna z nich mówi, że Twój podpis jest tam niepotrzebny, bo jest to jedynie potwierdzenie odbioru kopii protokołu i ewentualna windykacja nie zależy od tego podpisu.

W to akurat ciężko mi uwierzyć.
Skoro policja nie ma takiej władzy, żeby ukarać mnie za oczywiste przewinienie (w stylu piłem piwo w parku, a ja twierdze że nie piłem mając to piwo w ręce) i musi kierować sprawe do sądu to tym bardziej KZK nie może.
Gdybym dostał taki mandat i nie podpisał się pod nim, a kobuch by mnie puścił to bym się nawet ucieszył, bo tu sprawa jest na bank wygrana.

sasha
12-12-2010, 12:38
Skoro policja nie ma takiej władzy, żeby ukarać mnie za oczywiste przewinienie (w stylu piłem piwo w parku, a ja twierdze że nie piłem mając to piwo w ręce)

nie wiem, ale pod mandatem od psiarni podpisując się przyznajesz się do winy, natomiast w przypadku tego świstka od KZK GOP to nie jest mandat, tylko protokół i podpisujesz odbiór kopii. Nie wiem, bo nigdy tego nie miałem w rękach, a na prawie też się znam nijak, piszę jedynie informacje zasłyszane od kogoś, kto niekoniecznie na tym się musi znać. Z tego co wiem to kanary też w większości przypadków nie wiedzą co mają robić z niepodpisanym protokołem.

Tevez
12-12-2010, 12:45
No dobra, ale jak on mi udowodni, że w ogóle jechałem w tym busie?
Od razu bym go oskarżył o to, że próbuje osiagnąc korzyśc (pewnie mają jakąs prowizje) moim kosztem i w jakiś sposób zdobył moje dane (o to akurat nie trudno). Nie wiem jak kanar mógłby się bronić przed takim oskarżeniem skoro nie ma żadnego najmniejszego potwierdzenia, że w ogóle mnie widział na oczy.

ToJa
12-12-2010, 12:52
to mam na myśli, że jak ktoś wsiada do tego minibusa na Ligote czy do Cieszyna to nikt nie kombinuje jak tu nie zapłacić tylko każdy płaci.
A może dlatego nikt nie kombinuje bo płaci się kierowcy? Tak samo jak w autobusach gdzie się wsiada przednimi drzwiami, rzadko ktoś nie ma biletu bo trzeba albo pokazać miesięczny albo skasować przy kierowcy, no chyba że przytrafi się kierowca który nie przestrzega zbytnio tych przepisów.

I Ci wyjaśniam, że własnie m.in. przez niepłacących za bilety nie można kupić większej ilości nowych autobusów.
Nie sugeruje, że Dodo nie płaci za bilet, ale z Jego oburzenia, że ktoś Go może przetrzymać w autobusie za brak biletu można tak wnioskować. Ja się nie oburzam na nowe przepisy, bo wiem, że mnie nie dotyczą, bo zawsze mam bilet.
Ale mnie nie obchodzi przez kogo cieknie dach w autobusie. Płacę za bilet i chcę jechać w miarę normalnych warunkach a nie w autobusie gdzie wszystkie spaliny lecą do środka a siedząc na ostatnim siedzeniu widzę samochody jadące przed autobusem, bo jest tak krzywy.
Zresztą są sytuacje że ktoś nie był w stanie kupić biletu a pilnie musi się gdzieś dostać, czy to powód żeby robić pokazówkę i trzymać gapowicza do samego końca?
Ponadto nie oszukujmy się ale od pracy panów kanarów można mieć wiele zastrzeżeń. Nie raz się spotkałam z sytuacją że kazali zablokować drzwi i nie można było wysiąść dopóki nie sprawdzą biletów mimo że ludzie chcieli na danym przystanku wysiąść. To wina tych ludzi że kanar nie zdążył im biletów sprawdzić?
Najpierw niech KZK GOP będzie w porządku do pasażerów a wtedy może wymagać.

Zresztą miasta płaca grube miliony na KZK GOP więc chyba ich stać na choć drobny remont tych pieprzonych, ledwo zipiących autobusów.

dodo
12-12-2010, 12:57
Nie sugeruje, że Dodo nie płaci za bilet, ale z Jego oburzenia, że ktoś Go może przetrzymać w autobusie za brak biletu można tak wnioskować. Ja się nie oburzam na nowe przepisy, bo wiem, że mnie nie dotyczą, bo zawsze mam bilet.

oburzam sie bo widze, ze rzad daje do rak nowe srodki przymusu osobom ktore brane sa z totalnej lapanki i sa do tego totalnie nieprzygotowane, to jest paranoja i takiemy czemus mowie nie. kanary zyja z prozwizji za mandaty. dajcie im wiecej srodkow przymusu bezposredniego i bedzie ciekwie.

ja wiem kazdy narzeka, ze duzo jest gapowiczow ale czy to moj problem ? na zachodzie (fakt jest inna kultura) ale nie wejdziesz bez biletu bo wchodzisz pierwszymi drzwiami jak ktos nie chce opuscic autobusu bez biletu to on stoi do przyjazdu ochrony i ona sie nim zajmuje . wszystko jest oczywiscie latwiejsze sa czytniki kart miesiecznych mozliwosc zakupu biletu u kierowcy itd. o komforcie jazdy i mysleniu jak ulatwic zycie pasazerom nie musze chyba pisac.

wszedzie sie da tylko u nas sie nie da.

MALek
12-12-2010, 18:12
No dobra, ale jak on mi udowodni, że w ogóle jechałem w tym busie? Od razu bym go oskarżył o to, że próbuje osiagnąc korzyśc (pewnie mają jakąs prowizje) moim kosztem i w jakiś sposób zdobył moje dane (o to akurat nie trudno). Nie wiem jak kanar mógłby się bronić przed takim oskarżeniem skoro nie ma żadnego najmniejszego potwierdzenia, że w ogóle mnie widział na oczy.

No ma twój podpis na mandacie, no chyba że nie zgadzasz się podpisać, wtedy wzywa się policję a w takim wypadku kanar ma świadków.

Tevez
12-12-2010, 18:30
No ma twój podpis na mandacie, no chyba że nie zgadzasz się podpisać, wtedy wzywa się policję a w takim wypadku kanar ma świadków.

A czytałeś w ogóle co wyżej pisałem?
Wiem o tym przecież. Pytam się tylko jak wygląda w takim wypadku sprawa sądowa (ten kanar musi gdzieś przecież tych świadków przedstawić).

Junior
12-12-2010, 20:30
ja wiem kazdy narzeka, ze duzo jest gapowiczow ale czy to moj problem ? na zachodzie (fakt jest inna kultura) ale nie wejdziesz bez biletu bo wchodzisz pierwszymi drzwiami jak ktos nie chce opuscic autobusu bez biletu to on stoi do przyjazdu ochrony i ona sie nim zajmuje . wszystko jest oczywiscie latwiejsze sa czytniki kart miesiecznych mozliwosc zakupu biletu u kierowcy itd. o komforcie jazdy i mysleniu jak ulatwic zycie pasazerom nie musze chyba pisac.

Tam pierw wprowadzili nowoczesny srodek transportu co kilka minut, a pozniej egzekwowali oplate. Jak widac dzis oplacilo sie. U nas wymagaja oplaty, a sami niewywiazuja sie z umowy. Jakby nie bylo bilet-przejazd to jest umowa, skoro on sie spoznia to chce tanszy bilet. Niestety nie da sie, wiec ludzie jezdza na gape. Po drugie u nas bilety sa stosunkowo drogie do zarbkow. W Angli tyogniowka kosztowala 8 funtow, czyli godzina roboty, u nas tygodniowka to (z tego co pamietam) to ok 20-25zł, tam autobus co kilka minut, u nas co pol godziny... Dlugo by pisac, ale niech zrobia polaczenia jak w Angli to ludzie sami zaczna kasowac bilety.

sasha
12-12-2010, 20:50
A może dlatego nikt nie kombinuje bo płaci się kierowcy? Tak samo jak w autobusach gdzie się wsiada przednimi drzwiami, rzadko ktoś nie ma biletu bo trzeba albo pokazać miesięczny albo skasować przy kierowcy, no chyba że przytrafi się kierowca który nie przestrzega zbytnio tych przepisów.

Moja, Droga, już Ci spieszę z wyjaśniam wszystko. Faktycznie, dzięki wsiadaniu pierwszymi drzwami kzk gop zyskał sporo pieniędzy, natomiast jeśli jeździsz autobusami to chyba sama dobrze wiesz jak to wygląda. Wiele osób nadal kombinuje i znam osobiście w ciul osób, które pokazują już wcześniej skasowany bilet, abo bilet z marca zakrywając palce miesiąc na miesiecznym, no albo wchodzą do autobusu i mówią nie pokaże Ci i tak mi chuja zrobisz i wtedy kierowca zazwyczaj ustępuje.

na zachodzie (fakt jest inna kultura)

i chyba ta kultura jest kluczowym czynnikiem, bo u nas się chwali cwaniactwo i każdy kombinuje jak tu jechac by nie płacić. Jedynie przymus kupna biletu u kierowcy by coś mógl zmienic.

Wiekszośc osob jeżdżących bez biletu to zwykłe cwaniaczki. Normalnie jakby Ci taki zajebał 5 złoty to byś mu wpierdolil. Za brak biletu, gdyby każdy z nich mógł dostać wpierdol to też by było inaczej. A nie podchodzi kanar prosi o bilet, ten nie ma, prosi o dowód ten też nie ( co akurat jest dziwne, że tyle osób w komunikacji miejskiej jeździ bez dowodu) i Ci sie w pysk śmieje, że mu chuja zrobisz. Normalnie należałoby mu wpierdolić i tyle, ale spróbuj Go tylko dotknąc, to od razu na psy i do sądu pójdzie. Dlatego cieszę się, że kanary dostają nowe uprawnienia, które uderzą przede wszystkim w oszustów. Pewnie nie mówie o osobach, które akurat zapomniały miesiecznego, ale wtedy niestety za zapominalstwo też trzeba płacić, podasz swoje dane, jak się znajdzie ktoś znajomy kto je poświadczy to nawet na psy nie musisz jechac(jak zapomnisz też dowodu), potem idziesz do kzk gop pokazujesz bilet i Ci ta kare umarzają, a jedynie płacisz tą opłatę operacyjną.

ie raz się spotkałam z sytuacją że kazali zablokować drzwi i nie można było wysiąść dopóki nie sprawdzą biletów mimo że ludzie chcieli na danym przystanku wysiąść.

Ty naprawdę musisz mieć w życiu wyjątkowego pecha, przeżyłem setki kontroli i nigdy sie nie zdarzyło, że nie mogłem wysiąść na ktorymś przystanku jak miałem bilet. Po prostu wtedy abo autobus czeka na tym przystanku, abo otwiera jedne drzwi i przez Nie wysiadają osoby, które mają sprawdzone bilet. Poza tym zawsze też możesz złożyć skargę na pracę kontrolera.

Zresztą są sytuacje że ktoś nie był w stanie kupić biletu a pilnie musi się gdzieś dostać, czy to powód żeby robić pokazówkę i trzymać gapowicza do samego końca?

Bilety w sprzedaży MUSI posiadać kierowca. Wiem i mam świadomość, że w weekendy kierowcy często olewają sprawe i tych biletów nie mają, wtedy trzeba zagrozić kierowcy skargą do KZK GOP, wtedy powinien znaleźć się bilet, a jak to nie poskutkuje to taką skargę złożyć. Kierowca w takiej sytuacji ma po premii.

Ale mnie nie obchodzi przez kogo cieknie dach w autobusie. Płacę za bilet i chcę jechać w miarę normalnych warunkach a nie w autobusie gdzie wszystkie spaliny lecą do środka a siedząc na ostatnim siedzeniu widzę samochody jadące przed autobusem, bo jest tak krzywy.

No dobrze idąc takim tokiem myślenia, ja mogę Ci teraz powiedzieć, że wiesz jaki jest tabor, regulamin KZK GOP, więc jeśli Ci nie odpowiada to się przesiądź do busików, taksówki czy innego środka transportu. Ja jak mi się nie podoba w jednym sklepie obsługa, to ide do innego. No chyba, że w tym z kiepską obsługą jest tanio, to jakoś przeboleje opryskliwą sprzedawczynie. I taka jest niestety prawda z Katowic do Gliwic niczym innym za 2 złote nie dojedziesz tylko KZK GOP. To co płacisz w bilecie nijak ma się do kosztów przewiezienia Cię tym autobusem, dlatego nasze miasta musza dopłacać miliony byś Ty mogła płacić TYLKO 2 złote. Miasta musiałyby mniej dopłacać gdyby wszyscy kupowali bilet, abo można by tą kasę przeznaczyć na nowe autobusy, dlatego tym bardziej nie rozumiem bronienia gapowiczów. Skoro Ja, czy Ty możemy płacić za bilet to czemu jeden cwaniaczek z drugim nie mogą.

Co do sprawy nie podpisania protokołu to chyba jest tak jak Malek pisze. Jednak podejrzewam Tevez, że większych szans w sądzie byś nie miał.

Grosik
12-12-2010, 20:59
abo bilet z marca zakrywając palce miesiąc na miesiecznym
Masz coś do mnie?





:cham:

sasha
12-12-2010, 20:59
Tam pierw wprowadzili nowoczesny srodek transportu co kilka minut, a pozniej egzekwowali oplate. Jak widac dzis oplacilo sie. U nas wymagaja oplaty, a sami niewywiazuja sie z umowy. Jakby nie bylo bilet-przejazd to jest umowa, skoro on sie spoznia to chce tanszy bilet. Niestety nie da sie, wiec ludzie jezdza na gape. Po drugie u nas bilety sa stosunkowo drogie do zarbkow. W Angli tyogniowka kosztowala 8 funtow, czyli godzina roboty, u nas tygodniowka to (z tego co pamietam) to ok 20-25zł, tam autobus co kilka minut, u nas co pol godziny... Dlugo by pisac, ale niech zrobia polaczenia jak w Angli to ludzie sami zaczna kasowac bilety.

Wiem, że było pisane, że gdzieś na Zachodzie jak Ci autobus nie przyjedzie z ich winy to możesz wziąść taksówke a później oni Ci zwracają. Tylko, że korki to z tego co wiem to nie jest wina danej firmy, a jedynie jak im się autobus zepsuje.
Szczerze wątpie by ludzie zaczeli sami kasowac bilety jak mogą jechać za darmo i to nie ważne czy autobusy by jeździły co minute czy co 15 minut.
Zgodzę się z faktem, że KZK GOP jest źle zarządzane, ale przecież tam w Zarządzie siedzą prezydenci, ich zastępcy i osoby przez nich wybrane, więc niestety siła rzeczy skoro Uszok jest tam w Zarządzie to nowego taboru być nie może, co dopiero mówić o takich rzeczach jak dograny rozkład jazdy etc.
Teraz w chuj kasy KZK GOP postanowiło przeznaczyć na ŚKUP, która i tak podejrzewam okaże się niewypałem.

dodo
12-12-2010, 21:04
i chyba ta kultura jest kluczowym czynnikiem, bo u nas się chwali cwaniactwo i każdy kombinuje jak tu jechac by nie płacić. Jedynie przymus kupna biletu u kierowcy by coś mógl zmienic.

z tego co pamietam juz takie podchody u nas ponoc byly, tylko wygladalo to tak, ze w gazecie napisali ze od JUTRA bedzie sie wchodzic tylko przednimi drzwiami i okazywac badz kasowac bilet przy kierowcy....
sorry ale jak ktos chcial w taki sposob wybic z glowy ludziom kilkunastoletnie nawyki to GRATULUJE ... optymizmu .

ale tak jak zawuwazacie bedzie to mozna egzekwowac dopiero jak wymiania tabor i poprawia jakosc uslugi. bez tego nie widze sensu ani mozliwosci zmian

dodo
12-12-2010, 21:11
inna sprawa to to, ze widocznie gapowicze to nie jest az tak liczna grupa skoro Kzk gop z tym nic nie robi

sasha
12-12-2010, 21:28
z tego co pamietam juz takie podchody u nas ponoc byly, tylko wygladalo to tak, ze w gazecie napisali ze od JUTRA bedzie sie wchodzic tylko przednimi drzwiami i okazywac badz kasowac bilet przy kierowcy....

no tak jest w większości autobusów, są informacje na drzwiach, wiele osób się przyzwyczaiło, niestety kierowcy też wykazują się niekonsekwencją i w weekendy to olewaja i nawet tych pierwszych drzwi nie otwierają i później się dziwić, że ludzie też to mają w dupie. Jednak zauważam, że wiele osób się przyzwyczaiło i wsiada pierwszymi drzwiami. Z tego co pamiętam, to w pierwszych roku po wprowadzeniu tego kzk gop zyskał na tym (nie chcę Cię skłamać) coś ponad 300 tys. złoty

inna sprawa to to, ze widocznie gapowicze to nie jest az tak liczna grupa skoro Kzk gop z tym nic nie robi

Robią, tylko niestety gapowiczowi niewiele byłes w stanie zrobić. W przyszłym roku jeszcze więcej kanarów bedzie i kontroli, chcą też polepszyć ściągalność tych kar, ale jak to chcą zrobić to już nie wiem :huh:

Masz coś do mnie?

Uderz w stół nożyce się odezwą :cham:

Szpic
12-12-2010, 21:39
I taka jest niestety prawda z Katowic do Gliwic niczym innym za 2 złote nie dojedziesz tylko KZK GOP
pkp kosztuje ze znizka 2.52 ;)

sasha
12-12-2010, 21:52
pkp kosztuje ze znizka 2.52 ;)

Cena prawie taka sama, niestety warunki nic nie lepsze, a spóźnienia jeszcze większe niż w KZK GOP.

Pucha
12-12-2010, 21:58
Wiekszośc osob jeżdżących bez biletu to zwykłe cwaniaczki. Normalnie jakby Ci taki zajebał 5 złoty to byś mu wpierdolil. Za brak biletu, gdyby każdy z nich mógł dostać wpierdol to też by było inaczej. A nie podchodzi kanar prosi o bilet, ten nie ma, prosi o dowód ten też nie ( co akurat jest dziwne, że tyle osób w komunikacji miejskiej jeździ bez dowodu) i Ci sie w pysk śmieje, że mu chuja zrobisz. Normalnie należałoby mu wpierdolić i tyle, ale spróbuj Go tylko dotknąc, to od razu na psy i do sądu pójdzie.
Dawno nie słyszałem tak pesymistycznej wersji rzeczywistości :hihi:
Wiekszość osob to po prostu nie ma kasy na bilety, taka prawda, no chyba że "cwaniaczki" to kierowałeś do młodych, to tutaj w pewnym sensie masz racje, większosc osób młodych bez biletu jedzie na cwaniaka, w tym i czesto ja :cham: ale kzk gop mnie rozpieściło, jeżdze linia na której od ponad roku nie spotkałem ani jednego kanara hehe i nie mam zamiaru na forum sie pucować na jakiej lini jeżdze :cham:
Wracajac o głownego wątku to zdecydowana większość osób dorosłych jeździ na gape bo bilety sa w chuj drogie jak na polskie warunki, jak pracowałem to też bilet miesięczny miałem obowiązkowo (teraz też bym kupował gdyby z kaśka było lepiej) bo nie miałem zamiaru przed/po pracy użerac sie z kanarami, uciekać itd. i tym samym narażac sie na spóźnienie w robocie itd. jak ktoś pracuje i jeżdzi na gabe to jest mega hardkor albo nie ma hajsu, bilet miesięczny w Polsce kosztuje 95 -110 zł (czyli srednio ok. 1/10 pensji) zwykły 4 zł na 3 miasta baż ten czasowy na 1 h, np jak byłem we włoszech to za bilet ZWYKŁY zapłaciłem 1 euro (chyba to był godzinny), i przejechałem nim ponad 10 kilometrów, i 3-4 miejscowości, a jechałem w niskopodłogowym klimatyzowanym busie gdzie połowa miejsc siedzących była wolna... a ile oni zarabiaja a ile my? a podobno i tak włosi maja droga komunikacje w porównaniu z innymi krajami europy zach.
I jeszcze ta kultura, w Polsce kanary zachowuja sie jak gestapowcy, to wiec normalne ze ludzie uciekaja na cwaniaka :cham: we włoszech kierowca obczaja czy ludzie bilety kasuja, jak ktos pali jana, zatrzymuje sie na drodze i mówi że albo wysiadka/skasowanie biletu, albo "Carabinieri", i pozamiatane bo tam wszyscy sie psów boją ;)

sasha
12-12-2010, 22:21
Masz rację dużo osób nie stać na bilety, ale Ci zazwyczaj sie nie wykłócają tylko dają dowód i normalnie dają się spisać, co najwyżej później tego mandatu nie płacą. Choć czasami się zastanawiam, czemu ktoś nie ma biletu a pod kurtką trzyma se piwko, więc z tym też nie jest tak do końca, ale się zgodzę. Tutaj pisałem bardziej jeśli chodzi o tą nową ustawę, stąd o tych cwaniaczkach, bo to oni najczęściej dowodu pokazać nie chcą i chojraków zgrywają. Sam miałem różne sytuacje finansowe w życiu, ale jak nie miałem na bilet to zapierdalałem z buta a nie wsiadłem do autobusu.

Co do kultury kanarów to ostatnio się to dużo polepszyło, jak porównam teraz a pięć lat temu to jest coraz lepiej. Poza tym mało osób jest chętnych by robić jako kanar, bo to tak naprawde chujowa robota, więc raczej tam nikt z powołania nie idzie (choć jednostki sie pewnie znajdą:cham:).

ToJa
13-12-2010, 20:24
Czy Ty musisz takie elaboraty pisać? Od rana już zapomniałam co Ci miałam odpisać :foch:

Moja, Droga, już Ci spieszę z wyjaśniam wszystko. Faktycznie, dzięki wsiadaniu pierwszymi drzwami kzk gop zyskał sporo pieniędzy, natomiast jeśli jeździsz autobusami to chyba sama dobrze wiesz jak to wygląda. Wiele osób nadal kombinuje i znam osobiście w ciul osób, które pokazują już wcześniej skasowany bilet, abo bilet z marca zakrywając palce miesiąc na miesiecznym, no albo wchodzą do autobusu i mówią nie pokaże Ci i tak mi chuja zrobisz i wtedy kierowca zazwyczaj ustępuje.
To niech ogrodzą przystanki i postawią na każdym z nich kanara, który będzie wpuszczał tylko tych z biletami i od razu będzie te bilety kasował.


Ty naprawdę musisz mieć w życiu wyjątkowego pecha, przeżyłem setki kontroli i nigdy sie nie zdarzyło, że nie mogłem wysiąść na ktorymś przystanku jak miałem bilet. Po prostu wtedy abo autobus czeka na tym przystanku, abo otwiera jedne drzwi i przez Nie wysiadają osoby, które mają sprawdzone bilet. Poza tym zawsze też możesz złożyć skargę na pracę kontrolera.
Może niejasno się wyraziłam, widziałam jak inni chcieli wysiąść a kanary nie chciały ich puścić. Mnie się to tylko przytrafiło raz. Podeszłam do kanara chciałam pokazać bilet i powiedziałam że chcę wysiąść na tym przystanku a on do mnie z tekstem że mam czekać na swoją kolej. To mu grzecznie odpowiedziałam że spieszę się do pracy i albo mi teraz bilet sprawdzi i mnie wypuści albo poczekam na swoją kolej i wysiądę kilka przystanków dalej ale wtedy on mnie osobiście zaniesie do roboty. W efekcie kazał otworzyć drzwi i życzył miłego dnia ;]


Bilety w sprzedaży MUSI posiadać kierowca. Wiem i mam świadomość, że w weekendy kierowcy często olewają sprawe i tych biletów nie mają, wtedy trzeba zagrozić kierowcy skargą do KZK GOP, wtedy powinien znaleźć się bilet, a jak to nie poskutkuje to taką skargę złożyć. Kierowca w takiej sytuacji ma po premii.
A nie jest czasem tak że dostają ograniczoną ilość biletów na dany czas i po prostu jak sprzedadzą szybciej to mają pecha?


No dobrze idąc takim tokiem myślenia, ja mogę Ci teraz powiedzieć, że wiesz jaki jest tabor, regulamin KZK GOP, więc jeśli Ci nie odpowiada to się przesiądź do busików, taksówki czy innego środka transportu. Ja jak mi się nie podoba w jednym sklepie obsługa, to ide do innego. No chyba, że w tym z kiepską obsługą jest tanio, to jakoś przeboleje opryskliwą sprzedawczynie. I taka jest niestety prawda z Katowic do Gliwic niczym innym za 2 złote nie dojedziesz tylko KZK GOP. To co płacisz w bilecie nijak ma się do kosztów przewiezienia Cię tym autobusem, dlatego nasze miasta musza dopłacać miliony byś Ty mogła płacić TYLKO 2 złote. Miasta musiałyby mniej dopłacać gdyby wszyscy kupowali bilet, abo można by tą kasę przeznaczyć na nowe autobusy, dlatego tym bardziej nie rozumiem bronienia gapowiczów. Skoro Ja, czy Ty możemy płacić za bilet to czemu jeden cwaniaczek z drugim nie mogą.


Dobrze, tylko że tych sklepików do wyboru masz mnóstwo a alternatywnych form transportu niewiele. I nie mówię że w autobusach mają być jakieś zarąbiste rozkładane kanapy i serwowane drinki ale żeby się z tego cholernego dachu nie lało na głowę. Czy to są jakieś wygórowane wymagania?

A w to że gdyby nie było gapowiczów to miasta by mniej dopłacały jakoś nie wierzę. Zaraz znalazłoby się milion innych wytłumaczeń.

uszaty64
13-12-2010, 20:31
jak ma byc gapowiczow mniej skoro sami kanarzy( niektórzy ) puszczaja bez mandatu ludzi. np dzis w banie kanar idzie baba nie ma biletu cos znim pogadała i se poszedł dalej

sasha
13-12-2010, 21:28
Dobrze, tylko że tych sklepików do wyboru masz mnóstwo a alternatywnych form transportu niewiele.

Napisałem Ci tak, bo Ty napisałaś "a gówno Cie obchodzi, że ktoś nie płaci", to ja Ci napisałem "a gówno mnie obchodzi, że Ci na głowe cieknie, masz większe wymagania to przesiądź się na coś innego". Chciałem Ci pokazać nieprawidłowość Twojego podejścia, KZK GOP nie jest firmą prywatną, stąd powinno Cię jednak obchodzić to, żeby ktoś drugi płacił za bilet, a nie Go bronić.

Mam świadomość, że daleko nam do ideału, ale same zasady funkcjonowania KZK GOP są dobre, niestety z wykonaniem jest gorzej. Żeby było lepiej to trzeba niestety wybierać mądrych polityków w wyborach samorządowych, bo od tego funkcjonawanie KZK GOP zależy.

To niech ogrodzą przystanki i postawią na każdym z nich kanara, który będzie wpuszczał tylko tych z biletami i od razu będzie te bilety kasował.

a za bilet będziesz płacić 10 złoty, bo tak to podniesie koszty. Tu chodzi o zwykła uczciwość, gdyby taka była to nie trzeba by nikogo nigdzie stawiać, nikogo pilnować etc.


A w to że gdyby nie było gapowiczów to miasta by mniej dopłacały jakoś nie wierzę. Zaraz znalazłoby się milion innych wytłumaczeń.

Pewnie by dopłacały tyle samo, ale zyski z biletów byłyby większe i można by było wyremontować ten cieknący dach.

To mu grzecznie odpowiedziałam że spieszę się do pracy i albo mi teraz bilet sprawdzi i mnie wypuści albo poczekam na swoją kolej i wysiądę kilka przystanków dalej ale wtedy on mnie osobiście zaniesie do roboty. W efekcie kazał otworzyć drzwi i życzył miłego dnia ;]


no widzisz, czyli trochę podkolorowałaś rzeczywistość. Takie sytuacja to może mi się z 3lata temu zdarzyła, ale wtedy podszedłem do kanara, pokazałem mu bilet, powiedziałem, że chce wysiąść i nie było żadnego problemu. Szczerze to wątpię, by ktoś nie wysiadł na tym przystanku co chciał, a posiadał ważny bilet.

ak ma byc gapowiczow mniej skoro sami kanarzy( niektórzy ) puszczaja bez mandatu ludzi. np dzis w banie kanar idzie baba nie ma biletu cos znim pogadała i se poszedł dalej

Zdarza się. To jest właśnie przykład brania ludzi do tej roboty z łapanki. Po prostu nie każdy do tej roboty się nadaje, ja sam też bym nie umiał wlepić komuś mandatu.

ToJa
13-12-2010, 21:51
Napisałem Ci tak, bo Ty napisałaś "a gówno Cie obchodzi, że ktoś nie płaci", to ja Ci napisałem "a gówno mnie obchodzi, że Ci na głowe cieknie, masz większe wymagania to przesiądź się na coś innego". Chciałem Ci pokazać nieprawidłowość Twojego podejścia, KZK GOP nie jest firmą prywatną, stąd powinno Cię jednak obchodzić to, żeby ktoś drugi płacił za bilet, a nie Go bronić.
No chyba żartujesz, sformułowałam to trochę delikatniej a nie tak wulgarnie, więc wypraszam sobie takie ubarwione cytaty.

a za bilet będziesz płacić 10 złoty, bo tak to podniesie koszty. Tu chodzi o zwykła uczciwość, gdyby taka była to nie trzeba by nikogo nigdzie stawiać, nikogo pilnować etc.
Jest tylu bezrobotnych i więźniów że wystarczy obsadzić wszystkie przystanki.

no widzisz, czyli trochę podkolorowałaś rzeczywistość. Takie sytuacja to może mi się z 3lata temu zdarzyła, ale wtedy podszedłem do kanara, pokazałem mu bilet, powiedziałem, że chce wysiąść i nie było żadnego problemu. Szczerze to wątpię, by ktoś nie wysiadł na tym przystanku co chciał, a posiadał ważny bilet.
Niczego nie koloryzowałam, nie zarzucaj mi kłamstwa!!! Kilkakrotnie byłam świadkiem takiej sytuacji a raz dotyczyła mnie osobiście. Możesz w to wierzyć lub nie - nie interesuje mnie to - ale parę osób pojechało dalej.

uszaty64
13-12-2010, 21:52
tak tylko ze kawałek dalej stały jakies dwie fajne cipy to im juz mandat wjebał. moze chcial dane na nk :cham:

sasha
13-12-2010, 22:43
No chyba żartujesz, sformułowałam to trochę delikatniej a nie tak wulgarnie, więc wypraszam sobie takie ubarwione cytaty.

ale znaczenie słów było takie same, a że ja jestem prosty człowiek to Ci piszę najprościej jak umiem.

Możesz w to wierzyć lub nie - nie interesuje mnie to - ale parę osób pojechało dalej.
Tak samo tu mogę przetłumaczyć na "mam to w dupie czy Mi wierzysz" i wchodzi na to samo.

Niczego nie koloryzowałam, nie zarzucaj mi kłamstwa!!! Kilkakrotnie byłam świadkiem takiej sytuacji a raz dotyczyła mnie osobiście
Kłamstwa Ci nie zarzucam, ale mam świadomość jak to wygląda, a jak to opisujesz, bo z Twoich opisów wynika, że zły i wstrętny kanar pozamykał biednych i uciśnionych ludzi w autobusie i nie pozwolił im wysiąść. A sytuacja wygląda tak, że wystarczy do kanara podejść i powiedzieć jak sprawa wygląda, jednak większość ludzi woli na Niego jechać z ryjem, że ich nie chce wypuścić.

Jest tylu bezrobotnych i więźniów że wystarczy obsadzić wszystkie przystanki.

Piszesz to serio? Ludzie, którzy siedzą za łamanie prawa mają pilnować i sprawdzać czy ktoś inny nie łamie przepisów i posiada bilet? A bezrobotni niestety za darmo tam stać nie będą, więc dolicz na każdy przystanek po około 2400 zł, teraz pytanie czy mają tam stać tylko w dzien czy w nocy też? KZK GOP ma 2625 przystanków, co daje miesieczny koszt Twojego pomysł 6 300 000 zł. To co napisałaś jest czystą abstrakcją i chyba doskonale o tym wiesz.

tak tylko ze kawałek dalej stały jakies dwie fajne cipy to im juz mandat wjebał. moze chcial dane na nk

każdy jest tylko człowiekiem, może liczył na hasło "zrobie Ci loda" :cham:

sasha
14-12-2010, 01:33
Myślę, że dyskusja na temat biletów stała się już dość jałowa i ten temat się chyba wyczerpał. Pozwolę sobie podsumować. Z całą pewnością nowa ustawa daje nowe dodatkowe uprawnienia ludziom jak to stwierdził Dodo "z łapanki, czy ulicy". Nie przerażałbym się zbytnio, ponieważ uderzą one przede wszystkim w tych, którzy są nieuczciwi i biletów nie kupują. Oczywiście jak w każdym takim przypadku może prowadzić to do nadużyć, jednak podejrzewam, że będą to przypadki bardzo rzadkie. Warto w tym momencie zauważyć, że pasażer nie stoi w tym momencie na straconej pozycji i ma narzędzia do tego by egzekwować swoje prawa, gdy tylko kontroler przekroczy swoje uprawnienia. Chciałbym jednak podkreślić znaczenie tego, że osoby "z łapanki" w wielu przypadkach mają też wyjebane na tą robotę, co pokazał post Uszatego o tym, że kanar ukarał jedną osobę a drugą nie.
Pucha podkreślił bardzo ważną przyczynę jazdy bez biletów (oprócz cwaniaczków), a mianowicie złą sytuację finansową wielu osób. Jednak uważam, że to nie powinien być argument do tego by oszukiwać kogokolwiek i to bez względu na to czy to spółka miejska czy prywatna. Równie dobrze ja mogę przyjść i zajebać komuś telewizor, bo mnie na Niego nie stać. Najczęściej oszust zawsze znajdzie usprawiedliwienie swojego niewłaściwego postępowania, które będzie zadowalające przynajmniej dla Niego. Najbardziej mnie boli, że w tych kraju pochwala się wszelkiego rodzaju oszustwa, nie kupujesz biletu jesteś zajebisty, kupujesz jesteś frajer, lekarz jak bierze łapówkę jest ok, a ten co nie bierze to dziwak. Wiem i mam świadomość, że przykład idzie z góry, jednak zawsze wyznaję zasadę, że żeby zmieniać świat trzeba zacząć od siebie.
Wspomniano również o złym taborze czy kulturze kanarów. Fakt napisałem ToJi, że jak jej się nie podoba niech się przesiądzie. Napisałem tak w odpowiedzi na jej obojętność wobec postępowania innych nie kasujących biletów (choć pewnie zaraz napiszę, ze Ona nie to miała na myśli :cham:). Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jak mało komu leży mi na sercu dobro komunikacji miejskiej w regionie. Nikt chyba też nie ma wątpliwości, że chcę nowego taboru, punktualności, dobrej organizacji komunikacji w regionie, no i przede wszystkim by jak najwięcej osób jeździło komunikacją zbiorową. Niestety, pewne rzeczy są nie do przeskoczenia i na taką a nie inną sytuację mają wpływ politycy, czyli prezydenci miast. Do tego dochodzi stereotypowe podejście do transportu zbiorowego w którym pasażer nie jest ciągle traktowany jak klient.
Niestety stereotypy są obecne w świadomości także pasażerów, co widać dobrze na przykładzie ToJi, gdzie kanar to jest cham, chuj i w ogóle, gdyż spotkała jednego, czy dwóch i generalizuje na wszystkich kanarów. Niestety takie jest podejście większości ludzi. Po prostu w każdej grupie zawodowej znajdą się chamy i przeciwnie osoby będące kulturalne. Podobne podejście jest do kierowców, że są nieuprzejmi, chamscy, spoceni, do tego prowadzą autobus jakby wieźli kartofle, spóźniają się i łamią przepisy. Niestety większość tych rzeczy nie wynika z ich złej woli. Spoceni są bo nasze autobusy nie mają klimy, zbyt gwałtownie ruszają i łamią przepisy po to by się nie spóźnić, a spóźniają się bo są korki i ktoś kto nigdy autobusem nie jechał ułożył im tak rozkład, że się po prostu przy obecnym ruchu wyrobić się nie da. Jak widać to nie wynika z ich złej woli. Ponadto obserwuję kulturę kierowców, czy kanarów i z tym jest coraz lepiej. Często mi się zdarza, że wchodząc pierwszymi drzwiami i pokazując bilet słyszę od kierowcy "dziękuję". Noż, kurwa jedno słowo a cieszy w chuj i już się czuję jak klient.
Jak się będzie sprawdzać nowa ustawa to się okaże "w praniu". Nie wiem na jakim jest teraz etapie uchwalania, ale teraz o takie info coraz trudniej. Chyba jeszcze ją musi zatwierdzić senat i prezydent.

P.S. Chciałbym jeszcze wyjaśnić jedną wątpliwość ToJi, a którą przeoczyłem. Mianowicie jeśli chodzi o biletu u kierowcy, to kierowca sam ma obowiązek pobrać przed kursem wystarczającą ilość biletów. Nie ma problemu, by wziął ich se więcej, bo one tony nie ważą. Natomiast musi Mu się chcieć. Gdyby była kontrola biletów w autobusie i byś powiedziała, że nie mogłaś kupić, bo kierowca nie miał i by ten kontroler poszedł do kierowcy i On by rzeczywiście ich nie miał to by miał po premii. Natomiast co niektórzy kierowcy się wycwanili i odłoży se kilka biletów "na wszelki wypadek" jakby kanar przyszedł, żeby mu pokazać, a Tobie mówi, że nie ma.

ToJa
14-12-2010, 17:05
ale znaczenie słów było takie same, a że ja jestem prosty człowiek to Ci piszę najprościej jak umiem.
Nie było takie samo. I jak mnie cytujesz to cytuj dokładnie.

Tak samo tu mogę przetłumaczyć na "mam to w dupie czy Mi wierzysz" i wchodzi na to samo.
Myślę, że piszę dość jasno i nie trzeba moich słów tłumaczyć, cały czas mi się wydaje że piszę po polsku...

Kłamstwa Ci nie zarzucam, ale mam świadomość jak to wygląda, a jak to opisujesz, bo z Twoich opisów wynika, że zły i wstrętny kanar pozamykał biednych i uciśnionych ludzi w autobusie i nie pozwolił im wysiąść. A sytuacja wygląda tak, że wystarczy do kanara podejść i powiedzieć jak sprawa wygląda, jednak większość ludzi woli na Niego jechać z ryjem, że ich nie chce wypuścić.
Nie rób ze mnie kretynki która nie wie co pisze bo wiem co widziałam.
To że mnie się udało wysiąść tam gdzie potrzebowałam nie znaczy że każdy miał tyle szczęścia. Ale co ja tam będę opowiadała, przecież Ty tam byłeś i wszystko widziałeś...

Piszesz to serio? Ludzie, którzy siedzą za łamanie prawa mają pilnować i sprawdzać czy ktoś inny nie łamie przepisów i posiada bilet? A bezrobotni niestety za darmo tam stać nie będą, więc dolicz na każdy przystanek po około 2400 zł, teraz pytanie czy mają tam stać tylko w dzien czy w nocy też? KZK GOP ma 2625 przystanków, co daje miesieczny koszt Twojego pomysł 6 300 000 zł. To co napisałaś jest czystą abstrakcją i chyba doskonale o tym wiesz.
To był tylko pomysł, jak znasz lepsze to napisz do KZK GOP, zapewne w nagrodę dostaniesz dożywotni bilet.

P.S. Chciałbym jeszcze wyjaśnić jedną wątpliwość ToJi, a którą przeoczyłem. Mianowicie jeśli chodzi o biletu u kierowcy, to kierowca sam ma obowiązek pobrać przed kursem wystarczającą ilość biletów. Nie ma problemu, by wziął ich se więcej, bo one tony nie ważą. Natomiast musi Mu się chcieć. Gdyby była kontrola biletów w autobusie i byś powiedziała, że nie mogłaś kupić, bo kierowca nie miał i by ten kontroler poszedł do kierowcy i On by rzeczywiście ich nie miał to by miał po premii. Natomiast co niektórzy kierowcy się wycwanili i odłoży se kilka biletów "na wszelki wypadek" jakby kanar przyszedł, żeby mu pokazać, a Tobie mówi, że nie ma.
No dobrze, ale jak nie kupię biletu u kierowcy to tłumaczenia przed kanarem że kierowca nie miał nic mi nie dadzą bo mandat i tak będzie.


PS Widzę, że masz niezły ubaw moim kosztem. Ale w jednym przyznam Ci rację, dyskusja stała się jałowa.

sasha
14-12-2010, 18:57
No dobrze, ale jak nie kupię biletu u kierowcy to tłumaczenia przed kanarem że kierowca nie miał nic mi nie dadzą bo mandat i tak będzie.


jeśli kanar pójdzie do kierowcy i On nie będzie miał tych biletów to mandatu nie dostaniesz.

To był tylko pomysł, jak znasz lepsze to napisz do KZK GOP, zapewne w nagrodę dostaniesz dożywotni bilet.

chciałem Ci tylko pokazać jego nierealność i tyle. Jakbym chciał dożywotni bilet to bym się w autobusie urodził :cham:

Nie rób ze mnie kretynki która nie wie co pisze bo wiem co widziałam.
To że mnie się udało wysiąść tam gdzie potrzebowałam nie znaczy że każdy miał tyle szczęścia. Ale co ja tam będę opowiadała, przecież Ty tam byłeś i wszystko widziałeś...
Nie robię z Ciebie kretynki i nie miałem takiego zamiaru, widzę, że na każdym kroku uważasz, że Ci próbuję dojebać, a tak nie jest. Także ubawu z Ciebie nie miałem i jest mi niezmiernie przykro, że to tak odbierasz, bo starałem się Ci odpisywać jak najbardziej poważnie. No, ale to jest Twoje prawo, by to tak odbierać, tak samo jak ja mam prawo by interpretować Twoje wypowiedzi. Jeśli czujesz się urażona to przepraszam, ale nie było to celem moich postów :kwiaty:

Co do tematu to napisałem podsumowanie, w którym napisałem też co miałem na myśli pisząc daną rzecz, bo widzę, że nie zawsze to zostało dobrze odebrane.

Pyciek
15-12-2010, 19:56
jeśli kanar pójdzie do kierowcy i On nie będzie miał tych biletów to mandatu nie dostaniesz.

Sasha, nie sądzę, żebyś miał rację. Regulamin wygląda w ten sposób (§ 6 ust 4):
W przypadku konieczności zakupu biletu u kierującego pojazdem, pasażer bezpośrednio po wejściu do pojazdu udaje się do kierującego pojazdem celem zakupu biletu i natychmiast po zakupie biletu kasuje go w najbliższym kasowniku. Brak możliwości nabycia biletu u kierującego pojazdem nie zwalnia pasażera z odpowiedzialności za przejazd bez ważnego biletu. W związku z tym zaleca się kupowanie biletów w punktach stacjonarnych, gdyż sprzedaż biletów przez kierującego pojazdem jest jedynie rozszerzeniem stacjonarnej sieci sprzedaży biletów.

Co prawda nie spotkałem się nigdy z taką sytuacją, o jakiej rozmawiamy, więc bynajmniej się nie upieram, że to nie funkcjonuje w praktyce tak, jak to opisujesz.

sasha
16-12-2010, 00:07
Faktycznie masz rację, z tym, że jest to dość archaiczny już przepis, tak jak ten, że w przypadku opóźnienia kierowca może odmówić sprzedaży biletu. Dziś, przynajmniej w oficjalnych i publicznych wypowiedziach podaje się, że kierowca nie ma prawa odmówić Ci sprzedaży biletu, bo ostatnio był dość duży szum medialny na ten temat. Tak jak pisałem kierowca zawsze ma bilety, bo podobno z tego co kzk gop przekazywał za brak ich w przypadku kontroli grozi mu utrata premii, więc zawsze ma tam odłożone kilka żeby pokazać kontrolerowi. Podejrzewam, że gdyby taka sytuacja się zdarzyła jednak to kanar po prostu odstępuje od kontroli biletów w takich autobusie, jednak na 100% Ci nie powiem, bo tu musiałby się kanar wypowiedzieć jak ich obecnie szkolą, więc jak jakiś jest na forum to byłbym wdzięczny. Spróbuję się dowiedzieć, ale będzie to niezwykle trudne, bo to trochę abstrakcyjna sytuacja. Wiem, na pewno, że w KZK GOP teraz jest duży nacisk właśnie na sprzedaż biletów przez kierowce, nawet były konkursy w których kierowca, który najwięcej biletów sprzedał wygrywał golarke.

sasha
16-12-2010, 20:36
Koleje zlikwidowały pociągi pomiędzy Katowicami i Oświęcimiem. - Ludzi jest za mało, bardziej opłaca się wynająć autobusy - przyznają kolejarze. Eksperyment skończył się tak, że w czasie porannego kursu z braku miejsca pasażerowie zostali na przystankach.
Zamiast pociągów, na trasie Katowice - Oświęcim kursują teraz autobusy

O tym, że kolejowe kursy są zagrożone, wiadomo było od kilku tygodni. Połączenie udało się uratować, ale zaskoczeni pasażerowie dowiedzieli się, że od niedzieli będą jeździć autobusami. W dziale marketingu i sprzedaży Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Katowicach niechętnie przyznają, że kolej wynajęła autobusy od konkurencyjnego PKS-u.

- Zdecydowały względy ekonomiczne. Przy niewielkiej liczbie pasażerów bardziej opłaca nam się wozić ich autobusami - mówi Dariusz Pajor ze Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Katowicach.

Na internetowych forach zawrzało. Ludzie szydzili, że kolej popełnia w ten sposób symboliczne samobójstwo, a pasażerowie przekonywali, że autobus nie ma szans, żeby na zakorkowanej trasie zmieścić się w rozkładowej godzinie i ośmiu minutach (do tej pory pociąg pokonywał ją 10 minut szybciej).

Sprawdziliśmy w poniedziałkowe przedpołudnie. W okienku kasjerka od razu uprzedza, że podróż jest możliwa, ale autobusem. Enigmatycznie wyjaśnia, że odjeżdża z przystanku na pl. Andrzeja, "gdzieś koło kebabu". Problem w tym, że kebaby i przystanki są dwa. Autobus w końcu znajdujemy w zatoczce koło budynku sądu. Obok kierowcy w kolejarskim mundurze i czapce siedzi konduktor, u którego również można kupić bilety.

- To jest ten nowy pociąg - kpią przy wejściu pasażerowie. Do Oświęcimia wyrusza pięć osób. - To jest jakiś kretynizm i kompletna kpina. Na dworcowym rozkładzie nad kasami nie ma żadnej informacji, tak jakby połączenie w ogóle zostało zlikwidowane. Przystanek też ledwo znalazłem - skarży się mężczyzna, który do autobusu dobiega w ostatniej chwili. Woli się nie przedstawiać, bo sam jest kolejarzem.

- Gdybyście panowie widzieli, co tu się działo rano. O 5.35 jechały dwa autobusy, ale godzinę później, mimo zapowiedzi, był tylko jeden. Ci, którzy wsiadali w Oświęcimiu, jeszcze się jakoś zmieścili, ale potem szpilki się nie dało wcisnąć. Ludzie nas przeklinali, bo musieli zostać na przystankach. No i w tych korkach mieliśmy ponad pół godziny spóźnienia. Zresztą w drodze powrotnej też się pewnie nie wyrobimy - wzdycha konduktor.

Autobus, tak jak pociąg, przejeżdża przez Mysłowice, Imielin, Chełm Śląski i Bieruń Nowy. Do Oświęcimia przyjeżdża z kilkuminutowym spóźnieniem. - Pociągiem jeździli uczniowie i ludzie do pracy. Cena jest dobra, bo tylko 4 zł, no i do Katowic jechało się tylko godzinę. Autobusem będzie znaczniej dłużej. Na dodatek połączeń jest mniej, a ostatni autobus powrotny z Katowic o 15.45 to jakieś nieporozumienie. Będziemy tu już w ogóle odcięci od świata - denerwuje się Krzysztof Mielżyński.

Alternatywą są połączenia PKS-u (kosztują 7 zł i jeżdżą rzadko) oraz prywatne busiki. - Wszystko zależy od ruchu na drodze. Jak nie ma korków, to uwiniemy się w godzinę, ale bywa, że podróż zajmuje dwa razy tyle. W normalnym dniu wychodzi 1,5 godziny - ocenia jeden z kierowców. Za kurs każe sobie zapłacić 13 zł.

W drodze powrotnej znów wybieramy autobus wynajęty przez kolej. Do Katowic dojeżdżamy z 20-minutowym opóźnieniem, bo przed godz. 14 korki nie są jeszcze duże. Na miejscu okazuje się, że kierowca z oświęcimskiego PKS-u dawno nie był w Katowicach. Przy wyjeździe z tunelu pod rondem gubi się i zamiast skręcić w ul. Stęślickiego jedzie prosto. Krzyczymy, że musi szybko zawrócić przejazdem koło Silesia City Center, bo inaczej za chwilę dojedziemy do Chorzowa.

- Rezygnujecie z pociągów? Ludzie się śmieją, że się poddaliście - pytamy w Śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych.

- A pamiętacie państwo, jak zaczynał prywatny przewoźnik na Pomorzu, spółka Arriva? Też na początku wozili ludzi autobusami - odpowiada niezrażony Pajor.

Kurwa, jak ja kocham tą patologie w PKP, przynajmniej jest wesoło :rotfl:

sasha
17-12-2010, 23:45
Katowice opracowały projekt Szybkiej Kolei Miejskiej.

http://adas.jogger.pl/2010/12/14/miejska-kolej-w-katowicach-koncepcja/

Przecież jakby to udało się zrealizować to byłby strzał w dziesiątkę. Kurde, tylko żeby tego nikt nie spierdolił, o ile oczywiście ktoś się weźmie w najbliższym czasie za realizacje.

jaśka
22-12-2010, 11:07
nosz kurwa , rozdupi mi ryj ten cały kzk gop
droga co powinna wynieść 15min jazdy busem zajęła mi 40min
wszystko zaczęło się, że jeden bus w ogóle nie przyjechał, następny spóźnił się 5 min i na dodatek zjebał się w połowie drogi(przejechał 4 przystanki), 3 bus ponownie się spóźnił tym razem 10 min.
Od samego początku gdy jeżdżę komunikacją miejską płacę za bilet, parę razy zdarzało się że bus nie przyjeżdżał, albo spóźniał się kilkadziesiąt minut i nie miałem do tego jakiś pretensji, ale to co dziś przeżyłem to kurwa jest nie do przyjęcia!

sasha
23-12-2010, 20:19
Uprzedzając pytania przedstawiam sposób funkcjonowania KZK GOP na święta.

Jutro 24 grudnia obowiązują sobotnie rozkłady jazdy, a zjazdy do zajezdni odbywać się będąpo godz 18. Od godz. 17 autobusy przyśpieszone będą obsługiwać wszystkie przystanki, ale te przystanki na, których się normalnie nie zatrzymują będą traktowane jako przystanki NA ŻĄDANIE.
Wyjątek stanowić będą linie nr 120 i 236 dla których obowiązywać będą rozkłady jazdy na dni robocze z wcześniejszymi zjazdami jw.

UWAGA!!! Komunikacja nocna w nocy z 24 na 25 grudnia będzie funkcjonawać, ale odbędą się tylko kursy po godz. 1 w nocy, wcześniejsze nie będą się odbywać. Będzie też tylko jeden kurs linii 657N. Jednak proszę sprawdzić sobie dokładnie funkcjonowanie linii nocnej, którą będziecie chcieli się poruszać.

25 grudnia 2010 roku (pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia)
Obowiązywać będą rozkłady jazdy ważne w niedziele i święta z uwzględnieniem następujących zmian:
• nie będą kursować linie tramwajowe nr: 19 i 38 oraz autobusowe nr: 2, 26, 42, 44, 46, 61, 71, 88, 90, 91, 98, 100, 104, 106, 116, 139, 140, 154, 162, 165, 188, 200, 215, 220, 230, 292, 296, 600, 637 (nie dot. wozu 1), 662, 669, 673, 676, 678, 690, 721, 722, 805, 807, 811, 830, 905N, 906N, 954, 959, 998,
• nie będą kursować linie obsługujące centra handlowe: S-6, S-7, S-8, S-9, S-10, S-15, 250 i 750, a linie autobusowe 39, 52, 109, 146, 155, 194, 710, 255 i 850 nie będą obsługiwać przystanków przy centrach handlowych,
• wg odrębnych rozkładów jazdy kursować będą linie tramwajowe nr: 5, 7, 11, 17, 20 oraz linie autobusowe nr: A4, 8, 32, 41, 47, 58, 59, 115, 126, 156, 186, 193, 194, 201, 259, 616, 617, 675, 677, 692, 699, 912, 937, 850.

26 grudnia 2010 roku (drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia)
Komunikacja KZK GOP kursować będzie wg rozkładów jazdy jak w niedziele i święta. Nie będą kursować linie obsługujące centra handlowe: S-6, S-7, S-8, S-9, S-10, S-15, 250 i 750, a linie autobusowe 39, 52, 109, 146, 155, 194, 710, 255 i 850 nie będą obsługiwać przystanków przy centrach handlowych. Wg odrębnych rozkładów jazdy kursować będą linie tramwajowe nr: 5, 7, 11, 17, 20 oraz linie autobusowe nr: A4, 32, 41, 47, 156, 186, 617, 850.

Info za: http://rozklady.kzkgop.pl/index.php?co=rozklady&submenu=komunikaty#514

sasha
30-12-2010, 22:17
Funkcjonowanie KZK GOP w Sylwestra i Nowy Rok


31 grudnia 2010 roku (piątek, Sylwester)
Obowiązywać będą rozkłady jazdy ważne w soboty z obowiązującymi wcześniejszymi zjazdami po godzinie 20.00 oznaczone - Sylwester. Wyjątek stanowić będą linie nr 120 i 236 dla których obowiązywać będą rozkłady jazdy na dni robocze z wcześniejszymi zjazdami jw. Dodatkowo na liniach autobusowych przyspieszonych od godz. 19:00 obowiązywać będzie obsługa wszystkich przystanków autobusowych znajdujących się na trasie przejazdu. Przystanki dotychczas nie obsługiwane funkcjonować będą jako „na żądanie” - tzn. kierowca jest zobowiązany zatrzymać się na takim przystanku w przypadku oczekiwania pasażerów na przystanku.

W nocy z 31 grudnia 2010 roku na 1 stycznia 2011 roku
Obowiązywać będą specjalne rozkłady jazdy dla linii wykonujących kursy nocne. Dla linii tramwajowych nr: 5, 6, 9, 11, 13, 14, 15, 16 oraz autobusowych nr: 7N, 30N, 76N, 77N, 130N, 297N, 657N, 672N, 830N, 905N, 906N, 911N wprowadzone zostanie rozszerzenie oferty przewozowej.

Info ze strony kzk gop, jednak tej "rozszerzonej" oferty ja jakoś nie widze. Ogólnie rzecz ujmując, jeśli chodzi o autobusy nocne, kursy odbywać będą się kursy po godzinie 1 w nocy, wcześniejsze nie.

1 stycznia 2011 roku (sobota, Nowy Rok)
Obowiązywać będą rozkłady jazdy ważne w niedziele i święta z uwzględnieniem następujących zmian:

* nie będą kursować linie tramwajowe nr: 19 i 38 oraz autobusowe nr: 2, 44, 46, 71, 154, 162, 296, 600, 662, 669, 673, 676, 678, 830, 905N, 906N, 954,

* nie będą kursować linie obsługujące centra handlowe: S-6, S-7, S-8, S-9, S-10, S-15, 250 i 750, a linie autobusowe 39, 52, 109, 146, 155, 194, 710, 255 i 850 nie będą obsługiwać przystanków przy centrach handlowych,

* wg odrębnych rozkładów jazdy kursować będą linie tramwajowe nr: 5, 7, 11, 17, 20 oraz linie autobusowe nr: A4, 8, 32, 41, 47, 58, 59, 115, 126, 156, 186, 193, 201, 259, 617, 675, 677, 692, 699, 912, 937, 850.

info za: http://rozklady.kzkgop.pl/index.php?co=rozklady&submenu=komunikaty

sasha
03-01-2011, 06:07
Ikarusy odejdą do lamusa?


KZK GOP chce wycofać z eksploatacji stare ikarusy jeżdżące po drogach aglomeracji i zastąpić je nowszymi autobusami. Przewoźnicy są mniej optymistyczni. - Za coś musimy te nowe autobusy kupić. Związek będzie musiał nam więcej zapłacić - przekonują.



Tychy i Rybnik, które nie należą do KZK GOP, swoje ostatnie ikarusy pożegnały w zeszłym roku. Zorganizowane z tej okazji huczne imprezy były okazją do sentymentalnej podróży i pokazania pasażerom, jak bardzo zmieniła się tamtejsza komunikacja: od starych ikarusów po nowoczesne i klimatyzowane mercedesy oraz MAN-y. Komunikacyjny Związek Komunalny o takiej uroczystości może na razie pomarzyć. Wciąż jeszcze prawie jedna trzecia autobusów jeżdżących po ulicach Katowic, Gliwic czy Sosnowca to stare węgierskie ikarusy, które mają za sobą po kilka milionów przejechanych kilometrów i niekończącą się listę napraw i generalnych remontów.

Roman Urbańczyk, szef KZK GOP wybrany właśnie na następną czteroletnią kadencję, zapowiedział, że jednym z jego najważniejszych celów będzie całkowite wycofanie ikarusów z ulic aglomeracji. - To wbrew pozorom bardzo dobry i pojemny autobus, ale już z całkiem innej epoki. Zniknie z naszego taboru - obiecuje Urbańczyk.


Aby wysłużone ikarusy zastąpić nowszymi autobusami, KZK GOP zamierza całkowicie zmienić politykę przetargową. Przewoźnicy, aby ubiegać się o zamówienie, będą musieli całkowicie pozbyć się starego taboru. Teraz nie mają takich ograniczeń, więc 25- czy 30-letnie autobusy są w naszym regionie normą.

Ale przedsiębiorstwa komunikacyjne, choć nie kwestionują potrzeby zmian, przekonują, że nie będzie to takie proste. Tylko w PKM Gliwice na 140 autobusów 28 to wciąż wysłużone ikarusy. - Nowy autobus kosztuje około miliona złotych, a do tego trzeba jeszcze doliczyć amortyzację - mówi Henryk Szary, prezes spółki i dodaje, że KZK GOP, chcąc mieć nowszy tabor, będzie musiał głębiej sięgnąć do kieszeni. - Całe lata jeździliśmy na granicy opłacalności i dopiero w tym roku stawki się poprawiły. Oczywiście też chcę kupić nowe autobusy. Ale będzie to możliwe, gdy dostaniemy wyższą stawkę za kilometr - mówi prezes Szary.

Do zmiany taboru nawołują też miłośnicy komunikacji zrzeszeni wokół Wojewódzkiego Portalu Komunikacyjnego. Jakub Jackiewicz, szef WPK, postuluje, aby władze KZK GOP wzięły przykład z Warszawy. Władze stolicy co roku organizują przetarg na linie, które mogą być obsługiwane tylko przez fabrycznie nowe autobusy. Przewoźnicy zainteresowani takim zamówieniem nie mają więc wyjścia i muszą zainwestować w tabor.


Więcej... http://katowice.**********/katowice/1,35019,8894731,Ikarusy_odejda_do_lamusa_.html#ixz z19wvxcoZQ

Kurwa, z rana taki szok :szok: cały dzień do dupy już :cham:

cutem
03-01-2011, 09:59
Sasha jako moj autorytet w sprawach transportu autobusowego mam do Ciebie pytanie. jak mam bilet za 2.40 (stary, teraz sa za 2.60) to moge go wykorzystac tak jakby jako bilet za 1.30? czy juz jest przedawniony i do wyrzucenia?

Bartek84
03-01-2011, 18:17
Kiedyś zasłyszałem rozmowę kierowców nt. Ikarusów i zachwalali je strasznie i mówili że są nie do zdarcia. Co prawda ich wiek robi swoje, ale dużo ludu idzie w nich upchnąć, a z wyglądu aż tak najgorzej nie wyglądają. Nie wiadomo jak z ich 'środkiem'. Ogólnie to szkoda będzie jak je wycofają.

sasha
03-01-2011, 22:11
Sasha jako moj autorytet w sprawach transportu autobusowego mam do Ciebie pytanie. jak mam bilet za 2.40 (stary, teraz sa za 2.60) to moge go wykorzystac tak jakby jako bilet za 1.30? czy juz jest przedawniony i do wyrzucenia?

nie jest przedawniony, powinieneś móc go wykorzystać, postaram Ci jutro potwierdzić na 100%. W automatach biletowych możesz również dokupić bilety uzupełniające za 10 gr. Wtedy będziesz mógł go wykorzystać jako normalny za 2,6 zł.

Kiedyś zasłyszałem rozmowę kierowców nt. Ikarusów i zachwalali je strasznie i mówili że są nie do zdarcia. Co prawda ich wiek robi swoje, ale dużo ludu idzie w nich upchnąć, a z wyglądu aż tak najgorzej nie wyglądają. Nie wiadomo jak z ich 'środkiem'. Ogólnie to szkoda będzie jak je wycofają.

No takie krążą opinie o nich, ale dokładnych statystyk chyba nikt nie prowadzi. W nowych autobusach jest zbyt dużo elektroniki, a tam są proste rozwiązania. Ich głównym problemem jest fakt, że niby w chuj dużo palą i brak niskiej podłogi, a to jest dziś trend w komunikacji. Choć uważam, że niska podłoga nie jest za dobra przy naszym stanie dróg.

krzyzak
04-01-2011, 07:08
Najstarsze ikarusy jeżdżą u nas chyba od 1989 lub 1990 roku, potem PKM Katowice zakupił kilka ikarusów nowszej wersji - chyba około 1996 roku. Mam pytanie - wie ktoś, czy ta firma jeszcze istnieje?, kto ją ewentualnie przejął, i czy ta marka jeszcze jest produkowana? pozdrawiam

Tevez
04-01-2011, 09:29
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ikarus
http://www.phototrans.eu/images/photos/big/28/402988.jpg

sasha
04-01-2011, 12:13
nie jest przedawniony, powinieneś móc go wykorzystać, postaram Ci jutro potwierdzić na 100%.

cutem - Możesz Go wykorzystać na 100% zarówno jako ulgowy, i jako normalny po dokupieniu uzupełniających jak wyżej Ci napisałem.

Najstarsze ikarusy jeżdżą u nas chyba od 1989 lub 1990 roku, potem PKM Katowice zakupił kilka ikarusów nowszej wersji - chyba około 1996 roku. Mam pytanie - wie ktoś, czy ta firma jeszcze istnieje?, kto ją ewentualnie przejął, i czy ta marka jeszcze jest produkowana? pozdrawiam

Firma jako firma nie istnieje (wykończyła ją wykupienie przez Irisbusa), co najwyżej ktoś ma prawa do nazwy ikarus i marka jako taka istnieje. Obecnie Ikarusy produkuję ARC i wyglądają tak:

http://indafoto.hu/omnibusz/ujra_van_ikarus/page/1

Natomiast stare i poczciwe modele nie są produkowane, ostatnie modele w Polsce to chyba coś koło 1997 roku.

cutem
05-01-2011, 14:33
nie jest przedawniony, powinieneś móc go wykorzystać, postaram Ci jutro potwierdzić na 100%. W automatach biletowych możesz również dokupić bilety uzupełniające za 10 gr. Wtedy będziesz mógł go wykorzystać jako normalny za 2,6 zł.



No takie krążą opinie o nich, ale dokładnych statystyk chyba nikt nie prowadzi. W nowych autobusach jest zbyt dużo elektroniki, a tam są proste rozwiązania. Ich głównym problemem jest fakt, że niby w chuj dużo palą i brak niskiej podłogi, a to jest dziś trend w komunikacji. Choć uważam, że niska podłoga nie jest za dobra przy naszym stanie dróg.

hehe zaraz po skasowaniu tego biletu za 2.40 kanar do mnie podszedl w tramawaju. juz blankiecik wyciagal, ale zagielem go powolaniem sie na sashe z forumgieksy:cham: dzieki :piwo: i wlasciwie po co kupowac uzupelniajacy do polowki jak ten bilet i tak jest wiecej warty niz 1.30

sasha
05-01-2011, 21:11
i wlasciwie po co kupowac uzupelniajacy do polowki jak ten bilet i tak jest wiecej warty niz 1.30

nie dokupić uzupełnienie byś musiał gdybyś chciał wykorzystać go jako normalny, jak jako ulgowy to nie.

hehe zaraz po skasowaniu tego biletu za 2.40 kanar do mnie podszedl w tramawaju. juz blankiecik wyciagal, ale zagielem go powolaniem sie na sashe z forumgieksy dzieki

info potwierdzałem w KZK GOPie, więc nie miał prawa się dopierdolić.

A teraz info dotyczące kursowania autobusów w długi weekend:

Jutro tj. 6 stycznia obowiązują rozkłady jazdy jak w niedzielę i święta,
oraz linie obsługujące centra handlowe: S-6, S-7, S-8, S-9, S-10, S-15, 250 i 750, a linie autobusowe 39, 52, 109, 146, 155, 194, 230, 710, 255, 662 i 850 (zgodnie z odrębnym rozkładem jazdy obowiązującym w dni wolne od pracy w centrach handlowych) nie będą obsługiwać przystanków przy centrach handlowych.

Natomiast 7 stycznia (piątek) obowiązywać będą SOBOTNIE rozkłady jazdy,
za wyjątkiem linii autobusowych nr 2, 120, 236, 288, 840, 870, które kursować będą według rozkładów jazdy ważnych w dni robocze.

cutem
05-01-2011, 22:00
wlasciwie jeszcze jedno pytanie mam. majac ten bilet za 2.40, a teraz za 2.60 o ile sie nie myle moge wykorzystac go jako bilet za 2 zl polowka na na trzy miasta+przesiadaka?

sasha
05-01-2011, 22:21
wlasciwie jeszcze jedno pytanie mam. majac ten bilet za 2.40, a teraz za 2.60 o ile sie nie myle moge wykorzystac go jako bilet za 2 zl polowka na na trzy miasta+przesiadaka?

:lol3: o kurwa, ale kombinacje :lol3: to ile Ci tych biletów zostało? :cham: Możesz, bo najważniejsza jest cena biletu, a to że masz bilet droższy nikogo nie obchodzi.

BTW chciałbym to widzieć jak Ty to kanarowi tłumaczysz :lol3:

pooceq
06-01-2011, 08:35
Ich głównym problemem jest fakt, że niby w chuj dużo palą i brak niskiej podłogi, a to jest dziś trend w komunikacji. Choć uważam, że niska podłoga nie jest za dobra przy naszym stanie dróg.

no teraz zes dowalil. dlaczego niby niska podloga nie jest za dobra przy zlym stanie drog? widziales kiedys niskopodlogowy autobus? one maja podobny przeswit, jak Ikarusy, a rozniaca polega na tym, ze maja silnik w innej pozycji (przewaznie z tylu) i regulowane zawieszenie pneumatyczne, ktore ulatwia wsiadanie i poprawia komfort podrozy. ktora z tych rzeczy sprawia, ze tak zle sie spisuja na dziurawych drogach?

ja mam nadzieje, ze Ikarusy znikna ze slaskich drog jak najszybciej, bo to wstyd, zeby w XXI wieku taka niefunkcjonalna szkarada jeszcze wozila ludzi

ToJa
06-01-2011, 10:06
ja mam nadzieje, ze Ikarusy znikna ze slaskich drog jak najszybciej, bo to wstyd, zeby w XXI wieku taka niefunkcjonalna szkarada jeszcze wozila ludzi
Sasha pewnie miał zawał jak to przeczytał :hihi:

A co do niskiej podłogi, dawno temu jak niskopodłogowe autobusy się zaczęły u nas pojawiać, na Pukowca za cholerę nie mógł przejechać, jak wjechał w dziurę to nie mógł się z niej wydostać, chyba z 15 minut trwało zanim dojechał do skrzyżowania na Morgach.
Nie znam się na autobusach więc może to nie wina autobusu tylko po prostu "urok" tej "drogi" :cham:

sasha
06-01-2011, 14:39
widziales kiedys niskopodlogowy autobus?

nie, no co Ty w życiu nie widziałem :rotfl:

Wiem, że w teorii niska podłoga nie ma żadnego związku i powinno być to samo, ale w praktyce tak nie jest i z moich obserwacji wynika, że wysokopodłogowce spisują się lepiej. Też dlatego napisałem "uważam", jako wyraz tylko i wyłącznie mojego zdania.

Poza tym w nowych autobusach jest za dużo plastiku i te nowe solarisy, MANy, czy nawet popatrzcie na karliki, one już po 2-3 latach użytkowania na naszych drogach są całe "roklekotane",jeśli rozumiecie co mam na myśli, natomiast w starych Jelczach, Ikarusach tego nie ma do dziś, po prostu solidna robota i tyle.

ja mam nadzieje, ze Ikarusy znikna ze slaskich drog jak najszybciej, bo to wstyd, zeby w XXI wieku taka niefunkcjonalna szkarada jeszcze wozila ludzi

jeśli chodzi o funkcjonalność to ciągle w wielu kwestiach biją na głowę nowe autobusy:
- ilością ludzi, ktora się może do nich zmieścić
- zaprojektowaniem układu siedzeń w taki sposób, że daje dużą przestrzeń
- no i tym o czym przypomni sobie większość latem w upały - czyli wentylacją, którą zapewniają wielkie okna, a czego nie maja (u nas) nowe autobusy
- poza tym faktem jest, że rzadziej się psują (nie udowodnionym, ale to Ci każdy kierowca powie)
To są tylko te zalety, które mi się teraz 10 minut po obudzeniu przypomniały.

Bouni_Ledziny
06-01-2011, 18:02
Poza tym w nowych autobusach jest za dużo plastiku i te nowe solarisy, MANy, czy nawet popatrzcie na karliki, one już po 2-3 latach użytkowania na naszych drogach są całe "roklekotane",jeśli rozumiecie co mam na myśli, natomiast w starych Jelczach, Ikarusach tego nie ma do dziś, po prostu solidna robota i tyle.



No teraz to żeś dojeboł do pieca.

Że niby nowe, niskopodłogowe, ciche wygodne autobusy są bardziej rozklekotane od Ikarusów, w których wszystko sę trzęsie, szyby maja amplitudę drgań większa niż blaszok jak tańczymy lambada i za każdym razem boje się że powypadają? Jest w nich tak głośno ze jak jadę to nawet nie podejmuje próby rozmowy z kimkolwiek bo to nie ma najmniejszego sensu, że o gadaniu przez telefon nie wspomnę. W dodatku panuje w nich ujemna zwykle temperatura a jak nie ujemna to około +40.

sasha
06-01-2011, 18:26
W dodatku panuje w nich ujemna zwykle temperatura a jak nie ujemna to około +40.

to ciekawe, bo w takim razie latem w Solarisach, które mają niewielkie tylko niewielkie wąskie uchylne okna powinna panować +60. W ikarusach latem jest o wiele przyjemniej niż w nowych solarisach, MANach etc., bo mają wiekszy przewiew i powie Ci to każdy, więc nie popadaj w skrajności. Jasne zimą jest zimno tego nie zaprzeczam.

wygodne

dla mnie miękkie siedzenia w starych Jelczach i Ikarusach są o wiele wygodniejsze niż plastiki montowane obecnie, ale jak Ty wolisz siedzieć na twardym niż na miękkim to kwestia gustu :huh:

Że niby nowe, niskopodłogowe, ciche wygodne autobusy są bardziej rozklekotane od Ikarusów,

tak są i nie zrozumiałeś tego co miałem na myśli, chodzi mi o to że taki nowy solaris po 3 latach użytkowania na polskich drogach nadaje się do remontu właściwie. Mam tu na myśli takie rzeczy jak pourywane różnego rodzaju uchwyty, rączki, wszystko co plastikowe po prostu odpada po jeżdżeniu po naszych drogach. Większość Ikarusów u nas ma powyżej 10 lat, a wnętrze prezentuje się podobnie jak w 3 letnim Solarisie.
Po prostu w Ikarusie nie ma tyle plastiku i trudniej to zniszczyć. "Rozklekotane" nie miałem na myśli głośności silnika, bo ta dana jest autobusowi na początku swego życia.

Jeśli nadal ktoś nie kuma co mam na myśli pisząc o solidnej robocie jeśli chodzi o Ikarusy to może w inny sposób spróbuję to przedstawić. Wyobraźmy sobie, że gdzieś ostał się nieużywany, nowiutki Ikarus z początku lat.90. I teraz wprowadzamy go na drogi równocześnie wprowadzając nowego Solarisa. Po 3 latach użytkowania obu na naszych drogach wnętrze Ikarusa i jego stan będzie o wiele lepszy niż stan Solarisa. I to miałem na myśli pisząc o wyższości Ikarusów nad nowymi, z cichym silnikiem, autobusów.

szyby maja amplitudę drgań większa niż blaszok jak tańczymy lambada i za każdym razem boje się że powypadają?

to, że się boisz, że wypadną ma się nijak do tego, że prędzej wypadna w solarisie niż w Ikarusie :cham:

Bouni_Ledziny
06-01-2011, 19:03
to ciekawe, bo w takim razie latem w Solarisach, które mają niewielkie tylko niewielkie wąskie uchylne okna powinna panować +60. W ikarusach latem jest o wiele przyjemniej niż w nowych solarisach, MANach etc., bo mają wiekszy przewiew i powie Ci to każdy, więc nie popadaj w skrajności. Jasne zimą jest zimno tego nie zaprzeczam.

Co od temperatury akurat mogę się zgodzić chociaż i w ikarusach zdarzało się ze latem było ogrzewanie włączone na maxa a większość tych ukochanych przez Ciebie dużych okien jest pozakręcana wkrętami tak, ze nie da sie ich otworzyć.

dla mnie miękkie siedzenia w starych Jelczach i Ikarusach są o wiele wygodniejsze niż plastiki montowane obecnie, ale jak Ty wolisz siedzieć na twardym niż na miękkim to kwestia gustu

Plastikowe siedzenia wcale nie sa az tak niewygodne, przynjamniej sie nie zapadaja, nie sa dziurawe i poobrywane. A siedzenie na twardym jest zdrowsze dla kregoslupa.

tak są i nie zrozumiałeś tego co miałem na myśli, chodzi mi o to że taki nowy solaris po 3 latach użytkowania na polskich drogach nadaje się do remontu właściwie.

A co mnie interesuje remont autobusu? To sprawa przewoźnika a nie moja, dla mnie liczy się wygoda a ceny biletów są tak wysokie że na remonty powinno ich być stać.

Mam tu na myśli takie rzeczy jak pourywane różnego rodzaju uchwyty, rączki, wszystko co plastikowe po prostu odpada po jeżdżeniu po naszych drogach. Większość Ikarusów u nas ma powyżej 10 lat, a wnętrze prezentuje się podobnie jak w 3 letnim Solarisie.
Po prostu w Ikarusie nie ma tyle plastiku i trudniej to zniszczyć.

To że sa pourywane to tylko i wylacznie wina ;udzi, ktorzy nie potrafia szanowac dobr wspolnych. Czy dlatego ze jeden baran z drugim notorycznie cos niszcza w busie to ja mam zrezygnowac z wygody i jazdy w cywilizowanych warunkach? To tak jakbys specjalnie kupowal samochd z ubozsza wersja wyposazenia, nie podnoszac sobie standardu bo i tak sie to zniszczy.


Jeśli nadal ktoś nie kuma co mam na myśli pisząc o solidnej robocie jeśli chodzi o Ikarusy to może w inny sposób spróbuję to przedstawić. Wyobraźmy sobie, że gdzieś ostał się nieużywany, nowiutki Ikarus z początku lat.90. I teraz wprowadzamy go na drogi równocześnie wprowadzając nowego Solarisa. Po 3 latach użytkowania obu na naszych drogach wnętrze Ikarusa i jego stan będzie o wiele lepszy niż stan Solarisa. I to miałem na myśli pisząc o wyższości Ikarusów nad nowymi, z cichym silnikiem, autobusów.

ikarusy byly produkowane w latach, w ktorych wszystko bylo trwalsze. Wtedy ludzie, ktorzy to produkowali nie mysleli o tym ze jak ten autobus sie zepsuje to ktos bedzie musial go naprawic, kupic czesci albo nowy autobus, i że mogą na tym zarobić. Teraz nie ma nic na wieki, wszystko ma ograniczony czas żywotności.


Dyskusja z Toba to tak jak wmawianie kazdemu z nas że ruch jest lepszy, masz Swoje zdanie, nikt nie zdola go podważyć chocby nie wiem jak sie produkowal.
Oczywiscie ruch to kurwy i wcale nie jest lepszy :)

Tevez
06-01-2011, 19:07
Wspomnij jeszcze o tym, że kobieta żeby wjechać z dziecięcym wózkiem musi za każdym razem kogoś prosić o pomoc. Nie wspominając o osobach starszych i niepełnosprawnych.
Plus to, ze nie da się słowa powiedzieć, a autobus wydziela więcej spalin niż mała fabryka. Ogrzewania też oczywiście nie ma, a w kwestii klimatyzacji zawsze jakiś pasażer może sobie otworzyć okno.

To nie jest solidna robota, po prostu tam się nie ma co zepsuć. Jak ja postawie koło siebie hulajnoge i kawasaki to chyba nie powiesz, że hulajnoga jest solidniejszej budowy, bo się nie psuje.
To byl gówniany autobus 15 lat temu, a co dopiero teraz. Niech znika na zawsze.

Bouni_Ledziny
06-01-2011, 19:11
Wspomnij jeszcze o tym, że kobieta żeby wjechać z dziecięcym wózkiem musi za każdym razem kogoś prosić o pomoc. Nie wspominając o osobach starszych i niepełnosprawnych.
Plus to, ze nie da się słowa powiedzieć, a autobus wydziela więcej spalin niż mała fabryka. Ogrzewania też oczywiście nie ma, a w kwestii klimatyzacji zawsze jakiś pasażer może sobie otworzyć okno.

To nie jest solidna robota, po prostu tam się nie ma co zepsuć. Jak ja postawie koło siebie hulajnoge i kawasaki to chyba nie powiesz, że hulajnoga jest solidniejszej budowy, bo się nie psuje.
To byl gówniany autobus 15 lat temu, a co dopiero teraz. Niech znika na zawsze.

Własnie tej mysli mi brakowało! :)

pooceq
06-01-2011, 19:32
dla mnie miękkie siedzenia w starych Jelczach i Ikarusach są o wiele wygodniejsze niż plastiki montowane obecnie

jasne, ze sa miekkie. musza byc, bo te postkomunistyczne bestie nie maja zawieszenia, a siliniki maja taka kulture pracy, ze pustaki mozna by wytrzesac w takich autobusach. wystarcza jalowe obroty.

w Solarisach sa male okienka, bo tego typu autobusy sa projektowane z zalozeniem, ze bedzie w nich klimatyzacja. to nie jest wina autobusu, ze firma skapi na takie 'luksusy'

zreszta koledzy juz to ladnie rozpisali wszystko. im szybciej Ikarusy znikna z krajobrazu, tym lepiej bedzie dla wszystkich

ToJa
06-01-2011, 19:48
Wiele można Ikarusom zarzucić ale muszę przyznać racje Sashy (przynajmniej częściowo). Po pierwsze okna, w tych nowych tego czegoś nie można nazwać oknem. Po drugie podwójne siedzenia po obu stronach zajmują tylko miejsce. To tylko kilka siedzeń więcej ale za to na stojąco dużo mniej osób się zmieści. I przez to przy pełnym autobusie o wiele trudniej przepchnąć się do wyjścia - nie mówię że w Ikarusie jest rewelacyjnie ale dużo łatwiej przechodzić.

Plastikowe siedzenia wcale nie sa az tak niewygodne, przynjamniej sie nie zapadaja, nie sa dziurawe i poobrywane. A siedzenie na twardym jest zdrowsze dla kregoslupa.
Ale za to ten plastik często jest już popękany, raz zahaczysz i oczko leci ;]
Poobrywane z tych szmat którymi są obite też bywają. A w Ikarusach te siedzenia aż takie miękkie nie są.

w Solarisach sa male okienka, bo tego typu autobusy sa projektowane z zalozeniem, ze bedzie w nich klimatyzacja. to nie jest wina autobusu, ze firma skapi na takie 'luksusy'
I też nie wina pasażerów wiec latem zdecydowanie wolę starego grata Ikarusa.



Jeżdżą jeszcze te krótkie autobusy (nie wiem jakiej marki były) które miały takie miękkie podwójne siedzenia że jak były obrócone tyłem do siebie to było wspólne oparcie i czuło się na swoich plecach plecy osoby siedzącej za nami?

sasha
06-01-2011, 19:55
Plastikowe siedzenia wcale nie sa az tak niewygodne, przynjamniej sie nie zapadaja, nie sa dziurawe i poobrywane. A siedzenie na twardym jest zdrowsze dla kregoslupa.

siedzenie jest niezdrowe i chuj ma do rzeczy czy na miękkim czy na twardym. Mi tam sie nic wielce nie zapada, ale jak ktoś chce to zawsze coś znajdzie. To, że są poobrywane to wina ludzi. Poza tym trudniej się brudzą niż plastiki, które trzeba co jakiś czas wymieniać, łatwiej też się je czyści.

A co mnie interesuje remont autobusu?

to ma do rzeczy, że w ten sposób wskazałem na solidność Ikarusa, bo takiego remontu nie wymaga.

To że sa pourywane to tylko i wylacznie wina ;udzi, ktorzy nie potrafia szanowac dobr wspolnych. Czy dlatego ze jeden baran z drugim notorycznie cos niszcza w busie to ja mam zrezygnowac z wygody i jazdy w cywilizowanych warunkach?

to dowodzi, że więcej baranów jeździ w nowych autobusach czy że w Ikarusie trudniej jest coś zniszczyć? Bo według mnie dowodzi to tego drugiego.

ikarusy byly produkowane w latach, w ktorych wszystko bylo trwalsze. Wtedy ludzie, ktorzy to produkowali nie mysleli o tym ze jak ten autobus sie zepsuje to ktos bedzie musial go naprawic, kupic czesci albo nowy autobus, i że mogą na tym zarobić. Teraz nie ma nic na wieki, wszystko ma ograniczony czas żywotności.

czyli są solidniejsze, więc nie wiem w czym problem :huh:

To nie jest solidna robota, po prostu tam się nie ma co zepsuć. Jak ja postawie koło siebie hulajnoge i kawasaki to chyba nie powiesz, że hulajnoga jest solidniejszej budowy, bo się nie psuje.
To byl gówniany autobus 15 lat temu, a co dopiero teraz. Niech znika na zawsze.


No to co niby takiego genialnego, oprócz niskiej podłogi i cichego silnika mają nowe autobusy czego nie miał Ikarus? Co w tych Solarisach może się popsuć drzwi? Ikarus też je miał. Ogrzewanie (?), ale to nie powoduje że autobus nie może jechać dalej? Co tam jeszcze mają takiego co może się zepsuć i autobus nie pojedzie dalej? Mają praktycznie to samo, a psują się częściej.

Wspomnij jeszcze o tym, że kobieta żeby wjechać z dziecięcym wózkiem musi za każdym razem kogoś prosić o pomoc. Nie wspominając o osobach starszych i niepełnosprawnych.
Plus to, ze nie da się słowa powiedzieć, a autobus wydziela więcej spalin niż mała fabryka.

Przecież to wszystko napisałem wymieniając wady Ikarusa.

Ogrzewania też oczywiście nie ma,

ma, jaki ma takie ma, ale ma :cham:

kwestii klimatyzacji zawsze jakiś pasażer może sobie otworzyć okno.

W naszych autobusach nie ma klimy wcale (i to nie ważne czy w nowych czy starych) i panuje tam taka sama zasada, a Ikarus przynajmniej te okna ma pierdolne i jest w chuj przewiewu

Jak ja postawie koło siebie hulajnoge i kawasaki

mi tu pasuje porównanie 18 latki z początku lat 90tych do dzisiejszych 18letnich plastików.


Mam świadomość, że Ikarusy to nie są autobusy idealne i mają wiele wad, ale nie można popadać w skrajności i mówić, że mają same wady. Mam też świadomość, że ich czas już nastał, ale w historii komunikacji to na pewno jedne z najlepszych (o ile nie najlepszy) autobusów jakie wyprodukowano. Oczywiście popieram ich wycofywanie, bo nie można się cofać tylko iść do przodu.

sasha
06-01-2011, 19:59
Jeżdżą jeszcze te krótkie autobusy (nie wiem jakiej marki były) które miały takie miękkie podwójne siedzenia że jak były obrócone tyłem do siebie to było wspólne oparcie i czuło się na swoich plecach plecy osoby siedzącej za nami?

tak, jeżdża - Jelcze, ale że na fali panującej mody wymienia się wszystko na plastiki, tak więc tych z oryginalnymi siedzeniami zostało niewiele, bo co który idzie do generalnego remontu to mu siedzenia na plastikowe wymieniają.

Pucha
06-01-2011, 20:04
Z tymi niskopodłogowymi będzie jak z karlikami, minie kilka lat i będzie to złom żę ręcznie będe musiał zamykać ostatnie drzwi tak jak to często jest w karlikach.
A swoja droga te nowe Many to totalna kaszanka, ostatnio jecham w nim jak lał deszcz, naliczyłem 10 miejsc w dachu z których kapało (przegub - tylko tylnia częsc) i po scianach normalnie woda ciekła :hihi: to sie nazywa solidna robota...
Co nie mzienia faktu że w zime jednak wole jeżdzic niskopodłogowymi, jest cieplej.

pooceq
06-01-2011, 20:17
tak, jeżdża - Jelcze, ale że na fali panującej mody wymienia się wszystko na plastiki

masz nikle pojecie na ten temat. to wcale nie moda jest tu czynnikiem decydujacym

W naszych autobusach nie ma klimy wcale
to, ze KZK GOP skapi na klime, to nie znaczy, ze Ikarus jest dobrym autobusem, bo ma duze okna...

No to co niby takiego genialnego, oprócz niskiej podłogi i cichego silnika mają nowe autobusy czego nie miał Ikarus? Co w tych Solarisach może się popsuć drzwi? Ikarus też je miał. Ogrzewanie (?), ale to nie powoduje że autobus nie może jechać dalej? Co tam jeszcze mają takiego co może się zepsuć i autobus nie pojedzie dalej? Mają praktycznie to samo, a psują się częściej.
ja Ci odpowiem. moze Cie to teraz zaskoczy, ale autobus to nie tylko nadwozie. skalda sie rowniez z podwozia i silnika. nowe autobusy maja skomplikowane zawieszenia hydrauliczne, ktore znaczaco poprawiaja wygode jazdy oraz znaczaco ulatwiaja wsiadanie i wysiadanie z pojazdu. zapytaj dowolnej osoby na wozku inwalidzkim, ktory autobus jest lepszy, a moze zrozumiesz o co chodzi.
w kwestii silnikow sprawa jest jeszcze prostsza. nowe silniki oferuja jakakolwiek kulture pracy, nieporownywalnie lepsza ekonomie i spelniaja dosc surowe normy zuzycia spalin. skomplikowana elektronika umozliwie tez uzyskanie wiekszej mocy i momentu obrotowego z mniejszej pojemnosci silnika. dla Ciebie to sa moze sprawy nieistotne, ale sa ludzie, dla ktorych ma to znaczenie. na szczescie to oni maja decydujacy glos w tej sprawie, a nie Ty. szkoda tylko, ze klimatyzacja to dla nich zbedny luksus.

sasha
06-01-2011, 20:21
ja Ci odpowiem. moze Cie to teraz zaskoczy, ale autobus to nie tylko nadwozie. skalda sie rowniez z podwozia i silnika. nowe autobusy maja skomplikowane zawieszenia hydrauliczne, ktore znaczaco poprawiaja wygode jazdy oraz znaczaco ulatwiaja wsiadanie i wysiadanie z pojazdu. zapytaj dowolnej osoby na wozku inwalidzkim, ktory autobus jest lepszy, a moze zrozumiesz o co chodzi.
w kwestii silnikow sprawa jest jeszcze prostsza. nowe silniki oferuja jakakolwiek kulture pracy, nieporownywalnie lepsza ekonomie i spelniaja dosc surowe normy zuzycia spalin. skomplikowana elektronika umozliwie tez uzyskanie wiekszej mocy i momentu obrotowego z mniejszej pojemnosci silnika. dla Ciebie to sa moze sprawy nieistotne, ale sa ludzie, dla ktorych ma to znaczenie. na szczescie to oni maja decydujacy glos w tej sprawie, a nie Ty. szkoda tylko, ze klimatyzacja to dla nich zbedny luksus.

przecież ja to wiem, ja się pytam co sprawia, że się cześciej psują.

to, ze KZK GOP skapi na klime, to nie znaczy, ze Ikarus jest dobrym autobusem, bo ma duze okna...

czyli w naszych warunkach są niestety lepsze w tej kwestii, bo nie zapowiada sie by KZK GOP zaczął wydawać na klime

masz nikle pojecie na ten temat. to wcale nie moda jest tu czynnikiem decydujacym
decyduje cena

pooceq
06-01-2011, 20:32
decyduje cena
wiec jednak nie moda?
czyli w naszych warunkach są niestety lepsze w tej kwestii, bo nie zapowiada sie by KZK GOP zaczął wydawać na klime
nie, wcale nie sa. miesiace zimowe tutaj przykladem. wole, jak mi jest za cieplo, niz za zimno. sadze, ze nie tylko ja tak mam
przecież ja to wiem, ja się pytam co sprawia, że się cześciej psują.
poziom skomplikowania. predzej zepsuje sie wiertarka elektryczna, niz korbowa, ale nikt nie bedzie wmawial, ze ta druga jest lepsza. moze nie na temat, ale zasada jest identyczna

ToJa
06-01-2011, 20:32
Tylko że jak się zepsują drzwi albo jest nabity to taki Ikarus bez problemu jedzie dalej a w takim śliczniutkim i nowiutkim autobusiku z fotokomóreczką i mnóstwem elektroniki ludzie muszą się upychać jak sardynki żeby się drzwi domknęły. Jak się drzwi popsują to też dalej nie jedzie...
Mało tego czy widzieliście Ikarusy z licznymi instrukcjami dla pasażerów? Te nowe są obklejone napisami typu: "drzwi otwiera pasażer", "proszę nacisnąć stop", "proszę nacisnąć stop przed przystankiem", "autobus z fotokomórką, proszę odsunąć się od drzwi" itd. W Ikarusach jest tylko przy kneflu jedna wąska tabliczka o treści: "przed wysiadaniem nacisnąć przycisk".

I jeszcze jedno - w tych nowych busach łatwiej zjechać z siedzenia na zakręcie niż w Ikarusie :hihi:

sasha
06-01-2011, 20:41
wiec jednak nie moda?

masz mnie za idiotę ? Sprawdź se synonimy słowa moda w słowniku, moda = trend i w tym znaczeniu go w tamtym zdaniu użyłem. Panuję moda, spowadowana ceną.

poziom skomplikowania. predzej zepsuje sie wiertarka elektryczna, niz korbowa, ale nikt nie bedzie wmawial, ze ta druga jest lepsza. moze nie na temat, ale zasada jest identyczna

Nawet najbardziej skomplikowaną rzecz, można zrobić tak by się nie psuła.



Poza tym nie wiem czy zauważyłeś, w jednym z poprzednich postów napisałem coś takiego:

Mam świadomość, że Ikarusy to nie są autobusy idealne i mają wiele wad, ale nie można popadać w skrajności i mówić, że mają same wady. Mam też świadomość, że ich czas już nastał, ale w historii komunikacji to na pewno jedne z najlepszych (o ile nie najlepszy) autobusów jakie wyprodukowano. Oczywiście popieram ich wycofywanie, bo nie można się cofać tylko iść do przodu.

więc nie traktuj mnie, w łaskawości swojej, jak jakiegoś popierdoleńca. Z góry dziękuje.

Simao
06-01-2011, 21:13
Mało tego czy widzieliście Ikarusy z licznymi instrukcjami dla pasażerów? Te nowe są obklejone napisami typu: "drzwi otwiera pasażer", "proszę nacisnąć stop", "proszę nacisnąć stop przed przystankiem", "autobus z fotokomórką, proszę odsunąć się od drzwi" itd. W Ikarusach jest tylko przy kneflu jedna wąska tabliczka o treści: "przed wysiadaniem nacisnąć przycisk".

to teraz wez do reki jakakolwiek instrukcje (np z blendera) i zobacz jakie rzeczy tam sa wypisane. Prawda jest taka, ze teraz w kazdej instrukcji jest opis jak dla 'debila'. Kolejna sprawa jest to, ze wyobraz sobie skargi pasazerow, ze nie mozna wysiasc z autobusu (przypuscmy, ze nie ma informacji o potrzebie wcisniecia przycisku 'stop' przed przystankiem). Oczywiscie w poprzednich busach bylo cos takiego ale jeden z drugim nie wpadnie na to.
Wiec dla 'czystego' sumienia podali wszelakie wyjasnienia.
Co za tym dalej idzie 'czepiasz sie' :)

pooceq
06-01-2011, 21:17
masz mnie za idiotę ? Sprawdź se synonimy słowa moda w słowniku, moda = trend i w tym znaczeniu go w tamtym zdaniu użyłem. Panuję moda, spowadowana ceną.
to trzeba bylo slowa trend uzyc, uniknelibysmy niepotrzebnej wymiany zdan. slowa moze i sa synonimami, ale zycie to nie slownik i sa pewne drobnostki, ktore rozrozniaja je w potocznym uzyciu
Nawet najbardziej skomplikowaną rzecz, można zrobić tak by się nie psuła.
tak, tylko wraz ze stopniem skomplikowania, koszta takiej operacji rozna wykladniczo, a i tak nie bedzie nigdy 100% gwarancji niezawodnosci
więc nie traktuj mnie, w łaskawości swojej, jak jakiegoś popierdoleńca. Z góry dziękuje.
pewnie nie uwierzysz, ale wcale Cie tak nie traktuje. jakby tak bylo, to bym wkleil jakiegos smiejacego sie zoltego ludzika i olalbym sprawe.
sprawa polega tez na tym, ze sam mowisz o wadach tego dziadostwa, ale jak ktos je wypunktuje i rozpisze, to na sile chcesz te wady zadeptac. jak juz nie masz argumentow, to wlasnie wyskoczyles z takim urazonym tekstem. nie kazdy mialby tyle szacunku i cierpliwosci, co ja. uwierz!

Tylko że jak się zepsują drzwi albo jest nabity to taki Ikarus bez problemu jedzie dalej a w takim śliczniutkim i nowiutkim autobusiku z fotokomóreczką i mnóstwem elektroniki ludzie muszą się upychać jak sardynki żeby się drzwi domknęły. Jak się drzwi popsują to też dalej nie jedzie..
elektronika jest po to, zeby taka 'sardynka' nie wypadla przez drzwi, jak te sie otworza w czasie jazdy (zdarzylo sie), albo szyba pojdzie pod naporem ludzi (rowniez sie zdarzylo). zreszta na popularnych liniach autobusy powinny jezdzic czesciej, wtedy nie byloby problemu
Mało tego czy widzieliście Ikarusy z licznymi instrukcjami dla pasażerów? Te nowe są obklejone napisami typu: "drzwi otwiera pasażer", "proszę nacisnąć stop", "proszę nacisnąć stop przed przystankiem", "autobus z fotokomórką, proszę odsunąć się od drzwi" itd. W Ikarusach jest tylko przy kneflu jedna wąska tabliczka o treści: "przed wysiadaniem nacisnąć przycisk".
dobra, tylko gdzie tu jest jakas wada czegokolwiek?

ToJa
06-01-2011, 21:45
elektronika jest po to, zeby taka 'sardynka' nie wypadla przez drzwi, jak te sie otworza w czasie jazdy (zdarzylo sie), albo szyba pojdzie pod naporem ludzi (rowniez sie zdarzylo). zreszta na popularnych liniach autobusy powinny jezdzic czesciej, wtedy nie byloby problemu
No właśnie powinny a jak jest na prawdę to sami wiemy (oczywiście ci którzy tymi autobusami faktycznie jeżdżą). "Lepiej" żeby co przystanek kierowca wyłaził i się wydzierał na ludzi że mają sie bardziej ścisnąć niż puścić długi autobus...

dobra, tylko gdzie tu jest jakas wada czegokolwiek?
Nie może kierowca po prostu wszystkich drzwi od razu otworzyć na przystanku? Lepiej pisać instrukcje jak dla idiotów.


PS nie Simao, ja wcale się nie czepiam ;-)

Simao
06-01-2011, 21:55
Nie może kierowca po prostu wszystkich drzwi od razu otworzyć na przystanku? Lepiej pisać instrukcje jak dla idiotów.
PS nie Simao, ja wcale się nie czepiam ;-)
za starych dobrych czasow gdy smigalem 657 lub 11 przed godzina 7, zawsze mnie denerwowalo podczas zimy, ze pomimo tego, ze nikt nie wysiada (i nie ma nikogo na przystanku) kierowca otwieral wszystkie drzwi i pizgalo jak cholera - nie bylo czasem takiego obowiazku by je otwierac na przystankach?

btw
nadal sie czepiasz :)

sasha
06-01-2011, 22:00
to trzeba bylo slowa trend uzyc, uniknelibysmy niepotrzebnej wymiany zdan. slowa moze i sa synonimami, ale zycie to nie slownik i sa pewne drobnostki, ktore rozrozniaja je w potocznym uzyciu

no, na przykład kontekst wypowiedzi.

sprawa polega tez na tym, ze sam mowisz o wadach tego dziadostwa, ale jak ktos je wypunktuje i rozpisze, to na sile chcesz te wady zadeptac.

Wszystko ma swoje wady i zalety, plusy i minusy, ale niektórzy tu twierdzą, że Ikarusy są chujowe jako całość, a to dla tego autobusu jest po prostu niesprawiedliwe. Z Twoich postów wynika, że nowe autobusy nie mają praktycznie wad, a tak nie jest. Do tego posty Toji i Puchy dowodzą, że nowe autobusy w wielu kwestiach nie różnią się niczym od starych, poczciwych Ikarusów.

Co do elektroniki, ta elektronika więcej utrudnia, bo jak sie spierdoli ta fotokomórka to jest chuj autobus nie jedzie dalej. Poza tym w wielu przypadkach ona dziala w momencie zamykania drzwi (żeby nikogo nimi nie przytrzasnąć) i zazwyczaj ludzie odsuwają się na chwile po czym i tak opierają się o te drzwi, więc jak ktoś ma wypaść to i tak wypadnie.

dobra, tylko gdzie tu jest jakas wada czegokolwiek?

wada może nie do końca, ale niepotrzebne zawracanie pasażerowi, który chce wejść, dojechać na miejsce i wysiąść, dupu. Poza tym starsi ludzie sobie z tymi przyciskami nie zawsze radzą i później niepotrzebne rózne akcje w autobusie.

Wiadomo, że gdyby nowe autobusy psuły się rzadziej, gdyby u nas zamiast uboższych wersji kupowano droższe, z klimą, odpowiednią liczbą drzwi (których ilość przynajmniej w Katowicach tnie się jak sie tylko da), dalej gdyby nowe autobusy były lepiej projektowane jeśli chodzi o wnętrze to nikt by nie narzekał i każdy by z radością witał nowe autobusy. Jednak niestety tak nie jest.

Co mi się jeszcze przypomniało, to, że w nowych Solarisach strasznie wkurwia mnie silnik na pół tylnej szyby (jego umiejscowienie w tym miejscu), raz, że jeśli chodzi o estetyke to mi się nie podoba,a dwa siedząc przy nim jest w chuj gorąco i to nie ważne czy latem czy zimą.

sasha
06-01-2011, 22:25
pooceq skoro z tego co widzę jesteś na Wyspach i chyba jesteś "w temacie", to czy mógłbyś opisać krótko funkcjonowanie komunikacji w Wielkiej Brytanii, zarówno autobusowego jak i kolejowego. Jakbyś mógł uwzględnić % niskopodłogowców, oraz przede wszystkim punktualność. Różne ciekawostki mile widziane.

ToJa
06-01-2011, 22:26
za starych dobrych czasow gdy smigalem 657 lub 11 przed godzina 7, zawsze mnie denerwowalo podczas zimy, ze pomimo tego, ze nikt nie wysiada (i nie ma nikogo na przystanku) kierowca otwieral wszystkie drzwi i pizgalo jak cholera - nie bylo czasem takiego obowiazku by je otwierac na przystankach?

btw
nadal sie czepiasz :)
Nie wiem czy był obowiązek czy nie ale w każdym razie teraz tak nie robi a mógłby. Jak jest większy przystanek gdzie jest full ludzi to niech otwiera sam od siebie wszystkie drzwi a jak np jest przystanek na żądanie to tylko te gdzie stoi osoba która chce wysiąść/wsiąść.

Aleś się przyczepił z tym czepianiem ;)

I jeszcze co do tej estetyki co pisał Sasha, nie dość że ten tył z ta "szafą" jest szpetny to w dodatku te półki za przednimi siedzeniami - one sa chyba dobre tylko reklamy tam położyć. Nie mówiąc już o niefunkcjonalnych pojedynczych siedzeniach tak wysoko zaraz za kierowca, czy tych dzikich schodkach w stronę tylnych siedzeń na których pewnie nie jeden z Was by wyrżnął.

pooceq
06-01-2011, 22:32
no, na przykład kontekst wypowiedzi.
przykro mi, sprawdzilem raz jeszcze, ale dalej nic sie nie zmienia.
Z Twoich postów wynika, że nowe autobusy nie mają praktycznie wad, a tak nie jest.
maja, ale nieporownywalnie mniej i mniej znaczacych
Poza tym w wielu przypadkach ona dziala w momencie zamykania drzwi (żeby nikogo nimi nie przytrzasnąć) i zazwyczaj ludzie odsuwają się na chwile po czym i tak opierają się o te drzwi, więc jak ktoś ma wypaść to i tak wypadnie.
ooo... wlasnie, zapomnialem o tym. ale to przeciez nie wada nowych autobusow, ze nie przytrzasna nikomu glowy.
Co do elektroniki, ta elektronika więcej utrudnia
a mi sie wydaje, ze ulatwia. autobus nie pojedzie z otwartymi drzwiami, nie pojedzie, jak mu sie zawieszenie zepsuje. wykryje takze, gdy ktos jeszcze nie wsiadl do konca do autobusu i nie przytrzasnie mu glowy. to jest sprawa bezpieczenstwa, a nie utrudnienie. problemem nie jest tu tez autobus, tylko zageszczenie rozkladow jazdy (lub raczej jego brak)
Poza tym starsi ludzie sobie z tymi przyciskami nie zawsze radzą i później niepotrzebne rózne akcje w autobusie.
hmm... jakos w Anglii starsi ludzie sobie spokojnie radza z przyciskami. a musisz tu przycisnac przycisk, zeby autobus sie zatrzymal na przystanku. nie wierze, ze w Polsce byloby to bardziej skomplikowane. byly co prawda plakaty na przystankach i w autobusach, wiec tu moze byc roznica. ale to w dalszym ciagu nie jest wada
Wiadomo, że gdyby nowe autobusy psuły się rzadziej, gdyby u nas zamiast uboższych wersji kupowano droższe, z klimą, odpowiednią liczbą drzwi (których ilość przynajmniej w Katowicach tnie się jak sie tylko da)
wszedzie sie tnie ilosc drzwi. utrudnia to jazde na gape i zwieksza ilosc miejsc. dalej problemem jest rozklad jazdy, a nie sam autobus
Co mi się jeszcze przypomniało, to, że w nowych Solarisach strasznie wkurwia mnie silnik na pół tylnej szyby (jego umiejscowienie w tym miejscu), raz, że jeśli chodzi o estetyke to mi się nie podoba,a dwa siedząc przy nim jest w chuj gorąco i to nie ważne czy latem czy zimą.
to tez nie jest wada, tylko niedogodnosc, ktora latwo idzie ominac (nie siadajac tam). to miejsce jest to jedyne logiczne miejsce, przy niskiej podlodze. umieszczenie silniku na dachu bylo by niezwykle trudne, a jedyna alternatywa to trolejbus i silniki przy kolach... ewentualnie Ikarus


w sumie moge Wam przyznac racje... Ikarus ma tam jakies zalety. pod warunkiem jednak, ze rozklady jazdy beda na modle z poprzedniej epoki: jeden autobus co godzine, 30 min w godzinach szczytu... ale to jest chore podejscie i to nalezy zmienic. zreszta licze, ze zmiana tego toku myslenia nastapi po wymianie taboru na nowoczesniejszy... od czegos trzeba zaczac, a jak normalnie nie da rady, to moze z drugiej strony sie uda

sasha
06-01-2011, 22:37
Nie mówiąc już o niefunkcjonalnych pojedynczych siedzeniach tak wysoko zaraz za kierowca, czy tych dzikich schodkach w stronę tylnych siedzeń na których pewnie nie jeden z Was by wyrżnął.

właśnie i niby ma niską podłogę, że babcia do niego łatwo wsiądzie, ale zanim ta babcia wdrapie się na ten schodek z siedzeniem to autobus rusza i babcia się wypierdala :cham: Niby niska podłoga jest, a de facto jej nie ma.

I jeszcze co do tej estetyki co pisał Sasha, nie dość że ten tył z ta "szafą" jest szpetny to w dodatku te półki za przednimi siedzeniami - one sa chyba dobre tylko reklamy tam położyć.

Wiem, że to drobiazg, ale ta "szafa" ze silnikiem jest w Solarisach, a półka w MANach.
Tą półkę jestem jakoś w stanie znieść, bo se zawsze plecak tam położe, albo ktoś bagaż może tam walnąć.



PRZYPOMINAM!!!
Jutro autobusy kursują jak w sobotę z wyjątkiem linii nr 2, 120, 236, 288, 840, 870

pooceq
06-01-2011, 22:45
pooceq skoro z tego co widzę jesteś na Wyspach i chyba jesteś "w temacie", to czy mógłbyś opisać krótko funkcjonowanie komunikacji w Wielkiej Brytanii, zarówno autobusowego jak i kolejowego. Jakbyś mógł uwzględnić % niskopodłogowców, oraz przede wszystkim punktualność. Różne ciekawostki mile widziane.

malo jezdze autobusami w sumie, ale:
w zime maja strasdzne problemy - przepisy BHP i zwiazki zawodowe nie pozwalaja jezdzic po sniegu
w moim miescie chyba 90% to autobusy niskopodlogowe, w Londynie jeszcze wiecej (za wyjatkiem zabytkowych Routemasterow na liniach 9 i 15)

na malo popularnych liniach punktualnosc jest w granicach 2 minut, jezeli nie ma jakichs drastycznych przypadkow. na popularnych liniach masz autobus co 10 minut, wiec to wogole nie gra roli
w Londynie masz jeszcze czesciej autobusy. popularne linie w centrum miasta jada co 2-3 minuty, im dalej od centrum, tym rzadziel, ale tez jest to w granicach 10-15 minut. na dalekie strefy (5-6) sie nie zapuszczam czesto, wiec moze ktos tam mieszka i opisze co i jak. dodatkowo tez masz metro i tu sie glowny ciezar komunikacji publiczne opiera.
klima to tez luksus, ale sie zdarza. jest jednak mniej ludziw autobusie, wiec nie ma tak duszno zwykle.

co do pociagow, to te sa w miare punktualne, ale znowu remonty, wypadki lub kilka platkow sniegu moga powalic komunikacje na kolana
w moim regionie 90% pociagow jest w miare nowych, ma klimatyzacje, w miare wygodne siedzenia i jezdzi punktualnie. wogole ciezko to w jakikolwiek sposob do PKP porownac, bo sie nie da po prostu. roznica jest kolosalna w kazdy aspekcie (nawet ceny)
aha, wszystkie polaczenia opieraja sie na prywatnych przewoznikach. panstwo zapewnia tylko obsluge stacji i torowisk

tyle na dzis, rano trzeba wstac :)

sasha
06-01-2011, 22:49
ooo... wlasnie, zapomnialem o tym. ale to przeciez nie wada nowych autobusow, ze nie przytrzasna nikomu glowy.

to zazwyczaj jest wina kierowcy, albo pasażera.

wszedzie sie tnie ilosc drzwi. utrudnia to jazde na gape i zwieksza ilosc miejsc. dalej problemem jest rozklad jazdy, a nie sam autobus

u nas sie tnie ze względu na koszty, każde drzwi kosztują i taki Solaris 2 drzwiowy jest tańszy niż 3 drzwiowy, a w chuj to utrudnia wysiadanie ta zmniejszona ilość drzwi.
Tak samo jest z oknami, można by kupić szersze, ale one też więcej kosztują i kupuje się te autobusy z wąskimi lufcikami, które normalnie według producenta nadają sie jedynie do klimatyzowanych autobusów.

to tez nie jest wada, tylko niedogodnosc, ktora latwo idzie ominac (nie siadajac tam).

to po chuj są te siedzenia tam? Po to żeby na nich siadać, a więc to jest wada tego autobusu. W MANach, nowych Jelczach ten problem rozwiązano inaczej o wiele lepiej.

w sumie moge Wam przyznac racje... Ikarus ma tam jakies zalety. pod warunkiem jednak, ze rozklady jazdy beda na modle z poprzedniej epoki: jeden autobus co godzine, 30 min w godzinach szczytu... ale to jest chore podejscie i to nalezy zmienic. zreszta licze, ze zmiana tego toku myslenia nastapi po wymianie taboru na nowoczesniejszy... od czegos trzeba zaczac, a jak normalnie nie da rady, to moze z drugiej strony sie uda

Tu Cię zmartwie, bo według planu finansowego KZK GOP na najbliższe lata nie planuję się powstania nowych linii, a zwiększenie liczby kursów na jednym linii będzie możliwe jedynie po cięciach na innej.

sasha
06-01-2011, 22:52
aha, wszystkie polaczenia opieraja sie na prywatnych przewoznikach. panstwo zapewnia tylko obsluge stacji i torowisk

Ale dotuję jako usługe publiczną? Tj. dany przewoźnik dostaje od państwa kasę za wykonywanie tych połączeń plus ta za bilety?

Dzięki za opis i rozruszanie tematu.

ToJa
07-01-2011, 09:48
Wiem, że to drobiazg, ale ta "szafa" ze silnikiem jest w Solarisach, a półka w MANach.
Tą półkę jestem jakoś w stanie znieść, bo se zawsze plecak tam położe, albo ktoś bagaż może tam walnąć.
Man czy Solaris jeden pieron, autobus to autobus ;]
Ale zamiast tej półki spokojnie zmieściłyby się siedzenia (wiem, wiem Pooceq, koła gdzieś muszą schować ;-) )

na malo popularnych liniach punktualnosc jest w granicach 2 minut, jezeli nie ma jakichs drastycznych przypadkow. na popularnych liniach masz autobus co 10 minut, wiec to wogole nie gra roli
w Londynie masz jeszcze czesciej autobusy. popularne linie w centrum miasta jada co 2-3 minuty, im dalej od centrum, tym rzadziel, ale tez jest to w granicach 10-15 minut.
My takich czasów u nas chyba nie dożyjemy..... W godzinach szczytu autobus co pół godziny a poza godzinami szczytu co godzinę i powinniśmy być wdzięczni że w ogóle jadą :cham:
Jak dla mnie to autobusy powinny jeździć krótkie ale częściej.

Parę lat temu na trójce był program o takim Angliku który pracuje u nas jako kierowca PKSu gdzieś w okolicach Żywca i opowiadał że był straszny śnieg, miał opóźnienie ponad pół godziny i się trochę obawiał reakcji pasażerów. Ale ku jego zdziwieniu ludzie zaczęli bić brawo i się cieszyć że w ogóle przyjechał. Mówił że w Anglii za takie spóźnienie by go zlinczowali.

Lars Ulrich
07-01-2011, 10:30
ostatnio jechałem linią 98 na Halymba, kurwa tam to chyba jezdzi autobus szkolny, jak siadłem na tylnym siedzeniu za drzwiami, nie całkiem na końcu tylko po drugiej stronie, to siedząc pod oknem nogi miałem w przejściu, ktoś przy wzroście 195 musiałby wdupić wstążkę na nogę i za okno wystawić, no przejebany układ siedzeń

ps. Dziś jeżdżą jak w soboty ? bany i busy ?

sasha
07-01-2011, 13:50
ps. Dziś jeżdżą jak w soboty ? bany i busy ?

tak, przecież pisałem już z dwa razy!!!

na malo popularnych liniach punktualnosc jest w granicach 2 minut, jezeli nie ma jakichs drastycznych przypadkow. na popularnych liniach masz autobus co 10 minut, wiec to wogole nie gra roli
w Londynie masz jeszcze czesciej autobusy. popularne linie w centrum miasta jada co 2-3 minuty, im dalej od centrum, tym rzadziel, ale tez jest to w granicach 10-15 minut. na dalekie strefy (5-6) sie nie zapuszczam czesto, wiec moze ktos tam mieszka i opisze co i jak. dodatkowo tez masz metro i tu sie glowny ciezar komunikacji publiczne opiera.
klima to tez luksus, ale sie zdarza. jest jednak mniej ludziw autobusie, wiec nie ma tak duszno zwykle.


no gdyby u nas z taką częstotliwością jeździły to i więcej osób by zostawiało samochód w domu. U nas niestety chyba jednak za mało taboru jest na takie coś.

ostatnio jechałem linią 98 na Halymba, kurwa tam to chyba jezdzi autobus szkolny, jak siadłem na tylnym siedzeniu za drzwiami, nie całkiem na końcu tylko po drugiej stronie, to siedząc pod oknem nogi miałem w przejściu, ktoś przy wzroście 195 musiałby wdupić wstążkę na nogę i za okno wystawić, no przejebany układ siedzeń

o jakim modelu piszesz? Stary czy nowy?

Krist VB
07-01-2011, 13:52
tak, przecież pisałem już z dwa razy!!!
a co to kurwa ma znaczyc? ja musze normalnie robic i dzis i jutro, zresztą wczoraj zapierdalałem do 1:30 więc do roboty kurwa
Mać !

pooceq
07-01-2011, 21:18
to po chuj są te siedzenia tam? Po to żeby na nich siadać, a więc to jest wada tego autobusu. W MANach, nowych Jelczach ten problem rozwiązano inaczej o wiele lepiej.
wlasnie... ale powinni tam siadac Ci, ktorym to nie przeszkadza. skoro siadasz na takim miejscu, to Ci to pasuje. jak nie, to zawsze masz wyjscie - postac chwile. proste

Ale dotuję jako usługe publiczną? Tj. dany przewoźnik dostaje od państwa kasę za wykonywanie tych połączeń plus ta za bilety?

nie wiem dokladnie, ale masz przewozy regionalne, ktore obslugiwane sa prze rozne firmy, zaleznie od regionu (Southern, Southeastern itp), te sa zapewnie dotowane. oprocz tego masz rozne przewozy miedzyregionalne z Virgina, First i innych, te czasem maja swoje wlasne kasy biletowe (na przyklad Virgin). ale generalnie masz bilet na przejazd pomiedzy danymi stacjami i sie mozesz dowoli przesiadac oraz jechac dowolnym przewoznikiem. czasem jednak te tansze bilety maja ograniczenia i obowiazuja np tylko u danego przewoznika, lub na konkretnej trasie. taki system powoduje, ze kasa zapewne wedruje do jednego worka, z ktorego przewoznicy sa dzieleni, ale ja szczegolow kontraktow nie znam.

no gdyby u nas z taką częstotliwością jeździły to i więcej osób by zostawiało samochód w domu. U nas niestety chyba jednak za mało taboru jest na takie coś.
no i taka czestotliwosc jazdy to podstawa sukcesu. ja mimo wszystko wole autem caly miesiac jezdzic, bo paliwo wychodzi mnie taniej, niz bilet miesieczny.

sasha
07-01-2011, 22:45
wlasnie... ale powinni tam siadac Ci, ktorym to nie przeszkadza. skoro siadasz na takim miejscu, to Ci to pasuje. jak nie, to zawsze masz wyjscie - postac chwile. proste

logika w takim twierdzeniu jest taka sama jakbym napisał, że skoro stara babcia, abo inwalida nie może wejść do Ikarusa po schodach to niech se czeka pół godziny na niskopodłogowiec. Dla mnie jest to wada, w nowych Jelczach i MANach problem silnika rozwiązano inaczej i jest różnica, więc jednak się da. Jeśli w Solarisach zmieniliby położenie tego silnika to byłby to mój faworyt wśród nowych autobusów, a tak póki co są to MANy.
Solarisy wygrywają większość przetargów, bo są najtańsze. Inna sprawa, że to co kupowane jest w PKM Katowice jest to w chuj okrojona wersja i wygląda blado przy zakupach PKM Gliwice czy Solarisach z Sosnowca. Moim zdaniem PKM Gliwice powinien być stawiany za wzór dla reszty jakie autobusy kupować, w tamtejszym Solarisa jedynie klimy brakuje.

pooceq
08-01-2011, 08:37
logika w takim twierdzeniu jest taka sama jakbym napisał, że skoro stara babcia, abo inwalida nie może wejść do Ikarusa po schodach to niech se czeka pół godziny na niskopodłogowiec.

nie, nie jest taka sama. no chyba, ze postawisz znak rownosci pomiedzy staniem na przystanku, a staniem w jadacym autobusie, to dla Ciebie moze byc taka sama. dla mnie nie jest.
a to ulozenie silnika to jest sprawa dyskusyjna. w Manach i Jelczach tez nie jest idealne, bo ta gorka jest niebezpieczna przy hamowaniu, a na tylnich siedzeniach i tak nie jest chlodno

no i sam widzisz. to nie jest problem pojazdu, tylko PKMu, ze kupuje najtansze wersje... bo Solarisy same w sobie nie sa takie zle. mysle tez, ze jednak glownym kryterium przy zakupie Solarisow jest to, ze oferuja duza pojemnosc, bez stosowania przegubu

sasha
08-01-2011, 13:01
no chyba, ze postawisz znak rownosci pomiedzy staniem na przystanku, a staniem w jadacym autobusie, to dla Ciebie moze byc taka sama.

dla mnie jest taka sama, jeśli kupiłbym autobus i 3 miejsca zawsze latem były wolne to nie był zadowolony.Nieraz ta ściana jest tak gorąca, że oparzyć się idzie.

Jelczach
Jelcze nie maja górki tylko stopnie na tylne siedzenia, podobne jak w Solarisach. Natomiast w MANach ta góra aż taka tragiczna nie jest.

mysle tez, ze jednak glownym kryterium przy zakupie Solarisow jest
cena, może w Wielkiej Brytanii bierze się coś innego pod uwagę ale nie w Polsce

Solarisow jest to, ze oferuja duza pojemnosc, bez stosowania przegubu

MANy i Jelcze oferują ta samo pojemność również bez zastosowania przegubu. Natomiast jak przetarg jest na autobusy przegubowe to zarówno Solarisy, MANy i Jelcze posiadają w swojej ofercie takie.

Bouni_Ledziny
08-01-2011, 13:26
No wlasnie, a co powiesz Sasha o tych nowych przegubach? Sa wieksze, pojemniejsze od ikarusow, przynajmniej tak mi sie wydaje a komfort jazdy tez o wiele wiekszy.

sasha
08-01-2011, 19:01
Chciałbym z radością poinformować wszystkich, że KZK GOP wysłuchało sugestii miłośników komunikacja, a także zwykłych pasażerów i od dziś uruchomiony został nowy przystanek tramwajowy - Katowice Konopnickiej Dworzec.

Z całą pewnością ułatwi on dojazd do dworca tymczasowego. Ze względu na usytuowanie nowego przystanku proszę kierowców jadących Kościuszki (przystanek znajduję się za łukiem i przejściem dla pieszych, jadąc od Rynku pod mostem przy kinie Rialto w kierunku placu Miarki) o szczególną uwagę, żeby nie potrącić ludzi wysiadających z tramwaju. Przystanek oznaczony jest na jezdni znakami poziomymi.

uszaty64
08-01-2011, 19:05
w ktorym miejscu dokładniej ?? bo nie wiem

sasha
08-01-2011, 19:29
http://lh3.ggpht.com/_KKGix2gkDEc/TSi6Qr54eVI/AAAAAAAABSU/MeCUSA8EB6k/s1152/przystanek%20konopnicka.JPG

Zaraz za przejściem dla pieszych.Tam tory są po lewej stronie jezdni, więc musicie przepuścić ludzi wysiadających z tramwaju. Jest oznaczenie poziome na jezdni, ale teraz jest słabo widoczne, a jak śnieg spadnie to pewnie wcale, więc uważajcie.

uszaty64
08-01-2011, 19:43
dzieki

sasha
08-01-2011, 22:28
bo Solarisy same w sobie nie sa takie zle.

powiem tak, one złe nie są, ale dobre też nie, one są po prostu nijakie. Żebyśmy się dobrze zrozumieli porównywałem TYLKO i wyłącznie te nowe modele z niską podłogą. Bardzo przeszkadza mi ten silnik i nie jestem w stanie go zaakceptować w tym miejscu. Oczywiście wszystkie te bajery, które mają Solarisy w Gliwicach zamontują Ci też w MANach, Jelczach czy jakimś innym autobusie jeśli tylko zapłacisz. Trochę namieszałem tym wpisem o katowickim PKMie, po prostu jakby przy okazji ("na marginesie") chciałem zakomunikować pewien fakt, który ma miejsce w naszym regionie.
Tak jak napisałem dla mnie faworytem wśród niskopodłogowców jest MAN, ale mówie to o krótkich autobusach, bo wśród przegubów mam swojego ulubieńca o czym dalej :cham:

Solarisy też nie są raczej bardziej pojemne od MANów, nie wiem skąd pooceq masz takie dane, ale jeśli sie różnią to minimalnie, poza tym weź pod uwagę, że wśród "bezprzegubowców" mamy określone kategorie w jakich startują w przetargach
(1.)klasa midi, (2.) autobusy standardowe o długości 11,5-12,5 metra i wreszcie (3.)autobusy wielkopojemnościowe jednoczłonowe o długości 14,5-15,5 metra. Oczywiście to się różni w zależności od przetargu, ale mniej więcej tak to się dzieli. I teraz musisz jak porównujesz pojemność patrzeć mniej więcej na te klasy i nie możesz porównywać tych z kategorii 2 do 3. Zarówno Solaris jak i MAN posiadają autobusy w obu klasach i w obrębie tych klas musisz porównywać odpowiednie modele.

No wlasnie, a co powiesz Sasha o tych nowych przegubach? Sa wieksze, pojemniejsze od ikarusow, przynajmniej tak mi sie wydaje a komfort jazdy tez o wiele wiekszy.

no, że nigdy nie dorównają Ikarusom :cham: Poki co nie widzę modelu wśród nowych przegubów, który przeszedłby do historii komunikacji tak jak Ikarusy, no ale dajmy im czas. Czy są większe, raczej wątpliwe, na pewno nie są bardziej pojemne, co nie raz się przekonaliśmy na wyjazdach GieKSy, dzięki wspomnianemu zaprojektowaniu wnętrza jest więcej przestrzeni i więcej miejsc stojących. Tak se dziś pomyślałem, że gdyby Ikarus spalał o połowę mniej paliwa niż nowe autobusy to nikt by ich z KZK GOP nie wycofywał i KZK GOP pewnie wtedy by miał w nosie inwalidów i ten brak niskiej podłogi, bo u nas pasażer jest na jednym z ostatnich miejsc.

Swoim pytaniem zachęciłeś mnie do krótkiej prezentacji autobusów przegubowych niskopodłogowych w naszym mieście
1. Solaris Urbino 18
zdjęcie - http://www.komunikacja.krakow.pl/fotka/index.php?id=200805

Ostatnio dość często kupowane u nas, dla mnie ich zalety to bardzo ładny wygląd zewnętrzny, natomiast najbardziej wkurwiający silnik na tylnej szybie i te 3 miejsca siedzące z tyłu, które tam są i które są w chuj ciasne. Poza tym z moich obserwacji i doświadczeń jest taki za delikatny, że to tak ujmę. Ten na zdjęciu z linka posiada klime, ale on jest krakowski.

2. MAN Lion's City G
foto - http://www.pestka.info/galeria/details.php?image_id=7863&sessionid=25ca79da682b40cf3f3e13dc74bb9d42

Jak nazwa wskazuje Lew wśród autobusów. Na pewno ma mniej ładny wygląd zewnętrzny, bardziej kanciasty od Solarisa, ale to jest kwestia gustu. Podoba mi się u niego szczególnie przednia szyba, która wydaje sie być większa od Solarisa. Jeśli chodzi o wnętrze to trudno mu coś zarzucić, no może to co poocket napisał o tym, że za ostatnimi drzwiami znajduję się pochyłość w podłodze, ze względu na poziome umiejscowienie silnika i przez to są wyżej.

4. Neoplan N4021
foto - http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/22/Yellow_Bus_in_Katowice_%28Neoplan%29.jpg

Znany głównie pasażerom linii 297, a także pasażerom z Rudy Śląskiej. Wyprodukowane w większości w Niemczech, mimo, że w Polsce istnieje fabryka Noeplan Polska wykupiona nie tak dawno przez Solarisa. Co do Neoplanów to są dość ciekawe, ich wnętrze wydaję się bardziej przestronne niż w innych autobusach, wydają się jakby szersze, dobre zaplanowanie wnętrza z najbardziej optymalnym wykorzystaniem przestrzeni na miejsca siedzące, do tego miękkie siedzenia (!). W sumie można powiedzieć prawie ideał, też posiada tą pochyłość co MAN. Niestety są droższe, dlatego rzadko wygrywały przetargi, a teraz już nie są produkowane, bo skoro fabrykę kupił Solaris, więc chyba woli inwestować w swoją markę.

4.Jelcz M181MB
foto - http://galeria.pestka.info/details.php?image_id=5061&sessionid=7fe0d2d08d0994eae8a03234e2209875

Można powiedzieć taka solidna polska robota. Obecnie jednak już nieprodukowany, dla mnie to trochę taki eksperyment, ale radzi sobie dobrze. Z wyglądu zewnętrznego nie dorównuję może MANom i Solarisom, ale trudno mu też coś zarzucić. W środku plastikowe krzesełka, poza tym dużo przestrzeni w środku, tak się wydaje przynajmniej. Zawsze mnie w nim irytowało, że dach wydaje się być strasznie wysoko. Silnik ustawiony poziomo jak w MANach, tam z kolei wejście na tylne siedzenia rozwiązano w postaci kilku schodów. Dla mnie główną wadą fakt, że silnik strasznie głośno chodzi.

A teraz mój ulubieniec wśród nowych autobusów!!! (od tego momentu przestaje być obiektywny :cham:)
5. Solbus SM 18
foto - http://www.pestka.info/galeria/details.php?image_id=9723&sessionid=25ca79da682b40cf3f3e13dc74bb9d42

Mimo, że ustawienie silnika takie jak Solaris, ale swoim wyglądem urzekł mnie tak bardzo, że jestem w stanie mu to wybaczyć. Ważne większe przesuwane okna jak w Ikarusach. Poza tym jest w nim coś wyjątkowego. Ostatnio go nie widuję, więc możliwe, że go nie ma już u nas, bo był u nas tylko testowany. Swoją drogą Solbus to ciekawa polska firma, niestety ostatnio ma znów problemy finansowe, choć wygrała niedawno przetarg w PKM Jaworzno na dostawę autobusów w klasie midi.

To by było na tyle.

Lars Ulrich
09-01-2011, 11:03
Ale Ty jesteś jebnięty :szok: :cham:

ale fajnie się czyta, co do Ikarusów to na pewno plus za przestrzeń w środku i rozkład siedzeń i nowe busy mają lepszy zryw przy starcie, dlatego szarpie :D , ja pamiętam za małolata jak weszło kilka Jelczy z tylnymi siedzeniami , kurwa to było coś przejechać się takim busem, bo zawsze jezdziły Jelcze z tyłu bez siedzeń, w ogóle zawsze specyficzny zapach spalin w Ikarusach i zapach przegubu i odgłos otwieranych drzwi i zawsze smak na naciśnięcie knefli do otwierania drzwi, piękne dzieciństwo :D

sasha
11-01-2011, 19:06
A sie dziś rano wkurwiłem. Jadę se autobusem na zajęcia do Siemianowic, cały już zadowolony, że spokojnie zdarze, a tu chuj. Autobus zahamował i taksiarz wjechał w dupę autobusu na rondzie przy Spodku. Tam chuj z zajęciami, ale szkoda nowiutkiego Solarisa :cham:. I jeszcze taksiarz darł mordę na kierowce autobusu, że jeździ jak wariat, kurwa ma szczęście, że mnie tam na zewnątrz nie było.

A teraz zmiana tematu na PKP PR:

Czy do kłopotów z rozkładem jazdy i chaosu na dworcu w Katowicach dojdzie jeszcze strajk w Śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych? "Solidarność" zarzuca dyrektorowi, że dyskryminuje jej członków i wszczyna spór zbiorowy z pracodawcą. - To zły moment na spory - przyznają przedstawiciele urzędu marszałkowskiego, ale nieoficjalnie wspierają zmiany kadrowe.

O gorszym scenariuszu pasażerowie nie mogli chyba myśleć. Nie dość że w miniony piątek okazało się, że część pociągów w aglomeracji nadal będzie zawieszona i wrócą na tory dopiero w marcu, to jeszcze Śląski Zakład Przewozów Regionalnych w Katowicach, odpowiadający za pociągi regionalne, targany jest wewnętrznymi sporami.

Wszystko przez ogłoszoną kilka tygodni temu przez dyrektora Przemysława Gardonia reorganizację. Aby zmienić skostniałą strukturę dyrektor postanowił m.in. zreformować administrację i połączyć ze sobą kilka sekcji. Część naczelników zdegradowano, wielu pracownikom zmieniono umowy o pracę. - Musimy działać lepiej i wydajniej. Zmiany są konieczne - wyjaśnia Gardoń.



Reforma nie spodobała się zakładowej "Solidarności". Związkowcy twierdzą, że dyrektor dyskryminuje pracowników związanych z "S" i stosuje wobec nich mobbing. Przykłady? - Naczelniczka jednego z wydziałów dostała propozycję pracy jako kasjerka, a doświadczonego szefa sekcji trakcji zastąpił młody chłopak, który pracował jako konduktor i dyspozytor. Stanowiska tracą dobrzy i doświadczenie pracownicy, a awansują ludzie, których jedyną zasługą jest to, że są członkami związków przychylnych dyrektorowi. Chcemy wiedzieć, jakie są kryteria tej reorganizacji, bo na pewno nie merytoryczne - mówi Mariusz Samek, szef zakładowej "Solidarności".

Związek wszczął właśnie spór zbiorowy z pracodawcą i zapewnia, że jeśli dyrektor będzie ich dalej lekceważył, możliwe będzie nawet rozpoczęcie akcji strajkowej. - Stajemy po stronie pasażerów - twierdzi Samek i uzasadnia, że ostatnie kłopoty i bałagan wzięły się właśnie z nieprzemyślanych zmian kadrowych.

Dyrektor Gardoń twierdzi, że zmiany w Śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych są konieczne, bo firma miała zbyt rozbudowaną strukturę. Z 12 sekcji stworzono niedawno trzy i przyniosło to konkretne oszczędności. - Wiadomo, że przy takiej okazji nie wszystkim możemy zaproponować równorzędne stanowiska, ale nikogo nie dyskryminujemy - zapewnia Gardoń i dodaje, że wewnętrzne spory nie wpływają na sytuację pasażerów.

Okazuje się jednak, że sporem związkowców z dyrekcją zaniepokoiły się władze województwa. Urzędnicy postanowili jednak nie mieszać się do konfliktu, a nieoficjalnie wiadomo nawet, że wspierają dyrektora Gardonia. Za to, że odważył się zrobić porządek w zakładzie. - To wewnętrzna sprawa Przewozów Regionalnych i nie możemy się do tego mieszać, ale moment na tego typu konflikt rzeczywiście nie jest dobry - przyznaje Łukasz Czopik, sekretarz województwa.

Więcej... http://katowice.**********/katowice/1,35019,8928162,Rozklad_sie_sypie__a_w_Przewozach_ spory.html#ixzz1AksK9H6r

Junior
11-01-2011, 19:46
kurwa ma szczęście, że mnie tam na zewnątrz nie było.


:rotfl:

sasha
13-01-2011, 18:18
A teraz coś na rozluźnienie tematu :cham:

http://mistrzowie.org/154236/Zginal-autobus

mati
14-01-2011, 23:14
te niemieckie bany są kupione czy je testują jeszcze?

sasha
15-01-2011, 06:38
te niemieckie bany są kupione czy je testują jeszcze?

kupione

sasha
15-01-2011, 06:56
Jeśli już jesteśmy przy tramwajach to oprócz kupionych Helmutów, w najbliższym czasie mają się odbywać testy wagonów sprowadzonych z Wiednia - firmy Lohner. Tramwaje Śląskie planują je zakupić. Tutaj macie fotke:

http://www.phototrans.eu/14,462913,0,Lohner_E1_166.html

Simao
15-01-2011, 11:38
Jeśli już jesteśmy przy tramwajach to oprócz kupionych Helmutów, w najbliższym czasie mają się odbywać testy wagonów sprowadzonych z Wiednia - firmy Lohner. Tramwaje Śląskie planują je zakupić. Tutaj macie fotke:

http://www.phototrans.eu/14,462913,0,Lohner_E1_166.html
ja wiem, ze Katowice byly kiedys naprawde ladnym miastem ale to bylo dosyc dawno temu, wiec moje pytanie dlaczego jesli chodzi o tramwaje tak bardzo sie cofamy kupujac od kogos zlom? Czy chcemy wrocic do przeszlosci zaczynajac od transportu?

ToJa
15-01-2011, 11:56
Takie jakieś starodawne. One też w dwie strony jeżdżą?

Lars Ulrich
15-01-2011, 12:09
nie, jak kończą bieg na Brynowie jadąc z Bytomia to wyrzucają tramwaj do kosza :rotfl:

ps. wiem o co Ci chodzi

ToJa
15-01-2011, 12:17
Nie mogą go na Brynowie wyrzucić do kosza bo 21 jedzie z Dąbrowy Górniczej do Sosnowca ;-(

pooceq
15-01-2011, 12:21
Lars +1

ToJa, ale to zdjecie z Krakowa jest, wiec ten akurat tramwaj ma troszeczke inna trase ;)

co za zlom tak poza tym... az sie niedobrze czlowiekowi robi, jak czyta, ze kupuja takie zdezelowane dziadostwo

Lars Ulrich
15-01-2011, 12:25
przynajmniej w taborze busów są zmiany na korzyść, nie wiem po chuj wycofali "ogórki" bany, jak chcą kupić kolejne ogóry... paranoja kurwa

ToJa
15-01-2011, 12:26
Ale nawet krakowski 21 nie jedzie przez Brynów, więc Rulon kłamie ;-(

A na poważnie wczoraj w jakimś programie koleś się wypowiadał na temat komunikacji miejskiej i stwierdził że do tramwaju wejdzie około 200 osób.... Ciekawe jakim cudem.

Lars Ulrich
15-01-2011, 12:32
szczególnie jak ogolili składy do jednego wagonu przeważnie

MiRO
15-01-2011, 12:32
Sasha, znalazłem Ci prace :zabki: http://sosnowiec.**********/gazetasosnowiec/1,93867,8949967,KZK_GOP_szuka_studentow_chetnych_d o_liczenia_pasazerow.html

pooceq
15-01-2011, 15:08
A na poważnie wczoraj w jakimś programie koleś się wypowiadał na temat komunikacji miejskiej i stwierdził że do tramwaju wejdzie około 200 osób.... Ciekawe jakim cudem.
6tka po meczu dawala rade calkiem sporo ludzi przyjac, wiec takie niemozliwe nie jest :)

przynajmniej w taborze busów są zmiany na korzyść, nie wiem po chuj wycofali "ogórki" bany, jak chcą kupić kolejne ogóry... paranoja kurwa
no dokladnie. jak maja jezdzic zabytki, to niech beda autentyczne, a nie 'zabytkowe tramwaje Europy'... zywe muzeum tramwajarstwa zrobia., a za 10 lata zakupia wagony z zaprzegiem konnym, bo w tym kierunku to zmierza

sasha
15-01-2011, 21:15
Sasha, znalazłem Ci prace http://sosnowiec.**********/gazetasos...pasazerow.html

MiRo dzięki, wiedziałem już wcześniej, jakby ktoś chciał to tutaj są szczegóły:
http://www.kzkgop.pl/informacje/biezace/309/index.php

ja wiem, ze Katowice byly kiedys naprawde ladnym miastem ale to bylo dosyc dawno temu, wiec moje pytanie dlaczego jesli chodzi o tramwaje tak bardzo sie cofamy kupujac od kogos zlom?

Co do złomu to faktycznie w przypadku Lohnerów jestem w stanie sie z tym zgodzić, ale przedstawiciele Tramwajów Śląskich twierdzą, że ich główną zaletą jest jazda w dwie strony jak Toja napisała. Pamiętacie jakie było zamieszanie w przypadku zakupu Duwagów z Frankufurty, a zobaczcie jak się dobrze spisują, jakie ciche są i wygodne, ba to chyba najlepsze tramwaje jakie w tej chwili mamy, mimo, że 40 letnie. Poczekajmy do testów, zobaczymy jak się będą spisywać. Ja, podobnie jak, Wy nie jestem na razie zadowolony z tych planów.

Topór
16-01-2011, 17:34
Sasha pomoż.

Skad sciagnac aktualny mobilny rozkład jazdy na tel? wiadomo , za darmo :)
Z Góry dzieki :)

Miłosz1964
16-01-2011, 18:31
Sasha pomoż.

Skad sciagnac aktualny mobilny rozkład jazdy na tel? wiadomo , za darmo :)
Z Góry dzieki :)

http://www.mmpk.info/rozklad_jazdy_kzkgop_gop_katowice_na_telefon_komor kowy,21,9.html

Topór
16-01-2011, 20:05
Dzieki wielkie Miłosz !:piwo:

Topór
16-01-2011, 21:22
Sasha -> cos dla ciebie ;D http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=461460

sasha
16-01-2011, 23:33
Sasha -> cos dla ciebie ;D http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=461460

eee tam, to nie Ikarus :cham:

Lars Ulrich
17-01-2011, 10:07
co do biletów to bardzo mi się podoba opcja biletu za 4 zł , niejednokrotnie gdzieś dojeżdżam z przesiadką, w ciągu godziny czasem przesiadam się 3 razy , czyli zapłaciłbym prawie 2 razy tyle

sasha
18-01-2011, 00:28
co do biletów to bardzo mi się podoba opcja biletu za 4 zł , niejednokrotnie gdzieś dojeżdżam z przesiadką, w ciągu godziny czasem przesiadam się 3 razy , czyli zapłaciłbym prawie 2 razy tyle

no dokładnie, zaskoczyli mnie swego czasu wprowadzeniem takiego rozwiązania, jednak w KZK GOP ktoś umie jednak myśleć :cham:

Marszałek województwa zdecyduje we wtorek, czy nowoczesne flirty znikną z trasy Tychy Miasto - Katowice. - Nie chcę konfliktu z marszałkiem, ale w ten sposób psuje się modelowe połączenie - uważa Andrzej Dziuba, prezydent Tychów.



Sprawa flirtów będzie omawiana na wtorkowym posiedzeniu zarządu województwa. Cztery nowoczesne pociągi, kupione za około 90 mln zł, początkowo kursowały wyłącznie na trasie Tychy Miasto - Katowice. Z myślą o nich władze Tychów przygotowały koncepcję Szybkiej Kolei Regionalnej i od kilku lat konsekwentnie ją realizują. - Kosztuje to grube miliony. Wyremontowaliśmy dworzec kolejowy, budujemy trzy nowe przystanki. Wszystko po to, żeby ludzie mogli szybko i wygodnie dojeżdżać do Katowic i z powrotem - mówi prezydent Dziuba.

Połączenie od początku promują specjalnie na tę okazję przygotowane tzw. pomarańczowe bilety. Dzięki nim można podróżować pociągiem, a potem komunikacją miejską w Tychach. Nie bez znaczenia było także ograniczenie komunikacji autobusowej do Katowic, łącznie z podwyżką cen biletów na ekspresowej linii E-1. - Oparliśmy na tych pociągach naszą komunikację - mówi jeden z tyskich urzędników.


Działania samorządowców z Tychów nie robią wrażenia na władzach województwa, które wolą, żeby flirty jeździły po całym regionie i świadczyły o tym, jak urząd marszałkowski dba o kolej. Z tego właśnie powodu flirt pojedzie np. w sobotę z Katowic do Cieszyna. W mieście nad Olzą skład będzie można zwiedzać przez kilka godzin. Po południu flirt wróci do Katowic.

Chwalenie się flirtami nie irytowałoby Tychów tak bardzo, gdyby nie to, że władze regionu rozmontowują tak naprawdę koncepcję Szybkiej Kolei Regionalnej. Zaczął dwa lata temu marszałek Bogusław Śmigielski, gdy zdecydował, że do Tychów będą jeździły trzy z czterech flirtów. W sierpniu zeszłego roku kolejny flirt wykoleił się na trasie do Tychów, a w grudniu - już bez większego rozgłosu - pociągi przesunięto na trasę Katowice - Częstochowa. - Dziś do Tychów jeżdżą zmodernizowane jednostki typu SPOT - mówi Dariusz Pajor ze Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych.

Urzędnicy marszałka argumentowali, że na trasie Katowice - Tychy Miasto flirty często woziły powietrze. - Tylko 5-7 pociągów na dobę z siedemdziesięciu kursujących miało powyżej stu pasażerów - informuje Witold Trólka z biura prasowego marszałka. Flirty są zaś pojemne - mieszczą nieco ponad 200 pasażerów.

Teraz w urzędzie marszałkowskim zrodził się pomysł przesunięcia flirtów na trasę Gliwice - Częstochowa. To ostatecznie może pogrzebać marzenia Tychów o nowoczesnej komunikacji kolejowej z Katowicami. - Działania marszałka powinny iść w ślad za naszymi. Nie miałbym powodów do obaw, gdyby z powodu niskiej frekwencji kupiono nowoczesne szynobusy. Z czasem trasa zyskiwałaby coraz większą popularność. Na razie jednak nie ma żadnego szynobusu i z Tychów do Katowic jeżdżą stare składy. To nie przyciąga pasażerów - mówi prezydent Dziuba. Podkreśla jednak, że nie chce konfliktu z władzami województwa. Ciągle ma nadzieję, że marszałek zrozumie, iż trasa Tychy Miasto - Katowice mogłaby być świetnym przykładem sprawnego systemu komunikacji między miastami metropolii. Przypomina, że gdy kupowano flirty, ustalono, że będą jeździły właśnie z Tychów do Katowic. Umów należy dotrzymywać.

Wygląda na to, że prezydent Dziuba trafia w czuły punkt, bo marszałek Adam Matusiewicz nie kryje wątpliwości co do uchwały o wycofaniu flirtów z trasy do Tychów, przygotowanej przez podwładnych. - Mieliśmy się zająć tą sprawą w zeszłym tygodniu, ale poprosiłem o dodatkowe informacje - mówi Matusiewicz. Potwierdza, że decyzja w sprawie flirtów na pewno zapadnie już we wtorek.

Więcej... http://katowice.**********/katowice/1,35019,8963502,Flirt_znika_z_Tychow.html#ixzz1BLD 9m300


a się znowu wkurwiłem i spać nie będę mógł :cham: Jak słyszę temat flirta to od razu mi się ciśnienie podnosi, a ciotowatość kolejnych marszałków nie zna granic. Prezydent Tychów wymyślił świetną rzecz, by połączyć jego miasto ze stolicą województwa, ale okazuje się, że zbyt ambitnym być nie można. Tak, więc flirty jeździły najpierw do Tychów, potem po zawirowaniach pojawiał się na różnych trasach, a z nowym rozkładem miał zostać przeniesiony na trase Gliwice - Częstochowa, bo najwiecej osób jeździ (co by mnie nawet troche ucieszyło), ale ku mojemu zdziwieniu został oddelegowany na trasę Katowice - Częstochowa i na niej jeździ, nawet mam wrażenie, że takie połączenie specjalnie dla tego flirta zrobili, co mnie nieco wkurwiło. No, ale teraz flirt będzie objeżdżał województwa niczym cyrk (i w sobotę trafi do Cieszyna) i pokazywał jak to marszałek dba o mieszkańców województwa, że na całe województwo mamy aż JEDEN sprawny nowoczesny skład. Najlepiej niech na tego flirta jebną twarz Śmigielskiego z Matusiewiczem i wszyscy będą przeszczęśliwi. Na miejscu marszałka to na temat flirtów bym sie w ogóle nie wypowiadał i po cichu oddał je Tychom, bo to jest kurwa wstyd żeby na całe województwo mieć tylko jeden sprawny skład (tak mniej wiecej wychodzi z moich obliczeń) i żeby przez ponad rok nie móc doprowadzić do powstania Kolei Śląskich wydając przy tym na ten cel 25 milionów złotych. I jeszcze normalnie publicznie dyskutować, na jaką trasę nasz "skarb województwa" ma trafić.

sasha
18-01-2011, 16:11
Kurde, byłem tam z tym podaniem o tą pracę przy liczeniu pasażerów w KZK GOP i się tylko wkurwiłem - żadnych pytań dotyczących znajomości tras, autobusów, przewoźników, a się kurwa o auto pytają, co ja mam liczyć tych ludzi w swoim aucie czy autobusie? :huh: Później wezmą se do liczenia jakiegoś studencine z podkarpackiej wioski i się kurwa na Chebziu zgubi :kurwa:

Ale są też pozytywne aspekty działalności KZK GOP w ostatnim czasie i to w temacie promocji:
Konkurs pod taką właśnie nazwą ogłasza dla stałych pasażerów komunikacji miejskiej Komunikacyjny Związek Komunalny GOP!

Osoby, które systematycznie korzystają z biletów okresowych, zwykle ich nie wyrzucają. Często zdarza się, że pasażerowie noszą cały plik biletów, świadczących o tym, że są stałymi klientami KZK GOP.

Jeśli na co dzień korzystasz z komunikacji miejskiej - ta zabawa jest właśnie dla Ciebie. Masz szansę wygrać atrakcyjne nagrody! A jak wziąć udział w konkursie? Zbieraj okresowe bilety imienne - muszą one obejmować co najmniej 11 miesięcy 2011 roku. Mogą to być bilety miesięczne, kwartalne czy wakacyjne, a także kombinacje tych rodzajów biletów.

Do biletów należy dołączyć wypełniony kupon, który będzie dostępny m.in. w gazecie dla pasażerów "Szlaki KZK GOP" oraz na stronie internetowej www.kzkgop.com.pl i całość należy przesłać (lub przynieść osobiście) do końca stycznia 2012 roku na adres KZK GOP, ul. Barbary 21a, 40-053 Katowice.

Wśród nadesłanych zgłoszeń zostaną wylosowane upominki: cyfrowe aparaty fotograficzne, odtwarzacze mp4, drobny sprzęt AGD, bilety kwartalne i miesięczne. Dodatkowo rozlosowane zostaną również nagrody pocieszenia - 50 zestawów gadżetów.

Szczegóły tutaj: http://www.kzkgop.pl/informacje/biezace/302/index.php

Topór
18-01-2011, 22:17
I znowu cos dla naszego Sashy http://www.youtube.com/watch?v=kZosfjBt4dk&feature=player_embedded#at=106 ;D

Lars Ulrich
18-01-2011, 22:21
kuuurwa dziś jechałem do Piekar szanownym IKARUSEM i z całym sentymentem dla tego pojazdu myślałem że mnie rozjebie ... natomiast wracałem SOLARISEM ... lux

sasha
18-01-2011, 23:05
I znowu cos dla naszego Sashy http://www.youtube.com/watch?v=kZosf...mbedded#at=106 ;D

dzięki, zajebiste :piwo:

kuuurwa dziś jechałem do Piekar szanownym IKARUSEM i z całym sentymentem dla tego pojazdu myślałem że mnie rozjebie ... natomiast wracałem SOLARISEM ... lux

boś się na stare lata wygodny zrobił :cham: Ja dziś miałem to szczęście, że głównie Ikarusami podróżowałem i to jest jazda :fly:

sasha
20-01-2011, 13:39
I jeszcze o sprawie o której już pisaliśmy w temacie





Precedensowy wyrok

Czy kontroler biletów pełniąc swoje obowiązki, może naruszyć dobra osobiste pasażera?

Zapadł pierwszy w kraju, precedensowy wyrok – pasażer uznał, że kontrola biletów narusza jego wolność i pozwał pracownika KZK GOP do sądu. Pozew został oddalony, skarżący musi zapłacić dość wysokie koszty postępowania, a w uzasadnieniu wyroku sąd wyraźnie podkreślił, że zgodnie z Taryfą przewozu osób i bagażu w komunikacji miejskiej KZK GOP podczas kontroli biletów pasażer zobowiązany jest pozostać w pojeździe do jej zakończenia. Wsiadając do autobusu lub tramwaju, pasażer zawiera umowę z przewoźnikiem, dlatego podróżując komunikacją miejską musi posiadać ważny bilet. Kiedy jedzie „na gapę” powinien liczyć się z konsekwencjami.

Wyrok ten jest precedensowy, ponieważ to pierwsza tego typu sprawa w kraju. We wszystkich następnych tego typu przypadkach będzie się można na nią powołać, co może pomóc wszystkim kontrolerom w całej Polsce. Wprawdzie, jak podkreśla Agnieszka Dylong, aplikantka radcowska z Kancelarii Radców Prawnych Klatka i Partnerzy, żaden sąd nie jest związany wyrokiem innego, ale orzekając w podobnych sprawach na pewno nie przejdzie obojętnie obok komentowanego wyroku, tym bardziej, że jest on prawomocny.

W kwietniu br. pasażer oskarżył kontrolera KZK GOP, że w trakcie kontroli naruszył jego dobra osobiste w postaci czci i wolności. Skarżący wniósł pozew i zażądał kwoty dziesięciu tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia pieniężnego. Był to pierwszy przypadek w naszym kraju, kiedy pasażer stwierdził, że przeprowadzona kontrola biletów naruszyła jego wolność. Skarżący za naruszenie uznał między innymi wypisanie mandatu oraz to, że musiał zaczekać do zakończenia wszystkich procedur związanych z kontrolą biletów w pojeździe.

Jak podkreślił sąd w uzasadnieniu wyroku, zajmując miejsce w pojeździe i to niekoniecznie siedzące, pasażer zawiera umowę z przewoźnikiem i zgadza się z zasadami, jakie obowiązują w komunikacji miejskiej zawartymi w taryfie. Nawet, jeśli ktoś nie ma biletu, a zajmuje miejsce w pojeździe, zawiera umowę przewozu z przewoźnikiem, w tym wypadku z organizatorem transportu w aglomeracji śląskiej, jakim jest KZK GOP. Mówi o tym art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 roku Prawo przewozowe: umowę przewozu zawiera się przez nabycie biletu na przejazd lub spełnienie innych określonych przez przewoźnika warunków dostępu do środka transportowego, a w razie ich nieustalenia – przez samo zajęcie miejsca w środku transportowym.

Sąd oddalił powództwo, a pasażer natomiast został zobowiązany do zwrotu kontrolerowi kosztów postępowania. Jak wyjaśnia A. Dylong, tak naprawdę pasażer źle na tym wyszedł. Zażyczył sobie dość dużą kwotę jako zadośćuczynienie i dlatego automatycznie wzrosły koszty postępowania. Gdyby domagał się mniej, mniej także musiałby zapłacić kontrolerowi tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona ma prawo w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu – ująć podróżnego i niezwłocznie oddać go w ręce Policji lub innych organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami prawo zatrzymania podróżnego i podjęcia czynności zmierzających do ustalenia jego tożsamości. W takim przypadku, do czasu przybycia funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych, podróżny obowiązany jest pozostać w miejscu przeprowadzania kontroli albo w innym miejscu wskazanym przez przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego albo osobę przez niego upoważnioną.

Podróżny, który w czasie kontroli dokumentów przewozu osób lub bagażu nie pozostał w miejscu przeprowadzania kontroli albo w innym miejscu wskazanym przez przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego albo osobę przez niego upoważnioną do czasu przybycia funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych, podlega karze grzywny. Czyn ten stanowi wykroczenie.



Źródło: Art. 33a ust. 7 pkt 2 i ust. 8 oraz art. 87b i 87c, które mają zostać wprowadzone do Prawa przewozowego zgodnie z projektem Ustawy o publicznym transporcie zbiorowym z dnia 23 listopada 2010 roku, druk sejmowy 2916.

za: http://www.kzkgop.pl/informacje/biezace/301/index.php

mati
21-01-2011, 05:50
A Tramwaje Śląskie kupiły te niemieckie bany ? Czy testują je dalej ?

sasha
21-01-2011, 11:52
A Tramwaje Śląskie kupiły te niemieckie bany ? Czy testują je dalej ?

kupiły

sasha
24-01-2011, 12:17
Jade se dzisiaj kupionym 3 miesiące temu Solarisem i co? i kurwa woda mi na głowe kapie, nie ma co w chuj zajebiste to nowe autobusy :kac:

siemion
24-01-2011, 12:55
Jade se dzisiaj kupionym 3 miesiące temu Solarisem i co? i kurwa woda mi na głowe kapie, nie ma co w chuj zajebiste to nowe autobusy :kac:

Solarisy to najwiekszy szmelc jakim kiedykolwiek jezdziłem w transporcie publicznym,po dwóch latach wszystko rozklekotane,smierdzi spalinami ,typowa Polska myśl technologiczna ...

YnoGieKSa
24-01-2011, 21:44
Solarisy wam nie pasują to może "poprzednik ogórka"? :cham:
http://moto.onet.pl/8516659,29,4,filmy.html?node=29

sasha
25-01-2011, 02:38
Najpierw będzie o PKP i dworcu, bo widać jest moda na dopierdalanie się do PKP. Z całego artykułu zacytuje fragment:

Po co przypominam o zamieszaniu z katowickimi peronami? Bo to dopiero początek remontu dworca. Początek, który nie wróży dobrze na przyszłość. Kolejarze nie potrafią dotrzymać żadnych terminów, wysyłają pasażerów na nieistniejące perony albo w miejsca, gdzie remont jeszcze się nie zakończył. Rozumiem, że przebudowa dworca to ogromne przedsięwzięcie, przy którym drobny bałagan zawsze może się wkraść. Ale to, co się dzieje na dworcu, to chaos, a inwestycja wygląda na kompletnie nieprzygotowaną. Kolejarze nie potrafią na bieżąco nadzorować firm, które prowadzą roboty, i egzekwować terminów. Największą zagadką jest, co jeszcze znajdą pod ziemią i kiedy zakończą cały remont, bo zmieszczenie się w ostatecznym terminie będzie bardzo trudne.

Więcej... http://katowice.**********/katowice/1,35019,8998678,Zamieszanie_na_dworcu_PKP__Karuzel a_z_peronami_jeszcze.html#ixzz1C0gtPXHZ


no i faktycznie po stronie "kolejowej" burdel, a po przeciwległej stronie na pl. Szewczyka robota idzie dość szybko i prawie zgodnie z planem. Boję się, że to niestety tak będzie wyglądało po remoncie, po stronie centrum handlowego wszystko ładnie pięknie, a tam gdzie pociągi syf, brud i smród.

A teraz zmiana tematu, bo obrodziło w prasie informacjami związanymi z tym tematem:
Śląska Karta Usług Publicznych ma zrewolucjonizować życie mieszkańców aglomeracji. Jak? KZK GOP chce, żeby pasażerowie przykładali karty do czytników nie tylko przy wsiadaniu, ale również przy wysiadaniu z autobusów i tramwajów.
- Boję się, że na przystankach przy drzwiach będzie się tworzył niepotrzebny tłok - mówi Ewa Kołodziej, katowicka radna


Karta, nazywaną szumnie elektroniczną portmonetką, ma się pojawić w naszych kieszeniach za rok. Projekt wart około 120 mln zł, przynajmniej w założeniu, ma zrewolucjonizować korzystanie z różnych usług w miastach. Za pomocą ŚKUP będzie można płacić nie tylko za podróżowanie autobusami i tramwajami, ale też np. za parking, miejski basen, czy użyć jej jako karty bibliotecznej. Karta ma być także nośnikiem podpisu elektronicznego, który pozwala załatwiać urzędowe sprawy przez internet. Władze KZK GOP, które mają wprowadzić ŚKUP chwalą się, że karty tak bogate w funkcje działają tylko w kilku miejscach na świecie, m.in. Singapurze i Dublinie.

Okazuje się jednak, że korzystanie z karty skomplikuje nieco życie pasażerom komunikacji miejskiej. Związek zapowiada, że tak ustali taryfy za podróże autobusami i tramwajami, żeby zachęcić mieszkańców do przykładania karty do czytnika zarówno przy wsiadaniu jak i przy wysiadaniu z pojazdów. Za pierwszym razem z karty zostanie pobrana maksymalna opłata za przejazd, natomiast za drugim razem jej część zostanie zwrócona. Dzięki temu pasażerowie zapłacą tylko za przejechany odcinek. Szczegóły taryf nie są jeszcze znane. - Taki system zachęci ludzi do płacenia za krótkie odcinki. Czasem ktoś jedzie jeden przystanek i woli jechać na gapę niż skasować bilet za 2,6 zł - argumentuje Kazimierz Górski prezydent Sosnowca i członek zarządu KZK GOP.



Roman Urbańczyk, przewodniczący związku dodaje, że kto zechce zaoszczędzić na przejazdach, ten na pewno sięgnie po kartę przy wysiadaniu. - Jest to trochę przymus ekonomiczny, ale dzięki temu będziemy mieli dokładne informacje o liczbie pasażerów - mówi. Z dokumentacji ŚKUP można się też dowiedzieć, że dwukrotne przykładanie kart do czytników pozwoli też na "właściwą dystrybucję środków pomiędzy operatorów transportu publicznego", czyli pomiędzy poszczególne PKM-y i inne firmy przewozowe.

- Czy to będzie także wygodne dla pasażerów? - pytamy Urbańczyka.

- Będzie to dla nich opłacalne. A my skądś te dane musimy brać - mówi.

Ewa Kołodziej, katowicka radna i członkini zgromadzenia związku stale jeździ autobusami i wcale nie jest pewna, czy taki sposób karty łatwo się przyjmie. - Dopóki ludzie się do tego nie przyzwyczają, zapominalscy będą tracić pieniądze. Boję się też, że na przystankach przy drzwiach będzie się tworzył niepotrzebny tłok - mówi.

Urbańczyk przekonuje jednak, że tłoku przy drzwiach nie będzie. - Kasowników będzie tyle, ile drzwi. Czytniki będą bardzo szybkie. Sczytanie karty zajmie ułamek sekundy - mówi.

Górski uważa jednak, że na przyszłość warto pomyśleć nad zamontowaniem w autobusach i tramwajach specjalnych elektronicznych bramek, które odczytają karty bez konieczności przykładania ich do czytników.

Piotr Wiśniewski, prezes chorzowskiego Klubu Miłosników Transportu Miejskiego mówi, że takie samo rozwiązanie jest stosowane w wielu miastach za granicą. - Może to jednak zrodzić pewne problemy. Co mają robić starsze osoby, które mogą jeździć za darmo? Czy też będą musiały mieć kartę i ją odbijać? To może być dla nich kłopot - mówi. Podkreśla też, że bardzo ważna będzie dobra informacja dla pasażerów. - Jeśli ktoś zapomni odbić kartę przy wysiadaniu, będzie stratny. W dodatku w przypadku taryfy czasowej zapominalski nie będzie mógł się przesiąść, bo system będzie go "widział" w innym autobusie. To wszystko każe zapytać, czy dzięki wprowadzeniu karty będziemy mieć lepszą komunikację? - zastanawia się Wiśniewski.

Więcej... http://katowice.**********/katowice/1,35019,8998834,Komunikacyjna_rewolucja__Karte_odb ijesz_dwa_razy.html#ixzz1C0hirILf


Jak myślicie wypali ten pomysł z tą kartą czy raczej niewypał będzie? Podejrzewam, że w autobusach to jakoś będzie, ale z tym płaceniem za basen, teatr etc to jakoś tego nie widzę. Tak se jeszcze myślę, projekt wart 120 milionów, za tą kwotę można by (z grubsza licząc) kupić 120 nowych autobusów co pozwoliłoby znacznie zwiększyć częstotliwość kursowania na wielu trasach i myślę, że bardziej w tym kierunku powinniśmy iść, niż ładować tyle kasy w projekt, który aż taki niezbędny nie jest, a i tak pewnie będzie wykorzystywał część swoich możliwości.

MiRO
25-01-2011, 08:18
http://polskalokalna.pl/wiadomosci/mazowieckie/warszawa/news/tramwaje-do-kupienia-chetnych-nie-brakuje,1587566 tramwaje-do-kupienia-chetnych-nie-brakuje. Taką knajpke zrobić z tramwajów, nie głupi pomysł :)

ToJa
25-01-2011, 12:55
Jak myślicie wypali ten pomysł z tą kartą czy raczej niewypał będzie? Podejrzewam, że w autobusach to jakoś będzie, ale z tym płaceniem za basen, teatr etc to jakoś tego nie widzę. Tak se jeszcze myślę, projekt wart 120 milionów, za tą kwotę można by (z grubsza licząc) kupić 120 nowych autobusów co pozwoliłoby znacznie zwiększyć częstotliwość kursowania na wielu trasach i myślę, że bardziej w tym kierunku powinniśmy iść, niż ładować tyle kasy w projekt, który aż taki niezbędny nie jest, a i tak pewnie będzie wykorzystywał część swoich możliwości.
Jakoś czarno to widzę. Zyskają może tylko osoby które od czasu do czasu jeżdżą autobusami i kasują jednorazowe bilety. Dla osób które kupują miesięczne może to już nie być takie opłacalne. Kupując bilet za 112 zł mogę się przesiadać do woli i gdyby zliczyć ile by mnie wyszły bilety jednorazowe to jestem na plusie. Natomiast odbijając przy każdej przesiadce tą kartę może się okazać że sporo przekroczę te 112 zł.

Tevez
25-01-2011, 13:37
Jakoś w innych miastach jest to od dawna i ludzie nie wyobrażają sobie, żęby było inaczej.

sasha
25-01-2011, 14:17
Jakoś w innych miastach jest to od dawna i ludzie nie wyobrażają sobie, żęby było inaczej.

na przykład gdzie?

Tevez
25-01-2011, 17:15
Nie słyszałeś o kartach miejskich? Odpisywłem Toji, więc chodzi mi głównie o korzystanie z komunikacji za pomocą takiej karty.

sasha
25-01-2011, 19:29
Nie słyszałeś o kartach miejskich? Odpisywłem Toji, więc chodzi mi głównie o korzystanie z komunikacji za pomocą takiej karty.

no chciałem żebyś podał przykłady miast, w których to tak dobrze funkcjonuje, konkrety proszę a nie ogólniki

Tevez
25-01-2011, 19:31
Warszawa, Wrocław, Kraków?
Znam troche osób z tych miast i każdy z nich ma tą karte i sobie chwali. Czasem są jakieś problemy z załadowaniem jej, ale ogólnie jest ok.

DML
25-01-2011, 20:19
ale Warszawska Karta Miejska nie dziala w ten sposob, ze trzeba ja odbijac za kazdym razem jak w tej propozycji z linka, wystarczy raz zeby zaaktywowac nowy okres jak sie skonczy waznosc poprzedniego biletu (chociaz to zalezy gdzie sie doladowuje bo czasami nie trzeba odbijac w ogole)

jak juz poszlo na temat tej karty warszawskiej to dla porownania podam, ze za 78 zl miesiecznie mozna jezdzic w calej strefie miejskiej (a nawet dojechac np do Zabek) poruszajac sie autobusami, tramwajami, metrem, SKM, WKD i Kolejami Mazowieckimi

co by nie gadac o Warszawie to jednak rozwiazania komunikacyjne maja konkretnie dojebane

sasha
25-01-2011, 20:31
Warszawa, Wrocław, Kraków?
Znam troche osób z tych miast i każdy z nich ma tą karte i sobie chwali. Czasem są jakieś problemy z załadowaniem jej, ale ogólnie jest ok.

ok, ale z tego co wiem tam funkcjonuje to tylko jako bilet autobusowy, ewentualnie parkingowy jak w Warszawie, nasza karta miała być przedsięwzięciem na wiekszą skalę. Nasza karta kosztuje (jeśli chodzi o nakłady miasta) niż na karty w innych miastach,a póki co wychodzi na to, że będzie tylko zwykłym biletem. W niektórych wymienionych miastach jest jedynie nośnikiem biletów długookresowych, u nas miałaby wyeliminować normalne bilety. Teraz sobie pomyśl, że każdy w aglomeracji, żeby się przejachać autobusem musiałby mieć taką kartę abo kupić bilet u kierowcy, abo skombinować kartę to dodatkowo zniechęci ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej, bo jest to dodatkowe zawracanie dupy. Uważam, że przy obecnym stanie naszej komunikacji można tą kase było przeznaczyć na autobusy, zwiększenie częstotliwości kursów etc., jeśli w tych kwestiach byłoby dobrze to moglibyśmy się w takie duperele bawić.

sasha
25-01-2011, 20:34
ale Warszawska Karta Miejska nie dziala w ten sposob, ze trzeba ja odbijac za kazdym razem jak w tej propozycji z linka, wystarczy raz zeby zaaktywowac nowy okres jak sie skonczy waznosc poprzedniego biletu (chociaz to zalezy gdzie sie doladowuje bo czasami nie trzeba odbijac w ogole)

dokładnie,no i tam ciągle są zwykłe bilety jednorazowe, a karta służy jako bilet długookresowy

pooceq
26-01-2011, 07:33
widze, ze kolejny dobry pomysl sie ludziom nie podoba... moze nalezy wrocic do odorkow i konduktora z tylu?

taka karta to swietna sprawa, a mozliwosc odbicia wczesniej to pelen luksus, bo taki Oyster w Londynie nie oferuje tego i zawsze trzeba placic pelna kwote. jest mozliwosc uzywania papierowych biletow, ale jest to zauwazalnie drozsze

Jakoś czarno to widzę. Zyskają może tylko osoby które od czasu do czasu jeżdżą autobusami i kasują jednorazowe bilety. Dla osób które kupują miesięczne może to już nie być takie opłacalne.
a gdzie napisano, ze zrezygnuja przy tym z biletow okresowych? jedno drugiego nie wyklucza i predzej zyskasz na takiej karcie, niz stracisz

siemion
26-01-2011, 08:56
Od 1 lutego zmiany w rozkładzie jazdy KZK GOP


Przy al. Korfantego w Katowicach powstanie drugi przystanek i to już od 31 stycznia. O problemach pasażerów, którzy wsiadają tam do autobusów, pisaliśmy wielokrotnie.
Na krótkim odcinku zatrzymuje się tak wiele pojazdów, że niektóre z nich otwierają drzwi w dużych odległościach od właściwego przystanku. Z tego powodu wiele osób musi biec po chodniku, żeby upolować swój autobus. Do tego tabliczki z numerami są niewidoczne, bo zastawione przez kolejne autobusy.

KZK GOP poinformował, że od 31 stycznia uruchomiony zostanie tam dodatkowy przystanek. Autobusy, których trasa kończy się na przystankach przy ul. Mickiewicza, Piotra Skargi lub Stawowej zatrzymywać się będą na dotychczasowym przystanku. Z kolei autobusy linii nr 30, 51, 154, 600, 673 i 674 zatrzymywać się będą przy nowym stanowisku,na wyskości wjazdu do dawnego Pałacu Ślubów.

Podróżujących po Katowicach czekają także inne zmiany. Od 31 stycznia autobusy nr 51 i 154 jadące w kierunku Ligoty będą dodatkowo zatrzymywać się na przystanku "Katowice Brynów Kościuszki" na ul. Kłodzkiej. Poza tym w związku z przebudową dworca głównego PKP w Katowicach uruchomiony zostanie nowy przystanek tramwajowy. Także od 31 stycznia 2011 r. linie tramwajowe nr 6, 16, 19 jadące w kierunku Bytomia lub Pętli Słonecznej obsługiwać będą nowo uruchomiony przystanek "Katowice Konopnickiej Dworzec" na ul. Kochanowskiego.

Od 1 lutego KZK GOP przygotował więcej zmian dla pasażerów. Do nich należy m.in. zmiana w rozkładzie jazdy linii 900, dzięki której więcej będzie czasu na przesiadki pomiędzy liniami 0, 50, 110 i 900.

W Bytomiu szykują się zmiany kursów autobusów linii 57, 135, 623, 735, 850.
Zmiany zaplanowano też w Będzinie, Dąbrowie Górniczej i Sosnowcu, a dotyczą one autobusów linii 16, 79, 154, 604, 644, 716.

Poza tym przygotowano zmiany w rozkładach jazdy linii tramwajowych nr 1, 3, 4, 5, 9, 31.

http://www.dziennikzachodni.pl/fakty24/361203,od-1-lutego-zmiany-w-rozkladzie-jazdy-kzk-gop,id,t.html

ToJa
26-01-2011, 09:22
widze, ze kolejny dobry pomysl sie ludziom nie podoba... moze nalezy wrocic do odorkow i konduktora z tylu?

taka karta to swietna sprawa, a mozliwosc odbicia wczesniej to pelen luksus, bo taki Oyster w Londynie nie oferuje tego i zawsze trzeba placic pelna kwote. jest mozliwosc uzywania papierowych biletow, ale jest to zauwazalnie drozsze
Jakiego odbicia wcześniej? Przecież w tym artykule jest podane że kartę się będzie odbijać przy wsiadaniu i wysiadaniu, a więc "skasowanie" wcześniej, na przystanku nie będzie możliwe.

Jakoś czarno to widzę. Zyskają może tylko osoby które od czasu do czasu jeżdżą autobusami i kasują jednorazowe bilety. Dla osób które kupują miesięczne może to już nie być takie opłacalne.
a gdzie napisano, ze zrezygnuja przy tym z biletow okresowych? jedno drugiego nie wyklucza i predzej zyskasz na takiej karcie, niz stracisz
A gdzie ja napisałam że zrezygnują z tych biletów? Napisałam że takie zliczanie przesiadek może wyjść więcej niż cena obecnego biletu miesięcznego.
Ty masz ostatnio takie hobby żeby się dopierniczać do wszystkiego co napiszę?

A tak na marginesie pomysł z konduktorem nie jest głupi, gdyby autobusy jeździły częściej nie było by takiego tłoku, a wtedy konduktor bez problemu sprawdziłby/sprzedał bilety.

basu
26-01-2011, 10:32
Podróżujących po Katowicach czekają także inne zmiany. Od 31 stycznia autobusy nr 51 i 154 jadące w kierunku Ligoty będą dodatkowo zatrzymywać się na przystanku "Katowice Brynów Kościuszki" na ul. Kłodzkiej.
Nie ma w Katowicach takiej ulicy... Chodzi pewnie o Kłodnicką.

sasha
26-01-2011, 14:51
Nie ma w Katowicach takiej ulicy... Chodzi pewnie o Kłodnicką.

tak, chodzi o Kłodnicką, ale jak widać dziennikarze nawet nie znają nazw ulic w naszym mieście.

A gdzie ja napisałam że zrezygnują z tych biletów? Napisałam że takie zliczanie przesiadek może wyjść więcej niż cena obecnego biletu miesięcznego.

no docelowo bilety papierowe mają być zlikwidowane, natomiast ta karta będzie Ci służyć też jako miesięczny i przy tym odbijaniu jak będziesz miała miesięczny nic Ci nie będzie odejmować z tej karty, wtedy ta karta będzie służyła jedynie celom informacyjnym KZK GOP. Tak jak pisze pooceq na miesięcznym na pewno nie stracisz.

widze, ze kolejny dobry pomysl sie ludziom nie podoba... moze nalezy wrocic do odorkow i konduktora z tylu?

tu nie chodzi o to, że się nie podoba, ale tu chodzi o pieniądze jak Ci napisałem. Sam niedawno krzyczałeś, że Ikarusy trzeba wycofać, że inwestować w nowe autobusy, a póki co jak widać tak się nie dzieję, a kasę za którą można by wymienić 1/4 taboru PKM Katowice, inwestuję się w jakąś karte. Tak jak napisałem gdybyśmy mieli nowoczesny tabor, autobusy jeździły co 10 min i w tych podstawowych kwestiach byłoby wszystko ok, to nie ma sprawy będę pierwszym, który podpisze się pod pomysłem karty. Przecież z powodu tej karty nie będzie ani jednego nowego kursu przez najbliższe 4 lata, bo cała kasa jest w nią ładowana. Tu chodzi o logikę w kolejności działań. W tej chwili ta karta niczego nie ułatwi, a spowoduje tylko utrudnienia i zniechęci ludzi do komunikacji miejskiej.

Od 1 lutego zmiany w rozkładzie jazdy KZK GOP

widzę, że w KZK GOP coś się rusza w dobrym kierunku ostatnio konkurs z biletami, a teraz to. Wszystkie te zmiany były postulowane przez miłośników komunikacji i o dziwo KZK GOP posłuchał. Naprawdę duży plus dla KZK GOP.

komar75
26-01-2011, 17:50
A ja jestem ciekaw co z osobami które nie jeżdżą codziennie komunikacją? Przecież taki Kowalski nie będzie wyrabiał sobie karty gdy jedzie raz-dwa razy na miesiąc. Czy wtedy będzie kupował u kierowcy bilet tak jak teraz?

pooceq
26-01-2011, 19:43
Jakiego odbicia wcześniej?


mialo byc pozniej, zaspany bylem i co innego pomyslalem, a co innego napisalem :)
oplaty sa zwykle tak naliczane, zebys nic nie stracila. tu strachu nie ma
i nie ostatnio, bo sobie nie przypominam poprzedniego razu nawet :)


tu nie chodzi o to, że się nie podoba, ale tu chodzi o pieniądze jak Ci napisałem
to fakt, ale wyglada na to, ze ta karta bedzie wspolna inwestycja KZK GOP i samorzadow, wiec ta kasa sie rozejdzie po kosciach. posiadanie takiego systemu to jest super sprawa, a tej kasay by na tabor i tak nie wydali (a jak juz to na jakies uzywane dziadostwo z zachodu, albo okrojone Solarisy).
kompletnej rezygnacji z papierowych biletow sobie nie wyobrazam, bo co z turystami, zgubionymi kartami i ludzmi, ktorzy raz do roku autobusem jada? nie beda oni przeciez w nowa karte inwestowac... bilety papierowe moga spokojnie istniec obok tych kart

sasha
26-01-2011, 21:22
kompletnej rezygnacji z papierowych biletow sobie nie wyobrazam, bo co z turystami, zgubionymi kartami i ludzmi, ktorzy raz do roku autobusem jada?

bedą musieli kupić bilet u kierowcy. Docelowo ma to funkcjonować identycznie jak w Jaworznie, wiadomo najpierw będzie pewnie okres przejściowy.

to fakt, ale wyglada na to, ze ta karta bedzie wspolna inwestycja KZK GOP i samorzadow, wiec ta kasa sie rozejdzie po kosciach.

przecież poszczególne PKM to przecież spółki miejskie, więc zakup autobusów to tak naprawdę idzie z kasy samorządów, tak samo kasa na nowe kursy idzie z kasy samorządów. Przecież KZK GOP nie przynosi jakiś specjalnych zysków, a to co generuje z biletów idzie na pokrycie kosztów transportu, a reszte dodają samorządy, więc trudno ŚKUP nazywać wspólną inwestycją, bo de facto to inwestycja samorządów (wspólna jedynie dlatego, że KZK GOP się tym zajmuje).

(a jak juz to na jakies uzywane dziadostwo z zachodu, albo okrojone Solarisy).

120 milionów to jest w chuj kasy, która pozwoliłaby zastąpić wszystkie Ikarusy jeżdżace w Katowicach, na nowe niskopodłogowe autobusy z klimą.

sasha
26-01-2011, 23:15
UWAGA!!! DRŻYJCIE GAPOWICZE :cham:

Komunikacyjny Związek Komunalny GOP znalazł nowy sposób na nieuczciwych pasażerów. Dane gapowiczów, którzy nie płacą mandatów za jazdę bez biletów, przekazuje do Krajowego Rejestru Długów.
Rejestr to baza, do której trafiają dane dłużników. Sprawdzają go banki udzielające kredytów, sklepy prowadzące sprzedaż ratalną, a nawet operatorzy telefoniczni w przypadku zakupu telefonu z abonamentem. Dłużnicy, którzy trafią do rejestru, nie mają więc szans na kredyt ani pożyczkę.

Od stycznia do KRD trafiać będą również dane pasażerów, którzy zalegają ze spłatą mandatów za jazdę bez biletów. - Mamy co prawda podpisaną umowę z dwoma firmami windykacyjnymi, ale liczymy na to, że groźba skierowania danych do rejestru długów podziała mobilizująco na gapowiczów - podkreśla Anna Koteras, rzeczniczka KZK GOP. Dodaje, że z tytułu nałożonych mandatów do kasy spółki każdego roku trafia ponad 6 mln zł. Pieniędzy mogłoby być dwa razy więcej, bo od nieuczciwych pasażerów udaje się wyegzekwować tylko 40 proc. należności.

Więcej... http://katowice.**********/katowice/1,35019,9009441,Jechales_bez_biletu__nie_dostanies z_kredytu.html#ixzz1CBbZ71DB

Shellu
26-01-2011, 23:29
Hm... to żadna nowość. Ja takie pisma od firm windykacyjnych dostaję od około roku : )

basu
27-01-2011, 11:08
tak, chodzi o Kłodnicką, ale jak widać dziennikarze nawet nie znają nazw ulic w naszym mieście.
.

Konkretnie nie dziennikarze, tyko osoby odpowiedzialne za stronę KZK GOP, bo tam jest ta informacja. Posłałem im maila, może poprawią.

Inna sprawa. Strasznie denerwują mnie kierowcy, którzy przy ostatnim kursie odjeżdżają za wcześnie. Nie byłoby aż takim problemem, gdyby to były 2-3 minuty, jednak niektórzy notorycznie odjeżdżają 8-10 minut za wcześnie, a rekordzista pojechał aż 15.
Często jest też ten problem w ciągu dnia z autobusami w weekend, kiedy ruch na drogach jest mały, a kierowcy i tak gnają, jakby za rogiem miał czaić się wielokilometrowy korek.

sasha
27-01-2011, 13:30
Inna sprawa. Strasznie denerwują mnie kierowcy, którzy przy ostatnim kursie odjeżdżają za wcześnie. Nie byłoby aż takim problemem, gdyby to były 2-3 minuty, jednak niektórzy notorycznie odjeżdżają 8-10 minut za wcześnie, a rekordzista pojechał aż 15.
Często jest też ten problem w ciągu dnia z autobusami w weekend, kiedy ruch na drogach jest mały, a kierowcy i tak gnają, jakby za rogiem miał czaić się wielokilometrowy korek.

wiadomo im szybciej skończy kurs tym dłuższą będzie miał przerwę (abo wcześniej skończy), a szczególnie w weekend się to zdarza też dlatego, że wtedy ich nikt nie skontroluje. Jedyne co w takiej sytuacji można robić to pisać skargi na danego kierowce.

sasha
27-01-2011, 13:43
Konkretnie nie dziennikarze, tyko osoby odpowiedzialne za stronę KZK GOP, bo tam jest ta informacja. Posłałem im maila, może poprawią.

sorry za post pod postem, bo zauważyłem, że GW też powtórzyła błąd. To już nie chodzi o to, że te mierne dziennikarzyny przepisują wszystko jak popadnie, ale kurwa piszą artykuł o zmianach przystanków i że te zmiany są dobre, ale nikomu z tych miernot nie przyjdzie do głowy sprawdzić o jakich przystankach piszą i gdzie się znajdują. Jak można pisać o czymś, że jest "udogodnieniem" nie wiedząc nawet gdzie to się znajduje. Później się dziwić, że kibica mylą z chuliganem, a pedała z porządnym człowiekiem.

komar75
29-01-2011, 13:50
Rozmawiałem ostatnio z klientem z Rybnika i powiedział że oni mają podobny system kart u siebie, z tym że u nich tę kartę wkłada się do czytnika. Podobno system u nich się sprawdza.
Jednak chciałbym aby u nas najpierw wprowadzili system lokalizacji danego autobusu/bany dzięki GPS. Wydaje mi się że to byłoby lepszym rozwiązaniem w dzisiejszych czasach. Ostatnio na trasie Katowice-Bytom tramwaj zerwał pantograf i bany jeździły tylko do Śląśkiego i tam zawracały. Szkoda, że osoby które wsiadały do drugiego wagonu nic o tym nie wiedziały. A tak dany komunikat o zmianie trasy czy awarii byłby wyświetlany na przystankach i może wtedy inaczej planować dalszą podróż.

sasha
29-01-2011, 15:55
Dziś pewna osoba z tego forum zapytała mnie, czemu ja chwalę tak komunikacje publiczną. Z powodu braku czasu i luźnej atmosfery odpowiedziałem zdawkowo i wracając do domu autobusem fakt mojej zdawkowej odpowiedzi nie dawał mi spokoju. Tak, więc odpowiem tutaj:
1. po pierwsze transport publiczny to oszczędność
2. uważam transport publiczną za przyszłość naszych miast, bo dzięki temu mamy szanse uniknąć korków. Popatrzcie na te auta co codziennie rano czy koło 15 stoją w korkach gdyby tylko połowa z nich przesiadła się do autobusów, tramwajów, pociągów to o ile mniejsze byłyby korki. Ktoś powie, że szersze lepsze drogi można wybudować, ale w śródmieściu po prostu nie ma gdzie.
3. Ktoś wspomniał, że jak wypadnie kurs to co. Faktycznie podobno 1% kursów wypada dziennie, to dużo i mało, ale tylko część wynika z winy kzk gop, duża część to różnego typu stłuczki, wypadki, parkowanie na torach (od razu mówie, że w poniedziałek mam zamiar jeździć tramwajem i jak komuś się zachce zaparkować na torach to rozkurwie mu auto basseballem :cham:). Oczywiście pasażera jako klienta to nie powinno obchodzić, ale jedyną receptą na to jest zwiększenie liczby kursów i mam tego świadomość.
4. Transport publiczny w wielu przypadkach jest też szybszy podróż z Rudy do K-ce pociągiem to tylko 20 min , spróbuj w tyle dojechać na Ligote w godzinach szczytu. Podróż pociągiem na LGT to 10 min.

Mam świadomość, że transport publiczny kojarzy się z spóźniającymi się zdezelowanymi autobusami i wiadomo ja nikogo nie zmuszam, ale możecie mnie bardziej traktować jak człowieka z misją. To tak jakbym chodził na GieKSe i nikogo do tego nie zachęcał. Poza tym mi naprawdę dobrze się podróżuje komunikacją publiczną. Też mam studia i prace (czasami) i jakoś wszędzie dojadę na czas, poza tym zauważyłem, że najczęściej się spóźniają na zajęcia osoby co jeżdżą autobusem.

Jednak chciałbym aby u nas najpierw wprowadzili system lokalizacji danego autobusu/bany dzięki GPS. Wydaje mi się że to byłoby lepszym rozwiązaniem w dzisiejszych czasach. Ostatnio na trasie Katowice-Bytom tramwaj zerwał pantograf i bany jeździły tylko do Śląśkiego i tam zawracały.

abo tylko do Rynku po dalej na Kościuszki co niektórzy nie umieją parkować i bana nie może przejechać. W ogóle tam by trzeba było coś zrobić z tym, bo to się zdarza już prawie codziennie. Taki system jak w Rybniku byłby super rozwiązaniem u nas szczególnie jeśli chodzi o tramwaj. Dlatego uważam, że mamy o wiele więcej palących problemów na które powinniśmy przeznaczać kase. Oczywiscie ŚKUP to świetna sprawa, ale jeszcze nie teraz.

Junior
29-01-2011, 19:09
Pokonaj przykladowa trase:

Dom - GieKSa - SKG - Market - Szamka - Dom

Jak sie zepne w 2h wszystko pochytam, Ty dasz rade prawie w caly dzien :)


Transport publiczny jest ok, jesli pokonujesz codziennie ta sama trase i wracasz do dom.

ozi64
29-01-2011, 20:10
Pokonaj przykladowa trase:

Dom - GieKSa - SKG - Market - Szamka - Dom

Jak sie zepne w 2h wszystko pochytam, Ty dasz rade prawie w caly dzien :)


Transport publiczny jest ok, jesli pokonujesz codziennie ta sama trase i wracasz do dom.
Bytków Osiedle Młodych (dom) --> Dąb Krzyżowa (GKS), autobus 0. 5 minut
Dąb Krzyżowa --> Katowice pl. Wolności (SKG), autobus 110 lub 50. 13 minut
Katowice pl. Wolności --> Dąb Huta Baildon (market + szamka), autobus 662 lub 100. 5 minut.
Dąb Huta Baildon --> Bytków Osiedle Młodych, autobus 110. 19 minut.

Same podróże to 42 minuty. Oczywiście trzeba wliczyć załatwienie spraw, czekanie na busy i dojście z przystanku do miejsca docelowego, ale można załatwić w 3 godziny.

Ale najważniejsze - zapłacę na miesiąc 56zł, a gdybym był mieszkańcem Katowic to 42zł (bo wtedy nie musiałbym jechać do Katowic). Ile Ty zapłacisz miesięcznie za benzynę?

kosa
29-01-2011, 21:24
Pokonaj przykladowa trase:

Dom - GieKSa - SKG - Market - Szamka - Dom

Jak sie zepne w 2h wszystko pochytam, Ty dasz rade prawie w caly dzien :)


Transport publiczny jest ok, jesli pokonujesz codziennie ta sama trase i wracasz do dom.


Ja w dwie godziny robię to i jeszcze nie zdążę wyjść z klubu :) Auto dobra rzecz, ale trzeba być normalnym żeby nikogo nie zabić na ulicy. Świrom zostaje autobus.

Junior
29-01-2011, 21:53
Lotus, to jak? Przesiadamy sie? :cham:

kosa
29-01-2011, 22:08
W plecakach i polarach to mogę doradzić :)

sasha
29-01-2011, 22:10
Pokonaj przykladowa trase:

Dom - GieKSa - SKG - Market - Szamka - Dom

Jak sie zepne w 2h wszystko pochytam, Ty dasz rade prawie w caly dzien :)


nie, no spoko ja nie mówie, że masz nie mieć auta, bo oczywiście na wypad do supermarketu auto jest nie zastąpione,na GieKSe też ok, ale na codzień jeżdżąc do pracy można je zostawić w domu, tym bardziej jak ktoś robi w centrum, bo tam ciężko o miejsce do zaparkowania.

Dom - GieKSa w jedną stronę zajmuje mi godzine, natomiast codziennie Dom - Zajęcia/Praca - Szamka - Market (mam blisko domu) - Dom zajmuje mi w zależności od miejsca gdzie mam zajęcia od 1h do 2h. W moim przypadku auto w ogóle się nie opłaca, jak podróż autem do K-ce i spowrotem kosztuje mnie jakieś 15 zł, a bilet na pociąg i bus 90 zł na miesiąc.

jak narazie to Ty nie masz innego wyjścia, jedyne co to sobie możesz ulgowy kupić pokazując legitymację z gimnazjum.

lotus, ale co w twoim przypadku, jako nie mające zniżek, wyszło by 180 zł na miesiąc i mógłbyś podróżować od Gliwic do Dąbrowy i od Tychów do Tarnowskich Gór, na pewno nie wydajesz mniej na paliwo. Wiadomo, że Ty masz pracę, która wymaga częstych podróży, a przede wszystkim szybkich, ale jak ktoś robi robi w centrum, w biurze od 8 do 15, czy nawet do 18 to uważam, że dla takich osób jest stworzona komunikacja publiczna i powinni z niej korzystać, wtedy i im i Tobie by było łatwiej, bo byś nie musiał stać w korku.

Oczywiście do tego by ludzie się przekonali trzeba zwiększenia ilości kursów i wymiany taboru, ale ja jako, że jestem zwolennikiem transportu publicznego promuję go już dziś i liczę, że z czasem będzie coraz lepiej.

Świrom zostaje autobus.

bez złośliwości, proszę :cham:

sasha
29-01-2011, 22:12
Junior, a taki autobus podjezdza pod McDrive`a?

widzicie podróżowalibyście autobusem to by Wam i brzuszki spadły. Już wiecie w czym tkwi tajemnica mojej idealnej wagi :cham:

Shellu
29-01-2011, 22:20
Ja mam taką interesującą obserwację, że wszyscy jedzą na mieście : )

sasha
29-01-2011, 22:26
Ja mam taką interesującą obserwację, że wszyscy jedzą na mieście : )

no przejebane, niby bieda w kraju jak chuj, ale każdy je na mieście :cham:

Tevez
30-01-2011, 10:33
Ale najważniejsze - zapłacę na miesiąc 56zł, a gdybym był mieszkańcem Katowic to 42zł (bo wtedy nie musiałbym jechać do Katowic). Ile Ty zapłacisz miesięcznie za benzynę?

To jak cie nie stać to nie jezdzisz. Proste.

Jakby mnie nie było stać na szynke to bym wdupiał salceson, ale nie twierdziłbym, że to jest lepsze.

Jakbyśmy mieli taki transport jak w Londynie czy nawet w Warszawie to bym nie potrzebował samochodu. A tak to bez szans.

sasha
30-01-2011, 12:16
Jakby mnie nie było stać na szynke to bym wdupiał salceson,

przecież salceson jest lepszy od szynki!!!

To jak cie nie stać to nie jezdzisz. Proste.

Go raczej jakby nawet było stać to nie mógłby jeździć :cham:

Jakbyśmy mieli taki transport jak w Londynie czy nawet w Warszawie to bym nie potrzebował samochodu. A tak to bez szans.

nie no, nie przesadzaj auto jest nieocenione przy zakupach w markecie, wypadzie za miasto etc. Ja jestem świadom tego, że u nas transport publiczny nie jest najwyższych lotów i trzeba to zmienić. Jednak uważam jest pewna grupa ludzi, która z auta mogłaby zrezygnować. Tak jak pisałem ja transport publiczny uważam za przyszłość naszych miasta i dlatego staram się go promować jak tylko mogę. Ja nawet się cieszę, że benzyna jest taka droga, bo więcej ludzi z powodu ceny wybiera autobus, a tak to naprawdę trzeba było się starać ludzi do niego przyciągnąć.

Tevez
30-01-2011, 13:58
przecież salceson jest lepszy od szynki!!!



Możliwe. Po prostu jak go widze to mi się chce wymiotować, więc mam takie skojarzenie.

Lars Ulrich
31-01-2011, 08:56
Ja musiałem przymusowo przesiąść się z auta na komunikację miejską no i nie narzekam specjalnie, połączenia najgorsze nie są, tylko częściej piję :cham: , no a ogólnie to oszczędność jest znaczna, nie mniej komfort i czas jest nieporównywalny, jadąc całkiem niedawno do kumpeli do Siemianowic podjechałem na Sokolską i wsiadłem w 50 ... on omija jakąś dzielnicę Siemców ? :hihi: 40 minut, do tego dojazd z osiedla, dojście 1:15 , gdzie autem pokonałbym tą trasę w 15 minut :) Ale naprawdę, jak nie musimy jezdzic na jakieś odległe bardziej miejsca to komunikacja najgorsza nie jest, ale kurwa spóźnienia teraz wzrosły u mnie drastycznie

sasha
31-01-2011, 11:14
A komfort podróżowania to zupełnie inna śpiewka bo w tym temacie w Polsce mamy wiele do zrobienia.

a pociągiem jak Ci się jeździło, bo chyba jeździłeś ostatnio?

Ale naprawdę, jak nie musimy jezdzic na jakieś odległe bardziej miejsca to komunikacja najgorsza nie jest, ale kurwa spóźnienia teraz wzrosły u mnie drastycznie

Tak jak pisałem, u mnie osoby posiadające auta najczęsciej się spóźniają.

Jeszcze mi się przypomniało kilka plusów komunikacji:
-jadąc autem mam więcej czasu na przemyślenia,
-jadąc autobusem można poczytać książkę/gazete/pouczyc się
-no i w autobusie czasami ciekawe akcje są, ostatnio dwie laski kłóciły się o miejsce, kino w chuj, dawno się tak nie ubawiłem

Dziś byłem spóźniony na autobus i biegłem, nie dosyć, że się wypierdoliłem po drodze i spodnie potargałem, to jeszcze kierowca mnie powitał słowami - "co zegarka nie masz?" :rotfl2:

Właśnie se tak myślałem, że można by wprowadzić zwyczaj dawania napiwków kierowcom, no bo na przykład często się zdarza, że kierowca czeka za kimś kto biegnie na autobus, a przecież nie musi, bo takie czekanie na spóźnialskich potem trzeba nadrabiać. Wtedy też wielu byłoby milszych i kulturalnych, bo wiadomo, że chamowi nie dasz. Oczywiście dobrowolne. Co Wy na to?

Lars Ulrich
31-01-2011, 11:20
Jeszcze mi się przypomniało kilka plusów komunikacji:
-jadąc autem mam więcej czasu na przemyślenia, :cham: super

sasha
31-01-2011, 11:27
super

no co jak jade autem to nie myślę nad problemami świata, bo skupiam się na drodze, a ja nie jeżdże bezmyślnie jak niektórzy :cham:

JACA
31-01-2011, 11:29
Właśnie se tak myślałem, że można by wprowadzić zwyczaj dawania napiwków kierowcom, no bo na przykład często się zdarza, że kierowca czeka za kimś kto biegnie na autobus, a przecież nie musi, bo takie czekanie na spóźnialskich potem trzeba nadrabiać. Wtedy też wielu byłoby milszych i kulturalnych, bo wiadomo, że chamowi nie dasz. Oczywiście dobrowolne. Co Wy na to?

I to jest chore...W komunikacji miejskiej nigdy nie zmieni sie na lepsze poki dalej bedzie takie myslenie rodem z PRL-u. Co on mi łaske robi że na mnie poczeka?? W koncu klientem jestem i albo sie dba o klienta albo sie ma go w dupie...W koncu ja za ten przejazd płace kupując bilet...A potem te kacapy z KZK GOP płaczą że ludzie do busików sie przesiadają a nei chca jezdzic komunikacja miejska...I ten kierowca nie ma być milszy i bardziej ulturalny za napiwek tylko on na ryju non stop powinien mieć uśmiech w koncu pasazer to nic innego jak klient...

Lars Ulrich
31-01-2011, 11:34
Jaca zapewne zmieniłbyś zdanie po paru kursach jako kierowca :) , napiwki to przesada, jeżeli jest w porządku kierowca, zwykłe podziękowanie na pewno da mu satysfakcję i radość z tego, że zrobił dobry uczynek . w odwrocie za chamskie zachowanie powinno być przyzwolenie na wpierdol Sasha :)

JACA
31-01-2011, 11:48
Kazdy sprzedawca mysle jakby mogl to by co drugiemu klientowi wypłacił liścia ale nie robi tego bo nie moze. A kierowcy PKM-ów to jest to taki sam gatunek jak te baby co na poczcie siedza. Nie ma tam takiego myslenia ze sie ma doczynienia z klientem tylko siedza i mysla jak tu podkurwic petenta. Nigdy w zyciu nie zrozumiem jak taki kierowca tramwaju czy autobusu moze nie miec biletu do sprzedania...To tak jak na poczcie juz mi sie zdarzylo ze nie mieli kopert. Ciekawy czy jakby taki kierowca pracował w prywatnej firmie przewozowej albo na swoj rachunek czy tez by był takim zmierzłym bucem i wrednym chamem.

Lars Ulrich
31-01-2011, 11:53
Nigdy w zyciu nie zrozumiem:* :* :*

Jaca , praca kierowcy jest naprawdę ciężkim kawałkiem chleba, są specyficzne linie takie jak 23 gdzie kierowcy prawie każdemu bym przypierdolił, to są przeważnie buce powyżej 50 lat, ale naprawdę spotkałem wielu kierowców,którzy są bez porównania mili niż lata wstecz, gdzie nagminne buce jezdziły, w banach to samo, ostatnio jak zamykałem drzwi z bany bo się zacinały na każdym przystanku to z szoferki motorniczy ryknął podziękowanie, bo mi się go żal robiło jak na każdym przystanku musiał wyłazić i zamykać, w każdej robocie masz baranów i normalnych, a najgorzej właśnie wrzucać do jednego wora, na poczcie też praca nie jest łatwa,nam się wydaje że tylko siedzą i biją pieczątki, a muszą ogarniać wiele tematów, a pracują za psie pieniądze

Krzyś
31-01-2011, 12:17
JACA, bo to nie to pokolenie już jest:)
Średnie i te młodsze to jest ok, nie raz się mile zaskoczyłem, natomiast te stare chuje, to co innego, ale tam też są wyjątki. Stare myslenie, inne czasy no i masz.

Tam młodzi nie nasiąkają starym myśleniem i zachowaniem, natomiast na takiej poczcie czy np. u mnie na zakładzie w kadrach to niestety już tak. Idzie do nowej roboty taka mloada dupa, z optymizmem, z humorem, po roku wyglada i zachowuje się jak jędza. Cóż takie zawody, też muszą być:)

JACA
31-01-2011, 12:48
To o czym pisze Krzys idealnei widać na poczcie...Te stare ramony to tylko siedza i serio mysla jak tu petenta podkurwic.

sasha
31-01-2011, 15:11
Co on mi łaske robi że na mnie poczeka??

no może jeszcze pod dom ma Ci podjechać :cham: Ma rozkład i ma się go trzymać i prawda jest taka, że Ci łaskę jednak robi, w środku autobusu jest 30 os., które się mogą przez tą 1 minute spóźnić na inny autobus. Jak ktoś nie umie zdążyć to jego problem, bo dziś ludzie wszystko na ostatnią chwilę się nauczyli robić i później żądają żeby każdy za nimi czekał, nieraz ciężko jest autobusem wyruszyć z K-ce bo się z parę razy zatrzyma zanim ruszy, bo ktoś biegnie. Zdarzyło mi się nawet, że zatrzymywał mi się parę razy nie na przystanku, a w tym momencie nawet mu tego nie wolno robić. I nie wiem co widzisz PRLowskiego w takim napiwku, idziesz do restauracji to jak Cię dobrze obsłużą to też dajesz.
Piszesz o prywatnej firmie, jak robiłem jeszcze na tankstelli(prywatna firma z naciskiem na miłą obsługe klienta) to przyjeżdżał na gaz do nas taksiarz, który zawsze zostawiał minimum 2 zeta, to ludzie się bili żeby Go tankować, a reszta ciuli stała i musiała czekać, a jak ktoś był nie miły to się mu korka od gazu nie zakręcało i później musiał se kupować nowy za 5 zeta. I co kierownik nam też mógł naskoczyć, bo w naszym obowiązku było tylko tankowanie, a nie dbanie o korek klienta.

Tak samo z listonoszem, Ty mu pewnie nic nie dajesz, tak jak mój znajomy, on ma wiecznie awizo, a ja dostaję każdy polecony do ręki, ba mojej matce to jak jej nie ma w domu to roboty listonosz polecone przynosi, ale wie, że zawsze coś dostanie.

Tu chodzi o coś więcej niż stosunek klient-pracownik, bo takim jak Ty co twierdzą, że coś jest czyimś obowiązkiem, to się pluje do jedzenia, zamyka drzwi przed nosem, abo sra na wycieraczke. Dziś do ludzi przemawia kasa, tym bardziej jeśli tak jak kierowcy słabo zarabiają.

Myślałem też, że KZK GOP mógłby urządzić konkurs na najlepszego kierowce z jakąś zajebistą nagrodą, ale chyba to przerasta horyzonty myślowe ludzi z KZK GOP.

Zgadzam się z Krzysiem też w kwestii, że w ostatnich latach się wiele poprawiło jeśli chodzi o kierowców, ale głównie w PKM, u prywatnych przewoźników kierowcy ciągle mają wyjebane.

obiecanej fv wysłanej pocztą do dziś nie dostałem

nie pierdol, że pozwoliłeś im na wysłanie faktury pocztą!? Poczta+PKP to jak połączenie żółwia ze ślimakiem. Na 99% jej nie dostaniesz, chyba, że napiszesz mail'a do Wyborczej :cham:

To o czym pisze Krzys idealnei widać na poczcie...Te stare ramony to tylko siedza i serio mysla jak tu petenta podkurwic.
i właśnie dlatego chciałbym pracować m.in. na poczcie:cham:

komar75
31-01-2011, 17:20
Ma rozkład i ma się go trzymać i prawda jest taka, że Ci łaskę jednak robi, w środku autobusu jest 30 os., które się mogą przez tą 1 minute spóźnić na inny autobus. Jak ktoś nie umie zdążyć to jego problem, bo dziś ludzie wszystko na ostatnią chwilę się nauczyli robić i później żądają żeby każdy za nimi czekał, (...)

Masz rację, że ma rozkład i powinien się go trzymać, tylko to działa w dwie strony. Ostatnio musiałem nieźle sobie pobiegać bo jeden taki postanowił troszeczkę szybciej być na przystanku - tylko 3 minuty.

Zdarzyło mi się nawet, że zatrzymywał mi się parę razy nie na przystanku, a w tym momencie nawet mu tego nie wolno robić.

Przypomniały mi się stare czasy. Dzięki temu że ojciec i wujek byli kierowcami to znało się sporo kierowców;) I jak jechałem akurat w odwiedziny do wujka, a akurat był znajomy kierowca to "przystanek" był obok domu wujka:cham:

To o czym pisze Krzys idealnei widać na poczcie...Te stare ramony to tylko siedza i serio mysla jak tu petenta podkurwic.

JACA na Lubuskiej są fajne i młode na poczcie:cham:

Zastanawiam się jak mają wyglądać dokładnie te centra przesiadkowe. Czy parkowanie tam ma być darmowe? I czy dany kierowca, który zostawi tam samochód będzie musiał płacić za bilet?

Damianos
31-01-2011, 17:39
I to jest chore...W komunikacji miejskiej nigdy nie zmieni sie na lepsze poki dalej bedzie takie myslenie rodem z PRL-u. Co on mi łaske robi że na mnie poczeka?? W koncu klientem jestem i albo sie dba o klienta albo sie ma go w dupie...W koncu ja za ten przejazd płace kupując bilet...A potem te kacapy z KZK GOP płaczą że ludzie do busików sie przesiadają a nei chca jezdzic komunikacja miejska...I ten kierowca nie ma być milszy i bardziej ulturalny za napiwek tylko on na ryju non stop powinien mieć uśmiech w koncu pasazer to nic innego jak klient...

Rozumie ze ty tak dla zartu nie na poważnie??

To moze jeszcze zlikwidujmy rozkłądy bo po co?; zlikwidujmy przystanski i niech staje autobbus gdzie łaskawca Jaca ma ochote wyjsc i o ktorej no i zlikwidujmy wszelkie przepisy i znaki bo to tez jakies ograniczenie


Brrrr Boże Ty patrzysz a nie grzmisz

JACA
31-01-2011, 18:10
Hehehe Wy tak serio czy zartujecie:)?? Ja miałem na mysli stykowe sytuacje że ktos dobiega do autobusu a skurwysyn widzi ze ktos leci i zamyka drzwi przed nosem i odjezdza. Reszte sobie dolozyliscie sami takze dokladajcie dalej bo ja nic wiecej nie mialem na mysli:)

A juz pisanie cos o listonoszach ze im nie daje itd to jest dopiero piekna jazda:) Owszem nie daje im nigdy nic bo jak chodzi listonosz to jestem w pracy i zawsze musze isc na poczte..No ale spekulujcie dalej co tam jeszcze robie i jak postepuje:)

JACA
31-01-2011, 18:24
Tu chodzi o coś więcej niż stosunek klient-pracownik, bo takim jak Ty co twierdzą, że coś jest czyimś obowiązkiem, to się pluje do jedzenia, zamyka drzwi przed nosem, abo sra na wycieraczke. Dziś do ludzi przemawia kasa, tym bardziej jeśli tak jak kierowcy słabo zarabiają.

A o co niby chodzi?? Ja kupujac bilet mam prawo wymagac zeby ktos mnie punktualnie przewiozl w cywylizowanych warunkach z przystanku X do przystanku Y. Przewoznik za to pobiera opłate i czy mu sie to podoba czy nie skoro bierze za to pieniadze to jest to jego obowiązek. Moim obowiazkiem jest kupienie i skasowanie biletu, jak tego nei zrobie to mam mandat, a taki przewoznik ktory nie wywiaze sie ze swoich obowiazkow to jakie konsekwencje ponosi??

Krzyś
31-01-2011, 18:36
A o co niby chodzi?? Ja kupujac bilet mam prawo wymagac zeby ktos mnie punktualnie przewiozl w cywylizowanych warunkach z przystanku X do przystanku Y. Przewoznik za to pobiera opłate i czy mu sie to podoba czy nie skoro bierze za to pieniadze to jest to jego obowiązek. Moim obowiazkiem jest kupienie i skasowanie biletu, jak tego nei zrobie to mam mandat, a taki przewoznik ktory nie wywiaze sie ze swoich obowiazkow to jakie konsekwencje ponosi??

ale masz różne okolicznosci takiego spóźnienia.
jesteś nie wiele młodszy ode mnie, więc chyba pamiętasz jak to sie stało na przystankach.
teraz to niebo, a ziemia.

JACA, ale Ty ostatnio marudzisz ... :cham:

Damianos
31-01-2011, 19:07
Hehehe Wy tak serio czy zartujecie:)?? Ja miałem na mysli stykowe sytuacje że ktos dobiega do autobusu a skurwysyn widzi ze ktos leci i zamyka drzwi przed nosem i odjezdza. Reszte sobie dolozyliscie sami takze dokladajcie dalej bo ja nic wiecej nie mialem na mysli:)

A juz pisanie cos o listonoszach ze im nie daje itd to jest dopiero piekna jazda:) Owszem nie daje im nigdy nic bo jak chodzi listonosz to jestem w pracy i zawsze musze isc na poczte..No ale spekulujcie dalej co tam jeszcze robie i jak postepuje:)

Napisał JACA
Co on mi łaske robi że na mnie poczeka?? W koncu klientem jestem i albo sie dba o klienta albo sie ma go w dupie..

Nic nie pisales o sutuacjach stykowych wiec... nikt Ci nie wmowi ze biale jest biał czy czrne jest czarne oraz ze w Polsce nie ma juz komunistow tylko z sa lewicowcy czy jak to tam ktos bredzil ...
Dałes dupy zas i tyle w temacie

Nic nie pisales o dobiegniu tylko ....----> Napisał JACA
Co on mi łaske robi że na mnie poczeka?? W koncu klientem jestem i albo sie dba o klienta albo sie ma go w dupie..

Dziekuje za uwage

Damianos
31-01-2011, 19:12
A o co niby chodzi?? Ja kupujac bilet mam prawo wymagac zeby ktos mnie punktualnie przewiozl w cywylizowanych warunkach z przystanku X do przystanku Y. Przewoznik za to pobiera opłate i czy mu sie to podoba czy nie skoro bierze za to pieniadze to jest to jego obowiązek. Moim obowiazkiem jest kupienie i skasowanie biletu, jak tego nei zrobie to mam mandat, a taki przewoznik ktory nie wywiaze sie ze swoich obowiazkow to jakie konsekwencje ponosi??

Kilka postow temu pisałes

Napisał JACA
Co on mi łaske robi że na mnie poczeka?? W koncu klientem jestem i albo sie dba o klienta albo sie ma go w dupie..


Wiec jak kierowca ma sie wywiazac z tego szczegolnie w miescie jak poczeka na 10 pasazerow 30 sekund to na przedostanim przystaniem na ktorym czekasz spozni sie 10 minut...

Wiec sie zdecycuj czego chcesz!!!! bo tymi dwoma postami chcesz zeby czekal na Ciebie i Cie punktualnie dowiozł ... sorry to tak jak zjesc cisteczko i miec ciasteczko....

Jurek
31-01-2011, 20:05
Wy to się musicie powadzić nawet w temacie o autobusach :hihi:

Jaca ma racje, jak kierowca widzi że ktoś biegnie to powinien poczekać, już nie tyle z obowiązku co z ludzkiej przyzwoitości.

JACA
31-01-2011, 20:11
Hhehe piszcie dalej elaboraty i sie do mnie przyczepiajcie:) Jurek jak widac zrozumiał o co mi chodziło a skoro Wy chcecie szukac drugiego dna to szukajcie go dalej tylko obawiam sie ze go nie znajdziecie:)

Krzyś
31-01-2011, 20:15
Hhehe piszcie dalej elaboraty i sie do mnie przyczepiajcie:) Jurek jak widac zrozumiał o co mi chodziło a skoro Wy chcecie szukac drugiego dna to szukajcie go dalej tylko obawiam sie ze go nie znajdziecie:)

acha, to czyli Damianos jest od dzis towarzyszem, tak?

Po kiego kija piszesz do Niego per Wy?:)

ja sie tutaj bynajmniej nie kłócę, tylko piszę jak jest, ot co.

Spokojnie!

Lars Ulrich
31-01-2011, 20:16
Rozumie ze ty tak dla zartu nie na poważnie??kto kurwa rozumie ?????????????????????

Damianos
31-01-2011, 20:21
kto kurwa rozumie ?????????????????????

No napewno nie Ty... tylko nie wiem dlaczemu!!!!!!!!!!!!!!!

Damianos
31-01-2011, 20:26
Hhehe piszcie dalej elaboraty i sie do mnie przyczepiajcie:) Jurek jak widac zrozumiał o co mi chodziło a skoro Wy chcecie szukac drugiego dna to szukajcie go dalej tylko obawiam sie ze go nie znajdziecie:)

A kim Ty jestes papuciu zebys zabieral głos??
Spłodziles 2 zdania w ktorym jednym zaprzeczyles drugim i sie tlumaczysz jak milicjant bijacy babcie !

Lars Ulrich
31-01-2011, 20:27
No napewno nie Ty... tylko nie wiem dlaczemu!!!!!!!!!!!!!!!obawiam się, że żadne tłumaczenie by NA PEWNO nie pomogło ...

Krzyś
31-01-2011, 20:33
Wy to się musicie powadzić nawet w temacie o autobusach :hihi:

Jaca ma racje, jak kierowca widzi że ktoś biegnie to powinien poczekać, już nie tyle z obowiązku co z ludzkiej przyzwoitości.

jasne, że powinien, ale jak Ty masz zły/kiepski humor/dzień, to masz to w dupie. Życie.

nie raz byłem świadkiem, jak nie jeden kierowca osobówki, ma Ciebie przepuścić, ustąpić, to zwalnia i się szczerzy huj jebany i powolutku sobie jedzie ...

Polskie drogi i mentalność.

Jak sobie wspomne wypady na południe europy, to stwierdzam, że tam sa owszem, wariaty, ale z usmiechem na gębie i życzliwi.

Damianos
31-01-2011, 20:39
jak piszesz posta i czegoś nie rozumiesz, to piszesz NIE ROZUMIEM do kurwy nędzy , a nie "nie rozumie" , chyba, że mówisz o koledze !!!!!!!! .

I po co wtracsz sie Polonisto tam gdzie nie powinienes??
Tak dokladnie to co zacytowałes podkreslajac ze nie wiesz o co "lotto" chodizlo o druga czesc Twojego drugigo "mądrego wtrącenia sie" ...zwrocenei bło bezposrednio do Jacy/Kolegi ..Zadowolony Pani Mądraliński??

Ech..nawet Rulon musi mnie podkurwić

Lars Ulrich
31-01-2011, 20:41
:lol2: no nie bardzo, ale nie rozmywajmy

Bouni_Ledziny
31-01-2011, 20:47
Sasha, taka ciekawostka dla ciebie jakbyś nie miał co wieczorem robić albo jak już wyłączysz pornosy ;)
http://www.busdrivergame.com/

pelna wersja jest na torrentach jak cos;)
Chociaż pewnie sie okaże, że już grałęś:(

a dla tych co sie tak namietnie kloca o takie blache rzeczy i napinaja jeden przed drugim sugeruje odpoczynek.

Jurek
31-01-2011, 20:49
jasne, że powinien, ale jak Ty masz zły/kiepski humor/dzień, to masz to w dupie. Życie.

nie raz byłem świadkiem, jak nie jeden kierowca osobówki, ma Ciebie przepuścić, ustąpić, to zwalnia i się szczerzy huj jebany i powolutku sobie jedzie ...

Polskie drogi i mentalność.



to o czym piszesz ma swoją nazwę - buractwo.

sasha
31-01-2011, 20:57
A juz pisanie cos o listonoszach ze im nie daje itd to jest dopiero piekna jazda:) Owszem nie daje im nigdy nic bo jak chodzi listonosz to jestem w pracy i zawsze musze isc na poczte..No ale spekulujcie dalej co tam jeszcze robie i jak postepuje:)

a kto spekuluje jak widzisz fakt napisałem :cham: Skoro uważasz, że danie napiwku kierowcy jest rodem z PRLu to logicznym dla mnie jest fakt, że danie napiwku komukolwiek innemu też uważasz za złe.

Trochę się źle zrozumieliśmy, bo zamykania drzwi przed nosem jest na lekarstwo, a sprawa wygląda najczęsciej tak, że w momencie gdy autobus jest gotowy już do odjazdu to dany delikwent ma do przebiegnięcia jeszcze 50m i kierowca nierzadko czeka. Przypomnij sobie odjazdy 912 z placu Szewczyka jak odjeżdżał na 3 razy bo ciągle ktoś biegł do Niego. Tak samo z pociągiem z Katowic ciężko wyjechać żeby pociąg ruszył i jechał, najczęściej się jeszcze z 2 razy zatrzyma, bo ktoś wybiega z tunelu.
Tak jak Ci Damianos napisał wymagasz punktualności i tego by autobus za Tobą czekał, a tak sie nie da. W ogóle uważam, że jak ktoś od kogokolwiek wymaga punktualności to po pierwsze powinien sam byc punktualny.

Dziś autobus mi odjechał z przystanku, ale zatrzymał się kawałek dalej na światłach, zapukałem w szybę i otworzył, ale zrozumiałbym jakby nie otworzył, bo właściwie mu tego nie wolno było zrobić.

A o co niby chodzi??
o stosunek człowiek - człowiek. Ktoś nie ma obowiązku czegoś zrobić, a to robi to należy mu się odwdzięczyć, a że mało zarabia to można to zrobić w taki sposób. Poza tym tak jak pisze to nie miałby być mus, ale dobrowolność.


A Rulona to ja już w ogóle nie rozumie, wdupia do tematów dziwne wstawki, nie na temat, o chuj chodzi to nie wiem:huh:

Damianos
31-01-2011, 20:57
to o czym piszesz ma swoją nazwę - buractwo.

Ale jesli chodzi o kierowcoprzynajmniej czesci przewoznikow w Katowicach i o kierowcow Trolejbusow (dobrze polonisto?? :-) ) płaca mandaty za spoźnienia powyzej minuty bez usprawiedliwienia i zgłoszenia ich..

To tak samo jak z biletami; czasami kierowca powie ze nie ma; a ma dwa w kieszenina wypadek kontroli; bo płaci za nie z GÓRY ...

sasha
31-01-2011, 21:00
albo jak już wyłączysz pornosy ;)

co Wy z tymi pornosami, skąd Wam się to bierze, że niby oglądam :huh:

pelna wersja jest na torrentach jak cos;)
Chociaż pewnie sie okaże, że już grałęś:(

no mam ją sciągnietą, ale jej chyba nie zainstalowałem w końcu, zupełnie nie pamiętam dlaczego:huh: ale dzięki :piwo:

Ale jesli chodzi o kierowcoprzynajmniej czesci przewoznikow w Katowicach
możesz napisać którzy?

Damianos
31-01-2011, 21:05
co Wy z tymi pornosami, skąd Wam się to bierze, że niby oglądam :huh:



no mam ją sciągnietą, ale jej chyba nie zainstalowałem w końcu, zupełnie nie pamiętam dlaczego:huh: ale dzięki :piwo:


możesz napisać którzy?

Meteor musi zgłaszac spoznienie do rozkładu powyzej 60 sekund; cały MZK w Tychach nie tylko trolejbusy ( zle napisalem bo to jedna firma i maja jednkowe prwa i obowiazki) tez powyzje 60 sekund usza dzwonic ze maja spozneinie np z powodu korkow...a czasami to jest niewykonalne w tej minucie; staje na przystanku i chodzi kontrol i jebud 100 pln ;)

Jurek
31-01-2011, 21:06
Ale jesli chodzi o kierowcoprzynajmniej czesci przewoznikow w Katowicach i o kierowcow Trolejbusow (dobrze polonisto?? :-) ) płaca mandaty za spoźnienia powyzej minuty bez usprawiedliwienia i zgłoszenia ich..

To tak samo jak z biletami; czasami kierowca powie ze nie ma; a ma dwa w kieszenina wypadek kontroli; bo płaci za nie z GÓRY ...

buractwo to buractwo, mniejsza o to, czy wrodzone, czy nabyte z winy systemu.

Sam miałem sytuację taką że kierowca zamknął mi drzwi przed nosem, goniłem autobus baną na kolejny przystanek, znowu zamknął mi drzwi przed nosem, ale i tak musiał jeszcze chwile stać bo miał czerwone... buractwo i żadne przepisy tego nie tłumaczą. (koniec końców wpuścić mnie musiał bo mu na chama do kabiny wlazłem, więc wolał mi normalne drzwi otworzyć)

sasha
31-01-2011, 21:09
Meteor musi zgłaszac spoznienie do rozkładu powyzej 60 sekund;
Meteor na zlecenie KZK GOP też, czy tylko na zlecenie MZK Tychy?

JACA
31-01-2011, 21:13
Damianos nie osmieszaj sie bo umiesz tylko inwektywami rzucac. Z Jurkiem mi czesto nie po drodze ale nie probuje komentowac kazdego mojego postu a przy tym byc madrzejszy niz jajko od kury bo jakos moje posty zrozumiał. A jakies pisanie do kogos w temacie że jest papuciem tylko dlatego bo zabrał głos to jest zwykłe buractwo nic wiecej. Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to poprostu sie nie odzywaj a w tym temacie to widze tylko szukasz zaczepki i sapiesz do mnie i do Rulona tylko dlatego że jest moim kolega hhehe. Przedszkole to mało powiedziane co wyprawiasz.

Damianos
31-01-2011, 21:15
Meteor na zlecenie KZK GOP też, czy tylko na zlecenie MZK Tychy?

Meteor jako przewoznik obojetnie jaka obsluguje linie czy zlecenie zglasza swojemu dyspozytorowi...

W MZK Tychy tez tak jest ze musisz zglaszac opoznienia; tylko czasami to nierealne

Damianos
31-01-2011, 21:18
Damianos nie osmieszaj sie bo umiesz tylko inwektywami rzucac. Z Jurkiem mi czesto nie po drodze ale nie probuje komentowac kazdego mojego postu a przy tym byc madrzejszy niz jajko od kury bo jakos moje posty zrozumiał. A jakies pisanie do kogos w temacie że jest papuciem tylko dlatego bo zabrał głos to jest zwykłe buractwo nic wiecej. Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to poprostu sie nie odzywaj a w tym temacie to widze tylko szukasz zaczepki i sapiesz do mnie i do Rulona tylko dlatego że jest moim kolega hhehe. Przedszkole to mało powiedziane co wyprawiasz.

Tak tak i nie wmowie Ci ze białe jest białe a czarne jest czarne :cham:

To nie ja Cie osmieszam tylko sam sie osmieszyles bo w dwoch SWOICH postach zaprzeczyles sam sobie...Dalej brniesz w zaparte??

sasha
31-01-2011, 21:20
Meteor jako przewoznik obojetnie jaka obsluguje linie czy zlecenie zglasza swojemu dyspozytorowi...


no to nieźle, z jednej strony pomysł dobry, ale z drugiej trochę bezsensu, bo to zawracanie dupy kierowcy, a nic przecież to nie zmieni, bo jak ma opóźnienie i korek to choćby wyszedł z siebie to i tak tego nie zmieni, ani on ani dyspozytor. Minuta to też troche przegięcie, 5 minut byłoby ok, ale dzięki za wyjaśnienie.

JACA
31-01-2011, 21:24
Nie osmieszyłem sie. Skoro Jurek zrozumiał moje słowa to widocznie nie było w nich sprzecznosci. Na siłe sie do mnie dopierdalasz i szukasz dziury w całym.

Damianos
31-01-2011, 21:25
no to nieźle, z jednej strony pomysł dobry, ale z drugiej trochę bezsensu, bo to zawracanie dupy kierowcy, a nic przecież to nie zmieni, bo jak ma opóźnienie i korek to choćby wyszedł z siebie to i tak tego nie zmieni, ani on ani dyspozytor. Minuta to też troche przegięcie, 5 minut byłoby ok, ale dzięki za wyjaśnienie.

Tam wogole byl rygor i inny system zatrudniania .. (przynajmniej jakis czas temu; byc moze toche sie zmieniło)...nawet jak kierowca nie mial krawatu obcinano mu kase:huh:

Ale tabor maja taki ze wiekszosc przetargow wygrywaja bez problemow

sasha
31-01-2011, 21:33
nawet jak kierowca nie mial krawatu obcinano mu kase

to akurat uważam za dobre, bo kierowca w końcu reprezentuje firme, a nie przepocony podkoszulek i brzuch na wierzchu.

Ale tabor maja taki ze wiekszosc przetargow wygrywaja bez problemow

natomiast ich tabor mi nie przypadł do gustu, tyle, że ja mam specyficzne gusta :cham: