PDA

View Full Version : Sprawozdanie


Żaba-Bogucice
25-03-2008, 09:58
sytuacji w Tarnowie nie bede opisywał bo spałem,mam takie prawo byc zmeczony po całotygodniowym ciezkim ryciu na scianie wydobywczej...
w krakowie mydlicach wpadła pokazna grupa policji lejac wszystkich jak popadnie kazac lezec na ziemi, kolezanke tylko nakryłem własnym ciałem zeby ona nie dostała,pozniej grupkami wrzeszczac jak zomo za komuny kazali wyłazic z pociagu pokazac dowod robili foty i nagrywali wideo...acha jak juz nam kazali wylezc to kazali sie połozyc na ziemi twarza do niej niewiem tylko po co? i tak lezac mielismy sie przesuwac...pozniej jak pisałem spisywanie i tak jak zomo kiedys robiło sciezka zdrowia czyli bieg w dane miejsce miedzy policja z pałami w reku ktorzy oczywiscie lali nas po grzbietach,mi sie nie chciało biegac to sobie podeszłem w skazane miejsce łapiac wiecej tych lolek, policjantów to tak rozzłosciło ze jak juz usiadłem jeden podleciał niczym rycerz ale jakis wsciekły bo miał jakis dziwny błysk w oku z zapytaniem czy jestem twardziel,zasmiałem mu sie szyderczo w twarz i odszedł,do pociagu wiecej darli ryja oszołomy niz juz machali tymi lolami,moze sie zmeczyli? z plecaka zgineło mi piwko po powrocie,jedno piwko,nie wiedziałem ze policja moze ukrasc i ma do tego prawo,bo niby gdzie jest zabronione przewozenie piwa w plecaku, zamknietego? tak to wygladało w skrocie.pozdro.