PDA

View Full Version : Polski Tybet pod krakowem


Z_BBM
25-03-2008, 08:38
godzina ok 22 (moge sie mylic o jakies 30 min) podjezdzamy pociagiem na stacje pkp pod krakowem gdzie widzimy zmasowane oddzialy milicji, po zatrzymaniu pociagu po ok 10 minutach wpadaja do wagonu, paly na glowe,plecy,nogi - gleba,wszyscy na ziemie,glowa w dol bo jak nie to wpierdol. slysze jak wyciagaja chlopakow z innych wagonow. rozmowy milicjantow ze soba, typu : "no ostatnie szkolenie sie przydalo" "chujowo bo przyszlismy juz na gotowe inaczej to dopiero bysmy tym chujom pokazali" "zolte dupy-czarne cyce to gks katowice- i co teraz ciule zrobicie?) - rozmowy milicjantow przez radio, jeden typ od nas tlumaczy sie ze jest cukrzykiem wezwano karetke i ktos przez radio gada do psa aby go wzial ze soba bo inaczej go zabija!!!!, caly czas na ziemi z glowa w dol. po jakies godzinie wpadaja nam do przedzialu 2 milicjantow z tekstem "ryje do gory" i LOSOWO!!!!!!!! KURWA LOSOWO!!!!! biora 2 od nas!!!! (wzieli 2 chlopakow wygolonych na lyso) i odrazu tekst "no wy to juz psychicznie sie nastawcie" po jakims czasie kaza nam wysiadac, przy wyjsciu kazdy zanotowal po kilka ciosow w twarz plasikowymi ochraniaczami jakie maja milicjanci na rekach + kopy tymi kosmicznymi butami w kostki kolana! wysiadamy i odrazu na glebe na peronie jeden obok drugiego!!! kaza sie nam czolgac!!!!!!!!!!!po chwili kaza usisasc.kazdy jest sfilmowany z dowodem osobistym przy twarzy odsylaja na miejsce jednak w takiej ciemnsci i gdy na twarz pada ci tak jasne swiatlo ciezko znalezc to miejsce - 2 sekundy za dlugo zastanowienia i juz paly na nogi i plecy. wracamy do przedzialu i znow plastikowymi ochraniaczami po twarzy i kopy po kolanach piszczelach itd. zabroniono nam kozystania z telefonow kom aby poinformowac rodzine, zabroniono kozystania z WC (z chwila zatrzymanai pociagu pod krakowem) wygoniono z miejsc za ktore zaplacilismy przy wyjezdzie!!! i dalej glupie teksty w stylu. "no jutro sie zaloguje na forum tych imbecyli poczytam jak beda plakac"
potraktowani jak ludzie gorszej kategorii zniewazeni i osmieszeni po 26 godzinach w pociagu docieramy do domu.

ps. czyja to zasługa ze ochrzczono was psami?!