maniak1964
25-03-2008, 00:31
Niema co tu duzo pisac,w tarnowie bylo co bylo ale po wejsciu nas do pociagu wbija na peron jeden mundoruwy chyba AT i rzuca kamieniami w szybe za nim stoui kilku w uniformach pamietajacych chyba jeszcze czasy komuny i rowniez rzucaja kamienie.Po dojechaniu do Krakowa wbijaja do przedzialu biale kaski i zostajemy zrzucenia na ziemie,kto byl blizej wejcia obrywa pala gdzie sie tylko da,chopy u nas w przedziale jak zapewne i w innych byli posciskani jak niewiem a policja drwila z nas mowiac"kurwa oni tu maja mijesca jak na wakacja"ale tu jebie hanysami" chyba ktorys sie posral ze strachu"lezymy tak kilka godzin w jednej pozycji,za oknem slychac jedynie krzyki i jeki katowanych kolegow...policjanci rowniez u nas w przedziale zabiaraja kilka szali a czapkami z emblematami klubowymi wycieraja podlogi(oczywiscie wczesniej opluwaja je)po kilku godzinach zostajemy zagazowani i wypedzeni na peron na ktorym stalo pelno policjantow i robili "sciezke zdrowia"kopali,palowali i kazali sie klasc na ziemi spryskanej wczesniej gazem!!kiedy my jestesmy przeszukiwani i kamerowani policja przeszukuje pociag i wszytsko co znajdowalo sie w nim zostaje wyrzucone na zewnatrz a przedzial porzadnie spryskany gazem!!po kilku minutach spisywania zostajemy wpedzenie do pocigu a kto sie wedlug nich guzdral z wejscie dostawal porzadne palowanie oczywiscie nieobylo sie bez obelg,kopania,palowania i plucia w twarz przy wejsciu...znow karza nam polozyc sie na ziemi a jak jest nierowno to "wyrownywali poziom" za pomoca palek....przy odjezdzie troszku sie poloznilo i mozna bylo usiasc normalnie...a zapomnialem dodac ze bylo czuc<niemozna bylo patrzec w strone policji siedzacej w przedziale> w czasie drogi powrotnej alkochol ktorym delektowali sie policjanci!! moga zlozyc to pod przysiega