PDA

View Full Version : moja relacja


Budus
24-03-2008, 23:34
Wpada policja do przedziału i każe się kłaść na ziemi. Ci co byli zaraz przy wyjściu obrywają pałą. Po pewnym czasie wpada kilku w kominiarkach i wyciągają paru chłopaków od razu ich pałując i wyrzucają z pociągu na peron. Ludzi wyciągali na podstawie koloru bluzy i spodni, i niejednokrotnie po posturze. Za jakiś czas wracają po kolejnych, a że nie mieli jak do nich dojść o przeszli po kibicach – rękach, plecach, nogach – i zrobili to samo co z poprzednimi – pałami na dzień dobry i wyrzuceni z przedziału. Gdy padło pytanie z ich strony „czy jest tu jakaś kobieta?” i się jedna odezwała to później leciały hasło typu – „lachociąg”, „cipa”. Część plecaków była przeszukana gdy byliśmy w przedziale ale i tak nie mogliśmy patrzeć co się z nimi dzieje gdyż głowy musieliśmy mieć spuszczone cały czas w dół. Za każde odezwanie się, próbę zmienienia miejsca lub za dzwoniący telefon obrywało się pałą. Tak siedzimy przez dobre dwie godziny, słysząc bardzo duzo obelg na Nasz temat. Gdy przyszedł czas na Nas przedział kazali się przygotować i "wypierdalać" z przedziału. Wszyscy musieli wybiec z przedziału i od razu kłaść się na peronie. Przy przejściu między przedziałami dostawało się kopy od policji. Później kazali Nam usiąść na betonie. Zostaliśmy sfilmowani, następnie każdy został przeszukany, zrobiono mu zdjęcie wraz z dowodem i spisano. Po tym kazano biec w wyznaczone miejsce i usiąść na kamieniach. Jeśli ktoś ich zdaniem za wolno biegł obrywał pałą. W między czasie przedział został przeszukany. Wszystko co się w nim znajdowało znalazło się na ziemi, z plecaków wszystko zostało wyrzucone. Dało się odczuć, że przy „przeszukaniu” użyli gazu. Powrót do przedziału wyglądał podobnie jak wyjście czyli bieg i kopniaki od policji. Oczywiście wszyscy z powrotem na ziemię, zakaz jakiegokolwiek porozumiewania się i używania telefonów. Tak siedzimy przez kolejne dobre 2 – 2,5 godziny. Jak ktoś szybko nie znalazł się na ziemi to „pomagali” mu na nią trafić. Gdy pociąg już rusza do Katowic, po jakiś 15-30 minutach pozwalają usiąść już normalnie. W pewnym momencie wchodzi ich czwórka i tym co siedzieli przy wejściu każą "spierdalać" bo oni chcą sobie usiąść. A że nie było już miejsca na siedzeniach to nie pozwolono ludziom stać tylko kazano siedzieć na ziemi. Co jakiś czas używali gazu i śmiejąc się wychodzili z przedziału. Jak stwierdzili, że się przewietrzyło to wracali. I tak kilkakrotnie.

To by było na tyle.

madzienka
16-04-2008, 16:34
To mi przypomina II wojnę światową!!!;/ Jak można tak ludzi traktowac?!Współczuję Tobie i innym uczestnikom tego wydarzenia...
Pozdrawiam!!!

polepszak
01-05-2008, 10:10
Jestem kibicem Górnika Łęczna i już nie raz bylem świadkiem chamskiego, brutalnego i prowokacyjnego zachowania policyjnej prewencji wobec kibiców, ale to co przeczytalem w tej sprawie przechodzi ludzkie pojęcie!!! Walczcie o sprawiedliwość!!! Pozdrowienia od Górników z lubelszczyzny!