DziEs
30-11-2009, 08:03
Dawno temu, kiedy południowoamerykańscy Indianie Guarani prowadzili koczowniczy tryb życia i średnio co kilka lat zmieniali miejsce pobytu, poszukując nowych, żyznych ziem pod uprawę roli, zdarzało się, iż pozostawiali na starym miejscu seniorów, którzy nie chcieli szukać już nowych siedlisk. Pewna piękna Indianka nie chciała jednak wyruszyć z plemieniem w podróż, by nie zostawić swego starego ojca. Dziewczyna, pomimo nalegań ze strony przyjaciół, została z ojcem i opiekowała się nim. Jej trud został wynagrodzony – tajemniczy szaman, którego ugościła Indianka, podarował jej sadzonki ostrokrzewu paragwajskiego i polecił podawać schorowanemu ojcu napój z liści tej rośliny. Dzięki temu staruszek lepiej się poczuł i jeszcze dość długo odwlekał podróż do Krainy Wiecznych Łowów.
W ten sposób Indianie przekonali się o niezwykłych, silnie podnoszących witalność, właściwościach ostrokrzewu paragwajskiego. I odtąd roślina stała się dla nich darem bogów i źródłem nieustającej mocy.....
/cytat www.szczyptaswiata.pl/
Zapraszam do dyskusji na temat Yerba Mate ...
Czy Waszym zdaniem to tylko zabobony, a może rzeczywiście cudowne zioło ??
Czy ktoś z Was kiedykolwiek kosztował Mate - i jakie ma odczucia ...
Czu kogoś interesuje cała otoczka związana z rytuałem picia Yerba Mate - a może uważa, że to zwykłe dziwactwa ...
W ten sposób Indianie przekonali się o niezwykłych, silnie podnoszących witalność, właściwościach ostrokrzewu paragwajskiego. I odtąd roślina stała się dla nich darem bogów i źródłem nieustającej mocy.....
/cytat www.szczyptaswiata.pl/
Zapraszam do dyskusji na temat Yerba Mate ...
Czy Waszym zdaniem to tylko zabobony, a może rzeczywiście cudowne zioło ??
Czy ktoś z Was kiedykolwiek kosztował Mate - i jakie ma odczucia ...
Czu kogoś interesuje cała otoczka związana z rytuałem picia Yerba Mate - a może uważa, że to zwykłe dziwactwa ...