View Full Version : GKS Katowice - Górnik Łęczna 22.08 godzina 19:00
Zakładam nowy temat bo do meczu pozostały trzy dni.
Tymczasem w Łęcznej:
Wojciech Stawowy nie jest już trenerem Górnika Łęczna. Po fatalnym początku sezonu - trzy kolejne porażki jego podopiecznych - klub rozwiązał z nim umowę za porozumieniem stron.
Stawowy został trenerem Górnika Łęczna w grudniu 2008 roku. Miał wprowadzić zespół do ekstraklasy. Zespół po jego kierunkiem spisywał się jednak przeciętnie. Mimo to klub nie zgodził się na rozwiązanie umowy ze Stawowym, gdy ten dostał propozycję z Cracovii.
Kiepski start do nowego sezonu sprawił jednak, że pożegnano się z nim bez żalu. Na razie nie wiadomo, kto zastąpi Stawowego. Klub poinformował, że nowy trener zostanie ogłoszony w najbliższych dniach."
za:interia.pl
Często tak jest, że jak po kiepskiej serii drużyna zmienia trenera to nieźle wychodzą jej pierwsze mecze po zmianie. Mam nadzieję, że w sobotę tak nie będzie i trzy punkty zostaną na Bukowej...
No zawsze dobrze wychodzą bo grajki gryzą trowa aby sie pokozac z jak najlepszej strony
No zawsze dobrze wychodzą bo grajki gryzą trowa aby sie pokozac z jak najlepszej strony
no i tego się obawiałem...
do boju GKS!
Ale też mogą być rozbici.
Jaworzno
19-08-2009, 23:22
Łęczna nie przegra wg mnie 4 meczu z rzędu na 95%
Łęczna nie strzelila jeszcze zadnej bramy:cham:. Stawiam 2:0 dla nas
DO BOJU GKS!
Krist VB
20-08-2009, 06:40
W ostatnich latach, bardzo czesto(jak nie zawsze) jakieś serie, pasma niepowodzeń konczyły sie na GieKSie. Obawiam sie, ze tak bedzie i tym razem.
Skończcie krakać, trzeba na to popatrzeć od strony piłkarskiej a nie mentalnej. Wygramy 1-0 i tyle...
wojtekbezportek
20-08-2009, 06:55
Całe szczęście, że grajki i Nawałka mają zupełnie inne nastawienie do tematu. Pewnikiem mają w głębokim poważaniu jakieś zmiany personalne w Łęcznej. Jestem spokojny, że znowu zostawią kawał zdrowia na boisku i sobie to zwycięstwo poprostu wywalczą. Więcej optymizmu Panowie..
Batongks
20-08-2009, 08:30
Żeby nie było powtórki z zeszłego roku...
Łęczna nie przegra wg mnie 4 meczu z rzędu na 95%
Ach to zacięcie bukmacherskie :hihi:
Jaworzno
20-08-2009, 10:41
Tylko czekałem na ciętą ripostę:hihi:
Ale cieszę się bo umiem popatrzec na KAŻDY mecz obiektywnie mimo wszystko. I swoje zdanie podtrzymuje, niestety
Pierdzielenie głupot. Gramy u siebie. Łęczna w dołku. Dla mnie muszą być pewne trzy punkty. Nie wiem skąd ten pesymizm u was.
Damir Kojašević wypożyczony do Górnika Łęczna
22-letni pomocnik Jagiellonii Damir Kojašević przez najbliższy rok będzie zawodnikiem pierwszoligowego Górnika Łęczna - poinformowała rzecznik prasowa klubu Agnieszka Syczewska.
Zawodnik z Czarnogóry będzie występował w Łęcznej na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcją pierwokupu.
W nowym zespole Kojašević będzie występował wspólnie z innym Jagiellończykiem Bartłomiejem Niedzielą, który trafił tam na podobnych warunkach na początku lipca. Innym zawodnikiem Górnika związanym w przeszłości z Jagiellonią jest Dawid Sołdecki, ponadto dyrektorem sportowym jest tam obecnie były wiceprezes białostockiego klubu Artur Kapelko.
źródło: Jagiellonia Białystok
Dziwnym trafem nasi przeciwnicy wzmacniają się przed szpilem z nami. Tak Górnik zrobił w ubiegłym tygodniu (sprowadzeni Arifović i Besta). Oby ten Kojašević nie był drugą bestią GieKSy.
A co do wyniku od tygodnia mam przeczucie na 1:1, zaś tak bardzo słabi nie są, dla mnie osobiście groźniejszy zespół od Znicza, ale mam nadzieję, że się mylę.
1964TASAK
20-08-2009, 13:27
Panowie wierze w naszych grajków:) i wygrają ten mecz, pomóżmy im w sobotę jak to zrobilismy na meczu ze zniczem robiąc zajebista atmosferę na stadionie do zobaczenia w sobotę na meczu
Musimy wygrywać u siebie z takimi zespołami jak Łęczna bo jak nie z nimi to z kim?
Marcin DM
20-08-2009, 23:43
z Widzewem, TSP, KSG ;p :hihi:
Opinie przedmeczowe-Sport:
568
Artur1964
21-08-2009, 10:39
Naszym największym problemem będzie strzelić jakąś bramkę, właśnie dlatego obawiam się wyniku 0-0, ale przegrać napewno nie przegramy, a jak strzelimy to 3 punkty nasze!! Do boju..
Dokładni - mecz ze Zniczem pokazał, że jak strzelimy bramkę to potrafimy kontrolować grę i grać swoje. Z kolei mam wrażenie, że jak tracimy gola to w chłopakach jakby opadała wiara w to, że można wyciągnąć fajny wynik z meczu.
Zagrać uważnie z tyłu, nie lekceważyć i atakować; Łęczna z powodu braku punktów i nowego trenera na pewno będzie chciała ten mecz wygrać więc będą się musieli otworzyć...
Lars Ulrich
21-08-2009, 11:07
jak będzie doping taki jak ze Zniczem to ich poniesie i wygramy my tym razem 3:0
gieksiarz.wnc
21-08-2009, 13:17
Musi byc dobrze przeciez postawiłem w profku:hihi:
3-1 do nos a niech maa ta pierwszo brama w sezonie
Chyba nigdzie nie było, sędzia na nasz mecz:
GKS Katowice - Górnik Łęczna, godz. 19:00, sędzia: Paweł Pskit (Łódź)
Najnowsza „Bukowa” już jutro!
Na stoiskach z gadżetami, oraz przy wejściu na stadion będzie można jutro nabyć 87 numer magazynu „Bukowa”. W numerze m.in.:
- wywiad z Prezesem Worachem;
- relacja ze Śląskiego Klasyka;
- wywiad z Mirosławem Widuchem;
- Banik Ostrava;
- historia Bogdana Zająca;
- GieKSiarze na stadionach – Szkocja;
- oraz wiele innych.
Serdecznie zapraszamy do lektury!
http://i25.tinypic.com/2ut6fdx.jpg
ja mam tylko nadzieję, że jak chłopaki stracą pierwsi bramkę to doping nie opadnie tylko będzie z podwójnym pierdolnięciem bo nie sztuką jest dopingować jak się wygrywa 3:0, sztuką jest prowadzić dobry doping jak się przegrywa, a to może wyzwolić u piłkarzy dodatkowe siły
sztuką jest prowadzić dobry doping jak się przegrywa, a to może wyzwolić u piłkarzy dodatkowe siły
Ty nawet tak nie gadaj, mają wygrać :D
Dzisiaj GKS powinien ich pokonać 3:0. Górnik gra fatalnie. U siebie z Płockiem 0:3 bez walki. Nie strzelili gola w lidze a w dodatku są bez trenera. Musimy ten chaos w szatni Łęcznej wykorzystać.
Wojciecha Stawowego na stanowisku pierwszego trenera zastąpił Tadeusz Łapa, który od razu przywrócił do pierwszego zespołu Krzysztofa Kazimierczaka i Rafała Niżnika, nie cieszących się uznaniem poprzedniego szkoleniowca. W kadrze na jutrzejszy mecz znalazł się również nowo pozyskany Damir Kojasević, były zawodnik Jagiellonii Białystok. Zabraknie natomiast w dalszym ciągu Grzegorza Bronowickiego, a także kontuzjowanego Grzegorza Szymanka.
Przewidywane składy
Górnik Łęczna: Wierzchowski – Bronowicki, Benevente, Karwan, Kazimierczak – Bartoszewicz, Nikitović, Niżnik – Nazaruk, Surdykowski, Nakoulma
Ile u wos kosztuja karta kibica i bilet na blaszok?
Wiadomo jak to jest, gdy jest zmiana trenera... to i zawodnicy grają jakby walczyli o majstra.
Mnie bardzo zdziwiło, że Łęczna jest bez punktów. Taki skład i nic?! Czyżby grali przeciwko Stawowemu? Dzisiaj się przekonamy.
Patrząc na tabelę, to jesteśmy faworytami, nie da się ukryć. Gramy u siebie, gdzie nie przegrywamy (Korona jako ostatnia wygrała "u nas" w Jaworznie).
Jestem optymistą i wierzę, że 2:0 wygramy!! MUSIMY!
stefanosk
22-08-2009, 11:52
Ile u wos kosztuja karta kibica i bilet na blaszok?
Bilet na Blaszok 10zł, ale zakupisz wejsciówke i bez karty kibica. Wyrobienie 5zł.
Musimy wierzyć, że wygramy i tyle ; )
Skład mają dobry, choć dość emerytalny. Wydaje mi się, że ich słaba forma jest chwilowa. Nie jest to na pewno zespół na awans, ale też nie na spadek.
Wcale łatwo nie będzie i nie zdziwię się jak z Bukowej wyjadą z punktami. Ale jak najbardziej możemy zdobyć 3 punkty.
Żeby zaostrzyć apetyt:
569
Nie wierze znowu nowy piłkarz w GieKSie ? ? :rotfl:
Szale ( GieKSy ) i koszulki ( żółte ) obowiązkowe....
I bez dodatkowych pytań...
Obrona jest ich słabą strona , wiec nie widze innego wyjscia jak wysoki pressing , szybki gol , i podobnie jak ze Zniczem kontrolujemy gre z dala od naszej bramki.
Jesli Iwan ma grac jak do tej pory Nawałka powinien go zostawic na ławie , a wyjsc dwoma szybkimi , biegajacymi napastnikami.Cieszy dobra forma Goncerza widac ze ma checi grac do przodu ,trzeba to wykorzystac.
Wygrana do zera jest w Naszym zasiegu i na to licze!
Obrońca GKS-u Katowice wzorował się na jednym z dzisiejszych rywali
08:15, 2009-08-22
Autor: Kamil Kwaśniewski
- Tabela mówi co innego, ale ja wiem, że mecz z Górnikiem Łęczna będzie dla nas o niebo trudniejszy niż zeszłotygodniowe spotkanie w Zabrzu - uważa Mateusz Niechciał, obrońca GKS-u Katowice.
Ledwie tydzień po prestiżowym spotkaniu na Roosevelta piłkarze z Katowic zmierzą się z kolejnym Górnikiem. I na tym podobieństwa się kończą. Jedenastka z Łęcznej to bowiem na ten moment najsłabsza drużyna całej ligi. Zespół, który nie dość, że do tej pory przegrywa wszystko, co się da, to jeszcze zapomniał, jak się zdobywa bramki. Fakt, że poprzednia wizyta na Bukowej zakończyła się zwycięstwem przyjezdnych, schodzi w tej sytuacji na dalszy plan.
A zatem... spacerek? - W żadnym wypadku! Będzie o wiele trudniej niż w Zabrzu - mówi Mateusz Niechciał i przekonuje, że duże znaczenie w kontekście dzisiejszej rywalizacji ma zwolnienie dotychczasowego trenera rywali, Wojciecha Stawowego. - Kiedyś byłem w podobnej sytuacji w Hutniku Kraków. Pieczę nad zespołem przejął asystent i bardzo nas to zmotywowało. Teraz goście każdą potyczkę traktują jakby była ona ostatnią - zaznacza Niechciał.
Dla niego samego starcie z Górnikiem może również stać się okazją do sprawdzenia swoich umiejętności na tle Krzysztofa Radwańskiego, na którym długo się wzorował. - Zawsze mi imponował. Chodziłem na mecze Cracovii m.in. po to, aby śledzić jego występy. Chciałem grać tak jak on. Jeśli Krzysiek wybiegnie na boisko, to Grzesiu Goncerz może mieć z nim spore problemy - przyznaje 21-latek. Nie zmienia to faktu, że najbardziej za skórę graczom z Bukowej powinien zajść Prejuce Nakoulma, napastnik, którego chciały niedawno kluby z ekstraklasy.
GKS Katowice - Górnik Łęczna
sobota, godzina 19:00
sędziuje Paweł Pskit (Łódź)
Przypuszczalne składy
GKS: Gorczyca - Sroka, Napierała, Kamiński, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Hołota, Plewnia - Iwan - Kaliciak.
Górnik: Wierzchowski - Głowacki, Rafalski, Karwan, Radwański - Niedziela, Nikitović, Bartoszewicz, Bazler - Nazaruk - Nakoulma.
http://www.***************/Obronca-GKS-u-Katowice-wzorowal-sie-na-jednym-z-dzisiejszych-rywali,sport-slaski,11229,info.html
No właśnie... Spacerku nie będzie...
I jeszcze to:
Wybić się z przeciętności - zapowiedź spotkania GKS Katowice - Górnik Łęczna
autor: Marcin Ziach, 2009-08-21, 15:35, źródło: inf. własna
Wczesnym sobotnim wieczorem na stadionie przy ulicy Bukowej dojdzie do spotkania dwóch drużyn, które startu sezonu nie mogą zaliczyć do najlepszych. GKS Katowice, który w trzech pierwszych kolejkach zdobył zaledwie trzy punkty zmierzy się z czerwoną latarnią tabeli Górnikiem Łęczna, który nie dość, że nie zdobył ani jednego oczka, to jeszcze nie trafił ani razu do siatki rywala tracąc przy tym aż siedem bramek. Czy w sobotni wieczór któraś z tych drużyn wybije się z pierwszoligowej szarości?
Temperatura po Śląskim Klasyku w Katowicach już ostygła. Zawodnicy Gieksy po tym meczu byli mocno niepocieszeni, gdyż przy lepszej skuteczności i większej dawce szczęścia mogli pokusić się nawet o zdobycz punktową wywiezioną z Zabrza. Niestety szczególnie w pierwszej połowie derbowego starcia z Górnikiem katowiczanie wyraźnie odstawali poziomem od faworyzowanych zabrzan i wyjechali z Roosevelta z bagażem dwóch bramek. Przy Bukowej o derbowej porażce już jednak nie myślą. - Przed nami kolejne mecze, które musimy wygrywać. Nie możemy się zastanawiać długo nad przegranymi derbami tylko starać się jak najszybciej odbudować formę, by w meczu z Górnikiem Łęczna już zapunktować - podkreślił kapitan Gieksy, Jacek Gorczyca.
W sobotę o punkty katowickiej drużynie powinno być zdecydowanie łatwiej niż przed tygodniem. W stolicy Górnego Śląska zagości bowiem Górnik Łęczna, który przed sezonem aspirował do walki o awans do ekstraklasy, a po wyjściu na boisko niemalże zapomniał jak gra się w piłkę. Po trzech gładkich porażkach z Widzewem Łódź, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Wisłą Płock łęcznianie znaleźli się na samym dnie ligowej tabeli z siedmioma straconymi bramkami i zerowym kontem bramek strzelonych. Na reakcję zarządu klubu z Lubelszczyzny nie trzeba było długo czekać. Po zeszłotygodniowej porażce z płocczanami z drużyną rozstał się dotychczasowy szkoleniowiec Wojciech Stawowy, a w meczu z Gieksą na ławce trenerskiej Górnika zadebiutuje Tadeusz Łapa.
Spotkanie Gieksy z Górnikiem zapowiada się bardzo ciekawie. Katowiczanie mają na celu nieźle namieszać w ligowej klasyfikacji, a jeśli drużyna z Łęcznej chce rzeczywiście włączyć się w walkę o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej najwyższy czas by zaczęła punktować. Nie ulega jednak wątpliwości, że w stolicy Górnego Śląska lubelskiej drużynie łatwo nie będzie. Przed dwoma tygodniami GKS bez problemów ograł na własnym stadionie faworyzowany Znicz Pruszków 2:0 i zamierza w sobotę także pokusić się o komplet punktów. Obie drużyny do sobotniego starcia przystąpią bez większych osłabień. Niewykluczone, że obaj szkoleniowcy pokuszą się o zmiany w składach swoich drużyn na to spotkanie, a wszystko to w jednym celu – by w sobotę zdobyć komplet punktów.
W bilansie dotychczasowych spotkań prym wiedzie drużyna z Łęcznej. W 8. grach Górnik triumfował trzy razy, trzy razy mecz kończył się wynikiem remisowym, a dwukrotnie z tarczą z boiska schodzili zawodnicy Gieksy. Bilans bramkowy jest także minimalnie na korzyść łęcznian i wynosi 14-13. W poprzednim sezonie, w starciu Gieksy z Górnikiem przy Bukowej górą byli goście. Wygrali wówczas 3:2. Jak będzie tym razem?
http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2009/08/21/wybic-sie-z-przecietnosci-zapowiedz-spotkania-gks-katowice-g/
No to trzeba im wciepnąć i będzie remis...
I znowu wspominają jesień!
Z Górnikiem Łęczna u siebie rozegraliśmy 4 mecze.
24.05.2000 GKS Katowice - Górnik Łęczna 1-0 (0-0) Oberaj (48)
To było bardzo ważne zwycięstwo, bo Górnik był w czołówce razem z nami, Błechatowem i Śląskiem. Dięki wygranej przybliżyliśmy się do awansu. Powiem szczerze, że atmosfera na tym meczu była kapitalna, a zapamiętałem głównie to, że kilkanaście minut po meczu trybuny nadał były pełne i dziękowały zawodnikom za zwycięstwo. Doping był ekstra. Sam mecz chyba taki sobie, ale po odbiciu od poprzeczki Oberaj głową dobił do bramki. Mecz jak najbardziej na plus. Z tamtego meczu powinien dzisiaj wysątpić tylko Nazaruk, wtedy młody, bardzo zapowiadający się talent - wiemy, że kariery wielkiej nie zrobił. No i Jarek Tkocz jest u nas trenerem bramkarzy.
10.04.2005 GKS Katowice - Górnik Łęczna 1-1 (0-1) Brożek (36) - Wolański (18)
To znowu był duży zawód. Co prawda przegraliśmy dwa poprzednie mecze ligowe, ale wcześniejszy mecz z Widzewem u siebie wygraliśmy i wydawało się, że magia Bukowej zadziała. Tym bardziej, że wtedy Górnik wydawał się być do ogrania. Niestety mały Wolański strzelił nam bramkę głową (chyba) i ciężko było odrabiać straty. Błysk talentu pokazał Brożek (do dziś nie mogę uwierzyć, że u nas grał) i udało się wyrównać. To było za mało. Ten remis to była nasza porażka, ale na szczęście utrzymaliśmy się. W Łęcznej zagrało wtedy kilku niezłych zawodników - Mioduszewski, Piotr Bronowicki (powinien zagrać dzisiaj), Skwara, Matys czy Szałachowski. No i przez 20 minut grał Prasnal w zespole gości. Generalnie ten mecz dla odmiany był tak niemrawy, atmosfera też niespecjalna, że ledwo co go pamiętam - wiem, że najebałem się dzień wcześniej i miałem kaca (także moralnego z powodu jednej dziewczyny hehe).
11.09.2004 GKS Katowice - Górnik Łęczna 4-0 (1-0) Kmiecik (13), Brożek (51), Markowski (59), Andruszczak (77)
Tu przystępowaliśmy po 4 porażkach z rzędu. 4 porażkach na początek sezonu zresztą. Dlatego przecieraliśmy oczy ze zdziwienia po tym pogromie. Kmiecik jeszcze nie był taki drewniany i strzelił gola, po czym podbiegł do Blaszoka i energicznie zachęcał do dopingu. Bramki Brożka nie pamiętam, natomiast Markowski strzelił jakoś po rykoszecie, a Andrut ładnie w okienko. Wydawało się, że GieKSa odbije się od dna, niestety później tylko remis u siebie z Wisłą Płock. Generalnie fajny szpil ze względu na wynik. W barwach gości m.in. Czereszewski, Jezierski, znów Prasnal i znów Nazaruk.
4.10.2008 GKS Katowice- Górnik Łęczna 2-3 (2-1) Mikulenas (17), Markowski (26) - Szymanek (19), Nakoulma (78), Grzegorzewski (90-k)
Mecz, którego nie mieliśmy prawa przegrać. Nie tylko ze względu na fakt grania ostatnie 15 minut w przewadze (kiedy to straciliśmy dwie bramki), ale ogólnie z obrazu gry. Nawet popodaniu Treścińskiego do Szymanka i wyrównaniu, zaraz znów wyszliśmy na prowadzenie. Gra była taka sobie, ale w miarę kontrolowaliśmy. No i bach - Czorny strzela nam na 2-2, no i w końcówce akcja ratunkowa Kapiasa zakończona karnym i zwycięskim golem gości. Frajerska przegrana. Jako, że było to rok temu, to kilku zawodników ma okazję do rewanżu - Gorczyca, Górski, Wijas, Iwan, Plewnia, Miki i Kalciak. U gości Wierzchowski, Karwan, Kazimierczak, Nazaruk, Nakoulma, Nikitović, Niżnik i pewnie jeszcze ktoś.
Słowem 4 mecze z Górnikiem - 2 zwycięstwa, remis i porażka, bramki 8-4. Nie jest to rywal, który nam nie leży na Bukowej, ale nie można zagrać frajersko tak jakwe wspomnianym meczu oraz tym zremisowanym.
3 punkty dla GKS!
Czy mecz można zobaczyć gdzieś w internecie, albo chociaż jakaś kumata relacja Live ?
MisiekWNC
22-08-2009, 16:45
Na gieksa.pl będzie jak zawsze.
Jaworzno
22-08-2009, 19:59
Łęczna nie przegra wg mnie 4 meczu z rzędu na 95%
Zacięcie bukmacherskie niestety się sprawdziło tym razem
ale chujowy mecz, dwe celne strał chyba... muszemy wygrac z taky druzyny jak łęczna u siebie.. chyba będze długy sezon jak ostatny
To było dno !! :szok:
Zagraliśmy z zespołem, który do tej pory nie zdobył żadnego punktu w lidze i dziś było widać dlaczego - Łęczna jest po prostu słaba i tak się pokazała na Bukowej. Problem w tym, że my jesteśmy równie słabi, albo nawet słabsi biorąc pod uwagę, że graliśmy jako gospodarze.
Jestem w szoku jak można grać tak słabo z takim słabym zespołem. Z kim mamy wygrywać jak nie z takimi drużynami ??
Nasza gra dzisiaj to tragedia...Za pierwszą połowę można jeszcze wyróżnić Goncerza - chciało mu się, kiwał, szukał gry; w drugiej połowie nikt nie zasługuje na wyróżnienie ale wszyscy zasługują na porządny opierdol, który mam nadzieję Nawałka im zaserwuje!
W drugiej połowie chyba musiało minąć 25 minut zanim strzeliliśmy na bramkę,w całym meczu oddaliśmy może z 5 strzałów. Przez większość meczu graliśmy jakbyśmy na wyjeździe wygrywali 1:0 - ośmiu zawodników cofniętych na swojej połowie i dwóch wysuniętych z przodu; zero akcji i gry kombinacyjnej; idiotyczne i niedokładne wybicia piłki do przodu "na pałe".
Gra Iwana w dzisiejszym meczu to było pośmiewisko, ten koleś truchtał sobie przez cały mecz.Nawet Gorczyca (choć plus za dwie interwencje) zamiast popatrzeć przy wybijaniu piłki i podać do bocznego obrońcy, który był wolny wybijał non stop piłki na ślepo. Nie chce tu pisać o każdym z grajków z osobna bo każdego by trzeba zjebać.
Bardzo słaby mecz...
Szpiechu
22-08-2009, 20:30
Nie rozumiem jak na taki mecz u siebie możemy grać jednym napastnikiem?!
Żeby chociaż jakiś pomocnik wziął ciężar gry na siebie, a nie jak dostaną bale to nie wiedzą co z nią zrobić
Pablo NFG
22-08-2009, 20:33
Ja sie tylko zapytam co robi Iwan w I-szym składzie...
a ja mam tylko nadzieje, że w następnym meczu Iwan nie wyjdzie w podstawowej '11'... chopu się ewidentnie nie chce... niech se dychnie lepiej
podoba mi się gra Niechciała, dobrze z tyłu, ciężki do przejścia i do tego ma ciąg do przodu
Nie rozumiem jak na taki mecz u siebie możemy grać jednym napastnikiem?!
Tak jak Nawałkę szanuje za to co zrobił z GieKSą na wiosnę tak uważam, że ten mecz jest jego porażką pod względem taktyki i ustawienia drużyny. Łęczna w takiej formie jak w tej rundzie i takiej dyspozycji jak dzisiaj powinna zostać przez nas rozstrzelana. Tymczasem to wyglądało jakbyśmy bronili korzystnego wyniku przez cały mecz...
Mamy tylko obrone. W ataku nic, Kaliciak moze by cos zdziałał gdyby miał wsparcie z pomocy. I tu własnie trzeba wspomniec o Iwanie ktory gra słabo jak nigdy, za mało wrecz zero walki.
Reszcie nie mozna zarzucic ze nie walczyli, ale to było za mało...
MisiekWNC
22-08-2009, 20:45
Łęczna wcale źle nie grała, nie mówie, że dobrze, ale wcale tak słabo nie grali jak uważaliśmy. Iwan beznadziejnie, piłke ma metr od siebie, to zamiast podbiec to bierze mu ją zawodnik z łęcznej który byl 3m od niej... Żenada z jego strony. Kto się wyróżnił? Świetna gra Goncerza (tylko jakby mu się lepiej pokazywali, a nie ma dwóch i musi sam wszystko robić) i Niechciała (dobre, pewne plecy z tyłu) świetny zawodnik na prawdę.
PrYNTOL GieKSa
22-08-2009, 20:52
dno i padlina, niestety!
ale i tak jestem z tym klubem!
AndrusWNC
22-08-2009, 20:55
Co Nawałka gadał po meczu do Sektora chyba 4??a co do meczu : Napierała pewny punkt w obronie . Kaminski pierwsze minuty zagubiony .ale do Iwana nie mam słów..
już wiem 1 GieKSa ma tylko tył w składzie... tzn Bramkarza i obrońców !! napastnicy nic nie potrafią sami zrobić a pomocnicy im nie pomagają ... Jak można w 3 z 4 meczy nie trafić ani 1 bramki ... Cienko Cienko heh
OBY BYŁO LEPIEJ !!
Za pierwszą połowę można jeszcze wyróżnić Goncerza - chciało mu się, kiwał, szukał gry; w drugiej połowie nikt nie zasługuje na wyróżnienie ale wszyscy zasługują na porządny opierdol, który mam nadzieję Nawałka im zaserwuje!
Zapomniałeś o Napierale. Kolejny raz gracz meczu. Gdyby nasi z przodu w sumie wygrali tyle piłek ile dzisiaj on sam to byśmy dwucyfrówke ustrzelili.
Iwan dno. Kaliciak biegał i się starał, ale samemu nie ma szans nic zrobić.
Plewnia fatalnie. Goncerz jako jedyny się nie bał.
Sroka też niestety nie zaliczył dobrego meczu :dead:
Ogólnie to Napierała na duży +, reszta kiepsko
Iwan to kolejny pilkarzyk powinien zobaczyc co sie dzieje z jego mentalnymi
wzorami - jarominem markowskim czy kurwa mielnikiem
W sumie mecz jak kazdy.
Kaliciak z przodu sam nic nie zrobi, potrzeba mu pomocy, ktorej ze strony Iwana prozno szukac.
Mikulenas zero!!
Super Goncerz i Sroka
Pablo NFG
22-08-2009, 21:01
Co Nawałka gadał po meczu do Sektora chyba 4??
"Panowie, podziękujcie piłkarzom za wysiłek włożony w ten mecz..."
Mikulenas zero!!
bez przesady, po Mikim przynajmniej widać, że gra z głową i potrafi odegrać piłke z sensem... i w przeciwieństwie do Iwana, jak piłka do niego leci to mimo wszystko do niej zapierdala ile może...
Sroka dziś bez polotu z przodu, jednak dość pewnie z tyłu
generalnie cała obrona raczej na plus
jak chodzi o gre do przodu to kiepsko u nas z tym środkiem, o ile Hołote jeszcze widać, to z Kuflem wygląda to gorzej, dziś się chyba tylko w końcówce przy tych 2 strzałach pokazał
"Panowie, podziękujcie piłkarzom za wysiłek włożony w ten mecz..."
Poważnie ?? Bo ja nie zauważyłem żadnego wysiłku z ich strony...
Marcin DM
22-08-2009, 21:31
Iwan dno, dno totalne dno... nic mu nie wychodziło... aż w pewnym momencie chciałem zacząć śpiewać "za co ci płacą, ej Iwan za co ci płacą" na jeden dupny + zasługuje Napierała to tyle tak na szybko po meczu...
wojtekbezportek
22-08-2009, 21:31
Kurde jak mnie to Wasze biadolenie wkurwia. Tak samo jak wyzywanie swoich grajków od chujów i pedałów (cytat z dzisiaj - sektor 4, trybuna główna). Jak Plewnia wsadza piłke w okno w meczu ze Zniczem, to byście go po gołej dupie całowali, teraz narzekacie jak stare baby czekające na lekarza w kolejce! Czego Wy kurwa oczekujecie, ze nagle bedziemy grac jak Barcelona, rozgrywac pileczke, klepac i wkladac pilke do bramki z pieciu metrow? Chlopy graja jak potrafia najlepiej, i przede wszystkim WALCZĄ!.. nawet tak jebany tutaj Iwan jak mial sily to na dupie jezdzil i sie nie oszczedzal, potem sil braklo i widac bylo, ze juz ledwo czlapie.. nikomu w tym meczu poraz kolejny walki nie mozna odmowic! Nawałka też ustawia sklad i taktyke pod zawodnikow jakich posiada.. ale Wy zas swoje i pierdolenie, ze trzeba dwojka napastnikow.. Bylo by dwoch napastnikow zjebalibysmi 2-3, to by zas bylo piedolenie, ze chuja z tylu graja.. i tak w kolo Macieju.
Z mojej perspektywy wyglada to tak: gramy na miare swoich mozliwosci, prowadzic gry w meczu jeszcze dlugo nie biedziemy, bo do tego Hołota i Cholerzyński w środku pomocy będą się nadawać za parę lat ja okrzepną, ale jeszcze nie teraz.. teraz to Oni mogą sercem i walką nadrabiać braki w doświadczeniu i to robią. Ogólnie walka na plus, piłkarsko byliśmy gorsi, ale paradoksalnie sytuacji klarownych mieliśmy więcej.
Jak to się mówi jak się nie da meczu wygrać, to trzeba go przynajmniej zremisować i tyle w temacie. Pzdr
Iwan to kolejny pilkarzyk powinien zobaczyc co sie dzieje z jego mentalnymi wzorami - jarominem markowskim czy kurwa mielnikiem
Zgadzam się, poziom piłkarski Iwana to w tej chwili Rozwój Katowice...
Co do Mikulenasa to nie ma co się go czepiać, chłop otrzymał może z trzy celne podania (i każde daleko od bramki przeciwnika) przez 30 minut meczu. Czego wy oczekujecie, że 36-letni chłop odbierze przeciwnikowi piłkę pod naszym polem karnym, przebiegnie z nią 90 metrów i strzeli gola ?
Gorski niezla padaka sie popisal w rozgrywaniu pilki...
Zgadzam się, poziom piłkarski Iwana to w tej chwili Rozwój Katowice...
Śmiem twierdzić, że nawet gorzej grał niż poziom Rozwoju :hihi:
W ogóle słaby meczy, zero pomysłu na gre. Iwan to jest totalna klapa ostatni czas, a kto to widział bronić się u siebie!? Kto gra 1 napastnikiem będąc gospodarzem? Nie można grac u siebie jak na wyjeździe, bo to jest kpina. Szkoda mi Kaliciaka, bo się nabiegał, a potem ta zmiana i pomimo całego trudu został zmieniony.
Kurde jak mnie to Wasze biadolenie wkurwia.
Po to jest forum żeby sobie pobiadolić jak cię tak to boli to go nie czytaj. Nie mam zamiaru pisać, że jest zajebiście jak jest tragicznie.
Jak Plewnia wsadza piłke w okno w meczu ze Zniczem, to byście go po gołej dupie całowali, teraz narzekacie jak stare baby
Jak ktoś robi coś dobrze to się o chwali a jak źle to krytykuje. Nie mam zamiaru całować kogoś po dupie za to,że raz strzeli bramkę a następne trzy razy przechodzi obok meczu. Nie dajesz sobie rady w I lidze to pogadaj z trenerem rozwiąż kontrakt i poszukaj nowego klubu. To jest GieKSa - tu się walczy !
Iwan jak mial sily to na dupie jezdzil i sie nie oszczedzal,
Chyba oglądałeś inny mecz. Iwan się oszczędzał od pierwszej minuty, na dupie to jeździł jak się pośliznął na piłce. Sił mu nie brakło bo ich nie zużywal. Byłeś ty w ogóle dziś na meczu, że takie rzeczy piszesz ?
Wy zas swoje i pierdolenie, ze trzeba dwojka napastnikow
Pierdolisz to ty i na maksa mnie wkurwia parówo twoje bluzganie na kolegów po szalu.
No jasne, nie ma to jak wystawić jednego napastnika u siebie w meczu z najsłabszą drużyną ligi i bronić wyniku przez 90 minut meczu oddając 4 strzały z czego 2 celne
MisiekWNC
22-08-2009, 21:44
HunT, a co Ty myślisz, że on będzie grał na 100% i się nie zmęczy, zrobił co miał zrobić dał z siebie wszystko i został zmieniony, normalne.
Trochę mnie wkurwiało to, że jak miał np. Górski piłkę to zamiast dać mu spokojnie rozegrać to cały blaszok gwiżdże i mówi "co Ty kurwa robisz", to na pewno denerwuje i popędza się go bez potrzeby do błędu!
Szkoda mi Kaliciaka, bo się nabiegał, a potem ta zmiana i pomimo całego trudu został zmieniony.
z całym szacunkiem ale NAPASTNIK ma strzelać bramki a NIE "się nabiegać". Kalemu z tym pierwszym coś nie idzie
Zibowski
22-08-2009, 21:45
Iwan chciał podwyżkę - za co k..... za to że jak widzi zagrożenie to cofa nogę, za to, że się boi grać z przodu bo trzeba walczyć o pozycję.
Na plus Napierał, Goncerz, Sroka, Hołota, Kufel i Miki - reszta slabo
HunT, a co Ty myślisz, że on będzie grał na 100% i się nie zmęczy, zrobił co miał zrobić dał z siebie wszystko i został zmieniony, normalne.
Trochę mnie wkurwiało to, że jak miał np. Górski piłkę to zamiast dać mu spokojnie rozegrać to cały blaszok gwiżdże i mówi "co Ty kurwa robisz", to na pewno denerwuje i popędza się go bez potrzeby do błędu!
mnie to nie dziwi jak tak zwalnial akcje, ze leczna z pod bramki gorczycy potrafila wrocic pod swoja bramke a on w polowie boiska dopiero byl ;) (oczywisicie przesadzam ale zanim to rozegal to wszyscy pokryci byli) a i same podania byly albo nie celne albo bez pomyslu
Nie służy mi siedzenie na trybunie głównej . Za bardzo wkurwiam się i przeklinam obserwując padake , którą grają nasi zawodnicy.
Dzisiejszy mecz jest dla mnie potwierdzeniem moich słów z jednego tematu na temat przydatności/nieprzydatności Jaromina.
Tych zawodników nie ma kto opierdolić ! W dodatku nie rozumiem jak można grając u siebie grać na remis (granie jednym napastnikiem Mikulenasem) .
Grając przeciwko takim zespołom jak Górnik Łęczna powinno się walczyć i zapierdalać a ja tak naprawdę dzisiaj widziałem niewiele walki. Ten mecz przekonuję mnie , że trzeba dać odpocząć sobie od gry Bartkowi Iwanowi (może przemyśli pewne sprawy) bo gra takie skurwysyńskie gówno w czwartym meczu z rzędu , że się żygać chce !
Dwie naprawdę dobre sytuację które sobie stworzyliśmy przez cały mecz to stanowczo za mało , żeby wygrywać mecze w tej lidze .
Po dzisiejszym spotkaniu nie będę wyróżniał nikogo , bo i nikt na takie wyróżnienia nie zasłużył . Na tle słabej Łęcznej byliśmy tak naprawdę równie słabi i wynik 0-0 odzwierciedla boiskowe wydarzenia.
bez przesady, po Mikim przynajmniej widać, że gra z głową i potrafi odegrać piłke z sensem... i w przeciwieństwie do Iwana, jak piłka do niego leci to mimo wszystko do niej zapierdala ile może... DOKŁADNIE !! Nic dodać nic ująć ! Jak dla mnie Mikulenas jako jeden z nielicznych zasłużył na dupny plus za ten mecz.
z całym szacunkiem ale NAPASTNIK ma strzelać bramki a NIE "się nabiegać". Kalemu z tym pierwszym coś nie idzie
Na obronę Kaliciaka napiszę, że żeby napastnik zdobywał gole to musi mieć wypracowane klarowne sytuacje a tych nie miał w ogóle. Co nie zmienia faktu, że Kaliciak absolutnie według mnie nie jest typem który może grać wysuniętego, pojedynczego napastnika...
Dzisiejszy mecz jest dla mnie potwierdzeniem moich słów z jednego tematu na temat przydatności/nieprzydatności Jaromina.
Tych zawodników nie ma kto opierdolić !
heh dokładnie to samo gadałem z kumplem podczas meczu. Gadaliśmy między innymi o Pęczaku i stwierdziliśmy, że gdyby on grał to by wstrząsnął grajkami jak należy.
==> wojtekbezportek : sorry za tą parówe, poniosło mnie trochę, chciałem to wykasować, ale już nie mogłem...
Jak dla mnie szpil bardzo kiepski, nasi jakos grali moze ostatnie 20 minut. Jesli chodzi o Iwana to zero gry z sercem i poswieceniem. Mimo kiepskiej gry doping nie taki zły. Szkoda, miały być 3 pkt....
GieKSiarze.pl
22-08-2009, 22:06
Zdjęcia z meczu są na stronie www.GieKSiarze.pl
http://www.foto.gieksiarze.pl/albums/uploads/jesien_09_10/gks-leczna/gks_0006.jpg
Zapraszamy!
Alankos88
22-08-2009, 22:12
Iwan Dno, ale nic nie przebije szefa Mosir-u ( debila ) który wył światło w czasie gdy Nawałka przeprowadzał trening, po to żeby ich wyjebać z murawy.
GRATULUJE GŁUPOTY
smutno ...
kaj te chopcy z wiosny?
mam swoje przemyslenia, ale nic nie na pisze, bo zaś mnie ktoś tu opieprzy.
dawno takiej słabej gry nie widziałem.
z całym szacunkiem ale NAPASTNIK ma strzelać bramki a NIE "się nabiegać". Kalemu z tym pierwszym coś nie idzie
Uwierz, że ja wiem dosyć jak wygląda praca napastnika od strony taktycznej i samemu spróbuj w pojedynkę wypracować sobie sytuacje bez wsparcia. Nie da się grać tak po prostu bez tego ważnego elementu i już.
wojtekbezportek
22-08-2009, 22:21
Po to jest forum żeby sobie pobiadolić jak cię tak to boli to go nie czytaj. Nie mam zamiaru pisać, że jest zajebiście jak jest tragicznie.
No tutaj się różnimy, bo dla mnie forum na pewno nie jest po to, żeby anonimowo dojebać Iwanowi, że prezentuje poziom Rozwoju Katowice.. totalnie nie wiem czemu ma to służyć.
Jak ktoś robi coś dobrze to się o chwali a jak źle to krytykuje. Nie mam zamiaru całować kogoś po dupie za to,że raz strzeli bramkę a następne trzy razy przechodzi obok meczu. Nie dajesz sobie rady w I lidze to pogadaj z trenerem rozwiąż kontrakt i poszukaj nowego klubu. To jest GieKSa - tu się walczy !
No tak.. tylko jak to się ma na przykład do hasła: "Czy wygrywasz, czy nie ja i tak kocham Cię..."? Ja rozumie jakby ktoś prezentował podejście jak Markowski w zeszłej rundzie.. mało grał, jeszcze się obrażał i obwiniał wszystkich dookoła.. w tej drużynie widać zupełnie innego ducha i ja się upierać będę, że walczyli..
Chyba oglądałeś inny mecz. Iwan się oszczędzał od pierwszej minuty, na dupie to jeździł jak się pośliznął na piłce. Sił mu nie brakło bo ich nie zużywal. Byłeś ty w ogóle dziś na meczu, że takie rzeczy piszesz ?
No właśnie wyżej wspomniana ironia.. wbić szpile i dojebać
Pierdolisz to ty i na maksa mnie wkurwia parówo twoje bluzganie na kolegów po szalu.
No jasne, nie ma to jak wystawić jednego napastnika u siebie w meczu z najsłabszą drużyną ligi i bronić wyniku przez 90 minut meczu oddając 4 strzały z czego 2 celne
No tak trochę paradoksalne jest, że obruszasz się na słowo kurwa i nazywasz to bluzganiem kolegów po szalu, a sam jebiesz piłkarzy i to jest ok.
Dla mnie Łęczna na pewno najsłabszą drużyną ligi nie jest.. że fatalnie wystartowali to fakt, ale personalnie są na pewno silniejszy od nas i było to dzisiaj widać na boisku.
heh dokładnie to samo gadałem z kumplem podczas meczu. Gadaliśmy między innymi o Pęczaku i stwierdziliśmy, że gdyby on grał to by wstrząsnął grajkami jak należy.
==> wojtekbezportek : sorry za tą parówe, poniosło mnie trochę, chciałem to wykasować, ale już nie mogłem...
No tak stawiamy za wzór piłkarzyne z charakterem co wystawił GieKSe bo mu dziewczyna zabroniła...
Za parówe się nie obraziłem.. emocje rozumie.. wiem, że chcemy wszyscy dobrze, ale mamy rozne podejscie do tematu.. ja wole wyciagac plusy, Ty widzisz minusy.
KRIS_BEMA
22-08-2009, 22:23
Mikulenas i Napierała na plus. Ogólnie cała drużyna słabo bardzo słabo. Gramy tchórzliwie bez pomysłu. Szlag mnie dziś trafiał.
Krzyś mam chyba te same "przemyślenia".
Beznadziejnia dramatyczna druzyna.
Bez kitu,ale jak kuRwa gram z kumplami na placu w pilke to kazdy zapierdala na maksa,biega,walczy,strzela i to nie 90 minut,ale 2 godziny bez przerwy do chuja waclawa.I gramy 3 razy w tygodniu na pelnowymiarowym,a tym ciulom poza ostatnimi minutami to sie nic nie chcialo.Jestem wsciekly,bo pokazali,ze potrafia gryzc trawsko w zeszlej rundzie,a ta druzyna choc prawie nie zmieniona przypomina mi czasy"krzywej mulawy"i innych bencwalow,a nie tych waczakow,ktorymi naprawde sa.
Iwan to w ogole jest leszcz jakich malo.Juz przygwiazdorzyl i wali w preta.bylem jednym z tych,ktorzy optowali za podwyzka dla niego zeby zostal,ale po tym co on pokazuje to bym go wyjebal na zbity pysk.Wiekszosc pilek przechodzi przez niego,a ten chyba sie uwaza za jakiegos kozaka z Realu M czy innej Barcelony i sie osmiesza.
Jak pisalem wczesniej,gdyby nie zaostrzyli apetytow w zeszlym sezonie zajebista walka o utrzmanie to dzisiaj nie mialbym takich pretensji,ale potrafie grac,a w ciula leca.
A moze strajkuja,bo kasy nie dostaja?Tak czy siak sa frajerami dla mnie za brak ambicji i zaangazowania.
Jedynie obrone i bramkarza moge rogrzeszyc,ew.Goncerza,bo widac,ze im sie chcialo,a reszcie sie poprostu nie chce,nie to,ze nie maja umiejetnosci,bo ta Leczna poza rozbieganym czarnuchem nic nie potrafi,spokojnie byli do pykniecia.
Tym wyrobnikom nie bylo za co dziekowac,poza kilkoma wyjatkami.
Potrzeba kurewnego wstrzasu zeby sie obudzili.
Post pod wplywem ogromnych nerwow.
Sinner, dużo racji. To jest dramat, by człowiek grający `amatorsko` na placu, rapidzie czy innym miejscu, bądź jak ja grającym w jakimś klubiku nie aż tak długo jak oni w całej karrierze był w stanie zapier.. cały czas, a oni to co, przy czym w końcu wysoki niby 1 ligowy poziom mają prezentować. Nie dość, że mają lepsze przygotowanie fizyczne i te wszystkie odnowy biologiczne to brak ambicji, a w końcu są profesjonalistami niby.
mikulenas akurat zapierdalal i chyba jako jedyny z tej druzyny zna pojecie pressing
ktos pisal o gorskim - dla mnie to akurat jego gra na plus tylko 15 min ale za to duze
ozywienie i biegal na jednym i drugim skrzydle
Mikulenas ma swoje lata i ja go szanuję ;) Ale jak gra 2-3 ludzi max to się wszystko kończy .. Górski mnie zaskoczył nawet :hihi:
Goncerz, Górski no i oczywiście Gorczyca.
Sinner!
Brawo!!!
Tutaj trza tak pisać!
tak jak i Ty, przyznaje sie co do Iwana.
sam byłem za nim, ale co jak widać ... było błędem?
Komentarz krótki , Iwan gra juz na poziomie Markowskiego z tamtego sezonu , trenerze Nawałka pora na zmiane koncepcji , bo granie jednym napastnikiem znaja juz wszyscy co przy braku zmiany w wyjsciowej "11" nie stanowi zagrozenia nawet dla beznadziejnej druzyny z Łecznej która gdyby nie Gorczyca i obroncy pewnie po strzeleniu bramki spokojnie by "dowiozła "wynik do koncowego gwizdka.
Nalezy podziekowac sedziemu ze nie gwizdną ewidentnej reki w II połowie dla Łecznej.
MisiekWNC
22-08-2009, 22:53
Mi bardzo podobał się Niechciał, świetna gra w defensywie jak i wychodzenie skrzydłem do ataku, rewelka dla mnie!
Sinner chyba zapomniales o Napierale... ten chop czyscil wszystko w obronie
Bart,a ktory to Napierala :hihi: ?
Ja wiem tylko,ze na bramce jest Gorczyca,w seledynowych korkach gra Goncerz,dluzsze,krecone wlosy ma Miki,lysiejacy na srodku to Iwan,a na szpicu najczesciej gra Kaliciak,ale jakby go zamienili z innym to pewnie dalej bym myslal,ze to Kali.
Innych nie rozrozniam,a gdybym mial na szpile jezdzic dla gry i wynikow to ladnie bym wbijal na A4 i jezdzil do Krakowa na Wisle.
Mimo wszystko chce ogladac dobra gre,walke i ambicje,a nie przygrywanie w kulki i robienie sobie jaj z kibicow.
Pozatym pisalem,ze kilku kopaczy mozna by pochwalic,zwlaszcza za gre obronna wiec pewnie i ten Napierala by sie tam zmiescil.
Kocham GKS i nigdy go nie zostawie,jezdzilem,jezdze i bede jezdzil na mecze,ale wkurwiac sie tez mam prawo na kolesi,ktorzy brakiem zaangazowania doprowadzaja do tego,ze niedlugo na jakies wsie w postaci Belchatow beda mowili GieKSa,bo o nas zapomna.
A wszystko wskazuje na to,ze bedzie tak cienko jak jest teraz lub jeszcze gorzej.
JJ nie ma i juz na 99% nie bedzie,to zeby nas udobruchac wsciska sie nam poprzez gazety kit o odnawianiu kontaktow w Niemczech i tym sposobem znikniemy z pilkarskiej mapy.
Cos tam mialem jeszcze pisac,ale mi uciekla mysl.Jak sie dyskusja rozwinie to pogadamy dalej.
Ja tam w 90% zgadzam się z Wojtkiembezportek, w 90 - bo akurat uważam, że Iwan niestety dał dupska i ja jakoś walki u niego nie widziałem...
Natomiast śmieszy mnie już ta gadka o braku walki, bo przez wiele lat jak czytam opinie na forum, to jak GKS nie wygra 2-3 meczów z rzędu to niezależnie czy walka była czy nie zawsze znajdzie się kilku użytkowników, którzy właśnie będą jebać piłakrzy i wyzywać od chujów itd. Ot takie wypaczone spostrzeganie rzeczywistości. I rzeczywiście jak kolejkę później ktoś strzeli gola w okienko to jest półbogiem...
Z Łęczną akurat większość zapierdalała na maxa i jeśli ktoś tego nie widzi, to albo jest ślepy, albo mu sektor 4 wyżarł mózg. Natomiast można się przyczepić do kilku rzeczy, sam się wkurwiałem jak pod koniec meczu wyprowadzamy kontrę trzema zawodnikami zamiast np. siedmioma. Wkurwiałem się jak widziałem, że zamiast uczestniczyć w akcji stoją i gapią się jak głupi na siebie. Ale to zrzucam na karb właśnie umiejętności, albo raczej ich braku - nie umiejętności ustawienia się, do tego oddychania rękawami itd.
Umówmy się, mamy słaby skład i ligi nie zawojujemy. Każdy wygrany mecz to dla nas perełka, ale musimy zdać sobie sprawę, że będziemy remisować i przegrywać. I co to za gadanie, że Łęczna jest czerowną latarnią i jest słabsza od nas? Łęczna to lepszy zespół od nas, tylko chwilowo jest w słabszej formie. A tu z powodu, że nie udało się z nimi wygrać od razu jebanie piłkarzy za wydumany brak ambicji.
Opierdol im się należy, ale nie za brak walki tylko może za jakieś niewypełnienie zadań taktycznych czy cholera wie co (nie znam się). Natomiast od kibiców należą się podziękowania za walkę i te podziękowania były.
W ogóle bardzo dobry doping był mimo beznadziejnej gry, za to szacun dla Blaszoka.
Nie udzielam sie czesto ale dzisiaj na szpilu myslalem ze oszaleje . Takiej padliny dawno nie widzialem,totalne dno .Przez caly mecz raz powaznie zagrozilismy przeciwnikowi ,zero organizacji gry, wiekszosc podac do przeciwnika a nawet powiem ,ze gra na zasadzie bij a lec.smiac mi sie chcialo jak patrzalem co chlopcy robia.
Jedyny plus dzisiaj to Niechcial ,ktory mial dzisiaj bledy ale z chlopaka beda ludzie.
Widze ,ze Pan Iwan jest wielka gwiazda zespolu. W dupie mu sie poprzewracało chyba, mial pare udanych meczy na wiosne a teraz padaka straszna. nie moglem patrzec jak pilka od niego 2 metry a on patrzy jakby nie wiedzial o co chodzi , szanownej dupy sie nie chce ruszyc do pilki? jak nie to wypierdulka z klubu a nie o podwyzke sie prosic!
Plewnia to jest w ogole jakies nie porozumienie. dlaczego ten chlop gra w pierwszej 11? raz na jakis czas przypadkowo strzeli gola z wolnego i tyle . 70 % podan nie celne. porazka
szkoda gadac. dawno Gks nie mial tak smiesznie slabej druzyny>
Dzieje się to czego się bałem, wiosna niektórym przykryła rzeczywistość. Przejrzyjcie sobie dziesięć razy kadrę jaką dysponujemy i zastanówcie na co może być ją stać...
Tym razem nikt już nie będzie lekceważył juniorów z Katowic...
Czas sobie uzmysłowić, że albo pojawią się wreszcie w klubie konkretne pieniądze, albo będziemy dalej coraz bardziej marginalizowani na piłkarskiej mapie Polski... Już dzisiaj jesteśmy marką tylko dla trenerów starszej daty, bo dla reszty słabym I-ligowym zespołem.
bukowianin
22-08-2009, 23:45
Iwan swój cel osiągnoł w tej rundzie czyli podwyżke i teraz będzie grał taką padake jak w Widzewie i Odrze nie narażając sie na kontuzje.Nie łudzmy sie że on zostawi zdrowie na boisku,miał swój szczyt w kilku meczach rundy wiosennej za to mu chwała lecz on już nie jest w stanie wspiąć sie na wyższy poziom.
dla mnie dzisiaj number of the 1 sa: Napierala i Gorczyca..
Napierala 95 % czyscil zdarzaly mu sie bledy ale glownie przez caly mecz gral najlepiej.. hmm.. Gorczyca mial pare pilke do wybronienia.. ale nie byly to jakies mega parady..
ale ta 2 powinna dostac jakas nagrode za ten mecz..:D
dla mnie dzisiaj cala druzyna dala dupy bez tej dwojki.. bo taka jest prawda.. dalo sie to wszystko spokojnie wygrac.. ale kurwa jak atakujemy 2vs2 czasami 2vs3 i chop zatrzymuje pilke bo czeka na reszte i sie robi 3vs5/6.. to kurwa mac.. jak tu sens kontry jak i tak chuja z tej konty jest..:lajkonik: kaliciak troche pobiegal "COS" powalczyl nie duzo ale nie wiele wniosl dzisiaj.. ogolnie na MINUS. Goncerz... mial tyle niedokladnych podan ze tego sie az nie dalo policzyc..na MINUS. Iwan porazka.. odpuszczal i dreptal przez caly mecz.. NA MINUS. Plewnia dla mnie tez nic kompletnie nie wniosl.. on powinien duzo wczesniej zejsc.. NA MINUS. Niechcial tez na duzy minus mnostwo niedokladnych podan a wrecz podania do przeciwnika.. ! Miki..? hhmm przez ten czas co zagral zastawil sie moze raz ale i tak mu odebrali balik.. no i skoczyl do 2-3 pilek oczywiscie przegral.. wiem wiem.. ma swoj wiek ale tez nie walczyl.. bo taka jest prawda.. ! dla mnie na MINUS !
Uszalewski wszedl na pare minut ale walczyl !!!!!!! to co mogl po pomogl druzynie.. Holota..? hhmmm sporo nie dokladnych podan, gubl pilke.. ale trzeba przyznac ze jak cos zdupil to zapierdalal za zawodnikiem zeby to naprawic takze walki nie mozna mu nie zarzucic.. !!!
takze podsumowujac obrona na + bez Niechciala.. no i Gorczyca + no i na taki + z malym minusem Hotola.. tyle.. moze sie troche rozpislem ale patrzac na dzisiejszy mecz to byl pokaz swoich NIEumiejetnosci..
Mocno tu niektórzy przeginają z oceną:dead: Mecz był bardzo słaby, ale niektórzy chyba nie pamiętają szpilu ze Zniczem (tego sprzed roku). To jest dla mnie wyznacznik słów "dno", "padlina" itd. Jeśli komuś miałbym wypomnieć małe zaangażowanie, to tylko Iwan (btw nigdy za nim nie przepadałem, nawet gdy wszyscy go chwalili). Reszta lepiej lub gorzej, ale NIE tragicznie. Macie ludzie jakieś odniesienie, czy żyjecie z meczu na mecz i za każdym razem jest dla was mega szok, że nie gramy na poziomie czołowych zespołów I ligi? Jesteśmy gdzie jesteśmy i cieszmy się k... że jest 1 pkt.
Fakt, Iwan zagrał dzisiaj bardzooooo słabiutki mecz, można wręcz powiedzieć, że pospacerował sobie po murawie i po meczu spokojnie pojechał do domu. Zaangażowania w jego poczynaniach nie widziałem, to chyba jedyny zawodnik w tym meczu, któremu brakowało zawziętości. Tylko nazwisko zostało po Bartku z wiosny poprzedniego sezonu. Możemy się pastwić nad nim, ale mnie bardziej interesuje pytanie dlaczego Iwan tak słabo gra? Nie chce mu się umierać za GKS? Źle przepracował okres przygotowawczy? Za małą podwyżkę dostał? Uwierzył, że jest prawdziwą gwiazdą?
Myślę, że Nawałka powinien dać mu odpocząć 1-2 mecze, bo na dzień dzisiejszy nic nie wnosi do drużyny. A świętą krową to na pewno nie jest, by mieć miejsce w składzie bez względu na formę.
Shellu dobrze napisał o Łęcznej, ostatnie miejsce o niczym nie świadczy, bo skład, potencjał mają lepszy od nas (niestety) pozostało tylko kwestią, kiedy zaskoczą..... Pewnie jeszcze nie jednemu rywalowi napsują krwi.
Pewnie, że remis u siebie nikogo nie zadowala, mnie też!
Głowy mają zaprzątniete czymś innym i tak już chyba zostanie.....
Katowice - Łęczna 0-0. Nie mogli wygrać, więc zremisowali
20:55, 2009-08-22
Autor: Tomasz Mucha
Spotkanie choć nie przyniosło bramek, to jednak mogło się podobać kibicom z uwagi na zaangażowanie obu ekip. - Chciałbym zawsze oglądać tak walczący mój zespół - podkreślał Adam Nawałka, trener GKS-u.
Choć oba zespoły rozpoczęły z nominalnie jednym napastnikiem, to w przypadku gospodarzy można było za pewnik przyjąć to, że ich w żadnym wypadku jeden punkt satysfakcjonować nie będzie. Inaczej uważano w obozie przyjezdnych. - Jestem zadowolony z remisu, gdyż Katowice to "gorący teren" - stwierdził po spotkaniu Tadeusz Łapa, trener Górnika Łęczna
W pierwszej części spotkania goście z Łęcznej ograniczali się do sporadycznych kontrataków i po jednym z nich bliski szczęścia był Nakoulma. Jednak jego uderzenie głową ze spokojem wyłapał Gorczyca. Zdecydowanie ciekawiej było pod drugą bramką. Najpierw bliski pokonania Wierzchowskiego był Iwan, jednak zdołał tylko musnąć piłkę i ta przeleciała obok słupka. - Tak naprawdę to piłka powinna wpaść do siatki, ale na jej drodze stanął obrońca. Powinien być rzut rożny, lecz arbiter tego nie zauważył - mówił pomocnik GKS-u. Sporą aktywność wykazywał też Cholerzyński. Po zamieszeniu po stałym fragmencie gry zaskakująco uderzył z 11 metrów i zasłonięty bramkarz Górnika dopiero w ostatniej chwili zdołał sparować piłkę.
Cholerzyński miał jeszcze jedną okazję, by wprowadzić w stan euforii żywiołowo dopingujących kibiców GieKSy. Jego uderzenie w ostatniej minucie spotkanie z wielkim trudem wybronił Wierzchowski. - Gdybym uderzył jeszcze silniej, pewnie by wpadło - z żalem podkreślał 21-letni zawodnik. Jednak najlepszą sytuację na zmianę rezultatu zmarnował Plewnia. Po dośrodkowaniu Iwana, pomocnik katowiczan uderzył mocno, ale nie precyzyjnie. Piłkę bezradnym wzrokiem odprowadził bramkarz Górnika, ale ta po odbiciu od wewnętrznej części słupka wyszła w pole.
Trzeba jednak podkreślić, że w drugiej połowie również goście mieli swoje okazje. Po błędzie Sroki, futbolówkę w siatce powinien umieścić Surdykowski, ale przeszkodził mu w tym brak zimnej krwi.Szczęścia próbował też wprowadzony po przerwie Stachyra, ale jego strzał zdołał z najwyższym trudem sparować Gorczyca. - Wynik remisowy należy uznać za sprawiedliwy - podkreślał Iwan.
Pod szatniami
Kamil Cholerzyński (pomocnik GKS-u): Straciliśmy dwa punkty. Mieliśmy kilka doskonałych sytuacji do strzelenia bramki, których niestety nie wykorzystaliśmy. Gdyby padła bramka na 1-0, to spotkanie z pewnością ułożyłoby się po naszej myśli. Mimo, że Łęczna zajmowała ostatnie miejsce, to jest to zespół, który potrafi grać w piłkę.
Jakub Wierzchowski (bramkarz Górnika): Zagraliśmy niezły mecz. W końcu nie popełniliśmy żadnego poważnego błędu w tyłach. Katowice to "gorący teren". Uderzenie Cholerzyńskiego z końcówki spotkania było dość trudne do obrony, ale udało mi się końcówkami palców wybić piłkę. Lubię wracać na Śląsk. Spędziłem tutaj ładnych parę lat i z sentymentem wracam w te strony.
Bartosz Iwan (pomocnik GKS-u): Brakło nam kropki nad "i". Było kilka sytuacji, które powinniśmy zamienić na gola. Łęczna to bardzo dobrze poukładany zespół, ale o tym wiedzieliśmy już przed spotkaniem. Nam z pewnością nie można było odmówić zaangażowania i woli walki.
Konferencja prasowa
Tadeusz Łapa (trener Górnika): Myślę, że to było dobre spotkanie, choć szkoda, że nieokraszone bramkami. Mecz stał na wysokim poziomie taktycznym, o czym mogły świadczyć szybkie kontry wyprowadzane z głębokiej defensywy przez oba zespoły. Dla nas to jest pierwszy punkt, więc trudno nie być zadowolonym. Arbiter niepotrzebnie dopuścił w końcówce do zbyt ostrej gry.
Adam Nawałka (trener GKS-u): Jeżeli nie można wygrać spotkania, to trzeba je przynajmniej zremisować. Górnik to groźny zespół i wiedzieliśmy o tym, że nie możemy zaatakować zbyt dużą liczbą zawodników. Musiała być zachowana równowaga pomiędzy obroną, a atakiem, by nie popełnić błędów z Zabrza. Jestem zadowolony z zaangażowania i walki, jaką zaprezentował mój zespół. Łęczna to drużyna, która odbierze punkty niejednemu zespołowi z czołówki.
http://www.***************/Katowice-Leczna-0-0-Nie-mogli-wygrac-wiec-zremisowali,sport-slaski,11299,info.html
Mecz fatalny, jesli u siebie gramy taktyka 6-3-1 to zapomnijmy o zwyciestwach.
Pierwsza polowa nuda jak holera w drugiej gralismy tylko ostatnie 10 minut. Szczegolnie w pierwszej polowie brakowalo strzalow z dystansu na mokrym boisku.Ogolnie kapa jak pieron:pijak2:
Podobał mi sie od nich ten murzynek.Zapierdalał jak mała lokomotywka,wkręcał naszych obronców w murawe,gdyby nie Gorczyca i kiepskie celowniki Łęcznian było by po ptokach.Ogólnie mecz cieniutki,bez pomysłu,strzały kajś w Wełnowiec.Ostatnie 15 minut fakt ostro zapierdalali ale co z tego jak nie potrafili postawic kropki nad I.:piwo:
MisiekWNC
23-08-2009, 09:53
Shellu 100% racji. Walka była i zaangażowania nie można im odmówić, jedynie Iwan miał to w głębokim poważaniu.
Sinner, przeczysz sam sobie...
Shellu 100% racji. Walka była i zaangażowania nie można im odmówić, jedynie Iwan miał to w głębokim poważaniu.
Walka była ale głównie w obronie, Kali/Miki na wysuniętym napastniku i Goncerz w pomocy.
Było też wiele momentów kiedy do kontry wychodziło 2 zawodników a reszta patrzyła na kolegów... i tak sobie na siebie grupowo spoglądali.
Problemem naszej drużny jest posiadanie dwóch nie biegających pomocników - Iwan i Plewnia.
O ile z Plewni jest jakiś pożytek przy dośrodkowaniach, rzutach wolnych i rożnych o tyle Iwan powinien zostać natychmiast posadzony na ławce - może jak będzie wchodził na ostatnie 25 minut będzie miał siłę pobiegać.
0 pomysłu na gre - granie długich piłek na Mikulenasa czy Iwana całkowicie bez sensu, tym bardziej na takiej murawie, gdzie trzeba było podchodzic pod bramke i strzelać jak najczesciej, to moze by coś wpadło...
Nie mamy napastnika, oj nie mamy
Iwan powinien za to co wczoraj odstawił wylecieć do rezerw.
Goncerz najlepszy chop na boisku, jedyny który potrafi zrobić cos w pojedynkach 1na1
Krist VB
23-08-2009, 10:49
Pod szatniami
Bartosz Iwan (pomocnik GKS-u):(...) Nam z pewnością nie można było odmówić zaangażowania i woli walki.
Panu, Panie Bartoszu na pewno. Jawne kpiny :dead:
japierdole przeciez to jest nie do pomyslenia zeby od poczatku meczu sobie truchtac
-> Iwan wypierdalaj do podbeskidzia zebysmy chociaz jakis grosz z Ciebie mieli .. podwyzke dostales to teraz to wszystko PIERDOLISZ juz ! załuje ze wczoraj na meczu nie zaczelismy skandowac IWAN IWAN IWAN - ZAPIERDALAJ ! IWAN IWAN IWAN...
Yildiray
23-08-2009, 11:22
Iwan nie dostal podwyzki i widac fochy stroi na boisku,wielki gwiazdor.Chcialbym jeszcze raz zobaczyc wykonanie rzutu wolnego z ok.18-20 minuty,gdzie pilka zagrana do Iwana a on przeszedl obok niej,a potem dobiegl do niej ten co ja podal.
Nie wiem czy to tak mialo wygladac-jakis trick?-czy takie nieporozumienie.
Smiesznie to wygladalo :-)
Musimy zacząć wreszcie grać dwójką napastników u siebie, tylko pytanie kogo do tego ataku wystawić? Nie mamy w kadrze ani jednego napastnika, który nie schodzi poniżej dobrego, ligowego poziomu. Miki i Kali grają w kratkę strasznie, reszta to małolaty bez doświadczenia i też nie wiadomo czego się spodziewać. Ale co zrobić? Trzeba zaryzykować!
wojtekbezportek
23-08-2009, 11:31
Czytając powyższe wpisy ze smutkiem stwierdzam, że tutejszy poziom sięgnął forum onet.pl, albo **********. Nie mam pojęcia skąd w Was tyle nienawiści, do swojego zawodnika?! Zawodnika, któremu w dużej mierze zawdzięczamy, że możemy chodzić teraz na mecze I ligi, a nie drugiej.. Chłop ma słabszy okres i tyle.. a tutaj jechanka na całego. Dziwne, że jeszcze nikt nie rzucił argumentu, że kupczy meczami.. żałosne do kwadratu.
Dla tych bardziej inteligentych i chociaż troche kierujących się rozumem, a nietylko emocjami polecam wywiad już z byłą reprezentatką kraju Dorotą Świeniewicz, który ukazał się w ostatnim newskweek'u: (http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/zlinczowani-w-sieci,42186,1)
Tutaj jest idealny fragment:
"Natura internetowego linczu na całym świecie jest taka sama. Liczy się pierwszy zjadliwy komentarz. On wyznacza trop. Szybko dołączają do niego inne. - Z czasem ofiara przestaje być ważna, liczy się tylko wyścig nienawiści, rywalizacja między internautami o to, kto będzie lepszym katem. Kto będzie okrutniejszy. Tak nakręca się mechanizm przemocy."
Sam wierzę, że Iwan pokaże charakter, złapie forme i jeszcze nie raz zapewni nam trzy punkty i powód do radości. Ciekawe, czy któryś z Was chociaż na chwile wspomni te swoje "wypierdalaj z klubu", czy "poziom Rozwoju" kiedy będzie śpiewał Bartek Iwan GieKaeS po zakończeniu spotkania...
Pozdrawiam i do zobaczenia na szpilu.
Nie mamy napastników? Spokojnie może grać Kaliciak, a Malicki w szpilu ze Zniczem ładnie grał. Do tego jest Mieszczak i na ostatnie kilka minut Mikulenas.
podpisujez się z małej litery ?
Jak mi sie nie uda wcisnąć równo shift i litery to tak czasami wychodiz zauważ że imie napisal z duzej litery i przestań się przypierdzielać z byle powodu do tego co pisza ludzie..
A wracając do meczu to dla mnie i tak plan minimum na poczatek sezonu jest wykonany..
I dodam jeszcze, że zajebisty ten prawy obrońca (albo środkowy) z Łęcznej. Taki latynos. Zajebiscie wszystko czyścił.
Taki chłop by nam sie przydał jeszcze do obrony.
Lars Ulrich
23-08-2009, 12:19
przestań się przypierdzielać z byle powodu do tego co pisza ludzie..
Ty przypierdzieliłeś sie do mnie nie zważając że Pan Bartłomiej nazwał między innymi Ciebie matołem ... dobra koniec pierdolenia :piwo:
Ty przypierdzieliłeś sie do mnie nie zważając że Pan Bartłomiej nazwał między innymi Ciebie matołem ... dobra koniec pierdolenia :piwo:
Bartosz a nie Bartłomiej :P To są dwa różne imiona..
Lars Ulrich
23-08-2009, 12:58
miałem przed oczami Ciebie pisząc posta hehehe
i zmień już podpis :cham:
SZKODA SŁOW NA TA NAPINKE .. ale zastanawia mnie fakt ze trener Nawałka tego nie zauwazył.. i postanowil zrzucic jedynego chopa ktory naprawde wczoraj dobrze grał ---> Goncerz a zostawil Ivana ktory chodzil po boisku..
Co się dzieje z Cieluchem? Kontuzja? Wg. mnie to powinien być zmiennik Goncerza i ewentualnie Plewni. Górski już nie raz udowadniał, że jest w stanie wnieść coś do gry drużyny 1 na 5 jego wejść na murawę.
Mecz wczoraj na średnim poziomie. Wg mojej oceny grajki się starały, tylko w przeciwieństwie do ostatnich spotkań brakowało dziś szczęścia. Trzeba wybaczyć że młodzi się czasem podpalają, myślę o sytuacji gdzie piłka spada na ok. 30 metr, a Cholerzyński (?) wali na oślep z woleja i piłka leci 20 metrów nad bramką. Starali się, angażowali (za co dostali podziękowania, choć nie od wszystkich) i tyle.
Nie pasowała mi tylko gra dwóch zawodników:
Plewnia - chłop w drugiej połowie już człapał po boisku, nie chciało mu się zaatakować rywala, wrócić się do obrony, odpuszczał jak tylko któryś go minął. Jestem za tym żeby grał, bo jego lewa noga jest naprawdę precyzyjna i szkoda przy wolnych jak go nie ma na boisku, zresztą udowodnił to w meczu ze Zniczem. Ale jak mu zaczyna się odechciewać grac, nie angażuje się już tak jak na początku to od razu Nawałka powinien go zmienić.
Górski - wielkie podziękowania za to że zawsze się stara i szacunek że od początku jest z GieKSą. Ale... nie pamiętam w jego wykonaniu dobrego spotkania... zawsze waleczny, ale poszarpaniem kilku przeciwników i wywalczeniem autu nie wygra się meczu...
Tyle, pozdrawiam.
*Piotrko*
23-08-2009, 19:01
Nie pasowała mi tylko gra dwóch zawodników:
Ja bym tutaj wyróżnił jeszcze Bartka Iwana. Od początku sezonu nic nie gra i dziwię się dlaczego cały czas Nawałka na niego stawia. Widać było, że nie radzi sobie na boisku a później już mu się nie chciało latać za balom.
Bartek Iwan wali w chuja nieźle.. tyle w temacie jego występow od początku sezonu. Rozumiem brak formy, ale brak walki to juz przesada. Zero ambicji, zero.
Czy nasi piłkarze mają możliwość oglądania swoich meczowych poczynań w formie pomeczowej analizy?
Pytam, gdyż większość z Was na pewno ma świadomość, że inaczej to wygląda z boiska a inaczej z trybun i powinni siebie pooglądać z boku i zastanowić, czy to co mówią/piszą kibice (faktycznie czasem przeginając) nie jest przypadkiem prawdą.
Nie wiem czy chodzi tu o zaangażowanie czy o brak wydolności ale jeśli mamy w pomocy dwóch nie biegających piłkarzy to trudno skonstruować akcję dla jedynego napastnika :-(
Relacja by Sport ( noty dla niektórych chyba za wysokie ):
570
Lepsza jakość:
http://images48.fotosik.pl/186/8daf3456fbce1397m.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8daf3456fbce1397)
Wypowiedzi trenerów ( spotkanie stało na wysokim poziomie..... :zabki: ):
571
Czy nasi piłkarze mają możliwość oglądania swoich meczowych poczynań w formie pomeczowej analizy?
Pytam, gdyż większość z Was na pewno ma świadomość, że inaczej to wygląda z boiska a inaczej z trybun i powinni siebie pooglądać z boku i zastanowić, czy to co mówią/piszą kibice (faktycznie czasem przeginając) nie jest przypadkiem prawdą.
Nie wiem czy chodzi tu o zaangażowanie czy o brak wydolności ale jeśli mamy w pomocy dwóch nie biegających piłkarzy to trudno skonstruować akcję dla jedynego napastnika :-(
Parę razy oglądałem mecz wręcz z poziomu boiska - masz rację, wygląda to zupełnie inaczej niż z wysokości trybun.
Taktyka, na którą stawia trener Nawałka ma szanse powodzenia (biorą pod uwagę brak doświadczenia naszych środkowych defensywnych pomocników), pod warunkiem zaangażowania się w akcje ofensywne, oprócz napastnika obydwu bocznych pomocników no i oczywiście ofensywnego pomocnika. Niestety u nas zarówno Plewnia, jaki i Iwan praktycznie statystowali na boisku więc jeśli nawet była szansa na kontrę to grający skomasowaną defensywą Górnik Łęczna z łatwością rozbijał wszelkie nasze akcje ofensywne. No, a poza tym tak Goncerz jak i Kaliciak, na których spoczywał cały ciężar gry ofensywnej byli do zmiany już po godzinie gry. Nie wiem, czy w tej sytuacji Bartek Iwan nie powinien siąść na ławie, bo i tak niczego nie wnosi do gry, a Plewnia (który przynajmniej potrafi celnie podać) nie powinien zostać przesunięty w miejsce Hołoty, a Hołota w miejsce Iwana?
To nie był Bartek Iwan.
Bartek był dzisiaj bardzo zdziwiony i zszokowany całą sytuacją. Wszystkiego dowiedział się od kolegów z drużyny.
Użytkownik podszywający się za Bartka został zbanowany, a jego posty usunięte.
Tym wpisem zakończmy ten temat.
Napisałem koniec tematu, to koniec tematu.
TVP Katowice o meczu:
http://video2.v2.tvp.pl/2009/08/23/213260/film.asf
Zaczyna się ok. 5.30minuty.
Lub na YouTube:
http://www.youtube.com/watch?v=GEOEZ_ydf48
Szkoda tych paru sytuacji...
Jeszcze jedno-chyba jedyny reporter który pisze GieKSa tak jak powinien:
Remisu z Łęczną nie traktują jak porażki
16:32, 2009-08-23
Autor: Tomasz Mucha
- Łęczna niejednemu zespołowi z czołówki odbierze punkty - przewiduje Adam Nawałka, trener GKS-u, który - mimo remisu z ostatnią drużyną w tabeli - był zadowolony z postawy zawodników.
Przed meczem, wszyscy spodziewali się, że GieKSa pewnie zainkasuje trzy punkty. I choć w przekroju całego pojedynku, to katowiczanie byli minimalnie lepsi, to jednak ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami. - Remisu nie traktuję w kategoriach porażki, bo zespół zagrał ambitnie i z dużą wolą walki. Nie zawsze jednak można zainkasować komplet punktów - tłumaczy Nawałka.
Od samego początku meczu było widać, że gospodarze przede wszystkim nie chcą popełnić błędów z Zabrza i stracić gola po kontrach. GKS, nawet atakując, pamiętał o zabezpieczeniu tyłów. - Bilans pomiędzy ofensywą, a defensywą musiał zostać zachowany. Łęczna ma szybkich zawodników, jak Nakoulma czy Nazaruk, a to mogło spowodować niepotrzebną utratę bramki - wyjaśnia szkoleniowiec katowiczan. Tak więc receptą na zdobycie gola (mecz toczył się przy rzęsiście padającym deszczu), miały być strzały z dystansu. - Oddaliśmy tylko dwie takie próby, a trener uczulał nas, by starać się strzelać jak najczęściej - mówi Bartosz Iwan. Dodajmy jednak, że jedno z tych uderzeń, w ostatniej minucie spotkania, w wykonaniu Kamila Cholerzyńskiego, o mały włos nie przyniosło skutku.
GieKSa kompletu punktów nie zdobyła, ale jej piłkarze walczyli o każdą piłkę, co spotkało się z uznaniem ze strony jej kibiców. Ci, praktycznie przez całe spotkanie, żywiołowo dopingowali "swoich" zawodników. - Jestem pełen uznania dla fanów z "Blaszoka". Nawet, gdy drużynie nie szło, oni dopingiem powodowali, że zespół ponownie nabierał wiatru w żagle - podkreśla trener katowiczan.
http://www.***************/Remisu-z-Leczna-nie-traktuja-jak-porazki,sport-slaski,11309,info.html
GKS-PIEKARY-KATOWICE
24-08-2009, 20:23
wydaje mi sie ze Gieksa ze slabszymi rywalami przegrywa a z lepszymi wygrywa (przyklad Widzew)
Mamy jeden zajebisty problem:
Nie mamy napastnika z prawdziwego zdażenia, który by miał choć jedną z poniższych cech, które są niezbędne do gry jednym napastnikiem:
1. Był silny i potrafił się zastawić i przytrzymać piłkę
2. Potrafił zagrać w powietrzu
3. Miał na tyle techniki i gibkości, żeby minąć przeciwnika i silnie uderzyć w światło bramki
Kaliciak - nie nadaje się do gry w ustawieniu z jednym napastnikiem bo mimo iż jest szybki to poza tym nic więcej...
Mikulenas - niestety lata robią swoje i potrafi się zastawić i odegrać piłkę to już brakuje mu szybkości, umiejętności urwania się obrońcy...
Przy postawie jaką prezentował Iwan to w ofensywie nie istniejemy bo skoro ktoś biegnie do piłki jak był mioł 5 kg w galotach to coś jest nie tak tylko co? Brak zangażowania, piłkarz jest przetrenowany to musi wiedzieć Nawałka i coś z tym zrobić
Szkoda, że nie ma żadnej kasy na transfery od Jędrucha bo jakiś konkretny napastnik na tą chwilę jest u nas na wagę złota, mam nadzieję że sztab szkoleniowy oraz zarząd zdaje sobie z tego sprawę bo jest kiepsko w ofensywie
Nie mamy napastników? Spokojnie może grać Kaliciak, a Malicki w szpilu ze Zniczem ładnie grał. Do tego jest Mieszczak i na ostatnie kilka minut Mikulenas.
za ładne granie to i Andrut by popykał w pierwszej drużnie :hihi:
to nie fifa czy pes, że Kaliciakiem można nastrzelać bramek a sympatyczny Grażvydas zostaje królem strzelców :)
A moim skromnym zdaniem jedynym problemem jest to co napisał już KIMGAJ ...
Jeśli trener Nawałka chce grać jednym napastnikiem - to MUSI być on wspierany przez skrzydłowych i ofensywnego pomocnika - tak aby mógł koncentrować się na wykańczaniu akcji, a nie ich konstruowaniu ... I nie zapomnijcie, że jest kilka drużyn na świecie co grają jednym typowym wysuniętym napastnikiem /i to z sukcesami/ - ale zawsze ma on poważne wsparcie ze skrzydeł i środka ...
Niestety to co świetnie zdiagnozował M - w dzisiejszym meczu Iwan i Plewnia spowodowali, że jedynym wsparciem dla Kaliciaka był Goncerz, a to jak widać za mało na nieźle zorganizowaną obronę Łęcznej ...
Co do obrony - to poza dwoma "wpadkami" Sroki było OK.
A moja propozycja na przyszłość ... może na pozycji Iwana mógłby zagrać Kaliciak /potrafi ściągnąć na siebie kilku przeciwników/ a na szpicy ustawić kogoś innego ?? Wtedy mamy na boisku typowe ustawienie z 2 napastników grających jeden za drugim ... co mogłoby przynieść pozytywny skutek - szczególnie teraz kiedy Iwan jest bez formy ...
vBulletin Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.