PDA

View Full Version : Katowice - Nasze Miasto


Strony : 1 2 3 4 5 [6]

Lars Ulrich
17-12-2011, 22:54
-No poszliśmy wczoraj do marketu.No troszkę jakby spaliłeś tym :rotfl:

borg
17-12-2011, 23:48
powiem tak.sam kupuje w markecie ale takze w sklepie nawet nie osiedlowym co klatkowym.w tym klatkowym kupuje gazety i pieczywo.
ale juz reszte kupuje w markecie bo jest po prostu taniej.szkoda mi wydac 6 zl na 2 litrowa cole kiedy w markecie mam to za polowe tego plus niejednokrotnie jeszcze doklejony gratis.markety takze sa dobre dajac duza liczbe miejsc pracy.nawet gdyby ich nie bylo a w ich miejsce powstalo by 40 sklepow osiedlowych to mysle ze market zatrudnia i tak 2 razy tyle osob niz te 40 sklepow.
ktos tu pisze ze markety sa nie Polskie i wykorzystuja ludzi,moze i to prawda.ale jak ma sie praca w naszych polskich sklepach ,,spolem,,?mysle ze tez tam miodu nie ma.

Fuhrer
18-12-2011, 01:10
Ja też popieram w znacznej części tutaj Juniora. Kompletnie nie przekonuje mnie argumentacja, że małe sklepy są lepsze, bo per saldo dają więcej miejsc pracy niż markety. Nawet gdyby tak było, to co z tego? Celem prowadzenia jakiejkolwiek działalności gospodarczej musi być zysk i efektywność, a nie mnożenie etatów. To może wprowadźmy przepis, że w Polsce mogą być tylko małe sklepiki (np. do 30 m.), w których można handlować tylko jednym asortymentem towarów (np. tylko warzywa, albo tylko nabiał, albo tylko wędliny, albo tylko środki do higieny osobistej lub tylko chemia gospodarcza - urzędnicy mieliby tutaj duże pole do popisu). Wtedy będzie zajebiście! Tysiące nowych sklepików, tysiące nowych miejsc pracy, setki nowych etatów dla przedstawicieli handlowych, którzy będą musieli tą masę sklepików obsłużyć itp., itd. Bzdura!

Żeby nie było, to nie jestem przeciwnikiem sklepików osiedlowych. Sam korzystam zarówno z hipermarketów, sklepów ,,Społem" jak i małego prywaciarza - wszystko zależy od tego, co JA (KLIENT) uważam w danym momencie za korzystne. I chciałbym, żeby tak pozostało. To my powinniśmy decydować nogami ( i swoimi portfelami), kto powinien na tym rynku zostać, a kto nie.

Jest jednak jedna rzecz, która mnie nie przekonuje - te słynne zwolnienia z podatków dla dużych sieci (nie wiem jak to wygląda teraz ale dawniej tak było). Warunki prowadzenia biznesu powinny być równe dla wszystkich!

Foxu
18-12-2011, 01:42
Na bank nie, gdyby tak było to jest Perfectum Mobile, Nobla z ekonomi dla pana kto to wymyślił!

Widac ze nie miales nigdy nic wspolengo z ekonomia.
Mikro czyli z punktu widzenia Twojego osiedla ktos moze stracic robote. Makro czyli z punktu widzenie (powiedzmy) miasta/wojewodztwa, market zatrudni pracownikow, fabryka zatrudni ludzi do sprostania zwiekszonym zamowieniom.

A druga rzecz to chyba chodzilo Ci o Perpetum Mobile.

Junior
18-12-2011, 07:46
A czy w Waszym rejonie zamieszkania, az tak drastycznie zmniejszyla sie liczba sklepow osiedlowych?

Atest
18-12-2011, 08:04
A czy w Waszym rejonie zamieszkania, az tak drastycznie zmniejszyla sie liczba sklepow osiedlowych?

Absolutnie nie,wręcz twierdze ze markety u nas to błogosławieństwo dla
ludzi w nich pracujących,bo innej pracy by nie znaleźli.(miasteczko 8 tysięczne). Znam tutaj bardzo wiele osób ,które prowadzę swoje małe sklepy
i twierdza,ze konkurencja się zwiększyła zdecydowanie ale dają radę i nikt
Nie ma zamiaru zamykać sklepu.
W takim miasteczku są 3 duże markety-oczywiście jak na nasze warunki.
Inna kwestia jest traktowanie pracownikow w tych placówkach.
To powinno zdecydowanie się zmienić.Śmieciowe umowy,praca często po godzinach itd.

Kawal rzeczywiście zjebalem:cham:

wojtaskatowice
18-12-2011, 08:42
Nie podniecajcie się tak z tym zatrudnieniem w marketach dużej ilości osób. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak że 70% pracujących tam osób to ludzie z agencji pracy tymczasowej ( worker, work service, interkadra....).
Dla dużej sieci sklepów jest to bardziej opłacalne gdyż:
1. nie płacą składek za pracowników
2. jeżeli ktoś idzie na urlop to firma swiadcząca usługi podstawia kolejnego pracownika
3. to samo dotyczy zwolnień lekarskich
4. umowy/zlecenie podpisywane są na 1 miesiąc, więc w razie redukcji etatów sklep nie musi wypłacać odpraw za zwolnienia z winy pracodawcy
5. mniejsze środki na socjalne
Pewnie znalazłoby się jeszcze kilka korzyści jakie z takiego zatrudniania ludzi ponosi sieć sklepów.
Niestety za wszystkie oszczędności korzystającego z tej formy zatrudniania ludzi muszą zapłacić osoby pracujące na umowę/zlecenie. Potrącenia składek idą z ich pensji, jak kolega nie przyjdzie do roboty to trzeba za niego odrobić i jak nie ma roboty to z końcem umowy dziękują ( bardzo rzadko ) za pracę. Ręce zacierają pośrednicy którzy zarabiają na czysto około 12% wartości wystawionej faktury za "świadczenie usług niewolniczych".

Bugi
18-12-2011, 10:40
Ja też popieram w znacznej części tutaj Juniora. Kompletnie nie przekonuje mnie argumentacja, że małe sklepy są lepsze, bo per saldo dają więcej miejsc pracy niż markety. Nawet gdyby tak było, to co z tego? Celem prowadzenia jakiejkolwiek działalności gospodarczej musi być zysk i efektywność, a nie mnożenie etatów. To może wprowadźmy przepis, że w Polsce mogą być tylko małe sklepiki (np. do 30 m.), w których można handlować tylko jednym asortymentem towarów (np. tylko warzywa, albo tylko nabiał, albo tylko wędliny, albo tylko środki do higieny osobistej lub tylko chemia gospodarcza - urzędnicy mieliby tutaj duże pole do popisu). Wtedy będzie zajebiście! Tysiące nowych sklepików, tysiące nowych miejsc pracy, setki nowych etatów dla przedstawicieli handlowych, którzy będą musieli tą masę sklepików obsłużyć itp., itd. Bzdura!

Żeby nie było, to nie jestem przeciwnikiem sklepików osiedlowych. Sam korzystam zarówno z hipermarketów, sklepów ,,Społem" jak i małego prywaciarza - wszystko zależy od tego, co JA (KLIENT) uważam w danym momencie za korzystne. I chciałbym, żeby tak pozostało. To my powinniśmy decydować nogami ( i swoimi portfelami), kto powinien na tym rynku zostać, a kto nie.

Jest jednak jedna rzecz, która mnie nie przekonuje - te słynne zwolnienia z podatków dla dużych sieci (nie wiem jak to wygląda teraz ale dawniej tak było). Warunki prowadzenia biznesu powinny być równe dla wszystkich!

Zgadzam się ze wszystkim, prócz stwierdzenia,że "Warunki prowadzenia biznesu powinny być równe dla wszystkich!". Niestety,ale w takim wypadku wszyscy powinni płacić równe podatki i za każdy wykonywany zawód powinno się płacić tyle samo. Jak równość,to wszędzie.

Lars Ulrich
18-12-2011, 10:44
A czy w Waszym rejonie zamieszkania, az tak drastycznie zmniejszyla sie liczba sklepow osiedlowych? bardzo dobre pytanie ! czekam na odpowiedzi.

jackss99
18-12-2011, 10:54
u mnie nie,ale badania pokazuja,ze ruch w hiper i supermarketach sie zmniejsza na rzecz mniejszych, lokalnych sklepików.

Lars Ulrich
18-12-2011, 11:08
No to oczywiste, jest taniej i większość produktów w jednym miejscu, wiadomo, że rzeczy typu mięso, czy warzywa czasem kupić u Teresy z kiosku, ale większość jednak przemawia za marketami, takie czasy

wojtaskatowice
18-12-2011, 11:58
u mnie nie,ale badania pokazuja,ze ruch w hiper i supermarketach sie zmniejsza na rzecz mniejszych, lokalnych sklepików.

A skąd Ty masz takie wyniki badań ???
Niestety nie masz racji. Wartość koszyka pozostaje bez zmian, jednak biorąc pod uwagę podwyżki cen trzeba przyjąć że jego zawartość albo się zmniejsza, albo konsument kupuje tańsze produkty. Jeżeli chodzi o średnią ilość paragonów w sklepach sieciowych to z miesiąca na miesiąc ta liczba rośnie.
Takie są wyniki badań Amer Nielsen.
Do tego dochodzą jeszcze dyskonty typu Biedronka, Lidl, Aldi które niestety AN nie udzielają informacji na temat ilości transakcji oraz ich wartości.

Topór
18-12-2011, 12:42
A czy w Waszym rejonie zamieszkania, az tak drastycznie zmniejszyla sie liczba sklepow osiedlowych?

W ogole sie nie zmniejszyła, ale do najblizszej biedronki mam 15 minut busem( pozdro Sasha), więc chcąc niechcąc chodzi sie do tych małych sklepów, w których jest drozej( z małymi wyjatkami)

Homer
18-12-2011, 12:46
Nie podniecajcie się tak z tym zatrudnieniem w marketach dużej ilości osób. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak że 70% pracujących tam osób to ludzie z agencji pracy tymczasowej

Totalna bzdura z tym 70%. Większość pracujących to zatrudnieni bezpośrednio przez market na umowę o pracę.

Junior
18-12-2011, 12:58
wojtas moze miec racje, jesli wliczysz w to wykladaczy towaru, sprzataczki, monterow itp.

wojtaskatowice
18-12-2011, 13:13
Totalna bzdura z tym 70%. Większość pracujących to zatrudnieni bezpośrednio przez market na umowę o pracę.

Przyjrzyj się jakie identyfikatory mają kasjerzy w jakimkolwiek hipermarkecie. Nie są to plakietki sklepu tylko firm świadczących usługi zlecone. Nawet nie masz pojęcia ile na każdym markecie pracuje merchandiserów ( wykładaczy towaru ).
Podam Ci tylko jeden przykład z brzegu. Na jakimkolwiek Realu w regionie śląskim usługi merchandisingowe świadczą przynajmniej 3 firmy ( Dema, Interkadra, PMT )
Z usług każdej z firm korzysta przynajmniej 20 producentów sprzedających swoje produkty w Real. Jeśli do tego przyjmiesz że sprzątaniem zajmuje się np. firma Aspen, która również nie podlega grupie Metro ( Real ) ochroną jakieś "security", transportem i logistyką np. Schenker itd to nie mów mi że nie uzbiera się 70%.

Pucha
18-12-2011, 14:57
Kompletnie nie przekonuje mnie argumentacja, że małe sklepy są lepsze, bo per saldo dają więcej miejsc pracy niż markety. Nawet gdyby tak było, to co z tego? Celem prowadzenia jakiejkolwiek działalności gospodarczej musi być zysk i efektywność,
Nie pisałęm ze mnie to nie przekonuje, ale dyskusje toczyłem z Juniorem który twierdził że markety tworzą więcej miejsca pracy, co nie jest prawdą, zwiększają bezrobocie.
Inna kwestią są zyski, tego argumentu nie kwestionuje, może dzieki marketom do budzetu wpływa więcej kasy niż gdyby ona miałą wpływać z mniejszych sklepów, ale ja wole aby kasa zostawałą U NAS, aby ją wydawali przedsiębiorcy niż aby nimi dzieliła gmina, czy tam urzad miasta - państwo, państwo zawsze zmarnuje większość tej kasy na urzędników, na budynki urzędów, na machlojki itd....

A druga rzecz to chyba chodzilo Ci o Perpetum Mobile.
Fakt, pomyliłem się z rozpędu :hihi: ale chodziło mi o to że markety i cała masowa produkcja, sprzedaż jest przystosowana po to ABY ZMNIEJSZAĆ KOSZTA, czyli ZMNIEJSZAŚĆ ilosc pracowników, posredników itd. i to jets logiczne że przez to spada zatrudnienie, a Junior twierdził/twierdzi że mimo znacznych większych zysków/wydajności marketów zwiększa się zatrudnienie, co jest mało logiczne, to tak jakbym miał zakłąd który szyje buty i bym go zmechanizował o 300% to jasne jest że bym nie potzrebował takiej ilości pracownikó jak wcześniej, z marketami jest tak samo.
I to że są większe zyski to też nei jest takie super, bo wole aby dwie osoby zarabiały po 1200 zł niż jedna 2400 a druga siedziała na bezrobociu, tą jedną osoba bezrobotna siedzi na zasiłku/bezrobociui i trzeba ją utrzymywać, a wraz z tym trzeba utrzymywać urzędników, urzędy, całą tą machine, ta osoba nie konsumuje podstawowych produktów żywnościowych itd. czyli nie pobudza wzrostu, a przyczynia się do generowania kosztów.
A jak pracują dwie, choć kiepsko zarabiają to napędzają gospodarke bo płacą na bilet miesięczny, nie przykłądają się do tworzenia rzeszy urzędników, nie ciągną zasiłku, zawsze pójdą do kina, czy wieczorem na piwo ;) itd.

Co do młaych sklepików, na mojej dzielnicy, w mojej okolicy padły 3 bardzo dobre małe sklpey z żywnościa od rolników (pierwsza klasa) utrzymały się żabki, jeden mały sklepki no i oczywiście market jak stoi tak stał.

Krzyś
18-12-2011, 15:31
A czy w Waszym rejonie zamieszkania, az tak drastycznie zmniejszyla sie liczba sklepow osiedlowych?

nie, ale czasem lokal zmienia właściciela.

Jeden właściciel jest od początku mego żywota.
Ale to stary wyjadacz:)

blazej
18-12-2011, 15:32
W ogole sie nie zmniejszyła, ale do najblizszej biedronki mam 15 minut busem( pozdro Sasha), więc chcąc niechcąc chodzi sie do tych małych sklepów, w których jest drozej( z małymi wyjatkami)

Ty masz 15 minut ale inni już nie.
w mojej okolicy mam tak

Biedronka 3 minuty
Biedronka numer 2 - 10 minut
Aldi 4 minuty
Lidl 10 minut
Lidl 2- 10 minut
Leclerc 10 minut

i to wszystko piechotą.
z osiedlowych sklepów utrzymał się jeden, który zawsze miał dobrą renomę. a było tych sklepów ze 4.( jeden wybuchnął :cham:)

Budus
18-12-2011, 16:07
kaj jest drugi lidl ? bo jeden to ten obok leclerca

IRAS
18-12-2011, 16:17
kaj jest drugi lidl ? bo jeden to ten obok leclerca

Na Kostuchnie, za Bażantowem.

blazej
18-12-2011, 17:07
kaj jest drugi lidl ? bo jeden to ten obok leclerca

drugi na dniach ma być przed Shellem na ligocie. No może nie na dniach ale skrzyżowanie się już buduje.

kolejne lidle powstały na Wełnowcu i Giszowcu zaraz za 3 garbami.

Junior
18-12-2011, 18:07
Nie pisałęm ze mnie to nie przekonuje, ale dyskusje toczyłem z Juniorem który twierdził że markety tworzą więcej miejsca pracy, co nie jest prawdą, zwiększają bezrobocie.

Skad takie dane?


Tesco Katowice zatrudnia 312 osob na uop, a nastepne tyle w czasie zwiekszonego ruchu przez posrednika. To malo? Dodatkowo uslugi swiadczy serwis sprzatajacy, wykladacze towaru, firmy odsniezajace, ochrona itd.


Idac Twoim tokiem myslenia trzeba zlikwidowac hale produkcyjne, maszyny, postep technologiczny.

Jurek
18-12-2011, 18:10
Tylko pojawia się pytanie ile małych sklepów padło przez Tesco i ile osób straciło pracę. Hipermarkety zabijają drobny handel.

LTS
18-12-2011, 18:33
Skad takie dane?


Tesco Katowice zatrudnia 312 osob na uop, a nastepne tyle w czasie zwiekszonego ruchu przez posrednika. To malo? Dodatkowo uslugi swiadczy serwis sprzatajacy, wykladacze towaru, firmy odsniezajace, ochrona itd.


Idac Twoim tokiem myslenia trzeba zlikwidowac hale produkcyjne, maszyny, postep technologiczny.

w magazynie centralnym tesco pod gliwicami docelowo ma pracować nawet 1000 osób (tysiąc).

I ktoś tu pisał że CH zwiększają bezrobocie?

jackss99
18-12-2011, 20:30
tesco jest w gliwicach, w kleszczowie jest kaufland.

ludzie w tym tesco przez 6 miesiecy byli czolgani po marketach, bo im sie otwarcie opoznilo, a teraz robia to samo co ich koledzy w anglii za 5 razy mniejsza kase, a kadra kierownicza i tak jest angielska.

Junior
18-12-2011, 20:33
Wiekszosc z nas robi to samo co Anglicy za 5 krotnie mniejsza kase.

LTS
18-12-2011, 20:37
hehe i chyba Junior zakończył dyskusję z kolegą jackss99 :cham:

Fuhrer
18-12-2011, 23:58
Zgadzam się ze wszystkim, prócz stwierdzenia,że "Warunki prowadzenia biznesu powinny być równe dla wszystkich!". Niestety,ale w takim wypadku wszyscy powinni płacić równe podatki i za każdy wykonywany zawód powinno się płacić tyle samo. Jak równość,to wszędzie.

Równe warunki prowadzenia biznesu a płacenie za każdy wykonywany zawód tyle samo, to chyba jednak nie to samo. Czy wszyscy powinni płacić równe podatki? Musielibyśmy zastanowić się co to znaczy ,,równe". Nie wiem czy mówimy o ewentualnym, hipotetycznym braku progresji w podatku dochodowym, czy o podatkach gruntowych czy jakichkolwiek innych. Mnie oczywiście rozchodziło się o to, że jeśli jeden obiekt handlowy płaci podatki, a drugi nie, to nie jest to do końca normalne.


Nie pisałęm ze mnie to nie przekonuje, ale dyskusje toczyłem z Juniorem który twierdził że markety tworzą więcej miejsca pracy, co nie jest prawdą, zwiększają bezrobocie.
Inna kwestią są zyski, tego argumentu nie kwestionuje, może dzieki marketom do budzetu wpływa więcej kasy niż gdyby ona miałą wpływać z mniejszych sklepów, ale ja wole aby kasa zostawałą U NAS, aby ją wydawali przedsiębiorcy niż aby nimi dzieliła gmina, czy tam urzad miasta - państwo, państwo zawsze zmarnuje większość tej kasy na urzędników, na budynki urzędów, na machlojki itd....

Hmm....ja nie jestem taki pewny, czy rzeczywiście zatrudnienie w tych małych sklepikach byłoby większe niż w tych hipermarketach. Zresztą wogóle w ostatnich 10-12 latach nie zauważyłem u mnie na Zawodziu jakiegoś masowego bankructwa małych sklepików. Jak były tak są (chyba nawet wszystkie), a nawet ostatnio pojawiły się nowe (przynajmniej dwa w TBSach).

Załóżmy jednak hipotetycznie, że jest tak jak piszesz, to co w tym złego, że obsługuje nas (klientów) mniej ludzi? To tak, jak gdyby mieć pretensje do tego, że w fabrykach są maszyny, które zastępują ludzi - gdyby tych maszyn nie było i wszystko trzeba by robić ręcznie, to pewnie brakowałoby rąk do pracy.

W temacie zysków zgadzam się z Tobą, że lepiej aby kasa zostawała w naszych kieszeniach, tyle że te małe sklepiki są niestety droższe.

Tevez
19-12-2011, 17:06
.
Inna kwestią są zyski, tego argumentu nie kwestionuje, może dzieki marketom do budzetu wpływa więcej kasy niż gdyby ona miałą wpływać z mniejszych sklepów, ale ja wole aby kasa zostawałą U NAS, aby ją wydawali przedsiębiorcy niż aby nimi dzieliła gmina, czy tam urzad miasta - państwo, państwo zawsze zmarnuje większość tej kasy na urzędników, na budynki urzędów, na machlojki itd....


I pozostaje u nas poprzez to, że kupujesz taniej.

Z ekonomicznego punktu widzenia chęć płacenia za coś drożej tylko po to, żeby dać zarobić rodakowi jest nie logiczna i pozbawiona jakiegokolwiek sensu.
Podałeś tam chyba wcześniej świetny przykład dotyczący fiata. Włosi poprzez swoje protesty dokładają się do tego, żeby kilku z nich miało pracę.

Dla gospodarki najlepsze jest to co jest najlepsze dla obywateli. Jeżeli masz kilo mandarynek za 3 zł albo kilo za 6 zl to powinieneś kupić te za 3zł (pomijając kwestie jakości) nawet za cene miejsc pracy Polaków.
Inny system to po prostu redystrybucja kapitału prowadząca na przyklad takich Włochów do sytuacji w której są teraz.

Tevez
19-12-2011, 17:13
Dodam jeszcze, że to że dzięki temu jest mniej pracy również zasadniczo jest zyskiem.
Ludzie wykonują tą samą prace (obsługują przecież caly czas tyle samo, a nawet więcej klientów) mniejszym kosztem.
Dzięki temu gospodarka nie straciła, a ludzie którzy nie pracują w marketach mogą zająć się czymś innym (założyć działalność, wymyślić jakąś usługe albo dobro, którym mogą zacząć handlować).

To tak jakby od jutro wymyślono nowy rodzaj paliwa, który pozwala jeździć na pełnym baku dwa razy dalej, a dodatkowo tankuje się go na tyle prosto, że pełną obsługe zapewniają automaty. Zastanówcie się czy nawet gdyby dystrybutorem była zagraniczna firma to Polakom opłacałoby się bardziej korzystać ze starej benzyny czy z nowej (i zwolnić mnóstwo osób pracujących w branży paliwowej)?

Pucha
19-12-2011, 17:22
Nigdzie nei napisałem że dzięki marketom są na 100% mniejsze ZYSKI, pisałem tylko markety zabierają miejsca pracy... chyba nie ma na ten temat dogłębnych badań więc sobie możemy gdybać.

Podałeś tam chyba wcześniej świetny przykład dotyczący fiata. Włosi poprzez swoje protesty dokładają się do tego, żeby kilku z nich miało pracę.
?
Do czego się dokładają (chodzi Ci o Tychy?), ja w sumie na razie nic nie pisałem o Fiacie, ale mógłbyś rozwinąć?

Tevez
19-12-2011, 17:34
A ja Ci tylko mówię, że nawet gdyby przez markety mnóstwo osób straciło pracę to dla gospodarki jest to dobre (jeżeli w tym samym momencie nie pogorszyła się jakość usług).
Włosi dosyć długi czas protestowali przeciwko utracie miejsc pracy w swoich fabrykach. W skutek czego rząd ruszył do pomocy z pakietem antykryzysowym i dopłacał (!) do nowych samochodów. W ramach tego, żeby jedni nie stracili pracy inni musieli im coś oddać. Identyczna sytuacja prowadząca do patologii.
Nie mówiąc już o tym, że przeniesli opłacającą się im produkcje fiata z Polski do nie opłacających się Włoch.

LTS
19-12-2011, 17:38
po co tu piszecie o fiacie jak jest to całkiem innego rodzaju sprawa.
Fiat to jedna z najważniejszych a może najważniejszych marek we włoszech.
I pomimo że załoga tam jest 3 razy mniej wydajna ( na przykładzie pandy) to i tak produkcję przeniesli tam bo zaczynało się robić u nich nieciekawie w zakładach. to sprawa całkiem polityczna. władze marki wiedzą o tym że wydajność jest dużo mniejsza niż polskich odpowiedników ale na obecny cas musieli tal zrobić.

nie ma co płakać bo gdyby tak polacy zrobili pewnie cieszylibyśmy się. tylko patrząc na naszych rządzących nikt nie miałby jaj podjąć takiej decyzji.

a tak btw.
Fiat planuje wprowadzić na rynek mniejsze auto od pandy i jego produkcja najpewniej trafi do tychów. no i trzeba zauważyć że włosi również produkują w tychach lancię ypsilon.

Lars Ulrich
19-12-2011, 20:20
Ale ja nie rozumiem stwierdzenia, że markety zabierają pracę ludziom, albo, że pracownicy w markecie mają gorsze warunki niż u sklepikarza, przykład Żabki, babki zarabiają tam po 4 zł na godzinę, święta nie święta, jedyne chyba kto traci to właściele budek osiedlowych, a nie pracownicy.

Krzyś
19-12-2011, 20:33
dziś coś kupić na potrzeby dzienne nie było możliwe.
Oszą w Miko. W koszyku piwko, cos tam do zjedzenia idę do kas, a tam kuźwa kolejki od chuja stania. Co 3 kasa czynna.
Zrobłem focha, oddałem sprzęt i do mojego sklepiku, łatwo i przyjemnie.

Ludki przed świętami wariują, ale to norma:)

Lars Ulrich
20-12-2011, 03:29
A w ogóle wyczytałem, że tramwaje śląskie chcą kupić 30 nowych ban i wyremontować 40km torów :) Jestem w szoku.

Bugi
20-12-2011, 11:04
A w ogóle wyczytałem, że tramwaje śląskie chcą kupić 30 nowych ban i wyremontować 40km torów :) Jestem w szoku.

haha,no właśnie "chcą" :hihi:

Lars Ulrich
20-12-2011, 13:11
Pisali, że w połowie lutego będzie przetarg :)

Pucha
20-12-2011, 13:16
A nie jest tak ze ten nowe bany są wymuszone na nas przez UE?
Z tego co pamiętam to coś do 2013 wszystkie bany powinny być przystosowane dla niepełnosprawnych, czyli nispododłogowe, więc pewnie i tabor wymaga renowacji skoro wszędzie mają jeżdzić niskopodłogowce, ciekawi mnie tylko jak to się odbije na cenach biletów... bo na bank KZK GOP wzmie kredyt bo UE wszystkiego nie dofinansuje.

Lars Ulrich
20-12-2011, 13:21
W drugiej połowie lutego 2012 roku Tramwaje Śląskie SA ogłoszą przetarg na kupno trzydziestu nowoczesnych i wyposażonych w system monitoringu tramwajów. Zobacz, czym obecnie dysponują Tramwaje Śląskie, a na jakie tramwaje mają ochotę.

Największą od dziesięciu lat inwestycję ma pomóc sfinansować Centrum Unijnych Projektów Transportowych, zaś umowa mogłaby zostać podpisana jeszcze w tym miesiącu. Natomiast przetarg zostanie ogłoszony dopiero po podpisaniu umowy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym.

Oprócz zakupu 30 nowych tramwajów spółka planuje wymienić 48 kilometrów torów.

Przedstawiciele Tramwajów Śląskich nie chcą rozmawiać na temat przetargu, który objęty jest tajemnicą.

A my zapytaliśmy ekspertów, które tramwaje mogłyby jeździć po naszych torach.

- Do tego przetargu kwalifikują się dwa modele produkowane w Polsce - mówi Piotr Wiśniewski z Klubu Miłośników Transportu Publicznego. - Jest to wagon Puma typu 118 N, produkowany w Poznaniu oraz wagon 205 We, który był testowany już dwa lata temu. Ich produkcją zajmują się zakłady we Wrocławiu. Oba bazują na klasycznym modelu tramwajów.

Modele te są częściowo niskopodłogowe. Mają ok. 30 metrów długości, czyli o 6 metrów więcej niż dobrze nam znane Karliki. Przednie i tylne drzwi będą miały schody - bo okazuje się, że tramwaje tego typu są bardziej odporne i lepiej nadają się na śląskie tory.

Co ważne, pojazdy będą miały rozbudowany system monitoringu. Obejmie nie tylko wnętrze wagonu, ale również trasę przejazdu. Ogrzewanie jest obowiązkowe, ale sprawa klimatyzacji jest jeszcze dyskusyjna.

- Oczywiście, że klimatyzacja powinna być - potwierdza Wiśniewski. - Przy naszym obecnym taborze lepiej jednak zainwestować pieniądze w jeden tramwaj więcej niż płacić za klimatyzację. Mamy jeszcze dużo starych wagonów, które nadają się do wymiany - zaznacza.

Te wagony - dodajmy - to stare modele 105N, które zaczęły być produkowane w 1975 roku. Niektóre z nich były remontowane, jednak część nadaje wyłącznie do wymiany. Planowany zakup będzie pierwszą inwestycją Tramwajów Śląskich w zakup fabrycznie nowych wagonów od dziesięciu lat. Ostatnim razem kupiono Karliki (po naszych torach jeździ ich 17). Później sprowadzano jedynie używane wagony z Niemiec czy Austrii, czyli popularne Helmuty i Sznycle.

Na przetargu skorzystają Katowice. To głównie po torach stolicy regionu mają jeździć nowe tramwaje. Tam też zostanie wyremontowanych 20 km torów. Odnowiona zostanie m.in. linia od Wesołego Miasteczka do pętli przy Stadionie Śląskim, odcinek od pętli Słonecznej do ronda oraz dwukilometrowy fragment torowiska z Katowic do Mysłowic i Sosnowca.

- To dla nas bardzo ważne, że tak duża część tej inwestycji będzie realizowana właśnie na terenie naszego miasta - mówi Maciej Biskupski, asystent prezydenta Katowic Piotra Uszoka. - Dzięki temu komunikacja publiczna znajdzie się na nowym, wyższym poziomie. Wiem, że inwestycja w Katowicach będzie kosztować 140 mln zł - dodaje

Krzyś
20-12-2011, 15:20
jakby jeszcze zrealizować plany yoo, to byłoby naprawdę super.

świstak
24-12-2011, 15:01
http://oi39.tinypic.com/17qt89.jpg

Niestety nie potrafiłem znaleźć tematu "Śląsk na zdjęciach" czy jak on się tam nazywał.

TedeGKS
24-12-2011, 15:05
A w ogóle wyczytałem, że tramwaje śląskie chcą kupić 30 nowych ban i wyremontować 40km torów :) Jestem w szoku.

będziesz w szoku także jak zapłacisz za bilet ulgowy niedługo 5zł

Topór
24-12-2011, 15:22
Świstak, ile lat temu było wykonywane te zdjecie?

świstak
24-12-2011, 16:16
Zdjęcie z tego roku.

Topór
24-12-2011, 23:11
Jaa , szczególnie ,że od zesżłego roku nie ma tego salonu sukien ślubnych ;)

Jas
24-12-2011, 23:15
Topór, świstak. Wydaje mi się, że zdjęcie wykonane zostało przy użyciu Sony Ericsson W810i nieco ponad dwa lata temu, bo 9 czerwca 2009 roku o 20:51 i 36 sekundy.

świstak
25-12-2011, 20:34
Dokładnie, sprawdzałem czujność. :lool:

zwierzak
27-12-2011, 01:33
Mała prośba od koleżanki:

Bardzo proszę o wypełnienie ankiety która jest mi niezbędna do pracy magisterskiej.
Ankieta dotyczy wizerunku miasta Katowice, jest ona całkowicie anonimowa.

Ankieta zawiera 29 pytań, w tym 4 metryczkowe.


Link do ankiety: http://www.ankietka.pl/ankieta/75501/wizerunek-miasta-katowice.html

Junior
27-12-2011, 07:20
Poszlo, ale nic o GieKSie :foch:

whyduck
27-12-2011, 08:13
Ja po wędlinkę, mięsko, rybki przed świętami sobie pojadę do tych co robią to u siebie. Pewne.

"wędlinka, mięsko, rybki"

kurwa jego mać !!! skąd ty się urwałeś człowieku ?

http://d37nnnqwv9amwr.cloudfront.net/entries/icons/original/000/004/077/Raisins_Face.jpg

Krzyś
27-12-2011, 10:14
"wędlinka, mięsko, rybki"

kurwa jego mać !!! skąd ty się urwałeś człowieku ?

http://d37nnnqwv9amwr.cloudfront.net/entries/icons/original/000/004/077/Raisins_Face.jpg

masz refleks

:rotfl:

sie miałeś czego dojebać

a co do tematu:

Na łyżwach dopiero po sylwestrze
Już na kilka dni przed Bożym Narodzeniem katowickie kryte lodowiska zostały zamknięte. Mieszkańcy będą mogli znów ślizgać się na nich po Nowym Roku. - To absurd, że takie atrakcje są nieczynne w ferie świąteczne - denerwują się katowiczanie.

Katarzyna Adamska ma dwóch synów - w wieku 7 i 10 lat. Cieszyła się, że podczas przerwy świątecznej, którą chłopcy mają w szkole od 23 grudnia do 1 stycznia, będzie okazja, by aktywnie spędzić czas w rodzinnym gronie. - Nie warto przesiadywać świąt tylko przy stole i przed telewizorem. Liczyliśmy, że w jeden dzień wybierzemy się na lodowisko, bo pogoda nie sprzyjała wypadowi na sanki - mówi pani Katarzyna.

Jednak na stronie katowickiego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który administruje krytymi lodowiskami w Spodku i Janowie, Adamska przeczytała, że ostatnie grudniowe ślizgawki zorganizowano tutaj w przedświąteczne środę i czwartek. - Pocieszyłam chłopców, że w takim razie pójdziemy na łyżwy po świętach. Jednak kiedy zadzwoniłam do MOSiR-u, usłyszałam, że obie ślizgawki będą czynne dopiero od 2 stycznia. To absurd zamykać lodowiska akurat w ferie świąteczne - denerwuje się pani Katarzyna.


Dyrektor katowickiego MOSiR-u był w piątek nieuchwytny, dlatego o wyjaśnienie sprawy poprosiliśmy pracownicę działu imprez. - To prawda, że w święta lodowiska są nieczynne, ale przecież to nic niezwykłego. W kalendarzu są czerwone kartki, a to oznacza, że pracownikom należy się wolne. Tak samo będzie w Trzech Króli - oznajmiła bez żenady.

Nie wyjaśniła, dlaczego lodowiska są zamknięte także między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem. Udało nam się jednak dowiedzieć, że prawdopodobnie w poświąteczny wtorek zalane zostanie odkryte lodowisko przy ul. Kościuszki.

Pani Katarzyna wraz z synami w świąteczną niedzielę wybrała się tymczasem na białego orlika przy ul. 11 Listopada w Sosnowcu. To zupełnie nowe lodowisko zostało po raz pierwszy otwarte właśnie w Wigilię i było czynne w pierwszy i drugi dzień świąt. Nadal można je bezpłatnie odwiedzać w godzinach od 9 do 15 (zorganizowane zajęcia dla uczniów) oraz od 16 do 21 (wstęp dla wszystkich mieszkańców).

W Wigilię i drugi dzień świąt w Sosnowcu czynna była też kryta ślizgawka przy ul. Zamkowej. - Okres świąteczno-noworoczny to czas, gdy ludzie mają więcej wolnego i potrzebują rozrywki. Są wówczas czynne kina, teatry i baseny, jeździ komunikacja miejska. Trudno, żeby miasto zamarło, bo wszyscy biorą urlopy - mówi Krzysztof Polaczkiewicz z wydziału informacji i promocji sosnowieckiego magistratu.


Zobacz więcej na temat:
lodowisko MOSiR Katowice

Baudolino
27-12-2011, 10:45
no widzisz - jeden artykuł i już mosir w trybie natychmiastowym urządza ślizgawki...

zwierzak
27-12-2011, 11:08
Poszlo, ale nic o GieKSie :foch:

Wiem, wiem też chciałem to wytknąć. Ale jedynie poza pytaniem, który obiekt kojarzy się z Katowicami, gdzie mogła być opcja z B1 to w innych pytaniach ciężko było mi się do czegoś przyczepić.

Jak wydaje się Wam, że gdzie mogłaby być GieKSa to dajcie znać. Ja chętnie jak wspomniałem zwróce na to uwagę :)

BTW. Co za debile pracują w tym mosirze...

Bugi
27-12-2011, 11:31
Wiem, wiem też chciałem to wytknąć. Ale jedynie poza pytaniem, który obiekt kojarzy się z Katowicami, gdzie mogła być opcja z B1 to w innych pytaniach ciężko było mi się do czegoś przyczepić.

Jak wydaje się Wam, że gdzie mogłaby być GieKSa to dajcie znać. Ja chętnie jak wspomniałem zwróce na to uwagę :)

BTW. Co za debile pracują w tym mosirze...

Średnia ta ankieta. Choćby brak "Mayday" w wydarzeniach na terenie miasta,a organizować chciał to u siebie i Poznań i Wrocław, brak wzmianki o GieKSie i czegoś tam jeszcze brakowało,ale zapomniałem :)

W każdym razie wypełniłem.

Krzyś
27-12-2011, 11:56
no widzisz - jeden artykuł i już mosir w trybie natychmiastowym urządza ślizgawki...

nooo i to z nakazu samego Prezydenta!:hihi:
Ale ... "śmieszne" są te godziny otwarcia: 17-19.
A co z resztą dnia? Dzieciaki mają wolne przecież.

A i te lodowsiko na Kościuszki nieprędko powstanie.
Wysokie temperatury.

Baudolino
02-01-2012, 15:01
kilka ciekawostek z blogu - warto...
http://bartlomiejjarzab.blogspot.com/

Jaworzno
02-01-2012, 15:56
Nie ma koleżanek, albo jest chemia albo nie ma :lol:

MiRO
04-01-2012, 17:40
wie ktoś czy ECHO TAXI jest nadal najtańszą korporacją w Katowicach czy ktoś ich przebija ofertą obecnie??

kosa
04-01-2012, 17:49
Był jakiś LIDER, ale chyba padł.

Więc najtańsi powinni być dalej. Choć ma wejść ktoś z Bytomia i jeździć za 1,4-1,6 za km...

NICKczemNICK
06-01-2012, 21:33
http://insilesia.pl/aktualnosci/artykul/11057/1/Grzegorz_Burzynski_rozpoczyna_sezon_startowy
mało kto ma pojęcie, że takie zawody się w ogóle odbywają w kraju, a tu katowiczanin startuje.

Pucha
16-01-2012, 21:43
Myśle że informacja pasuje.


http://onrslask.pl/wp-content/uploads/2012/01/plakat_wyklady_nsz.png

Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych na wydarzenie kulturalno – naukowe poświęcone historii Ruchu Narodowego. 28 stycznia o godzinie 16.00 w Katowicach przy ulicy Moniuszki 7 (6 piętro) odbędą się wykłady dwóch znakomitych historyków. W części pierwszej Leszek Żebrowski opowie o stosunku Narodowych Sił Zbrojnych do ludności cywilnej, a następnie rozpocznie się promocja książki dr. Wojciecha Muszyńskiego pt. „ Duch młodych. Organizacja Polska i Obóz Narodowo – Radykalny w latach 1934 – 1944. Od studenckiej rewolty do konspiracji niepodległościowej”. Po spotkaniu istnieje możliwość nabycia książek o tematyce narodowej, w tym najnowszej, prezentowanej na spotkaniu. Wstęp na konferencję jest wolny.

BadBoy
18-01-2012, 17:27
Umowę z wykonawcą pierwszego etapu przebudowy katowickiego Rynku podpisali w środę przedstawiciele władz miasta. Polsko-hiszpańskie konsorcjum wykona prace związane z infrastrukturą tramwajową, m.in. przesunie część torów i zmieni lokalizację przystanków. Zobacz, wizualizacje, jak to będzie wyglądało i mapkę z kolejnymi fazami przebudowy.

Miasto pierwotnie oszacowało przedsięwzięcie na 46 mln zł. W ubiegłorocznym przetargu wystartowało 12 firm. Zwyciężyło konsorcjum firm - NDI SA oraz Construcciones Y Promociones Building Bilbao Sociedad Anonima - proponując cenę ok. 28 mln zł.

- To nasza druga przygoda, jeśli chodzi o realizację inwestycji w Katowicach - przypomniał prezes NDI SA Jerzy Gajewski. Pierwszą była - przed kilkoma laty - budowa biurowca Chorzowska 50 oraz siedziby ING Banku Śląsku

Roboty ruszą w pierwszej połowie lutego. Radzimy: przygotujcie się na zamieszanie. W środę nadal nie było wiadomo, jak będzie wyglądała organizacja ruchu przez najbliższe 12 miesięcy. Jak zapowiadali urzędnicy objazdy będą ustalane wraz z postępem prac. A tramwaje, autobusy? Cóż, tu też sporo niewiadomych.

- Ruch będzie utrzymany na tyle, na ile to będzie możliwy - zadeklarował, dość ogólnie, Roman Urbańczyk, prezes KZK GOP.

Co nas więc czeka? Pierwszy etap przebudowy zakłada przebudowę torowiska na odcinku od Ronda do skrzyżowania ulic Kochanowskiego i Kościuszki. Tory na rynku zostaną przeniesione bliżej Zenita i Teatru Śląskiego, a główny przystanek przeniesiony w stronę Spodka. Znikną tory z Pocztowej, a tramwaje w dwóch kierunkach będą jeździły u. św. Jana. Powstanie też most tramwajowy nad rzeką Rawą.

Etap podzielony został na cztery fazy. Pierwsza z nich rozpocznie się w lutym i potrwa do 6 miesięcy. W tym czasie zamknięta zostanie ulica św. Jana, rozpocznie się przebudowa infrastruktury podziemnej, kanalizacji, jezdni i torów. Tramwaje będą kursowały w dwóch kierunkach, wahadłowo ulicą Pocztową. Z Pocztowej znikną miejsca parkingowe. Ruch kołowy ulicą będzie odbywał się tak jak obecnie - z rynku w stronę ul. Dworcowej (docelowo, po przebudowie będzie odwrotnie).

Gdy ul. Św. Jana zostanie przebudowana. Zamknięta zostanie ul. Pocztowa i dopiero wówczas rozpocznie się demontaż torów z jezdni.

Druga faza zakłada przebudowę torowiska w części ulicy Warszawskiej i 3 Maja - wówczas odcinki tych ulic zostaną zamknięte dla ruchu. Powstanie nowy skręt z ul. Św. Jana w ul. Warszawską.

Podczas trzeciej fazy nastąpi przesunięcie torowiska - na długości od rynku do ul. Moniuszki tory zostaną przesunięte na wschód, czyli bliżej Teatru Śląskiego.

W fazie czwartej zaplanowano przebudowę torowiska na alei Korfantego. Na czas tych prac tramwaje będą jeździły wahadłowo jednym torem. Zajęty będzie też jeden z pasów ruchu.

Jak deklaruje KZK GOP ruch tramwajowy między rynkiem a pętlą w Brynowie będzie przez cały okres robót zachowany. Przerwy w kursowaniu tramwajów mają występować czasowo, wówczas związek uruchomi autobusową komunikację zastępczą.

W czasie przebudowy św. Jana, autobusy tak jak obecnie, wyjeżdżające z rynku pojadą na południe ulicą Pocztową. Docelowo jednak przystanek zostanie przesunięty na północ, bliżej Spodka.

Koszt realizacji pierwszego etapu, to ponad 28 mln zł. Dopiero pod koniec pierwszego kwartału tego roku zostanie ogłoszony przetarg na drugi etap przebudowy, który zakłada przebudowę jezdni i pierzei Korfantego, a także infrastruktury podziemnej alei.

Nadal brakuje projektu zagospodarowania przestrzeni publicznych na samym rynku i placach, które powstaną m.in. przed Teatrem Śląskim, czy między Skarbkiem a bankiem ING. Na tę część przebudowy - projekt zagospodarowania przestrzeni publicznych na rynku - urzędnicy rozpisali międzynarodowy konkurs architektoniczny, rozstrzygnięcie ma nastąpić w czerwcu tego roku.

Podzielona na etapy przebudowa Śródmieścia ma potrwać do 2015 r. i kosztować w sumie ok. 288 mln zł.

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/495251,katowice-umowa-na-pierwszy-etap-przebudowy-rynku,2,5,id,t,sm,sg.html#galeria-material

IRAS
25-01-2012, 21:20
Profil urodzinowy FB: http://www.facebook.com/UrodzinyGieKSy
Wydarzenie na FB: http://www.facebook.com/events/112431678879351/

Klikać "Lubie To" , zapraszać znajomych do wydarzenia!

WSZYSCY DO MEGA!

Krzyś
08-02-2012, 12:42
Kolej wystawia na sprzedaż stadion w Piotrowicach

PKP wystawiło na licytację teren dawnego klubu sportowej w Katowicach-Piotrowicach. Już kilka lat temu przedstawiciele kolei mówili, że może tu powstać nowe osiedle. Chyba że zaniedbany stadion kupi miasto.
Dawny stadion to dla wielu mieszkańców Piotrowic i okolic miejsce szczególne. Swego czasu trenował tu m.in. słynny lekkoatleta Jerzy Chromik. Po 1945 roku przez wiele lat działał tu Kolejarz Piotrowice, potem KS Kolejarz. Cały kompleks obejmował m.in.: dwa boiska, salę sportową, korty i budynki klubowe. Z czasem miejsce popadło w ruinę. Boiska zostały zdewastowane, a w klubowych budynkach przez jakiś czas działała piwiarnia.

Pod koniec lat 90. obiekt na krótko ożył. Mieszkańcy zaczęli organizować na nim festyny. Na początku ubiegłej dekady przez jakiś czas działał tu też klub piłkarski Silesia 2000.



Już kilka lat temu PKP SA rozpoczęło przygotowania do sprzedaży kompleksu boisk i stojących tu budynków. Mówiło się wtedy, że w przyszłości powstanie tu osiedle.

Kolej właśnie ogłosiła, że 13 kwietnia odbędzie się licytacja terenu przy ul. Asnyka. Cena wywoławcza to 4,2 mln zł. PKP SA solidnie reklamuje dawny stadion. Na swoich stronach internetowych podkreślają, że "dzielnice Piotrowice i Ligota należą do tzw. południowych dzielnic miasta Katowice, które są szczególnie modne i lubiane przez potencjalnych nabywców nieruchomości gruntowych, domów oraz mieszkań".

Niewykluczone, że teren kupi miasto Katowice. - W budżecie zarezerwowalismy na ten cel 8 mln zł. W południowej części Katowic brakuje obiektów sportowych z placami zabaw, skateparkami i boiskami sportowymi. To może być miejsce rekreacji dla wielu osób, łatwo tu przecież dojechać rowerem. Można by też zrobić trasę crosssową dla rowerzystów, a w zimę trasę dla biegów narciarskich - mówi Tomasz Godziek, radny PO z Piotrowic i Ligoty.

Maciej Biskupski, asystent prezydenta Piotra Uszoka powiedział nam, że miasto zamierza kupić nieruchomość. - Chcemy, by katowiczanie nadal mogli uprawiać tu sport - mówi.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, urzędnicy chcą porozumieć się z PKP i przekonać kolej do rezygnacji z licytacji.


Oby to miasto kupiło!
Kawałek mojego życia ...

FANFOOTBALL
28-02-2012, 20:42
Wpadka w Feniksie. Klienci w jedzeniu znaleźli robaki

Zepsute mięso w lazanii i robaki w tagliatelle - tak zakończyła się kolacja dwóch klientek Silesia City Center, które po zakupach wybrały się do restauracji Fenix.

Do dziś robi mi się niedobrze na myśl o tamtym wieczorze - wzdryga się pani Katarzyna z Tychów. W miniony czwartek wspólnie z koleżanką z Lędzin wybrały się na zakupy do Silesia City Center. Zgłodniałe i obładowane reklamówkami postanowiły zrobić sobie przerwę w strefie restauracyjnej Silesii.

W Feniksie zamówiły włoskie specjały: lazanię z sosem bolognese i tagliatelle z polędwicą i pieczarkami. Już po kilku kęsach okazało się, że z daniami coś jest nie tak. - Koleżanka zauważyła, że mięso w jej lazanii nieładnie pachnie. Było mocno przyprawione, ale nawet ostre przyprawy nie potrafiły zdusić tego zapachu. W moim tagliatelle zauważyłam glistę - mówi pani Katarzyna.

Robak w makaronie

Oburzone wezwały menedżera restauracji, o znaleziskach na talerzach poinformowały zaś innych klientów restauracji. - Chciałyśmy ostrzec ludzi, by zwrócili uwagę na to, co im podano - mówi kobieta.

Menedżer początkowo nie dowierzał. Wtedy tyszanka ze swojego makaronu wyłowiła robaka. - Spąsowiał i przepraszał - wspomina kobieta. Dodaje, że chwilę po opuszczeniu restauracji zrobiło jej się niedobrze. Zwymiotowała w toalecie. - Chyba na jakiś czas daruję sobie wizyty w restauracjach - mówi.

W piątek rano o całym zajściu został poinformowany katowicki sanepid, zaś do warszawskiej centrali Feniksa trafiła skarga podpisana przez oburzone klientki.

Zepsuty filet na zapleczu

Reakcja inspektorów Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej była natychmiastowa. Wskazany lokal odwiedzili jeszcze tego samego dnia. - I znaleźliśmy uchybienia - mówi Elżbieta Jarosławiecka, kierowniczka sekcji żywienia w katowickim sanepidzie. - Na zapleczu był zepsuty filet z kurczaka i ryba po terminie przydatności do spożycia. Zwróciliśmy też uwagę na sztućce wielorazowego użytku. Były przechowywane w brudnym pojemniku - mówi Jarosławiecka. Dodaje, że zepsute mięso zostało natychmiast wyrzucone, a pojemnik dobrze umyty. Nie obyło się jednak bez kilkusetzłotowego mandatu i rachunku za kontrolę w wysokości 60 zł. - Katowicki Fenix będzie teraz monitorowany - zapewnia Jarosławiecka.

Wielu zadowolonych klientów

Sprawy nie chcą komentować w lokalu. Jeden z pracowników przyznaje, że miał wówczas dyżur, ale z pytaniami odsyła nas do właścicielki. - Bardzo nam przykro, że te panie o wszystkim poinformowały media, nam nie dały za to możliwości wyjaśnienia sytuacji - mówi Katarzyna Paszkowska, właścicielka Feniksa w Silesia City Center. Zapewnia, że nigdy wcześniej nie mieli żadnych skarg na jakość jedzenia. - Mamy wielu stałych zadowolonych klientów - podkreśla Paszkowska i dodaje, że jeśli klientki znów pojawią się u nich w restauracji, zostaną przeproszone.

Czy to tam obok MC'Donalds ten Fenix?

Stęga
28-02-2012, 21:05
dokładnie tam, zawsze myślałem, ze to to samo co Sphinx...

ozi64
28-02-2012, 21:29
Reakcja inspektorów Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej była natychmiastowa. Wskazany lokal odwiedzili jeszcze tego samego dnia. - I znaleźliśmy uchybienia - mówi Elżbieta Jarosławiecka, kierowniczka sekcji żywienia w katowickim sanepidzie. - Na zapleczu był zepsuty filet z kurczaka i ryba po terminie przydatności do spożycia. Zwróciliśmy też uwagę na sztućce wielorazowego użytku. Były przechowywane w brudnym pojemniku - mówi Jarosławiecka. Dodaje, że zepsute mięso zostało natychmiast wyrzucone, a pojemnik dobrze umyty. Nie obyło się jednak bez kilkusetzłotowego mandatu i rachunku za kontrolę w wysokości 60 zł. - Katowicki Fenix będzie teraz monitorowany - zapewnia Jarosławiecka.

Abstrahując od robaków w jedzeniu - za kontrolę Sanepidu kontrolowany musi z własnej kieszeni płacić nawet wtedy, kiedy nic mu nie wykryją czy jak to regulują przepisy?

Homer
28-02-2012, 22:19
dokładnie tam, zawsze myślałem, ze to to samo co Sphinx...

Bo to chyba kiedyś był Sphinx tylko coś tam się pozmieniało w spółce i niektóre lokale się wydzieliły i funkcjonują tak jak ten Feniks w Katowicach (są w SCC i na Korfantego).
Raz tam jadłem i rzeczywiście mięcho bardzo mocno przyprawione i odbijało się nim cały dzień :/ Polscy restauratorzy - nic nie może się zmarnować...

FANFOOTBALL
28-02-2012, 23:26
Abstrahując od robaków w jedzeniu - za kontrolę Sanepidu kontrolowany musi z własnej kieszeni płacić nawet wtedy, kiedy nic mu nie wykryją czy jak to regulują przepisy?

pewnie nie, wtedy kosztów nikt nie ponosi, ale oni są tacy, że zawsze się do czegoś dopierdzielą i tak będziesz płacił

siemion
01-03-2012, 12:28
Nie 2000 a tylko 500 podpisów potrzeba, aby zmienić prawo w Katowicach

Nie 2000 a 500 podpisów będzie wystarczyło w Katowicach, aby zgłosić obywatelski projekt uchwały. Decyzję o obniżeniu progu podjęli w środę katowiccy radni.

O zmianę wnioskowali przedstawiciele organizacji pozarządowych. Chodzi o inicjatywę uchwałodawczą. Przysługuje prezydentowi, klubom i komisjom rady, grupie co najmniej trzech radnych oraz do tej pory grupie co najmniej 2000 mieszkańców.

Próg obniżono, bo jak argumentowały organizacje pozarządowe, wymóg zebrania pod inicjatywą 2000 podpisów był trudny do osiągnięcia. Potwierdzeniem tej oceny ma być liczba inicjatyw uchwałodawczych przedłożonych na obrady sesji Rady Miasta - dotychczas radni głosowali jednie dwa obywatelskie projekty uchwał. Pierwszy dotyczył baru Europa, drugi - uruchomienia w mieście programu ulg dla rodzin wielodzietnych.

Uchwała wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w wojewódzkim dzienniku urzędowym.

http://katowice.naszemiasto.pl/artykul/1301005,nie-2000-a-tylko-500-podpisow-potrzeba-aby-zmienic-prawo-w,id,t.html#2aaef048bb3fc572,1,3,8

siemion
01-03-2012, 12:29
Od soboty uważaj na komunikację miejską. Sprawdź, jak dojechać przez centrum do pracy

Od soboty, 3 marca przystanki autobusowe z Rynku zostaną przeniesione na ulicę Mickiewicza i Sokolską, a w relacji Rynek-Brynów w obu kierunkach kursować będzie tylko linia nr 16. Linie nr 6 i 19 zmienią swój bieg.
Linie autobusowe 672, 672N i 910 od soboty odjeżdżać będą już spod ulicy Mickiewicza obok DH „Ślązak”. Swoją lokalizację zmieni także przystanek przy ulicy Kościuszki (obok Dworca PKP), który zostanie przeniesiony na ulicę Kopernika (przy Placu Miarki).

Linie 51, 600, 674, zamiast na Rynku przystawać będą natomiast na ul. Sokolskiej obok Filharmonii Śląskiej. Podobnie jak w przypadku linii 672, 672N i 910 przystanek z ulicy Kościuszki zostanie przeniesiony na Kopernika.

Linia tramwajowa nr 6 na Rynku skręcać będzie w kierunku Zawodzia, a pasażerowie z Placu Miarki i Brynowa, aby skorzystać z niej powinni najpierw dojechać do Rynku linią nr 16. 19 natomiast skręcać będzie w kierunku Placu Wolności.

Od 7 marca niewielkiej zmianie ulegnie lokalizacja przystanków na Rynku (linie nr 6, 16 i 19), które zostaną przesunięte o kilkadziesiąt metrów w kierunku Ronda (przed Muzeum Śląskie) oraz zamknięte zostaną ulice Św.

http://katowice.naszemiasto.pl/artykul/1300463,krotko-od-soboty-uwazaj-na-komunikacje-miejska-sprawdz-jak,id,t.html#2aaef048bb3fc572,1,3,8

Lars Ulrich
24-03-2012, 12:43
Byłem wczoraj w centrum popić. Wchodzę na Mariacką, dosyć pusto, wchodzimy do jakiegoś klubu i oczywiście pan kurwa selektor nie wiem do czego, ale się przypierdolił i nie weszliśmy, chyba do butów się przyjebał ... no to ja już kurwica i wyszliśmy... Postanowiliśmy coś zeżreć, no i weszliśmy do kebabowni na Mariackiej również. Wchodzę, zdejmuję kurtkę, odsuwam krzesło a zza lady słyszę "będzie pan coś zamawiać?" No to się pytam czy mogę się kurwa rozebrać z kurtki a ona dalej "no ale będzie pan coś zamawiać?" no to już chuj mnie strzelił totalnie jak kurwa w restauracji zanim zamówię baba się pyta czy coś będę zamawiał czy przyszedłem się wylać i jeszcze mnie kurwa chciała uspokajać "ale spokojnie" ... spokojnie wyszedłem. Idź pan w chuj z takim żartem. Dla mnie w ogóle paranoją jest płacić za wejście do jakiegoś klubu 2x2 m. Nie dość, że płacisz za wstęp, dwa kroki dalej płacisz za szatnię i to jeszcze się wycwanili i czasem pobierają opłatę od SZTUKI !! to jeszcze chlejesz rozcieńczone wódy za grubą pape...

Przynajmniej w Bobie był spoko klimat.

BRANIK_GT
24-03-2012, 12:47
Może na Mariackiej wiszą zdjecia "tego pana nie obsługujemy" jak w tym filmie Bareji :faja:

Szpic
24-03-2012, 15:13
. Nie dość, że płacisz za wstęp, dwa kroki dalej płacisz za szatnię i to jeszcze się wycwanili i czasem pobierają opłatę od SZTUKI !! to jeszcze chlejesz rozcieńczone wódy za grubą pape...

Przynajmniej w Bobie był spoko klimat.
mi w klubie chcieli wcisnac ze staram sie ich oszukac bo mialem kurtke z wpinanym polarem xD twierdzi ze oszukuje bo to dwie rzeczy nie jedna i nie z nimi takie numery

Bugi
26-03-2012, 14:52
Bo to chyba kiedyś był Sphinx tylko coś tam się pozmieniało w spółce i niektóre lokale się wydzieliły i funkcjonują tak jak ten Feniks w Katowicach (są w SCC i na Korfantego).
Raz tam jadłem i rzeczywiście mięcho bardzo mocno przyprawione i odbijało się nim cały dzień :/ Polscy restauratorzy - nic nie może się zmarnować...

Feniks został stworzony przez managerów Sfinxa. W pewnym momencie stwierdzili,że nie ma sensu nabijać kasy Sfinxowi i zakładają swoją sieciówkę,która będzie bliźniaczopodona. Wygląd,menu itp. Kumpel prowadzący Sfinxa mówił,że Feniks ma za sobą juz kilka przegranych spraw w sądzie.

kosa
02-04-2012, 13:06
http://mostdogruzji.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=193:spotkanie-z-pierwsz-dam-w-katowicach&catid=39:wydarzenia&Itemid=28

10.04.2012 w Rondzie Sztuki spotkanie z Sandrą Roelofs, czyli żoną Micheila Saakaszwilego (prezydenta Gruzji).

monk
08-04-2012, 22:09
http://www.wykop.pl/link/1100947/dekoracje-swiateczne-w-centrum-katowic/

Mziolo
09-04-2012, 01:03
Na przyszły rok będą :D hehe

galuś
15-04-2012, 14:23
http://www.mmsilesia.pl/409701/2012/4/14/starcia-narodowcow-i-antyfaszystow-w-katowicach-kilka-osob-zatrzymanych-zdjecia?category=news

POjeby ...

Waldas
23-04-2012, 13:32
Prezydent Katowic został nagrodzony w plebiscycie dziennika "Puls Biznesu". Zajął pierwsze miejsce w rankingu "Samorządowy Menedżer Roku 2011 w Województwie Śląskim".



Uszok odebrał nagrodę w czwartek w czasie gali w Teatrze Starym w Krakowie. Uczestniczyli w niej przedstawiciele biznesu oraz samorządowcy z trzech województw - śląskiego, małopolskiego i świętokrzyskiego.

Prezydentowi Katowic wyróżnienie wręczyła Patricka Deyna - prezes Bonnier Business Polska


W rankingu "Samorządowy Menedżer Roku" wyboru dokonują sami samorządowcy.


zrodlo: wybiorcza

Smoke
25-04-2012, 09:49
czy ktoś coś wie o Kato bikach? Mam nadzieję, że pojawią się i w tym roku, a majówka tuż tuż ;)

Mateusz
26-04-2012, 08:25
Baw sie tam u siebie na wiosce;)

Smoke
26-04-2012, 23:18
haha, tutaj nie ma perspektyw na dobrą zabawę ;)

Junior
27-04-2012, 06:23
Jest, Bukowa 1.

Pucha
30-04-2012, 14:34
10 Maja rusza 15. Festiwal Filmów Kultowych!

http://www.filmykultowe.pl/program/

Katowiccy Patrioci
30-04-2012, 23:35
http://forumgieksy.pl/showthread.php?p=586370#post586370

kosa
09-05-2012, 23:29
Skandaliczny mecz w Katowicach«

Dyskusja panelowa na temat piłki nożnej i przynależności narodowej zawodników na międzywojennym Górnym Śląsku

Czwartek, 10 maja 2012, godz. 19 | Archibar, ulica Dyrekcyjna 9, Katowice

Uczestnicy:
Thomas Urban, korespondent gazety Süddeutsche Zeitung w Warszawie, autor licznych publikacji, ostatnio: Schwarze Adler, weiße Adler. Deutsche und polnische Fußballer im Räderwerk der Politik oraz
Marcin Wiatr, pracownik naukowy Instytutu im. Georga Eckerta oraz uniwersytetu w Brunszwiku (Braunschweig)

http://www.instytut.net/pl/projekty/skandaliczny-mecz-w-katowicach/